Wątek: [2021-12-04][Wrocław][ADV][Speed Duel] Wrocław Championship  (Przeczytany 966 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Raviael

Temat raportowy turnieju [2021-12-04] [Wrocław][ADV][Speed Duel] Wrocław Championship

RankPlayerDeckPointsTies
1Konieczny, Mateusz (0303201221)Swordsoul Tenyi1515675537
2Mainvis, Terry (0303200907) (PlayoffCut - Round 9)Evil★Twin1515500575
3Biniszewski, Szymon (0302151651) (PlayoffCut - Round 8)Lyrilusc Tri-Brigade1515611527
4Janiszkiewicz, Jakub (0302153068) (PlayoffCut - Round 8)Evil★Twin Eldlich1212574554
5Rangno, Mikołaj (0302150080) (PlayoffCut - Round 7)Despia Dogmatika1616500581
6Świątek, Szymon (0302153484) (PlayoffCut - Round 7)Sky Striker1313598542
7Kuleta, Remigiusz (0301114285) (PlayoffCut - Round 7)Tri-Brigade Zoodiac1212601555
8Górny, Franciszek (0303202069) (PlayoffCut - Round 7)Evil Eye1212592496
9Ostrycharczyk, Adrian (0301115392) (PlayoffCut - Round 6)Lyrilusc Tri-Brigade1212518503
10Białowieżec, Jerzy (0302152501) (PlayoffCut - Round 6)Swordsoul Tenyi1212480541
11Bednarek, Konrad (0311357238) (PlayoffCut - Round 6) 1212462565
12Krajewski, Jakub (0302152206) (PlayoffCut - Round 6)Floowandereeze1111453502
13Adamiak, Krzysztof (0301115980) (PlayoffCut - Round 6)Invoked Dogmatika1010490466
14Okenczyc, Andrzej (0301114994) (PlayoffCut - Round 6) 1010444499
15Rządziński, Hubert (0302152793) (PlayoffCut - Round 6)Phantom Knights99638530
16Machula, Remigiusz (0301114982) (PlayoffCut - Round 6)Lyrilusc99590465
17Krzywania, Jakub (0302152719) (PlayoffCut - Round 6)Swordsoul Tenyi99555516
18Latek, Maksym (0303202583) (PlayoffCut - Round 6) 99552533
19Latek, Łukasz (0303202571) (PlayoffCut - Round 6) 99519507
20Dalewski, Mateusz (0310171279) (PlayoffCut - Round 6) 99509507
21Nierzalewski, Grzegorz (0303202291) (PlayoffCut - Round 6)Virtual World99481500
22Kośmiński, Paweł (0303202962) (PlayoffCut - Round 6) 99481479
23Tatara, Krzysztof (0301113276) (PlayoffCut - Round 6)Prank-Kids99444506
24Nierzalewski, Aleksander (0301114971) (PlayoffCut - Round 6)Mekk-Knight Orcust99333493
25Trojanowski, Bartosz (0303198993) (PlayoffCut - Round 6) 88518466
26Michalczuk, Kamil (0303200858) (PlayoffCut - Round 6)Invoked77398474
27Rozpędowski, Paweł (0303200860) (PlayoffCut - Round 6)Dragon Link77379471
28Musiał, Radek (0303200284) (PlayoffCut - Round 6)Salamangreat77304455
29Kurek, Wojciech (0303200883) (PlayoffCut - Round 6)Phantom Knights66537485
30Łobacz, Bogusław (0303202375) (PlayoffCut - Round 6)Lyrilusc Tri-Brigade66527502
31Woźniczko, Rafał (0301116523) (PlayoffCut - Round 6)Floowandereeze66466432
32Ostrowski, Jakub (0302154688) (PlayoffCut - Round 6)Dinosaur Dogmatika66398450
33Wasilczuk, Jan (0302154725) (PlayoffCut - Round 6)Evil★Twin66379475
34Molska, Anna (0303202607) (PlayoffCut - Round 6)Floowandereeze55527418
35Toruch, Bartłomiej (0303198394) (PlayoffCut - Round 6) 55398427
36Walczak, Marcin (0303201476) (PlayoffCut - Round 6)Phantom Knights44324426
37Dachowski, Dawid (0302152829) (Drop - Round 4)Swordsoul Tenyi33680524
38Jędrzejczak, Michał (0303201708) (PlayoffCut - Round 6) 33477409
39Piłat, Jonasz (0302150029) (Drop - Round 5)Lyrilusc Tri-Brigade33444449
40Kurzawa, Kamil (0302154811) (PlayoffCut - Round 6)Floowandereeze0462390
« Ostatnia zmiana: 05 Grudzień, 2021, 20:25:17 Izorist »

Raviael



Na Wrocław Championship przybyło aż 40 uczestników z całej Polski! Jest to największy turniej od czasów organizowanych przez nas Mistrzostw Polski 2018 :D Przez cały dzień rozegrano 6 rund w systemie szwajcarskim, a najlepsi zawodnicy rozegrali mecze TOP 8 w systemie pucharowym. Całość odbyła się pod czujnym okiem trójki sędziowskiej: Janek Doroszkiewicz, Patryk Brzeziński i Mikołaj Marcinkowski, za co serdecznie dziękujemy :D

Turniej ostatecznie wygrał Mateusz „Arashel” Konieczny z talią Swordsoul, a o zwycięstwo walczył z nim Terry „Just Terry xD” Mainvis z talią Evil Twin. W TOP 8 znaleźli się również następujący uczestnicy z taliami (kolejność losowa):
Jakub „Dunkoro” Janiszkiewicz – Evil Twin/Eldritch
Szymon „Kali” Biniszewski – Lyrilusc Tribrigade
Remigiusz „Izorist” Kuleta – Tribrigade/Zoodiac
Mikołaj „Rambo” Rangno – Despia/Dogmatica
Szymon „Sharksis” Świątek – Skystriker
Franciszek „Rajdek” Górny – Evil Eye

Dziękujemy za uczestnictwo, gratulujemy zwycięzcom i zapraszamy do Wrocławia w przyszłym sezonie (być może na WCQ ;) )!

Rambo

Dzień dobry, turniej zaorałem jak homonto pole to i raport szkmyrne, bo co mi szkodzi prawda

Wstałem rano, nie miałem kaca, zjadłem hot doga, wypiłem SKILL BILL od firmy Level Up i chyba pomogło

Grałem deczkiem takim, że no raczej nie spodziewasz się, że przegrasz na ten syf, więc w sumie po co czytać te karty no i niespodzianka nie żyjesz (Despia polecam)

R1 - vs. Pr1de (PKBA) - kostka fpszut
G1: Szału nie było, ale coś tam się pokręciłem, Dogmatika to świetna sprawa, bo oprócz tego, że nic nie robią, to szukają Shaddoll Schism, a to już dużo. Pole było więc mało istotne, bo kiedy leci SS jakiegoś tam smutnego phantom knighta, chain Kagemucha Knight, chain Shaddoll Schism, summon El Shaddoll Winda, send Smutny PK, a kolega Kagemucha ma aż 0 wszystkiego, więc win
G2: Dobra teraz tak z perspektywy czasu to nie wiem czy opis z G1 to nie powinien być opis G2, ale ogólnie mam nieodparte wrażenie, że bezdenna niewiedza ludzi na temat Despii poprowadziła mnie za rączkę i troche nie wiem, albo El Shaddoll Winda, albo burn z 2x Masquerade the Blazing Dragon, albo trudno wyczuć. 2:0 meczyk i 1:0 turniej

R2 - vs. Molie (Flyoundereez nie wiem kurde)
Meczyk podwójnie trudny, bo po pierwsze gówniany matchup, a po drugie kamerowało sie, a ja nieśmiały chłopak to mi przykro troche było jednak
Kostka chyba w plecy.
G1: Przepotężna ręka - Dogmatika Fleurdelis, the Knighted, Branded in Red x2 i ogólnie jakiś śmietnik, jedyna linia obrony to Book of Moon, a po przeciwnej stronie stołu Kolega Statuetka i Fumfel Empen. Dostałem z tego zestawu dwa razy w pysk, co zostawiło mnie na 600 HP, po czym udało mi się dobrać najlepszą kartę świata Foolish Burial (10/10 poprosze na 3). Troche walki kręcenia i zerowania ataków dzięki Despian Quaeritis (w defie no bo jak, dzięki Empen pajacu). Zasadniczo to no tak troche smutno to wyglądało, ale push po gre ze strony przeciwniczki spowodował przekroczenie ogólnie przyjętego wśród graczy dopuszczalnego limitu summonów na turę (5), przez co Nibiru zrobił swoje. Po koledze Nibiru (token postawiony tak, żeby Relinquished Anima mogła sobie go hapsnąć) użyłem moich setów żeby zrobić board. W moim MP użyte zostało Floowandereeze and the Dreaming Town (ten taki efekt że set), ale no można było flipnąć bo to druga tura i został przeprowadzony push po grę. Czułem się trochę brudny, ale hej, grałem na Flumderrezy
G2: Ta ciężka i wolna przeprawa przez G1 spowodowała dość małą ilość czasu w G2, a dzięki pomocy przyjaciela Masquerade the Blazing Dragoni Book of Moon na przyjaciela Barrier Statue of the Abyss ale tego co jest windem (nie wiem jak sie nazywa) to terminacja po przepalanku. Kamerowało się to można obejrzeć prawda. 2:0 meczyk i 2:0 turniej

R3 - vs Maxx (U-link Plejmejker Cyberse uwaga Accescode)
Kostka wpszut
G1: Rozstawiłem pole z takimi smaczkami jak Dramaturge of Despia, Masquerade the Blazing Dragon, Dogmatika Punishment i najlepszy przyjaciel Shaddoll Schism. Kolega przywołał cybersa, dostał w niego punishmentem, nic nie zrobił, dostał dużo w twarz na 400 HP mógł próbować grać ( Masquerade the Blazing Dragon mówi, że nie mógł jbc)
G2: Rozstawił mi pole z takimi smaczkami jak U-Link, Firewall Dragon i została mi podarowana Knightmare Corruptor Iblee, która elegancko zablokowała czyhającego w ręce Nibiru (chyba że mogłem go summonować to jestem warzywem). Ogólnie przez to, że mimo summonu Salamangreat Balelynx field nie został wyszukany to sprawa była dość prosta, wpakowałem Iblee w Balelynxa jakbym chciał zabić wszystkich pasażerów autobusu szkolnego, potem próbowałem odpalić Evenly Matched, ale był ten taki zły brat Linkuriboh i nie pozwolił. Potem udało się coś tam zrobić, postawić kolege Despian Quaeritis, który pomógł w nieumieraniu przez Accessa, a w momencie prawie umarcia został użyty Nibiru, the Primal Being, bo Iblee już sobie poszła więc mogłem. Z dwoma kartami w extra decku kolega niestety spojrzał smutnym wzrokiem na przywołanego Dogmatika Maximus i podał mi rękę. Meczyk 2:0, Turniej 3:0

R4 - vs. Tasse (PKBA)
Kostka wpszut (dużo tych kostek wygrywałem w sumie, może to dlatego poszło git)
G1: Troche głupio mi znowu to pisać, ale El Shaddoll Winda turbo miało miejsce, obok fumfel Masquerade the Blazing Dragon, no nie pograł chłopak
G2: 4 sety i Destiny HERO - Destroyer Phoenix Enforcer to niby nie jest jakoś szalenie dużo, ale jak to g***o lata po planszy i psuje mi karty to przykra sprawa troche jest, no nie podołałem presji i zostałem Zdestroyowany, Zphoenixowany, a najgorsze, że zostałem Zeforcerowany
G3: Chyba nie musze mówić, co nie? XD Zasetowany Shaddoll Schism, Dogmatika Ecclesia, the Virtuous w ataku (potęga), setowany Dogmatika Punishment i nasz ognisty znajomy Masquerade the Blazing Dragon. Zostałem jednak bezczelnie oszukany, bo nie bylo do czego chainować Schisma. Fusion Destiny (-600LP) bez mydła wpuścił i nawet nie próbował efektu DPE odpalać, po prostu chciał tak o w pysk mi dać, to musiałem przed BP troche pomóc w decyzji. Odpaliłem sobie elegancko Dogmatika Punishment target DPE, on elegancko chain DPE (-600LP), ja elegancko chain Schism po Windaturbo no i wiadomo, elegancko send w resolvie. Potem setnął ze trzy karty. Próbowałem coś tam w BP wejść, ale Phantom Knights' Fog Blade to scam nie karta (-600LP) i mi nie pozwolił, potem Phantom Knights' Fog Blade na Winde w swojej turze rzucił i nie dość, że się nie palił, to jeszcze kurde mógł summonować. Tak nie może być, więc do jakiegoś tam efektu zostało dochainowane Shaddoll Schism po drugą Winde, bo coś za dobrze się bawił. No i to już po gre było praktycznie i posmutniał
Meczyk 2:1, Turniej 4:0

R5 - vs Arashel (Swordsoul)
No dobra, cztery rundy na tej standardowej Wrocławskiej plusze to już i tak dużo jak na moje możliwości, a tu jeszcze dwie i perspektywa topcuta. Ale wiadomo, czarnej maty z CRSu sie nie boimy i lecimy, kostka przegryw, ale i tak go1 (bo miał taki śmieszny bolid)
G1: Serio jak tak pisze ciurkiem to troche idiotyzm, ale no, set Schism, jakiś tam Punishment, poszukałem z Despian Tragedy Alubera (send z El Shaddoll Apkallone) i puściłem dzika do gry (dzięki mojemu detektywistycznemu instynktowi spodziewałem się buildu go2, a to, że puścił mnie przodem też jakby było cenną wskazówką). No i ruszył do boju, puścił Lightning Storm na S/T, chain Schism po Winde, Punishment się zmarnował, ale wiadomo, Winda spoko ziomek. Dzięki banishowanku Despian Tragedy znowu poszukał (tym razem Dramaturge of Despia), a przeciwnik przerażony destruktywnymi możlwiościami El Shaddoll Winda rzucił Dark Ruler No More. Posprzątał mi stół jak wykładowca moje nadzieje na zdanie semestru, postawił Baronne de Fleur, tego tam pajaca Swordsoul Grandmaster - Chixiao, set 1 i puścił do gry. No to znowu, kręcimy się, miałem wyszukane Aluber the Jester of Despia, Dramaturge of Despia, jakieś losowe Nadir Servant, Dogmatika Fleurdelis, the Knighted, Despian TragedyBranded in Red (a i Shaddoll Schism dodany z Windy). No i NS Tragedii, link w Relinquished Anima (Baronesska stała elegancko żeby wyłapać jego efekt, więc od razu baicik Chixiao wskoczył), potem próbowałem odpalić Nadir Servant, ale to też był baicik, ale on nie wiedział. Użył Baroneski, ale ona aktywacje neguje to se mogłem normalnie fuzje elegancko robić, to rzuciłem Branded in Red, użyłem tragedii i Dramaturge of Despia żeby wstawić Despian Quaeritis, Dramaturge się wstawia jak jest użyta do fuzji, a Quaertis zrobił im 0 ataku i było miło. No i to są dwie ósemki, więc XYZ w Number 97: Draglubion, po Number 100: Numeron Dragon po 9k w pysk. Silne
G2: Poszedł przodem, zrobił stół, Baroneska i Chixiao, ale też nowy kolega Archnemeses Protos, bardzo niemiły kolega ogólnie. Pobaitowałem negacje, ukradłem Baroneske z TTT, popnąłem nią Chixiao, przywołałem Dogmatika Fleurdelis, the Knighted, poświęciłem Baroneske i Fleura żeby zrobić NS Dramaturge of Despia, ale okazuje się, że Archnemeses Protos ma 3k na d***e i jak użyje efektu to wysadza ten element który sobie zażyczył, więc przegrałem XD
G3: Tu mniej ekscytacji było, ogólnie to taki troche Token Collector gaming, użyłem, fajnie, nie za bardzo mógł coś z tym zrobić, potem jakoś go tam ubił, ale on z grobu to też umie cnie. Niestety nie miał tokenów żadnych, tylko rozciągnął Tenyi playe na 6 summonów, po czym dostał Nibiru, the Primal Being, a Token Collector umie z grejwa i też umie na moje tokeny, więc od razu wysadziłem tego co sie przywołał. Potem był Nibiru beatdown, a kiedy kolega został na 2k HP rzucił imperme na Token Collectora i zaczął robić nielegalne przywoływanie tokenów. Miałem drugiego w ręce i przegrał
Meczyk 2:1, Turniej 5:0

R6 vs Sharksis (MysticMine i dziewczynka w mechastroju)
Tu już jakby topke miałem w kieszeni i troche mnie zmiotło z planszy że musieli mnie trzeci mecz z kamery wyrzucać bo ludzie nie chcą patrzeć na summon windy co chwile, ale no fajnie, jedyne 5:0 i miło
Kostke wygrałem
G1: Troche g***o nie ręka, więc zrobiłem Masquerade the Blazing Dragon w defie i dwa sety (bez schisma, scam), a ku mojemu zaskoczeniu przeciwnik bardzo posmutniał. No ale rzucił DPE, jakieś tam Strikerowe śmieci, ale zapomniał o zadeklarowaniu efektu Elemental HERO Phoenix Enforcer, więc już myślałem że essa. Ale no nie, bo miał Mystic Mine i przegrałem
G2: Tu niestety podobnie jak z ptaszorami z G2 ta przeprawa z biciem po mordzie za 1500 trwała dłużej niż ustawa przewidywała, a terminacja z takim arsenałem jak Masquerade the Blazing Dragon i druga Masquerade the Blazing Dragon to w sumie łatwa, nie zdążył mnie zabić, ale zdążył się spalić i terminację zakończyliśmy 7900 do 4400, remisik

Swiss zakończony 5:0:1, elegancko na pierwszym miejscu, poszła życiówka, topcut, nagrody, fajerwerki, Raviael z pomponami przywitał mnie w sklepie, gdzie odbywał się topcut

TOP R1 vs Dunk (EldlichTwin)
Przegrałem w 11 minut, jest nagrane, polecam

Nie wygrałem deckboxa, z drafta jakiś śmietnik, dostałem brzydką mate, no ogólnie turniej 10/10 polecam Despie



Arashel

Nw wygrałem to wypada napisać coś ale nie wiem co za bardzo.
Poczatek dnia strasznie chaotyczny, deck listę spisałem o 10:56, deck włożyłem w protki o 11:15 (muszę oddać swoją drogą kilka protek przezroczystych, od kogo wziąłem niech się przyzna to jakoś ogarniemy)
Pożyczyłem WSZYSTKO znudzony phantom knightem po dwóch tygodniach średnich wyników i zdecydowałem się że jak i tak przegrywam wszystkie kostki, to zagram sobie blind 2nd przynajmniej będzie śmiesznie. No i było. Tu chciałem podziękować wszystkim osobom, które pożyczyly mi karty, niektórzy wrócili do domu zanim zdążyłem oddać że względu na topcut ale nie bójcie się - oddam wszystko!

R1
Grałem na Jenninga. Zawsze gra się przyjemnie no i tak też było teraz. W pewnym momencie w drugiej gierce pospieszył się z efektem któregoś z evil twinow i zlockowwl się w fiendy i nie wstawil Artifact Dagda. W sumie tyle pamiętam ale wiem że było dużo przepychania się w grach, szczególnie jakimiś impermami.

R2
Zagrałem z Variussem i niestety dostał ode mnie Lightning Stormg1 z main decku. W G2 miał Solemn Judgment na moje Evenly Matched i siedziałem parę tur pod gozenem, stopdeckowalem jednak w ostatnim możliwym momencie storma i tak się to jakoś dokulalo do celu. Z

R3
Grałem z Frankiem i jego evil eye. Też dostał storma w equipy, G2 jakąś ashe czy imperme i ciężko.

R4
No tu grałem sobie z Szymonem na feature matchu. G1 dobrałem lepiej i udało się wygrać, G2 dostałem Harpie's Feather Storm, g3 też dostałem storm ale jakoś się przepychaliśmy przez mojego judgmenta i wygrindowalem.

R5
Przegralem z jakims dziwnym czarnym koniem tego turnieju czyli despia. G1 ponegowalem źle bo nie spodziewałem się Number 97: Draglubion I dostałem w ryj. G2 już raczej kompletnie kontrolowałem. G3 gralem pod token collectorem 3 tury i jak w końcu udało mi się to g***o zanegować, to mi drugiego wstawił. Nomc

R6
Kolega grał cybersem. Zbrickowal g1 I rozjechałem. G2 dostałem extra linka na rękę z samych tenyi xD G3 otworzyłem dobrze no i wstawiłem Swordsoul Grandmaster - Chixiao, Baronne de Fleur, Swordsoul Blackout i ze dwie Infinite Impermanence.

z wynikiem 5-1 udało się uniknąć klątwy wygranego swissa.

TOP8
Pierwsza rundę w topcucie grałem znowu na Franka. O ile G1 urwałem bez większych problemów, to G2 dostałem scythe towers i negacje s/t. Nie wygrałem. G3, przestraszony po G2, zdecydowałem się zacząć i skończyłem standardowy swordsoul board +. 2 impermy. Wystarczyło

TOP4

Znowu z Szymonem. Wygrał kostkę i chyba jako jedyny na całym turnieju dał mi zacząć
Wstawiłem board swordsoulow tj. Baronne, Chixiao i Blackout, ale Szymon otworzył dużo engine i wygrał. G2 zacząłem, nie otworzyłem najlepiej ale Szymon chyba też nie I judgment w Lyrilusc - Recital Starling + blackout w jakieś dwa mobki przed wejściem w accessa wystarczył. G3 Szymon dobral trochę g***o, ale miałem Dark Ruler No More na board i Red Reboot na ewentualnego Harpie's Feather Storm, więc za bardzo się nie bałem.

Final
Final grałem z Terrym, dzisiaj grał evil twinem. G1 dostałem ostro w dupe i dużo nie pamiętam, tylko to że głupio w Nibiru, the Primal Being zagrałem. G2 zacząłem I miałem standardowe pole swordsoul więc wygrałem. G3 terry dostał z ashy i impermy po czym dostał followup ze swordsoulow no i chyba tyle.

Fajnie się grało ale długo strasznie :(

Kali

To ja też coś skrobnę:

Pełne 40 osób, noic, grałem Lyrilusc Tri-Brigade, był jakiś deckprofile robiony to pewnie na dniach się pojawi. Fajnie zobaczyć znowu wiele osób na karcioszkach, pomimo tego że format średnio mi się podoba.

R1: vs Panda (Lyrilusc)
Kostka przegrana, ale dał mi zacząć. Zrobiłem full combo czyli Tri-Brigade Kerass, Number F0: Utopic Draco Future, Ancient Warriors Oath - Double Dragon Lords, Lyrilusc - Ensemblue Robin, Simorgh, Bird of Sovereignty, Mist Valley Apex Avian + Tri-Brigade Oath w GY. Apex poszedł w Pot of Desires, Oath w Evenly Matched i scoop. G2 rozbroił mój board, ja rozbiłem jego, a on zaczął w swojej znowu się combić więc scoopnąłem, żeby nie wejść w czas. G3 rozbił mi board Divine Arsenal AA-ZEUS - Sky Thunderem, ale na szczęście nie grał Downerd Magician, przez co mogłem zrobić dużo damage z Accesscode Talker, topdecknął martwą kartę i scoopnął. W sumie rozpisałem się a to była gierka nagrywana, wiec będzie na kanale Brzezika.
2-1, 1-0

R2: vs Yano (Evil Twin)
Kostka przegrana. W pierwszej gierce dostałem mocne lanie, combo z Evil Twinów, do tego hand trapy, nie zostało nic poza scoopem. W G2 długo się grindowaliśmy, ale jakaś tam late game PSY-Framegear Gamma w jego L4 wygrała mi gierkę z tego co pamiętam. W G3 dobrałem hand trapa, Harpie's Feather Duster, Lightning Storm + Lyrilusc - Turquoise WarblerLyrilusc - Cobalt Sparrow czyli idealnie żeby wszystko wyoutować i go zabić.
2-1, 2-0

R3: vs Yuri (Swordsoul Tenyi)
Kostka przegrana. W G1 słabo zaczął, ale moja ręka też była fatalna, przez co chyba Swordsoul Grandmaster - Chixiao + trap Swordsoulowy i jakiś HY wystarczyło, żebym scoopnął. W G2 zrobiłem full combo, przez co miałem out na jego Dark Ruler No More. W G3 otworzył Anti-Spell Fragrance, Imperial Order, jakaś szukajka wymagająca wyrma i 2x Droll & Lock Bird, na mój hand składajacy się z 6 mobów, więc nawet pod drollem udało mi się zrobić OTK dzięki Accesscode Talker package, serdecznie polecam grać to w Lyriluscu.
2-1, 3-0

R4: vs Mati Arashel (go 2nd Swordswoul Tenyi)
Kostka w dupe. Było nagrane, w G1 popełniłem mega błąd i zapomniałem przeczytać karty dokładniej, okazuje się że Incredible Ecclesia, the Virtuous jest quickiem :OOOO prosze nie oglądać tego materiału po dodaniu XD
1-2, 3-1

R5: vs Dunkoro (Evil Twin Trap Eldlich)
Kostka klasycznie w d**e, akurat z trap deckiem. Full combo i set 4 od oppa wystarczyły, żebym się złożył dosyć szybko. W G2 otworzyłem taki paździerz, że w głowie już pogodziłem się z tym że przegrałem. Słabe combo, które z tiltu i tak trochę popsułem, Mist Valley Apex Avian, PSY-Framegear Gamma, PSY-Frame Driver. Na szczęście jakims cudem udało mi się to wygrać, jego backrow chyba nie był najlepszy. Na G3 zotało nam chyba 8/9 min, zrobił swoje combo a mi udało się zrobić dużo damage, climbując się do Accesscode Talker razem z innymi kartami i terminacja.
2-1, 4-1

R6: vs Jenning (Evil Twin)
Pierwsza wygrana kostka. Bardzo słaba ręka, nie miałem opcji grać wokół Nibiru, the Primal Being, zrobiłem prawie full board, bez Oatha i Double Dragon Lordsa i tak. Miał Forbidden Droplet, ale na szczęscie nie doczytał Mist Valley Apex Avian i go nie zanegował, przez co zanegowałem mu normal summon eff i oddał mi grę. W czułem się pewnie, ale zasypał mnie hand trapami i setnietym dropletem, przez co nie udało mi się przebić, a on cały czas generował advantage, musiałem scoopnąć ze względu na czas. W G3 full combo i scoop ze strony przeciwnika, po tym jak Lyrilusc - Ensemblue Robin odbił mu dosłownie wszystkie opcje na granie.
2-1, 5-1

3ci po swissie.

TOP8: vs Izorist (Tri-Brigade DPE)
Kostka przegrana, chociaż przywykłem do tego na tym turnieju. Izo otworzył średnio, bo do Rescue CatInfinite Impermanence Effect Veiler, dobrał oba Destiny Hero z Destiny HERO - Destroyer Phoenix Enforcer package. PSY-Framegear Gamma na Rescue Cat wystarczyła, żeby oddał mi turę, push przez 2 low/mid impact hand trapy jak ręka jest grywalna nie jest dla mojego decku za trudny, więc udało się zgarnąć g1 dosyć szybko. W G2 trochę bardziej odbijaliśmy piłeczkę, dostałem jakiegoś tam Crowa, ale udało się wygrać.
2-1

TOP4: vs Mati Arashel (go 2nd Swordsoul Tenyi)
Nagrana gierka również. Wygrałem drugą kostkę na 8 rund, akurat z go 2nd deckiem, super :))) Dałem mu zacząć, otworzył 2 synchro i trap, ja 6 róznych engine kart więc wjechałem w pole jak w masło. W G2 on zaczął a ja otworzyłem mega średnio. Grywalnie, ale bardzo podatnie na interupty. W G3 otworzyłem g00000wno i po złości Tri-Brigade Oath zamiast Harpie's Feather Storm. Dobrze że chociaż z kolegą z drużyny odpadłem i to on wygrał turniej, gz Mati.
1-2

3ci po swissie i po topce. Z nagród jakiś Stardust secret rare, sprzedam jak ktoś chce, Mata, którą zostawiłem w Magu, może ktoś widział? XD i fajny deckbox. Ogólnie turniej na plus, miło było pograć, dzięki Yano za transport w obie strony, do następnego.

jona

Okrutnie przejebałem, super było.

R1 Vs Maxx (Coder)
Chłop wygrał kostkę, zulinkował mnie, wrzucił Iblee, nietykalnego Firewalla, miał też w ręce Ash i Veiler. Dobrałem Dropleta, rozbroiłem board Zeusem, wystawiłem DDL, search Nervala z Recital pod discard. W SP cofnąłem Firewalla z DDL i przegrałem tym sposobem grę, bo dobrał Iblee, wyczyścił board, dobrał 2 karty, miał 2 przerwania na moje dwie karty i elo. G2 dobrałem niesamowite combo Swallow + Canary i 2 Feather Stormy, wystarczyło. Na G3 czasu nie zostało dużo, miałem Nibiru na play przeciwnika, ale niewiele więcej. Musiałem zrobić normal Sparrow w Almiraja, eff Canary, wbiłem 1200 directem z Gale, w main 2 przerobiłem to w F0 w defie. Możliwe że był tu jakiś play obijaniem recitali po lethal, ale go nie znalazłem na czas i pewnie kosztowało mnie to gierkę, bo przeciwnik miał archetypowego trapa na F0 i dosyć czasu żeby z pozostałych kart się wykręcić i mnie zabić. Idk, słabo gram blisko terminacji ostatnio znowu, do popracowania.

R2 Vs Radek (VW)
Radek na wstępie zaznaczył, że dopiero zaczyna grać i się uczy. Kostkę wygrałem, G1 zrobiłem full board z Oathem, poprzepychaliśmy się, bo miał City + Desires + Teleport + Toutou + 2 imiona, ale no VW trudno się czasem przebić przez samego DDL, a co dopiero przez full combo Birda. G2 przeciwnik dobrał interrupty bez engine'u, więc raczej szybka gra bez historii.

R3 vs Panda (Bird)
Panda wygrał kostkę, zaczął, wystawił F0 przed odpaleniem Swallow z ręki, zasmucił się, odpalił Mistic Mine i pasnął XDD Popatrzyłem na to przez jakieś 30 sekund, doszedłem do wniosku, że nie widzę linea w Omena pod Minem i że może nie ma drugiego, w końcu jakie są szanse. Passnałem, miał drugiego i mnie zabił. Potem kminiliśmy, że może miałem play w Zeusa set impermy pass, ale przy 6 kartach w jego ręce sam fakt, że miał drugą kopalnię, wygrywał mu grę. Ciężko. G2 zacząłem, zrobiłem full combo, Remi Terafforming w mine, end BP Evenly, ja Oath, on drugie Evenly, ja Apex, on Mine no i w sumie tyle co nie xD Nie dobrałem outu, może mogłem skrócić board wysyłając coś DDL w chainie do Mine i potem robiąc normal summon Apexa, ale no moim potencjalnym outem było link 4 w Omena przy potku na jego stole. Do tego jednak nie doszło, Remi dobrał 2 karty, dokopał się do playów i mnie zabił obijając recitale o F0 w defie.

R4 Vs Sachi (Bird down)
Przegrałem kostkę. Sachi zaczął Duality po Prosperity po mapę, normal orła chain block robiną, normal robiny, ja Gamma, on Ash no i tyle co nie xD próbowałem się przebijać, ale już nie miałem outu na jego rozpędzone combosy Floowandereez. Może mogłem zagrać lepiej wokół strusia, ale nie jestem pewien. Słabo ograny match up i nie udało się przebić. G2 zacząłem jakąś krzywą ręką, która przez brak interruptów robiła full combo, ale w dziwny sposób, który dopiero wymieniłem w hotelu w nocy xD Zrobiłem Apo za 3, Simorgha, Nightingale (Robin nic nie robi w tym match upie), liczyłem że może starczy bo Apo mocna. Przeciwnik odpalił Lightning Storm, zanegowałem Apexem, odpalił drugiego, zrobił normal summon Robiny, standardowego playa, zostałem z Gale. W swojej rozmontowałem board Sachiego, chainował trapa po normal summon do effu Zeusa, co skutecznie odcięło go od zasobów. Zrobiłem w m2 F0 i DDL. Sachi odpalił w swojej Mistic Mine, nie miałem outu i tyle co nie xD Wykręcił się, poczyścił Mega Raizą, zasetowal drugiego Minea, przepychaliśmy się do końca rundy ale już nie miałem realnie czym grać z Extra. Sachi później zdradził, że otworzył Storm Storm Mine Mine Robina, więc niestety nie miało znaczenia, że nie zrobiłem optymalnego boardu T1.

Tutaj już byłem bez szans na topy.

R5 vs Łolek (Orcust)
Wygrałem kostkę, dobrałem Kerass Apex Wagtail Imperma Imperma. W kolejnej turze dobrałem szarego ptaka i poszedłem w play z ferrji, ale Łolek walnął mi Chalice i elo.
G2 full combo oath na DRNM.
G3 Dobrałem Lanca Imperma Imperma Warbler Nerval i coś, nie pamiętam. Pamiętam za to, że po Lancy i impermie w swojej Łolek setnął 2 i pasnął na Girsu. Zrobiłem Gale, dostała Solemn Strike. Zrobiłem Recital, dostała impermą, eff Nervalla w grobie, dostałem Ash no i tyle xD

Tutaj dropnąłem, bo już mi było przykro.

Później zwiedzanie gastro we Wrocławiu i main event z alkoholem. Fajnie było wszystkich zobaczyć, pogadać, choć pograć tym razem jakby mniej xD Z plusów to też wracam do domu z matą, bo Illidan odebrał moją wygraną w luty w Łodzi ;DD

Mag elegancko organizacyjnie, mimo drobnych opóźnień w pierwszych rundach. Gratulacje dla Matiego, dobrze, że se wygrał. Widzimy się w Warszawie, elo.
« Ostatnia zmiana: 05 Grudzień, 2021, 12:04:41 jona »

Panda

Veni, vidi... i nie vici. No bo nie zawsze można wygrywać.
Generalnie dla mnie turniej zaczął się niejako w piątek, bo do pracy najwcześniej jak się tylko da, żeby zdążyć na pociąg(15.30).
6.5 godziny nudzenia się w pociągu we wspaniałym towarzystwie. Łolek spał całą drogę, Krokodylek, Andrzej z dziewczyną przedział dalej (my 16, oni 17), a Boguś załapał się na imprezę w wagonie 11, koło warsu. Ja z Molie rozwiązywaliśmy krzyżówki, Krokodyl, graliśmy w bubble bobble Nostalgie i patrzyliśmy przez okno, mimo że nie było nic widać, bo ciemno jak w dupiu.
W hotelu byliśmy koło północy, bo najpierw trzeba było coś zjeść, dodatkowo Boguś się prawie zgubił (choć mam też teorie, że chciał iść szukać konwentu furasów, bo bardzo się tematem zainteresował jak wyszedł podczas pochłaniania frytek w kefcu), więc szybkie ogarnięcie się i pójście spać. O ósmej pobudka, niewyspani, więc ogarnięcie się zajęło dłużej niż zazwyczaj, śniadanie i wypad na tramwaj, który nas dowiózł na turniej.

Jeśli chodzi o deck, to uważam, że nie ma nic specjalnie ciekawego w mecie, dlatego też postanowiłem dalej spróbować swojego szczęścia i pójść go second pure lyrilusciem, tym razem z F0 package(2 tygodnie temu został na poczcie), oraz z dodatkiem tri-brigade (Ciężko mi to nazwać tri lyrilusciem, kiedy gra się tylko jednego nervalla). Z braku Forbidden Dropletów, musiałem trocę pokombinować z buildem. BROL nie doszedł do maga na czas, więc... nie było szans na droplety, ani dodatkowy stuff do decka.

R1: vs Kali (tri-brigade lyrilusc)
Kostka. Rzuciłem 12. Kali się pyta dla jaj, czy on zaczyna. Odpowiadam twierdząco. Chłopak był tak zdziwiony, że nie do końca wiedział co się dzieje :D
G1 to generalnie ręka dosyć kiepska, bo nie za bardzo jest czym zagrać. Odpalilem Pot of Desires, które dostało z negacji. Evenly matched, dostało z oatha i to w sumie byłoby na tyle. Jakby puścił Desires, to miałbym prawdopodobnie grę, bo miałbym dodatkowo Mystic Mine i jakiegoś boardcleara. A tak, to nawet nie za bardzo miałem czym zacząć.
G2 Board obszedłem, zacząłem się kręcić, Kali scoopnął, widząc co się dzieje, żeby nie tracić czasu.
G3 Tu zabrakło downerda, bo wtedy gra byłaby moja, a tak to kicha, co zresztą widać na streamie. Zastanawiam się tylko, czy nie zrobiłem jednego dosyć istotnego missa, który też mógł mnie kosztować tę gierkę, ale to będę musiał przejrzeć nagranie.

R2: vs Łolek (Mekk orcust)
G1 Łolek zaczął, gdzie udało mu sie trochę przytrzymac mnie przy pomocy różnych countertrapów, ale koniec końców wyprowadziłem przewagę przy pomocy Zeusa.
G2 Łolek dostał impermę i posypał mu się cały gameplan, a ja poszedłem po grę.

R3 vs Jonasz (tribrigade lyrilusc)
G1 Nie dość, że źle wyszukałem, to jeszcze złożyłem za szybko f0. Oh well, shit happens. Dostawiłem więc do f0, kopalnię wstydu i pozwoliłem grac przeciwnikowi, dalej mając 5 kart na ręku. Setnął impernę i passnął, licząc, że nie mam outa na własną kopalnię wstydu. Miałem, więc wyoutowałem swoją kopalnię, setując fieldspella i poszedłem po wina.
G2 Postawił board, dostał jedno Evenly. Dostał drugie. Dostał Mystic Mine, a potem poszedłem po grę.

R4 vs Julka (Swordsoul)
G1 Wygrałem kostkę, pozwoliłem zacząć i wielki szok i niedowierzanie, oraz próba kminienia czym ja gram. Dostał Nibiru. W mojej podbiłem nibiru przy pomocy lyrilusców i poszedłem po grę.
G2 Nie dobrałem nic specjalnego, więc przeciwnik dość prosto mógł kontrolować grę (a ja jak ostatni ciołek pomyliłem Imperial Order z Anti-Spell Fragrance),
G3 Stwierdziłem, że zacznę, co chyba zasmuciło przeciwnika, bo chyba nie przewidział takiego obrotu sytuacji. A ja wywaliłem część kart hard go second, postawiłem "full" board i cieszyłem michę, bo przeciwnik niespecjalnie miał jak to obejść.

R5 vs jenning (live evile bliźniaczki)
G1 zmuliłem i nie puściłem d.d. crowa, a nie za bardzo wiedziałem jak to to w ogóle gra, przez co mogłem źle odpalać część kart (pomijam fakt, że nie za bardzo miałem czym przerywać)
G2 Siedziałem 2 tury pod drollem, co nie pozwoliło mi wykręcić się odpowiednio i potraciłem zasoby na dłuższą grę.

R6 vs barman (bird-down)
G1 Dostałem Siftera. Zobaczyłem też Snowla, o którym nie pomyślałem w ogóle i uratował go BoM.
G2 Wiedząć, że gra Snowla, zamiast jak człowiek wymusić Dreaming Town przy pomocy Thrusha, to.... sypnąłem się jak głupi pod Shifterem (again) i poszedłem w najbardziej yolo play jaki tylko ten deck ma, czyli Nightingale z tyloma materiałami ile się tylko da! i przy czterech birdach na polu dostałem snowla, gdzie nie miałem na niego outów. W tym momencie stwierdziłem, że dobrze, że to już koniec, bo przestałem myśleć i zacząłem grać jak jakaś rzepa.

Testy decka przed YCSem uważam za udane, bo deck w większości chodził dobrze, gorzej z jego pilotażem. Czekam teraz tylko na potwierdzenie, czy ycs się odbędzie, czy też nie, bo wtedy można wydać pół pensji i ogarnąć brakujące karty.
Dzięki wszystkim za przybycie, za grę i super atmosferę. Z częścią osób widzę się za tydzień, a z częścią w Warszawie na WCQ. Do zobaczenia na kolejnych zmaganiach!

Tasse


R1 vs AzaTHOT Phantom Knight Enforcer
Pierwsza runda i mirror, długo grindowaliśmy w G1, mocno wyrównany mecz ale finalnie znalazłem więcej resourców do gry. G2 wyglądało taka samo, jednak tutaj gre przerwał nam czas.
1-0

R2 vs Kuballo Flowandereeze
G1 straszny brick odemnie, przeciwnik dobrze dobrał ale miałem na to hand trapy. Biliśmy się małymi flunderami i pk, finalnie pierwszy wszedłem w combo i za bardzo się wyextendowałem. G2 nie mogłem przejść boardu przeciwnika, pomimo rzucenia dropleta na empen i statue nie mogłem dalej kontynuować się kręcić. G3 dostałem shiftera na pysk, oddałem ture, w swojej kolejnej się wykręciłem
2-0

R3 vs Adriano Tri-Brigade Lyrilusc
Derby Szczecina na feature matchu, szczerze to mało pamiętam z tego meczu, w G1 wystawił mały board który obszedłem, G2 wystawił formułe 0 i apex aviana, przeciwnik za dużo mi wpuszczał, aż finalnie dostał dropletem na obydwu panów, wystawiłem board, zostawiłem go na 2300hp i dałem grać ale miałem już zbyt dużo w polu, między innymi redoera z trapkiem, enforcera i bardiche z opcją po pop karty
3-0

R4 vs Rambo Despia
Winda op ;DD ale też moja spora nieznajomość decku. G3 Myślę że mogłem lepiej zagrać, między innymi szybciej rzucić fog blade na burnującą fuzje.
3-1

R5 vs Izorist Tri-Brigade Zoodiac
Wygrałem kostkę, miałem nadzieje na ciekawą gre jak w Katowicach a finalnie dwie gry z rzędu dobrałem materiał pod enforcera, jakiegos ba i teleport, żadnej szansy wejścia w cherubiniego, 10min gry i poszliśmy na hot doga xD
3-2

R6 vs Dunkoro EvilTwin
G1 brick odemnie, G2 podłożyłem się głupio pod evenly, mogłem zagrać lepiej ale psycha siadła
3-3

Finalnie skończyłem na 15 miejscu. Z wyniku nie jestem zadowolony po dobrym performance na Katowicach i w pierwszych rundach tutaj, na pewno dałbym radę lepiej zagrać:). Wielka szkoda że teraz czeka nas spora przerwa świąteczna w turniejach - świetnie było się z wami wszystkimi spotkać i oby więcej takich turniejów na tyle osób, uwielbiam wstawać o 4 ;DD




brzezik

Ten no, jakby kogoś obchodziło.

Winner Mateusz Konieczny
(kliknij aby pokazać/ukryć)

2nd place Terry Mainvis
(kliknij aby pokazać/ukryć)

Top 4 Szymon Biniszewski
(kliknij aby pokazać/ukryć)

Top 4 Jakub Janiszkiewicz
(kliknij aby pokazać/ukryć)

Top 8 Franiciszek Górny
(kliknij aby pokazać/ukryć)

Top 8 Remigiusz Kuleta
(kliknij aby pokazać/ukryć)

Top 8 Szymon Świątek
(kliknij aby pokazać/ukryć)

Top 8 Mikołaj Rangno
(kliknij aby pokazać/ukryć)

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Runda 1
(kliknij aby pokazać/ukryć)

Runda 2
(kliknij aby pokazać/ukryć)

Runda 3
(kliknij aby pokazać/ukryć)

Runda 4
(kliknij aby pokazać/ukryć)

Runda 5
(kliknij aby pokazać/ukryć)

Runda 6
(kliknij aby pokazać/ukryć)

Top 8
(kliknij aby pokazać/ukryć)

Top 4
(kliknij aby pokazać/ukryć)

Final
(kliknij aby pokazać/ukryć)
« Ostatnia zmiana: 15 Grudzień, 2021, 11:52:18 brzezik »

brzezik

Up o gierki wszystkie nagrane

Link sponsorowany
 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Ostatnio
Ostatnio 20 Listopad, 2021, 22:47:30
jenning
Ostatnio 03 Grudzień, 2021, 19:54:31
Razmus
Ostatnio 29 Listopad, 2021, 01:21:10
jenning
Ostatnio 18 Grudzień, 2021, 23:32:59
brzezik
Ostatnio 04 Marzec, 2022, 21:24:41
LastKiss