Meta jest do bani i banlista też. xD Moje oczekiwania:
BANY:
-
Snatch Steal - raczej nie muszę tego nikomu tłumaczyć - każdy widzi co ta karta potrafi.
Raigeki bywa idiotyczne, bo czyści pole bez kosztu ani wymagań. To jest gorsze, bo nie dość, że potwór znika z pola to jeszcze potencjalnie zwiększa ilość obrażeń jaką zbieramy, bo ukradziony potworem można bezproblemowo zaatakować. Gratisowe lp w standby niewiele znaczą, bo i tak zwykle ich nie doczekamy. Sporadycznie może posłużyć jako narzędzie do top-deckowego comebacku, ale moim zdaniem nieskontrowany zbyt drastycznie przechyla szalę wygranej w drugą stronę. Mam nadzieję, że SS nie dostanie reprinta w Premium Goldzie, bo inaczej pozostanie z nami przynajmniej na jeszcze jeden format. ;o
LIMITY:
Jakiś Burning Abyss monster - oczywiście, któryś z tych wydanych w Duelist Alliance, bo to głównie one są odpowiedzialne za power playe w BA. Czemu nie TGU? Bo i bez niej deck wywala po dwa Dante w stół w pierwszej turze. Najchętniej widziałbym limit dla
Dante, Traveler of the Burning Abyss, ale to byłoby zbyt brutalne.

Cir lub Graff na 1 wystarczy. BA wydane w późniejszych setach są tylko dodatkowymi opcjami na różne okazje więc nie ma sensu ani potrzeby ich podcinać.
Sangan lub
Witch of the Black Forest - czas najwyższy, aby choć jeden z tych uniwersalnych searcherów powrócił do gry. Ich era minęła już dosyć dawno - teraz są najzwyczajniej w świecie już za wolne. Bardziej skłaniałbym się ku odbanowaniu wiedźmy, gdyż Sangana może abusować na dużą liczbę sposobów: na oczywistej TGU rozpoczynając, poprzez jakieś
Crane Crane aż po
Crush Card Virus, który ze względu na erratę również niebawem powróci do gry (Sangan byłby idealnym, splashowalnym potworem pod jego aktywację). Wiedźma z drugiej strony ma trochę większy i ciekawszy zakres wyszukiwania (monarchy, Fiendy czy chociażby DAD), ale nie ma zbyt wielu dobrych (i darmowych) sposobów na jej summon/search bezpośrednio z decku czy darmowy revival.
Tribe-Infecting Virus - dawniej niesamowicie potężny
Lightning Vortex na nogach, obecnie jedynie ciekawa opcja do side decku (lub support dla mermaila?...). Raigeki czy nawet Dark Hole zdeklasowały tę kartę o lata świetlne. Myślę, że powinna wrócić, nawet jeśli tylko na próbę. Nie sądzę, żeby była bardziej niezdrowa niż Snatch Steal czy Raigeki...
Dragon Ravine - dosyć dobry, co turowy searcher/dumper dla smoków (i dragunity). Zapewniał naprawdę solidną konsystencję kiedy był na 3, być może nawet trochę zbyt dużą. Na 1 nie powinien sprawiać problemów
Super Polymerization - co tu dużo mówić - pomimo swojego kosztu jest to naprawdę potężna karta w Shaddollu czy HERO, jednak nie na tyle potężna, by ją banować. Shaddolle przestały się już właściwie liczyć, a HERO są raczej stun deckiem. W jednej sztuce nie będzie chyba zbytnio kłopotliwa.
Crush Card Virus - wraz z erratą oraz przedrukiem w Premium Gold moc CCV drastycznie spadła przez co staje się ona dobrym kandydatem na limit. Najprawdopodobniej wróci w kwietniu, jednak znając powściągliwość Konami TCG nie da się wykluczyć powrotu o jedną liste później. ;D
Ring of Destruction - kolejna ofiara erraty (przynajmniej w OCG), jednak nadal szalenie silna karta. Narazie nic nie wiadomo o potencjalnym przedruku ( ani oficjalnej erracie) więc nie ma pewności kiedy i czy wróci. W dalszym ciągu jest mocnym, chainowalnym trapem bez kosztu, a to oznacza, że wcale nie musi wracać. Czas pokaże.
Skill Drain - sugeruję ten ruch co 3 miesiące i nigdy do tego nie dochodzi xD Może jednak tym razem bogowie (Monami?) wysłuchają tych setek jęków na tę kartę i spadnie ona w liczebności. Dopóki była grana tylko w antymetach (oraz DW) nie było większej tragedii, jednak kiedy jest grana przez silny i agresywny deck zdolny do wyciosania dużej ilości obrażeń (czy wręcz otk), staje się dużym problemem. Bardzo często skutkuje sytuacją 'MST or die' co jest cholernie niezdrowe (jak w przypadku zresztą niemal każdego floodgate'a). SD Można ominąć na kilka sposobów, co nie znaczy jednak, że karta jest zbalansowana.
SEMI:
Dandylion - karta już właściwie bez znaczenia... plant engine i tak już nie wróci do łask...
Debris Dragon - dobra, solidna karta do synchro decków. I to tyle... wszystkie jego odpowiedniki dla XYZów są na 3, a on pomimo kilku restrykcji jest nadal na 1. Czy tylko ja tu widzę nieścisłość? :D
Thunder King Rai-Oh - potężny potwór zapewniający 2-stopniową kontrolę. Jego przydatność zależy w głównej mierze od rodzaju decków obecnych w mecie. Imho przy całym tym szale wyszukiwania powinien być dostępny na 2.
Book of Moon - uniwersalna kontra oraz karta do łamania locków. Zbalansowana aż do bólu. W kopiach raczej nie wskrzesi żadnego deck-out.deku czy innych dziwnych rzeczy...
Sacred Sword of Seven Stars - nie dość, że raz na turę to jeszcze ciężko to splashować. Ze smokami na 1 spokojnie może zmierzać w kierunku drzwi z napisem 'unlimited'.
Torrential Tribute - trapy są zlimitowane dla zasady, ten jednak pomimo efektu a'la Dark Hole jest paradoksalnie najsłabszy, bo zniszczone potwory w tych czasach mają często drugie życie na cmentarzu (lub w przypadku Pendulumów - na extra decku) :P
Vanity's Emptiness - karta wydojona po 2 reprintach to można przycinać. ;p Na początek zapewne semi, a w przyszłości limit.
UNLIMITED:
Sporo rzeczy już albo zupełnie niegrywalnych, albo dobrych lecz wypartych przez coś lepszego ;o Przykładowo:
-
Chaos Sorcerer,
Dark Strike Fighter,
Glow-Up Bulb,
Goyo Guardian,
Gorz the Emissary of Darkness (aczkolwiek akurat tutaj nie mam całkowitej pewności),
Tragoedia,
Dark Hole?
Przydałoby się jeszcze zrobić coś z innymi problematycznymi lub źle zrobionymi kartami, które są w niewłaściwych miejscach na liście... jak chociażby Honest (z powrotem na 1) czy wiecznie niezbalansowany BLS (oczywiście na 0 ;D). Denko Sekka także bywa kłopotliwa, bo zbyt łatwo potrafi wyłączyć przeciwnikowi całą obronę w naszej turze i właściwie skutecznie zatrzymuje ją tylko Warning. TGU również prosi się o obecność na liście z winy BA, jednak nie musi to wcale być konieczne, w przypadku gdyby udało się skutecznie osłabić główny silnik decku.
To byłoby na tyle. Nie oczekuję nawet wcielenia jednej trzeciej z tych zmian w życie, ale... pomarzyć zawsze można :D