Wątek: [2022-06-25][Warszawa Strefa][ADV] Czerwcowy adv w Strefie!  (Przeczytany 263 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Renoss

Temat raportowy turnieju [2022-06-25] [Warszawa Strefa][ADV] Czerwcowy adv w Strefie!

jona

Spragnieni grania po natsach w Niemczech (??) wybraliśmy się z Trójmiasta na lokal do Warszawy z Bogusiem i Andrzejem. Gorąco jak cholera, aczkolwiek w Strefie eeee akceptowalnie, biorąc pod uwagę równoległy do naszego turniej Dragon Bulla. Frekwencja 12,25 osoby, mało!

Grałem sobie Heatsoulem z TOP 4 bodaj z natsów we Włoszech, ale dostosowałem side i wymieniłem Hiitę na Knightmare Phoenixa w extra, bardzo byłem z tej decyzji zadowolony:

(kliknij aby pokazać/ukryć)

Bardzo śmieszny deck, generalnie polecam wypróbować, fajna konsystencja, dobrze się karty dobiera z Ciepłoduszy, a Accesscode robi brrrr.

R1 vs Mystic Mine

Od razu trafiłem na Matmę z Mine Strikerem i niestety nie zagrałem dobrze tej gierki. Kostka wygrana, G1 typowy gameplay pod Minem i przy próbie pusha z dracobackiem oberwałem metaversem, silne. Powinienem był zaczekać na zasoby, Ashkę i może na konkretne playe ze strony Matiego, no ale cóż. Po oucie dracobacka już nie miałem za bardzo jak pozbyć się kopalni, po kilku turach przelinkowywania się do 1 moba w polu przeszliśmy do G2. Puściłem Matiego pierwszego, dobrałem twtw na backrow, którego nie było, nie dobrałem nic z Brave'ów, dostałem Nibiru w swojej turze. Nie zashowałem shizuku, więc musiałem zashować engage w kolejnej turze, bo Mati miał dziewczynkę na follow up, a Access słabo się przebija przez kainę. Słabo zagrany mecz w moim wykonaniu i wygranko Matmy.

R2 vs Despia

Kostka przegrana, ale tutaj słaba ręka po stronie przeciwnika w G1 i Veiler na Lubeliona, a w swojej turze Phoenix w backrow i OTK Accessem. G2 rzuciłem impermę na Alberta, nie miałem Ash na Branded Fusion, ale przeciwnik poszedł w jakiś archaiczny play po Dragoona, więc Brave'y + Access wystarczyły.

R3 vs Swordsoul

Kostka wygrana, G1 Boguś wyczekał z impermą na Splasha i miałem do wyboru: Bagooske albo Heatsoula. Wybrałem bez sensu Bagooske - Swordsoul to łatwo outuje, ale skusiły mnie dwa Jacki w polu. Boguś dobrał bardzo solidnie i mój Veiler nie wystarczył aby powstrzymać drugą impermę, tenyi playe w Baxię i normal summon Taia. G2 zagrałem pure Adventure Token + hand trapy, wystarczyło. G3 dobrałem ash, veiler, veiler, circle i rite, Boguś rzucił called by na ash, więc veilery go zatrzymały, a ASF nie wystarczył, aby zatrzymać circle :) Stallio pozbył się Chaofnega, na którym turę skończył Boguś, Heatsoul dobrał kolejne interrupty i w kolejnej turze wykonałem potężny play z Accessem po grę.

R4 vs Branded Eldlich

Kostka wygrana, dobieram - sanctuary, draco, fateful, temple, bufferlo xD Patrzę na to, patrzę - zrobiłem Heatsoula i dobrałem z niego 2 karty, w tym na szczęście Ash, bo przeciwnik elegancko otworzył z Branded Fusion. Przepychaliśmy się, bo dobrałem Salady, ale zginąłbym, gdyby oponent nie zlockował się w swojej turze do zombie przy pomocy sanguine. To mi dało dodatkową turę i killa z Accesscode'a. G2 dobrałem 2 Ash i engine, więc miałem odpowiedź na Branded Fusion, Sanguine i czym grać. Mimo Skill Draina udało się wbić dość dmg, poczyścić board Dracobackiem i wystawić Linguriboh, aby uniemożliwić zasłonienie się conquiem przed pushem po grę.

Ostatecznie 3-1 i drugie miejsce za Matim, więc CRS gurom I guess. Fajnie się grało, deck jest śmieszny, po turnieju smaczne jedzonko i piwko. Zapraszamy czasem Warszawę do Trójmiasta, jeżeli chcecie pograć jakiś większy turniej hehehehe

Do następnego!
« Ostatnia zmiana: 26 Czerwiec, 2022, 13:53:31 jona »

MateMatyk

Wygrałem więc chyba coś napisać wypada. Grałem Sky Strikerem z Mystic Mine takim o:

(kliknij aby pokazać/ukryć)

Czy to optymalna lista? Zdecydowanie nie, Dimensional Barrier w Main sprawdziły się słabo, za playset Trap Trick w side bym też teraz wrzucił coś innego.

R1 vs Salamgreat Adventure
To już wyżej opisał Jona, generalnie nie uważam, że zagrałem wszystkie HT najbardziej optymalnie, natomiast fakt że je dobierałem + ze grałem na poziomie wyższym od kompletnie beznadziejnego wystarczył. No i miałem też szczęście że dobrałem Metaverse, bo Jona na około Demise of the Land grał.

R2 vs Traptrick Mystic Mine
Przeciwnika ostatnio spotkałem na sędziowanym przeze mnie WCQ w Łodzi w lutym 2020 i przyznał że nie grał turnieju od tego czasu na żywo. Przegrałem 0-2 i generalnie nie za bardzo miałem szansę cokolwiek zrobić. G1 zacząłem, zrobiłem Sky Striker Ace - Shizuku, sety i graj, przeciwnik odpowiedział Mystic Mine i set 4 albo 5, wśród których dwoma były Ojama Trio, więc ze 3 tury próbowałem ściągać tokeny i straciłem w efekcie Sky Striker Mecha Modules - Multirole, żeby dostać potem 2x Floodgate Trap Hole, niestety sporo mocnych kontr na moją talię w main. A G2 zacząłem bez Sky Striker Ace - Rayei z tylko Sky Striker Ace - Roze jako starterem, zrobiłem Sky Striker Ace - Shizuku na którą dostałem HT, przeciwnik zrobił w swojej Time Thief Redoer, ściągnął moje Sky Striker Ace - Shizuku i generalnie w parę tur mnie zabił bo nie dobrałem kolejnego startera. Podsumowując, nie za bardzo widzę jak mogłem wygrać którąkolwiek z tych gier niestety.

R3 vs D/D/D
Mugetsu swoje karty ogarnia dobrze, w sumie to bez wątpienia najmniej stronniczy mecz jaki zagrałem tego dnia. Pamiętam że wygrał kostkę i nie otworzyłem HT (ofc Ash Blossom & Joyous Spring jako 6 karta), przegrałem G1 bo wstawił dużo dużych monsterów i nie za bardzo miałem jak to wszystko ściągnąć tak żeby nie stracić całości życia, ale G2 i G3 już dla mnie z minimalnymi przepychankami z obu stron, ale przyznam ze nie pamiętam szczegółów. EDIT/ a, pamiętam, G3 wygrałem bo miałem więcej życia a wybiła terminacja.

R4 vs Swordsoul
Tutaj grałem z kolegą z Trójmiasta, natomiast G1 przegrał z własnym deckiem, bo wygrał kostkę i po zobaczeniu ręki oddał turę, natomiast G2 pozwolił mi zacząć i mimo że się zdziwiłem bo spodziewałem się że pójdzie pierwszy to nie dobrałem na startową nic z side'u na go 2nd, za to miałem w ręce Dimensional Barrier i potem już powoli zbijałem mu życie kontrolując grę.

No i szok, po 3 rundzie nie było nikogo z 3-0, za to było aż 4 graczy z dwoma wygranymi i remisem, więc wszyscy grali między sobą na dwóch najwyższych stołach. No i co ciekawe oba te mecze były remisami, skończyliśmy więc z Joną jako jedyni z 9 punktami, a tiery dały mnie wyżej. Z nagród dostałem jakąś secretę za ~15 euro.

Jak zawsze dzięki wszystkim obecnym, szkoda że frekwencja średnia, bo tylko 12 osób. Nie grałem turnieju od poprzedniego lata przynajmniej i zdążyłem już trochę zapomnieć, jaka to dobra zabawa ;D No i bardzo dziękuję tym, którzy zgodzili się pożyczyć mi parę brakujących kart!
« Ostatnia zmiana: 27 Czerwiec, 2022, 16:56:35 MateMatyk »

Link sponsorowany
 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Ostatnio
Ostatnio 25 Czerwiec, 2022, 11:57:58
Bucherlord
Ostatnio 10 Czerwiec, 2022, 00:03:02
BastLover
Ostatnio 23 Lipiec, 2022, 10:00:02
Renoss
Ostatnio 24 Lipiec, 2022, 14:22:46
PepeThePerry
Ostatnio 28 Lipiec, 2022, 10:00:02
Renoss