Wątek: 31.08.2013 Toruń Turniej Lokalny - GRAJFER - Standingi, Raporty  (Przeczytany 2133 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Nowik

Pierwszy turniej na nową bańkę za nami, wszyscy starali się jak mogli, żeby zapełnić wolne sloty czymś sensownym, co nie jest łatwe w tak zróżnicowanej Kujawsko-Pomorskiej mecie, nie było lekko, ale było miło, a skończyło się to tak:

Standingi:

Rank   Player   Points   Ties
1   Rolewicz, Oskar (0302150017)   12   12500583 (Mermail)
2   Nowicki, Paweł (0301116034)   9   9500588 (ChainBurnTroller)
3   Miśkiewicz, Daniel (0302150567)   9   9270562 (Gladiator Fist)
4   Piłat, Jonasz (0302150029)   7   7333557 (Karakuri)
5   Urbanek, Patryk (0302150520)   6   6770401 (Six Samurai)
6   Zaborowski, Adam (0302151808)   6   6520520 (Evilswarm)
7   Chołostiakow, Marek (0302150139)   4   4520416 (Tin Gadget)
8   Zaborowski, Karol (0302151761)   3   3541437 (Six Samurai)
9   Cyrankowski, Michał (0301113838)   3   3395427 (Lightsworn Dragon)
10   Nagórka, Mariusz (0302150152)   0   562421 (Dark World)

Na draft poleciało 16 JOTL, wpadły m.in. Star Eater, Susanowo, XYZ Encore.

Gratulacje dla Belizariusza, 4:0 samo się nie zrobiło. Star Eater w Secret Rare dla niego.

Meta:



Chyba najbardziej zróżnicowana jak do tej pory, nie było łatwo się wgrać.

Decklisty TOP4:

1st Place - Belizariusz (Mermail)
(kliknij aby pokazać/ukryć)

2nd Place - Nowik (TrollChainburn)
(kliknij aby pokazać/ukryć)

3rd Place - Koala (Gladiator Fist)
(kliknij aby pokazać/ukryć)

4th Place - Jona (Karakuri)
(kliknij aby pokazać/ukryć)
« Ostatnia zmiana: 02 Wrzesień, 2013, 21:29:13 Nowik »

Itachi

Brawo dla Beliego :D
chętnie pooglądam decklisty TOP4 (nowik co chwila z innym deckiem)xD

Leo

Ciekawa meta. Losowaliście kto czym zagra czy jak? xD

jona

Ciekawa meta. Losowaliście kto czym zagra czy jak? xD

XD

Itachi

Ciekawa meta. Losowaliście kto czym zagra czy jak? xD
Proszę dajcie mu medal za ripostę miesiąca na cały wrzesień xD

Lampart

Poczekajcie jak wrzucę z czewy tam żaden deck się nie powtórzył xD

Frey



jona

W Toruniu byliśmy wraz z Belim już po 9, bo pociąg. Godzinę poźniej wchodziliśmy do Grajferu w towarzystwie Cyfrego i Nowika i- tu zaskoczenie- okazało się, że na stanie sklepu są tiny. Od razu wykupilismy cały zapas (2), ja potrzebowałem Bureia, Beli jakichś tam swoich kolorowych smoków. Mi wypadł z boosta Dracossack, sprzedałem Panu od Syren, coby wygrał XD Ludzie się zeszli, udało mi się zdobyć kolejnego Bureia, zalepić dziury decku jakimś crapem i nadszedł czas, aby rozpocząć zmagania.

Mój pierwszy pojedynek to gra z Ferbim i jego samurajami. Siadają do stołu zdałem sobie sprawę, że w zasadzie nic na niego nie mam w moim nowym decku i będę go musiał szybko zabić, żeby wygrać.

Pierwszy duel to chyba jedyna wygrana przeze mnie kostka tego dnia xd Słabo potasowane karty dały mi jakiś martwy wyciąg, opp w swojej turze próbował się wysypać, przeszkadzałem mu BoMem. Efekt końcowy to chyba 2 Samurajów i 3 tisy, stwierdziłem, że jeśli zaryzykuję z BRD, mogę ten duel bardzo szybko skończyć. No i przegiąłem, Solemn Warning, w efekcie -2 i OTK ze strony oppa w kolejnej turze. Z braku lepszych opcji dosideowałem Chain Disappearance, Prohibicje i chyba Sepll Shattering Arrow. Druga gra ciągnęła się długo, w końcu doszło do walki na topy po moim rozpaczliwym BRD. O wygranej Ferbiego zadecydowało chyba dobranie 2 kart z Six Samurai United i zabił mnie, 0-2.

0-1-0

Źle zagrałem te gry, jakoś tak na dziko i bez pomysłu, za co byłem na siebie zły. Kolejne losowanie i trafiłem na Michała - wiedziałem, że jakimś Twilightem gra, JD nadchodzę ;_;

Kostkę przegrałem, ale dosyć łatwo sobie poradziłem z playami przeciwnika- backrow nie był zbyt mocny i ogólnie mój wyciąg był okej (mój set up w tej grze to Star Dust, Star Eater i 2 tisy XD). Horror zaczął się w grze drugiej, gdzie po wywaleniu w pole Bureido i Stardusta nadziałem się na Peguin Soldiera- po tym wydarzeniu, mimo, że miałem 4 karty w ręce nie byłem w stanie się w zasadzie bronić, zabił mnie Chaos Sorcererem, byłem zły. W trzeciej nie miałem już litości i go zjadłem (2 Bureido i Burei chyba)- 2-1.

1-1-0

Trzecie losowanie, Maras krzyczy, że pewnie gramy razem, yep. Cudownie, dzień wcześniej zebrałem od niego baty na devpr0, kocham ten silny backrow xd Pierwsza gra do tyłu, nie dał mi grać swojego, po tym jak przegrałem kostkę. Sajd to 3 CD i 2 System Downy, podeszło Disappearance. Set tegoz, graj, Maras niewiele. No to ja summon Tin Goldfish i odpalam na to swojego Chain Dis, rozwaliłem mu jeden engine, weee xd Potem próbował się przebic przez Bureia Limiter Removalem, zadał mi o 1000 dmg za mało, sobie wyczyścił pole i rękę, umar. Zostały 4 minuty do terminacji, ludzie się zleźli, gramy. Znowu CD na Tina, tym razem jego własnego, jakieś dziwne przepychanki, brak dmg. Ostatnia tura, z topa Nisamu, myslę, zrobię Kowboja i wygram XD A Maras nope Veilerem i tak sie skończyło- remis.

1-1-1

Ostatnia gra to kolejny pojedynek z Samurajem, tym razem Grudziądzkim- Szinigamim. Nasze 2 gry trwały łącznie chyba z 5 tur. W pierwszej Szinigami zaczął z bardzo ofensywną ręką i, chcąc mnie zabić w kolejnej, oddał turę. Wpakowałem mu równo 8000 z pomocą Bureia i Nisamu podbitych Limiterem. W drugiej grze było w sumie podobnie, nawet zacząłem z Maxxem na ręce, znowu limiter i wystarczyło, żeby przebić się przez pole Karola, 2-0, gg.

2-1-1

Skończyłem na 4 miejscu, całkiem nieźle. Z draftu HTS cośtam. Generalnie to był pierwszy tur z nowym deckiem i pierwsze gry nim in real. Build sucks, dużo do pooprawki, bo nie pozbierałem sie jeszcze do końca po bance. Będzie lepiej. Ogólnie jak zawsze bardzo pozytywnie, fajna atmosfera, dobre trejdy, tiny są super. Propsy dla Nowika za organizację, do zobaczenia na kolejnym. Gratki Beli ;*
« Ostatnia zmiana: 01 Wrzesień, 2013, 20:34:34 jona »

Belizariusz

Raport będzie długi ale cóż, podjara jeszcze nie zeszła(pierwszy wygrany turniej w życiu, c'nie). to w ogóle był niesamowity i dziwny turniej co widać już po mecie.

Jeszcze dzień wcześniej nie miałem pojęcia co dokładnie wrzucę do decka, przeliczam nerwowo karty pisząc decklistę i cały czas wychodzi mi 35. Załamka. Niedobory wynikały z tego, że nie miałem dostępu do całego mojego side'a jak i do kilku ważnych kart. No nic, myślę sobie, najwyżej wrzucę jakieś g***o, co ma być to będzie.

Tak więc rano wstając na pociąg nie byłem w najlepszym nastroju. Na pocieszenie kupiłem sobie donuta i ruszyłem wraz z Joną w podróż PKP. Było całkiem miło bo pogoda była znośna i towarzystwo Jony zawsze spoko. Dotarliśmy, pokręciliśmy się przed grajferem i w końcu weszliśmy. Lokal całkiem fajny, pierwsze co robimy z Joną: dzień dobry, są puszki? Jona koniecznie potrzebował Burei zaś ja Tidala i Catastora. Puszki były, po jednej dla każdego(naprawdę ładne te tiny są, damn). Otwieramy, podziwiamy promki, z boostów crap i bujingi quiliq(czy jak on ma). Nagle słyszę śmiech - Jonie dropnął Ssacz! Wszyscy w szoku a fuksiarz nie wierzy w swoje szczęście. W mojej głowie szybka kalkulacja i decyzja "za ile kopsniesz?". Uznałem, że lepszej okazji do zdobycia Best Xyza nie będzie. Stanęło na 180 zł. Ja super happy choć portfel opustoszał, Jona super happy choć już bez Dracossacka. Potem już trady, śmichy chichy i ogólny czil. Dzięki Nowikowi udało mi się uzupełnić side'a jak i maina, w którego zdecydowałem się wrzucić francuską abyssdinkę, trzecie mst, 2 abysssoldiery i tidala(zawsze gram 3 ale trzeci jest w tinie, który przypadkiem wziął mi nocturn, stąd też moje problemy z deckiem i z sidem). Mermail dość daleki od moich planów, ale cóż, tak krawiec kraje jak mu materiał staje. W końcu zaczeliśmy.

vs Nowik (Chain Burn)

Zacząłem meczem z Nowikiem. Trochę obawiałem się jego DW, nie ma co, jedyny DW, którego się boję xd Zaczynam, linda w set i graj. Tymczasem Nowik... Zasetował 4 tisy i jednego stwora. Coś mi nie pasowało. W mojej turze okazało się co. Nowik znowu nas strollował i grał chain burnem! Zrzuciłem marksmana a on zaczął chain- z dwóch recklesów, jar of gree i acumulated fortune dobrał 7 kart. Aha. Miałem niezłą zagwozdkę. Na szczęście marksam pozbył się dla mnie marshmallona. Więc mógłbym wejść na czysto ale dostałem scarecrowem. Dalej już poszło. Ja wzywam kolejne siódemki, i atakuje, nowik mnie stopuje i od czasu do czasu jakiś ceasfire czy inflict barrel. Waliłem Gaią w Fadery i czekałem aż skończą mu się opcje. W końcu się udało(Nowik zrzucił 2 scary i 3 BFy, nice). Druga gra poszła szybciej, chociaż nie doszły mi decree a jemu doszedł D. Fissure. Udało się znowu wystawić silne pole. Ostatecznie wygrałem dzięki combo Scrap na lindę(dwa razy weszło) i fuksowi - mój zeequipowany Cetus zablokował jego Just Desserts i uratował mi mecz bo po chainie trapów zostało mi 700 hp. Damn. W końcu wygrałem.

2:0

vs Szinigami(Six Sam)

No proszę, mój stary znajomy z osłabionym Samograjem stanie naprzeciw mnie. Ucieszyłem się, lubię grać z Szinim xd Wygrałem kostkę, set lindy i mst, graj. Wystawił United, or razu MST poszło a potem się zaczęło. Jakiś Samuraj, a potem Kizan, Grandmaster i 2 Great Shoguny. NICE. Pewnie liczył na OTK, jednak pokrzyżowałem jego plany-Linda po Leeda i nie mógł się przebić. w mojej turze długo myślałem aż w końcu zdecydowałem. Wezwałem nowiutkiego Dracossaka, tokenki i Armory Arm do draco xd Zdjąłem jednego z szogunów a potem już poszło bo opp nie miał za bardzo opcji na Draco z 3600 do którego potem dołączył Abyssgejos. Także mimo przeciwności losu wygrałem. Drugiej gry za bardzo nie pamiętam ale przeciwnik nie miał za bardzo opcji na moje siódemki i ponownie musiał uznać moją wyższość, ha!xd

2:0

vs Szinigami Jr.(Verz)

Więc los kazał mi stawić czoła drugiemu z braćmi z zaborowskich, no cóż. Verzów nie lubię, darn, ale co pan zrobisz. Zacząłem dracossackiem i Leedem z ogólnym wysypem, eff Leeda sdiscardował mu Castora, yeah. Spodziewałem się, że już nic nie zrobi a tu co? Wystawił Bahamuta i zabrał mi draco. Niezły hand musiał być. Effem draco zdjął mi leeda i zajął się tokenkami. Zasetował też dwie karty. Myślę sobie, że mam nieźle przewalone. Miałem jednak tidalka(chociaz tylko z jednym materiałem do baniszu w grave) i linde. Rzuciłem Lindę do samobójczej szarży by zdobyć Mermaila 7 ale dostałem compulsą. Przetrwałem kolejną turę(ledwo) i kolejna próba zabicia lindy. Teraz się udało- Megalo zdjąłem jego bahamuta i w M2 wystawiłem Gejosa. Zdobyłem kontrolę nad grą i wykończyłem go kilka tur później. Zostało mi 300 LP. Fuuuks. G2 poszło szybciej, opp wystawił ophiona, zaatakował, ja sfera, on niszczy linde a z Lindy Pike zrzucający Heavy, yeah, jest fuks. Potem opp nie zdzierżył stormu Xyz 7 i mój trzeci win stał się faktem.

2:0

Potem długo patrzyłem na inne mecze, witając się z gąską a mianowicie ze Star Eaterem. Do rozegrania został ostatni mecz i byłem dość podenerwowany(pierwszy finał w życiu). Niemniej wiedziałem, że będę conajmniej drugi jako jedyny z 3:0.

vs Ferbi(Six Sam)

Znowu samograje. No cóż, lepiej niż te Glady Koali. Pierwsza gra to wymiana ciosów, mój maxx zatrzymał jego wysyp, potem wysypałem się ja i opp zszedł. Widziałem, że nie bardzo jest zaznajomiony z Mermailem co również działało na moją korzyść. Za to w drugiej grze znowuż odezwał się mój fuks(jesteśmy z Joną fuksiarskie grudziądzkie dzieci, nie a co). Opp się sypie w pierwszej, moja tura, i się zastanawiam co by tu... A ferbi rzuca Maxxa. Myślę sobie "tak chcesz się bawić". Setuje lindę, mst i kończę. Mało się nie nadziałem. Linda została cofnięta do ręki compulsą a opp zaczął się szykować na OTK. Ja nerwowo liczę pkt, rzucając veila na Blade Armor Ninja. GOD BLESS VEILER, zostało mi 700 LP. Potem już standardowy wysyp moich zabójczych siódemek wygrał mi grę.

2:0

I co? Imposibru, Belizariusz wygrywa tura ze statami 8:0, 4:0 xd jedyną grę urwał mi tego dnia Jona przed turem xd Karty najwięcej dające? Zdecydowanie Tidal, który jest po prostu super, stalluje, dobija i pozwala na XYZ 7. Jeśli któryś duel źle opisałem to mnie poprawić, wiadomo memoria fragilis est i pamięć wiele rzeczy przeincza. propsy za tur Nowik, Jona propsy za dropnięcie Draco i Top4:)

mój dziurawy mermail:
(kliknij aby pokazać/ukryć)
« Ostatnia zmiana: 01 Wrzesień, 2013, 21:21:25 Belizariusz »

Szinigami Jr.

Około 10 wyruszyliśmy z bratem do Torunia. Dojazd autostradą bardzo dobry i już po pół godzinie byliśmy w Toruniu. Trochę zajęło znalezienie Mostowej, a potem Grajfera, ale ok. 11 z hakiem byliśmy na miejscu. Pozostali już byli. Szybko się przywitaliśmy, dokonaliśmy kilku wymian i przekazaliśmy decklisty. Nie spodziewałem się zbyt dużo po moim niepełnym i robionym na wiarę Verzu, ale liczyłem że coś się uda urwać. Gra zaczęła się trochę po 11:30.

Runda 1 vs Kehen (Dark World)

(kliknij aby pokazać/ukryć)

WIN 2:0

Gdy poszedłem oglądać pozostałe pojedynki, zorientowałem się, że kolegę pokonałem w ok. 10 minut i wszyscy dopiero G1 kończyli. Zdążyłem wyłapać kto czym gra, jak się później okazało niepotrzebnie.

Runda 2 vs Maras (Tin Gadget)

(kliknij aby pokazać/ukryć)

WIN 2:0
2:0:0
Ten pojedynek był znacznie dłuższy i męczący. Zrobiłem sobie krótką przerwę, nawet nie spojrzałem jak sobie inni radzą.
Upewniłem się kto jeszcze ma dwie wygrane i trafiło na Beliego

Runda 3 vs Belizariusz (Mermail)

(kliknij aby pokazać/ukryć)

LOSE 0:2
2:1:0

Jedynym graczem, który miał taką samą statystykę co ja był Nowik. Jak się okazało, strollował wszystkich i grał Chain Burnem. Aż nie chce mi się pisać o mojej kompletnej bezradności, ale jak o wszystkim to o wszystkim.

vs Nowik (Chain Burn)

(kliknij aby pokazać/ukryć)

LOSE 2:0
2:2:0

Co tu dużo mówić, 6 miejsce nie jest złe, zwłaszcza przy niepełnym Verzu. Statystyki takie same jak na W.T.F. Z drafta zgarnąłem potrzebnego mi Herald of Pure Light i jakieś Rare karty. Jeszcze chwilę pogadałem z ludźmi i razem z Szinigamim się zbieraliśmy.
Turniej był świetny. 10 graczy to całkiem przyzwoita liczba jak na lokal. Atmosfera przezacna, żadnych spin ani nic. Grajfer trochę ciasny, szkoda że Feniks był niedostępny.
EDIT. Byłbym zapomniał. Gratulacje dla TOP 4 i każdego z moich przeciwników za bardzo dobrą grę.
« Ostatnia zmiana: 02 Wrzesień, 2013, 14:45:05 Szinigami Jr. »

Nowik

Decklisty TOP4 z wyjątkiem koali stoją w pierwszym poście. ;)

Itachi

jezu, bez nawet jednego big eye'a, po stokroć brawa Beli xD

Nowik

jezu, bez nawet jednego big eye'a, po stokroć brawa Beli xD

Taka bieda, że nie ma nawet czego kraść big eyem :D

Belizariusz

e tam, Shi Ena czy innego Burejdo by się podkradło ale cóż, Bigaja nie ma, zostaje biedacki dracossack xd

Itachi

jezu, bez nawet jednego big eye'a, po stokroć brawa Beli xD

Taka bieda, że nie ma nawet czego kraść big eyem :D
napewno w twoim burnie coś by ukradł xD

Koala

W tym Burnie nie było czego kraść, wiem bo to ode mnie go Nowik dostał xd, ja grałem czymś takim:
2 Brotherhood of the Fire Fist - Bear
1 Brotherhood of the Fire Fist - Gorilla
2 Elemental HERO Prisma
1 Gladiator Beast Bestiari
2 Gladiator Beast Darius
2 Gladiator Beast Equeste
3 Gladiator Beast Laquari
1 Gladiator Beast Murmillo
2 Test Tiger

1 Dark Hole
2 Fire Formation - Tenki
1 Fire Formation - Tensu
2 Pot of Duality
2 Forbidden Lance
1 Forbidden Chalice
1 Book of Moon
2 Mystical Space Typhoon
1 Enemy Controller

1 Bottomless Trap Hole
1 Torrential Tribute
1 Compulsory Evacuation Device
3 Gladiator Beast War Chariot
2 Horn of the Phantom Beast
1 Call of the Haunted
2 Waboku

Extra:
2 Fire Fist - Tiger King
2 Gladiator Beast Gyzarus
2 Gladiator Beast Essedarii
1 Gladiator Beast Heraklinos
1 Maestroke the Symphony Djinn
2 Number 39: Utopia
1 Photon Papilloperative
1 Gagaga Cowboy
1 Leviar
1 Leviathan
1 Zenmaines

Side jeszcze w sporej budowie, a w mainie brakuje na pewno A Hero Lives, ale patrząc po meczach zaczyna to w miare ładnie chodzić, mecz z Ferbim przegrałem jedynie, dlatego, że z Topa dobrałem 2x Chariota i Horna nie mając potwora na polu, a on mnie dobił Maxem xD. Turniej Spoko, czas sie szykować na wiekszy Event Kujawiaki!

Itachi

W tym Burnie nie było czego kraść, wiem bo to ode mnie go Nowik dostał xd, ja grałem czymś takim:

wim hopie, sarkazm to był :*

Koala

W sumie Pianka by mógł sobie zabrać :D, to może Nowik już jakieś ogłoszenie kolejnego Toura ? Cosik na początku października ? :D

Nowik

Jakoś na dniach pojawi się informacja, czekamy na to co z Bitwą...

Itachi

wiadomo wl że jakieś info ma być z Bitwą?

Nowik

wiadomo wl że jakieś info ma być z Bitwą?

Komór coś pisał na FB przedwczoraj jakoś.

Fifi

ponoć 28 jest.

Link sponsorowany
 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Ostatnio
Ostatnio 29 Lipiec, 2013, 12:41:48
Maras
Ostatnio 31 Sierpień, 2013, 09:47:35
Michał
Ostatnio 04 Październik, 2013, 22:14:16
Michał
Ostatnio 05 Czerwiec, 2018, 22:05:19
Variuss
Ostatnio 24 Czerwiec, 2018, 22:44:33
Variuss