Wątek: [01.04.2020] Yu-Gi-Oh! TRADING CARD GAME Official Rules Update  (Przeczytany 651 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Izorist


Zmiany w Master Rules, które zostały ogłoszone dla OCG wchodzą w życie również w TCG z dniem 1. kwietnia 2020.

« Ostatnia zmiana: 21 Grudzień, 2019, 22:42:44 Izorist »

Yano

Jak zbanują takie karty jak Ultimaya, Bahamut shark i im podobne, które wzywają karty nie po bożemu z extra to nie mam problemu z tą zmianą. Jest nawet calkiem ok, bo zwalnia trochę miejsca w extra, a również nie wyłącza kompletnie linków z gry. Linki miały naprawić pendulum, a wyszło jak wyszło że wszystko dostało rykoszetem. Kwestia, że przy tych zmianach niektóre karty muszą wrócić na liste. Trish np. nie widzę na więcej niż 1, bo znowu zaczną się synchro handloopy. Junk speeder tylko czeka na potencjalne combo abusujące, TG hyper librariana też trzeba ustawić na 1/0. Myślę że po Eternity Code dostaniemy bardzo dużą banlistę, która prewencyjnie położy pewne karty i zabije resztę starej mety lub poczekają 2-3 tygodnie po zmianach i dopiero wtedy dadzą banliste by posprzątać problemy. Jednak jak najbardziej jest to dla mnie ok, bo każdy deck uwalony MR4 dostaje drugą szanse.
« Ostatnia zmiana: 23 Grudzień, 2019, 10:13:18 Yano »

Entelarmer

Zacznę od moich subiektywnych uczuć, żeby mieć to z głowy:

(kliknij aby pokazać/ukryć)

No dobrze, a teraz kubeł zimnej wojny. Jakkolwiek podoba mi się ta zmiana z oczywistych przyczyn, to szykuje się najbardziej porąbany format w historii. Nie podobają mi się dwie rzeczy:

Primo, to dla mnie ostateczny dowód, że Konami nie ma pojęcia, co robi. Przy MR 4 można było jeszcze to zrozumieć: nerf Pendulumów był tylko częścią większych zmian, a te miały bardzo wolny start. Jasne, na papierze mechanika była OP, ale nie było problemu dopóki nie wyszły durne rzeczy abusujące masowe Monster Reborn, więc można zrozumieć, że Konami jak to Konami, "nie przewidziało" i wprowadziło drobną poprawkę.

Tu jednak mamy inną sytuację: to nie są nowe zasady, to jest MR 3,5 albo 4,5, czy też - jak ja to nazywam - Master Rule WDG (We Dun Goofed). O ile nie potwierdzą się plotki o tym ogłoszeniu w styczniu, to Konami po prostu wrzuciło wsteczny bieg i niemal całkowicie wycofało się z poprzednich modyfikacji. I to, ile, nieco ponad dwa lata po ich wprowadzeniu? Taaa...

Secundo:  ta zmiana nie robi nic na obecny power creep, wręcz przeciwnie. Tu mamy dwa problemy. Pierwszy jest taki, że wszystko to, co działa obecnie, będzie działać na nowych zasadach (poza Extra Linkiem, ale to wystarczyło by dosłownie traktować zasadę "jak zajmujesz jeden Extra Zone, to drugi jest oppa" i po problemie).  A jak dobrze wiemy, Linki tak bardzo spowolniły grę, że Maxx "C" musiało dostać bana (mimo wyśmiewania propozycji wrzucenia go na 0/1 w poprzednich latach, ,a już wtedy nie brakowało spamujących decków), granie klasycznych trapów niemal zupełnie wyszło z mody i nikt się nie dziwi, że istnieje de facto spell speed 2 Dark Hole w turze oppa (czytaj: Nibiru, the Primal Being; tak, ten opis to lekka przesada. Lekka). A teraz dodajmy do tego wszystkie te decki, które "kochaliśmy" przed MR 4, lecz z dodatkowym Extra Zone, coby w teorii można było mieć 5 czy nawet 6 potworów z extra na polu.

Druga sprawa jest taka, że przez ostatnie dwa lata nikt nie robił kart oraz banlisty z myślą o synchro/fusion/xyz spamie. W efekcie - tak jak wspomniał Yano - jest cała masa rzeczy, które przy MR4 były akceptowalne lub wręcz słabe (czytaj: nie było sensu ich grać), a od kwietnia mogą sprawić, że wszyscy będziemy zgrzytać zębami. Trishula, Dragon of the Ice Barrier, Ultimaya TzolkinJunk Speeder to najbardziej oczywiste przykłady, ale bez wątpienia jest tego o wiele, wiele więcej (Elemental HERO Stratos pozdrawia). Dodajmy do tego drobne dodatki do starych decków, nawet takie, jak F.A. Dawn Dragster. Nie zapominajmy też o linkach - nie ma przymusu z nich korzystać, ale Crystron Halqifibrax czy Cross-Sheep mogą robić za porąbane extendery.

W tej sytuacji to jest praktycznie pewne, że czeka nas ogromna banlista, być może największa w historii. W przeciwnym razie może się okazać, że niektórzy będą z utęsknieniem wspominać "zbalansowane Pepe".

A teraz przepraszam, muszę się na nowo nauczyć kilkuset zagrań w D/D i zredukować extra deck.

kuros

może meta będzie tak silna, że oddadzą skaj strajkera :D
myśle  że karty typu azatot pójdą szybciutko na bańke , lub też oddadzą karty typu max :)
bo jak nie, to znów kostka format ...

Yano

Maxx jest niezdrowy dla formatu. Mamy nibiru, dark ruler no more, więc nie ma sensu oddawać tego raka zwłaszcza, że jeszcze mamy dostać noblemana. Strajkera nie oddadzą bo każdy deck będzie to grał dla darmowych plusów i extendowania tak jak orcust obecnie, więc nie widzę powodu by cokolwiek mu oddać. To tak jakby powiedzieć oddajmy broadbulla zoo oraz dridenta na 3. Skutek łatwy do przewidzenia. Ta zmiana ma na celu przyciągnąć starych graczy, którzy lubili decki typu blackwing które zostały zarżnięte przez MR4 i musiały czekać na swojego linka. Nie mówiąc już o chociażby fluffalu, który też nie może grać pod MR4, więc w zasadzie ta zmiana sprawi że pojawi się więcej decków w formacie. Najbardziej ta zmiana uśmiecha się przykładowo shaddollom, które wyjdą w lutym, a zmiana wchodzi w kwietniu. Wymusi to trochę inne podejście do budowania side, więc pewnie wrócimy do grania Dimensional barrier. Zobaczymy, nie można na to patrzeć przez pryzmat obecnej mety bo pewnie zabiją wszystkie decki co grają teraz.

Lista przed wejściem zmian będzie masakrycznie wielka, bo dużo rzeczy trzeba będzie znowu na niej położyć. Stratos przykładowo może sobie zostać na 3, bo linki wspierające hero oraz nowsze karty mają restrykcje, które ograniczają tylko do archetypu więc spoko. Problem zaczyna się, gdy z bahamut sharka wstawiasz żabę. Dużo kart pójdzie na bana, ale sądzę że finalnie te zmiany będą na lepsze bo dużo ludzi będzie zadowolonych. Handloop z trish, TG który pozwala na wstawienie tych 6 Quasarów/blazarów, takie decki niestety będą musiały oberwać hitami dla zdrowia formatu. Ważne, że konami zrozumiało swój błąd, a z perspektywy designu nawet jeśli mają test team to nie ma fizycznej opcji, by sprawdzili wszystkie warianty tego co może się stać.

Format będzie można podsumować pewną frazą wypowiedzianą przez orczego czarnoksiężnika "Infinite possibilities"
« Ostatnia zmiana: 23 Grudzień, 2019, 16:34:06 Yano »

Chris Cornell

MR4 było, żeby sprzedawać linki. Linki się skończyły, wchodzi nowa mechanika, wracamy do starego. Tu nie ma co dorabiać teorii, MR4 było po to, by uczynić nowe karty niezbędnymi, nie by zwolnić grę. Jesii ktoś myśli "chcieli dobrze, ale jak zwykle nie wyszło", to jest naiwny. Nie chcieli dobrze (wolniej), tylko chcieli zmusić graczy do kupowania nowych kart.

Mnie ta zmiana cieszy, bo pogram sobie Shaddollami, które są moim drugim ulubionym deckiem ever. A skoro spam jest i tak nieunikniony, to wolę sobie spamować różnokolorowymi kartami, a nie tylko niebieskimi.

Yano

Jak linki się skończyły, skoro są one nawet w MR5 świetną opcją do zwalniania sobie miejsca na polu pod dalsze summony? Są lepszą wersją synchro, która jest generyczna i nie ma wymagań poza konkretnym typem karty, więc nie widzę powodu by dalej nie wydawać dobrych linków wspierających archetypy.

W założeniu linki miały przyciąć pendulum, a że wszystko dostało rykoszetem to shiet happens. Pendulum jak weszło też miało wyprzeć stare mechaniki i być tą dominującą, która jednak stała się za bardzo problematyczna z czasem. No bo nie czarujmy się soul charge co turę z samych skal to średnio zbalansowana rzecz.

Zawsze zmusza się gracza do kupowania nowych kart. Czy to przez wydawanie stapli w formie secretów, czy to wydawanie tierów w wysokim rarity lub shortprintowanie kluczowych kart. Linki uczyniły wiele decków silniejszymi, bo mogły floatować bez potrzeby wchodzenia w synchro lub interakcji z oppem. Przykładowo dla BA MR4 dało bardzo dużo opcji gry patrząc na chociażby sekka buildy lub block dragona, o którym nikt wcześniej by nie pomyślał bo się nie opłacało. Climbowanie się i float kart po plusy to jedna z zalet linków, której nie można im odmówić. ABC też na tym bardzo skorzystało, gdy po tag out bustera miałeś masakryczne plusy z literek. Kwestia, że nie każdy deck dostał od razu linka którego potrzebował i dlatego ludzie narzekali.

Dodatkowo LVP3 mamy jeszcze dostać, a pewnie nie wydadzą tego do kwietnia. Zawsze będzie opcja sprzedaży linków, nawet jeśli same nie będą ograniczać pozostałych mechanik ze względu na powyższe, więc ja jestem daleki od stwierdzenia, że się skończyły. Powiedziałbym, że jeszcze dużo archetypów nie dostało własnego linka co daje opcję żerowania na fanach danego archetypu. Nie każdy deck potrzebuje linka, a mimo to je dostaje - patrz fire fist. Zwłaszcza, że dopiero dostaliśmy jednego linka z serii link 5. Muszą w końcu dojść jakoś do wszystkich strzałek nie? ; p

Link sponsorowany
 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Ostatnio
Ostatnio 18 Sierpień, 2013, 14:33:25
Chris Cornell
Ostatnio 17 Luty, 2017, 13:03:45
Kanashimi Tomo
Ostatnio 27 Czerwiec, 2018, 14:49:53
Lampart
Ostatnio 12 Listopad, 2019, 15:16:52
Drzymorda
Ostatnio 21 Grudzień, 2019, 00:42:18
Izorist