Wątek: [2023-02-05][Trójmiasto][ADV] JoJonasz i kashka z mleczkiem  (Przeczytany 348 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Drzymorda

Temat raportowy turnieju [2023-02-05] [Trójmiasto][ADV] JoJonasz i kashka z mleczkiem

Panda

Veni, vidi, no i nie vici, bo przy grze z Joną trochę pomisowałem.

R1 vs Tearlaments.
Kostkę przegrałem. Beli zrobił board, który obszedłem, ale w simplified state game dostałem Harpie's Feather Duster na Runick Slumber, którego nie dochainowałem na Baronne de Fleur, co było dużym błędem, ale błędnie uznałem, że możliwość BP będzie bardziej potrzebna, choć nie wiem, czy miałoby jakiś wpływ na ostateczny wynik. :( G2 miał Tearlaments Havnis na ręce, z której zmillował Kelbek the Ancient Vanguard, a potem pomillował chyba wszystko co potrzebował, więc wtasował mi Cupid Pitcha i miał Mudora the Sword Oracle na mój draw z fontanny. Cóż... Czasami trzeba liczyć na nieszczęście przeciwnika. A tego nieszczęścia odrobinę zabrakło.
0:2

R2 vs Ignister
Kuba wygrał kostkę, ale nie dobrał praktycznie nic, bo zrobił 2 sety w S/T zone i spasował. Ja się rozkręciłem przy pomocy runicków, ale musiałem użyć fontanny kilka razy zanim dobrałem tunera i mogłem grać w grę. G2 przeciwnik dostał Nibiru, the Primal Being w trakcie swojego combo, a potem było już całkiem prosto kontrolować grę.
2:0

R3 vs Lyrilusc Tri-Brigade
Kostkę przegrałem. Again. Dostałem cały board w postaci Apollousa, Bow of the Goddess na 2400, Ancient Warriors Oath - Double Dragon Lords, Herald of the Arc Light, Tri-Brigade RevoltNumber F0: Utopic Draco Future. Infinite Impermanence na Heralda, Evenly Matched na resztę. Przeciwnik zostawił sobie Revolta, który pozwolił mu się wykręcić, co przy mojej ręce i moim missplayu wystarczyło (z Hugin the Runick Wings zrzuciłem Paces, Light of the Ghoti zamiast Zep, Ruby of the Ghoti, przez co po banishu tunera nie miałem playów. Pozwoliło się to przeciwnikowi odbudować na tyle, że nie mogłem za wiele już zrobić) G2 zacząłem. Dostałem Ash Blossom & Joyous Spring na Hugin the Runick Wings. Prztykaliśmy się parę tur, topdeckując karty, które nie pozwalały mnie zabić, aż do farciarskiego topdecka, który pozwolił mi się odbić przy 100hp. Złożyłem White Aura Whale w turze przeciwnika, a że przeciwnik nic nie miał, to po chwili gra już była w mojej ręce. G3 przeciwnik dobrał średnio, zrobił jakieś sety, zasetował stwora i oddał turę. Odpalam runickowego spella po summon i dostaje Ghost Sister & Spooky Dogwood! Wezwałem Hugin the Runick Wings, pokręciłem się chwilę przy pomocy Runick Fountain i oddałem turę, pozwalając się przeciwnikowi spalić za połowę życia. Chwilę później Łolek podał mi rękę, bo terminacja a on nie miał jak wbić ponad 4k.

R4 vs Spright.
Oboje w dniu dzisiejszym nie wygraliśmy jeszcze żadnej kostki. Ostatecznie Jona kostkę wygrał, bo rzucił chyba 11, gdzie ja rzuciłem 6. Patrząc na swoją rękę, stwierdziłem, że zaraz przejdziemy do g2, bo nie miałem nawet co myśleć o rozbiciu standardowego boarda jakie stawia zazwyczaj spright. Zamiast tego dostałem potężne combo jona.dek w postaci Kashtira Fenrir, set dwóch i pass. Runickami udało mi się częsciowo rozbić board i pobanishować wszystko tylko nie engine karty (w setach były dwie Infinite Impermanence). Przeciwnik odpalił Triple Tactics Talent po draw, dobierając Pot of ProsperityPot of Prosperity. Przez chwilę wbijałem damage i przy w miare prostym state game zrobiłem ogromy błąd pozbywając się zasobów na dalszą grę w zamian za troche większy damage, gdzie nie zabijałem. A mianowicie trybute summonowałem Snopios, Shade of the Ghoti widząc w tym jakieś playe, których zupełnie nie było. Przeciwnik użyl Change of Heart, żeby zabrać mi Swordsoul Supreme Sovereign - Chengying, a ja zrobiłem drugi błąd i nie zchainowałem swojego tunera do prospów, żeby pozbyć się chenga. Jakos nie dodałem dwa do dwóch, że się cheng odpali. Po tych dwóch missach miałem jeszcze drobną szansę na powrót, bo udało mi sie wstawić White Aura WhaleArionpos, Serpent of the Ghoti, ale chyba źle ustawiłem chainlinki. Ustawiłem arionposa na CL2, bo Spright Carrot. W pierwszej chwili uznałem, że pewny boardclear będzie lepszym rozwiązaniem. Arionpos został zanegowany, co już całkowicie pozbawiło mnie dostępu do enginu, a wieloryb to nie było duże zagrożenie dla sprighta. gdybym ustawił chainy na odwrót miałbym dostęp do enginu, a także koniec końców banish całego pola i gra byłaby prawdopodobnie moja. A tak przy 100hp jona zdołał ugrac gierkę. G2 spaliłem Cupid Pitchem, Jona złożył Number 2: Ninja Shadow Mosquito, wszedł w BP, dostał Runick Flashing Fire, wybiła terminacja i remis.
1:1

Ostatecznie 2 winy, 1 remis i 1 przegrana dały mi 4 miejsce. Bon zwrócił wpisowe, więc chociaż tyle dobrego. Deck uważam za bardzo fajny, ale długie granie bez Ghoti of the Deep Beyond trochę się odbija i daje o sobie znać, bo bardzo często zapominam o nim w extra. No i czasami robię missy, których mam nadzieje nie popełniać już na ycsie w Lyonie. Jeśli chodzi o ycsa, ostatnie lokale uważam, za bardzo fajne testy i został do poprawy jedynie side i 2 wciąż niepewne sloty w mainie. A to już za tydzień!

Do następnego!

jona

10 osób, grałem Sprightem, wygranko moje. Wiedziałem, że szykuje się tylko jeden Tear na turnieju, więc Bystiale przerzuciłem tym razem do side'a i też było ok.

R1 vs Łolek (Lyrilusc Tri-brigade)

Kostka przegrana.
Łolek zaczął humble t-setem. Odpaliłem Prospa, zrobiłem normal Beaver, special Angler, special Blue, który dostał Ash. Zrobiłem special Pixies, wezwałem Knightmare Phoenixa i odpaliłem efekt z discardem Anglera w seta, którym okazał się Called by dochainowany na Anglera. Złożyłem Gigantica po Jeta po Smashers i Djinn Bustera. W BP okazało się, że w secie był nie Nerval, tylko zielony lyrilusc, set Smashers, pass. Łolek dobrał, odpalił Fraktalla, zanegowałem Djinnem i przeszliśmy do G2.
Łolek zagrał Fraktall po Kita, po Nervalla, search Kerassa. Kerass discard tunera lvl 2, summon DDL i synchro w Heralda, pass. Rzuciłem Impermę w DDL, chyba normal Carrot, special Blue, poleciał Herald, chain Econ po DDLa. Special bodaj Pixies, link w Sprinda, który oberwał chyba Veilerem, overlay w Gigantica, który dostał kolejnym HT, atak, overlay w Downerda i Zeusa. Łolek z 1 kartą spasował, dobrałem Bobra i gg.

R2 vs Boguś (Swoswoswoswo)

Kostka przegrana.
Boguś zagrał sobie Emergence po Moye, Moye reveal Adhara, special Longyan discard Adhara. Złożył lvl 10 + Chixiao, dobrał 2 karty, wyszukał Blackout. Setnął 2 i spasował. Dobrałem za turę, odpaliłem Prospa chyba po Bobra i Change of Heart na lvl 10. Boguś spalił mnie za 1200 i dostał TTT po Chixiao. Potem wezwałem tego Bobra z prospa, dostałem Veilera, wezwałem Blue po Jeta, wziąłem Smashers. Zrobiłem Sprinda, który dostał Impermą z seta, Phoenixa w Blackout (discard Fenrir), złożyłem Gigantica po Reda. Misnąłem 500 dmg w BP, bo starter po Carrota odpaliłem w M2, żeby skończyć na Sprind, Gigantic, Elf, Red, set Smashers z Carrotem w grobie. Normal summon Taia oberwał Elf po Blue, trigger Sprind po bounce i poszliśmy w G2.
Boguś zaczął Ashuną, zrobił Chxiao z Tenyi, poszedł w synchro 10 i set 1. Rzuciłem mu Evenly, zostawił sobie synchro 10. W main 2 zrobiłem chyba normal Jet, special Jeta po Smashers, zrobiłem Sprinda, cl 2 Ash, cl 3 Smashers. W pusty board wleciał Fenrir + starter i udało się wystawić Elf + Toad + Red. W turze Bogusia Toad na efekt Ashuny i gg.

R3 vs Beli (Tearlament Ishizu)

Kostka przegrana.
Beli zaczął Keldo send Mudora search Kelbek, field po Sheiren, Sheiren send Kelbek. Zmillował imię z Sheiren, z Kelbeka kolejne i mi Anglera. Na szczęście Kit była w polu przed resolvem Anglera, którego trafił mi z Kelbeka, więc mogłem się pokusić o chain impermy przed summonem dwóch Bobrów (zobacz jak). Potem sobie robił rzeczy Tearowe, skończył na Kaleido, Rulk, Sheiren, Keldo, set 2 (z których znałem Cryme'a, bo popnął sobie Kaleido fieldem, żeby wysłać Screama i wyszukać trapa), 2 shufflery, a na moim polu został jeden Bóbr. Swoją turę zacząłem od SS Blue, bo nie miał jeszcze karty w ręce pod Cryme'a i wiedziałem, że będzie musiał coś zrobić, żeby ją zdobyć. Poleciał Souliek send Sheiren, fuzja z Rulka i Sheiren w Kita (bo nie miał innych materiałów) po search Havnis. Rzuciłem Change of Heart na Kaleido, żeby wymusić Cryme'a i pozbyć się Havnis z ręki. Poszedł Cryme, Havnis zrobiła z siebie i z Kita Rulka. Rzuciłem TTT, zabrałem Rulka. Wystawiłem Sprinda po 1 body z drugiego Anglera, przelinkowałem Rulka i body w go w Phoenixa, popnąłem fielda. Złożyłem Gigantica, wezwałem Swapa, Reda, zaatakowałem ponad Kaleido. Zrobiłem Elfa, dostałem Shufflerem. Beli został z Souliekiem i Keldo w polu, na topdecku. Dobrał, przestawił Keldo w defa, spasował, a Elf znowu dostał shufflerem. Dobrałem kartę, zacząłem od efektu Gigantica i wychillowałem po gierkę, bo zlockowany do lvl 2 = bezpieczny.
G2 Beli puścił mnie pierwszego. Dobrałem sam engine, złożyłem generalnie sensowny board Elf, Toad, Red, Pixies, Smashers, Econ. Dostałem Evenly, zanegowałem, dostałem Superpoli w chainie i zostałem z Pixies, Econem i Smashers, z Bobrem w ręce. Beli zrobił normal Diviner, Beatę i mocno Tearowe rzeczy, więc scoopnałem G2 5 minut przed czasem, bo miałem 1200 lp mniej ze względu na to, że otworzyłem Starterem po Reda, żeby grać wokół Havnis.
G3 sobie zacząłem z Bobrem, 2 Bystialami, Dropletem i Smashers. Bóbr na szczęście wszedł i zrobiłem synchro playa z Red Resonatorem po gierkę, bo Kelbek na Sprinda to było za mało.

R4 vs Panda (Ghoti Runick)
Kostka wygrana.
Panda gierkę już opisał. G1 dobrałem Fenrir, 2 Impermy, Change of Heart i TTT. Z topa w swojej drugiej turze dobrałem drugie TTT. Z TTT dobrałem 2 Prosperity. Z topa w swójej trzeciej turze, po tym jak Panda mnie zbił do 800 lp, dobrałem Starter. Wspaniała była to gra. Na szczęście niesamowite combo Chengying + Prosperity wystarczyło, żeby wrócić do gierki i przegrindować.
W G2 czasu było mało, Panda spalił za 600 Cupid Pitchem mimo moich dobranych 3 Imperm hehe bo to niewiele na tego playa robi. Dobrał chyba 4 runick spelle i tunera, generalnie wtf xD Miałem jakieś 2 minut w swojej turze z deckiem co odpala milion rzeczy z ręki jak fielda wyszuka z tipa, więc nie zdążyłem zrobić nic więcej niż wejść w BP i liczyć na burn z Komara. Nie weszło, więc remis.

Turniej wygrany, grało się fajnie, bardzo sprawnie organizacyjnie poszło. Do następnego!

Listę znajdziecie oczywiście w potężnym spreadsheecie turniejowym:
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1_9BBjpwKKIkNA88JOWbP7K7oWaf6P5YgMD7JzAiofJ0/edit?usp=sharing
« Ostatnia zmiana: 05 Luty, 2023, 23:12:22 jona »

Link sponsorowany
 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Ostatnio
Ostatnio 16 Styczeń, 2023, 21:55:13
jona
Ostatnio 04 Luty, 2023, 18:41:41
Drzymorda
Ostatnio 27 Luty, 2023, 12:00:27
Panda
Ostatnio 29 Kwiecień, 2023, 10:00:03
Drzymorda
Ostatnio 13 Maj, 2023, 10:00:03
Drzymorda