Wątek: [2021-11-21][Wrocław][OTS Championship][ADV][Speed Duel] OTS Championshi  (Przeczytany 960 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Raviael

Temat raportowy turnieju [2021-11-21] [Wrocław][OTS Championship][ADV][Speed Duel] OTS Championshi


RankPlayerDeckPointsTies
1Machula, Remigiusz (0301114982)Lyrilusc1515520610
2Mainvis, Terry (0303200907)Adamancipator Prank-Kids1212613489
3Konieczny, Mateusz (0303201221)Phantom Knights1212513599
4Nosal, Jakub (0302153068)Lyrilusc Tri-Brigade1010613549
5Kuleta, Remigiusz (0301114285)Tri-Brigade Zoodiac1010493570
6Olszewski, Wojciech (0303198712)Cyber Dragon99706516
7Rangno, Mikołaj (0302150080)Despia Dogmatika99546524
8Kośmiński, Paweł (0303202962)Swordsoul Tenyi99516530
9Tatara, Krzysztof (0301113276)Sky Striker99493508
10Bednarek, Konrad (0311357238)Evil★Twin99440531
11Białowieżec, Jerzy (0302152501)Swordsoul Tenyi99426497
12Nieszporek, Kacper (0303202277)Phantom Knights77430493
13Brzeziński, Patryk (0302154823)Swordsoul Tenyi66666500
14Walczak, Marcin (0303201476)Phantom Knights66550487
15Molska, Anna (0303202607)Floowandereeze66520511
16Michalczuk, Kamil (0303200858)Invoked Shaddoll Dogmatika66506504
17Woźniczko, Rafał (0301116523)Floowandereeze66440553
18Kurek, Wojciech (0303200883)Burning Abyss44453470
19Ostrowski, Jakub (0302154688) (Drop - Round 4)Infernoid33555537
20Musiał, Radek (0303200284)Salamangreat33433464
21Kurzawa, Kamil (0302154811)Floowandereeze0493477
« Ostatnia zmiana: 24 Listopad, 2021, 12:21:42 Izorist »

Panda

Veni vidi vici, czyli przygody pandy z Wrocławia.

5:0. Zgarnąłem mate i Destiny HERO - Destroyer Phoenix Enforcer. Reszte rozpisze jak wrócę do hotelu:)

EDIT:

Wróciłem do hotelu, więc czas na właściwy raport.

Tri-brigade siedzi na poczcie. Number F0: Utopic Draco Future siedzi na poczcie. Dlatego też w czwartek przejażdżka po trójmieście, pożyczka kart i rebuild decka. W piątek przed wyjazdem zaszedłem na pocztę z niewielką nadzieją, że jednak karty są na poczcie. Niestety poczta się na mnie wypięła i tyle z tego. Sobotę spędziłem z Molie w zoo (super sprawa, szczerze polecam! Zwłaszcza afrykarium, jest super!) i w niedzielę poszliśmy na turniej.

R1: vs Invoked Dogmatika Shaddoll
G1: No to ten... Wygrałem kostkę, puściłem go pierwszego. Miałem nieroztasowany deck (jak zawsze po spisaniu decklisty), więc dobrałem tak bardzo niegrywalną rękę, jak tylko mogłem. 2 Lyrilusc - Cobalt Sparrow, Lyrilusc - Celestine Wagtail, Evenly Matched i coś jeszcze. Z topa Lyrilusc - Cobalt Sparrow, więc ten... Puściłem evenly na 3 sety przeciwnika. Tura przeciwnika, Fusion Destiny po Destiny HERO - Destroyer Phoenix Enforcer i sekundę później jakiś illegal activation przez jakąś Dogmatikę (ale ie pamiętam dokładnie co i jak). Wyłapał warna. Moja tura i Forbidden Droplet. Tura przeciwnika, wcisk. Moja tura i... Forbidden Chalice. GOD DAMNIT! Set i pas. Przeciwnik coś tam robi, odpalił Nadir Servant i byłaby gra (miałem 3000hp, sam Enforcer ma 2500) zrzuca El Shaddoll Apkallone, przegląda deck i zdziwko, bo jedyny target w decku został zbanishowany przez puszczone Evenly Matched na początku. Powiedział, że nie ma targetu. Kolejny warn (w przeciągu 1-2 minut), upgrade do gamelossa i g2.
FUN FACT: Mógł wziąć apkalona, ale dowiedziałem się o tym gdzieś pomiędzy g2 a g4 (wtedy bym najpewniej nawet nie wołał judge`a), ale nie czytałem już apkalona skoro sam stwierdził, że nie ma targetu
G2: Przeciwnik zaczął, ustawił niewielki board. Pot of Desires zbanishowało wszystkie Lyrilusc - Bird Call, więc ja wyłapałem warna za aktywacje Lyrilusc - Celestine Wagtail (Chyba zestresowałem się razem z przeciwnikiem, mimo, że w zasadzie nie było czym :D). Powolny wcisk przy pomocy Lyrilusc - Assembled Nightingale i 2 tury później było po wszystkim.
1:0 (2:0)

R2 vs PK
Wygrał kostkę
G1 zrobił ogromny board w postaci Number F0: Utopic Draco Future, Destiny End Dragoon, Phantom Knights' Fog Blade (+1 w grave), The Phantom Knights of Rusty Bardiche i coś jeszcze. Dobieram szóstą kartę i... Nie mam nic po za searchem i ptakami. Lyrilusc - Turquoise Warbler przeszedł. Search z Lyrilusc - Cobalt Sparrow przeszedł. Where Arf Thou? przeszło. Skończyłem z Lyrilusc - Assembled Nightingale z 5 materiałami i Lyrilusc - Cobalt Sparrow+ Lyrilusc - Beryl Canary. 6200 i gra (Zapłacił 2k z Predaplant Verte Anaconda)
G2 zrobił słabszy board, ale tutaj dobrałem outa na jego board i zabiłem.
2:0 (4:0)

R3 vs Swordsoul tenyi
G1 zrobił niewielkie pole, ja nie dobrałem za wiele, ale Evenly Matched + zasetowany Forbidden Chalice pozwolił mi przetrwać turę. Dobrałem co potrzebowałem, żeby zacząć i z pomocą drugiego Forbidden Chalice poszedłem po grę.
G2 Dostałem Archnemeses Protos. Smuteg. Forbidden Droplet + Dimensional Barrier pozwoliło przetrwać turę i wyjść spod locka. No i ofkorz zabić.
3:0 (6:0)

R4 vs Cyber Dragon.
Przegrałem kostkę, przeciwnik puścił mnie pierwszego. Złożyłem 2x nietargetowalne Lyrilusc - Recital StarlingLyrilusc - Assembled Nightingale. Przetrwałem turę, wymusiłem Predaplant Verte AnacondaCyber Dragon Infinity. Wbiłem brakujące 6k rozbijając się Starlingami
G2 skończyłem tylko na małym (2 materiały) Lyrilusc - Assembled Nightingale, bo nie miałem za wiele na ręce by się kręcić. Draw w następnej turze pozwolił mi się rozkręcić i zabić.
4:0 (8:0)

R5 vs adamancipator prank
G1 Forbidden Droplet i wcisk po grę z pomocą dużego Lyrilusc - Assembled Nightingale.
G2 Forbidden Chalice na Baronne de Fleur. Divine Arsenal AA-ZEUS - Sky Thunder czyści pole i zostawia 2 materiały na następną turę. Set Harpie's Feather Storm. Przeciwnik obszedł Zeusa przy pomocy jakiegoś Koaki i wtasował go do decka przy pomocy Knightmare Unicorn. Draw za turę, summon birba, aktywacja seta. Wrzucenie Lyrilusc - Assembled Nightingale, wcisk. Set Harpie's Feather Storm (drugiego) i EP. W następnej turze Lyrilusc - Assembled Nightingale dokończył dzieła.
5:0 (10:0)

Posłowie:
Grało się super, naprawdę muszę pomyśleć o tym, żeby powrócić do wyjeżdżania na turnieje, chociaż nie wiem na ile koronawirus pozwoli.
Mimo jako tako złożonego side`a, to nie mam zielonego pojęcia jak się sidować i wszystko było zupełnie na czuja.
Mimo, że Zeus K***ą jest (z tego miejsca chciałbym pozdrowić naszego lokalnego zombiaka), zwłaszcza jak można zrobić go z 6-8 miateriałami, to nie wchodził tak często jakbym chciał, bo po prostu nie było potrzeby. Pozdrawiam wszystkich graczy z trójmiasta, dzięki za pożyczkę kart, jesteście kochani. :*

Do zobaczenia za dwa tygodnie (i tu już mam nadzieję, że z pełnym deckiem)!
« Ostatnia zmiana: 21 Listopad, 2021, 21:45:53 Panda »

jona

Veni vidi vici, czyli przygody pandy z Wrocławia.

5:0. Zgarnąłem mate i enforcera. Reszte rozpisze hak wroce do hotelu:)

i elegancko super trujmiasto jazda z flunderami pozdrawiam

Izorist



R1 vs thamil (Floowandereze) 2:0
Wygrana kostka. W G1 thamil nie wiedział, że może zdodge'ować mojego Effect Veilera za pomocą Book of Moon xd W obu grach nie zobaczyłem Floowandereeze and the Magnificent Map, więc wystarczył jeden hand trap, żeby go zatrzymać.

R2 vs Rambo (Despia Dogmatika) 2:0
Wygrana kostka. Nadal nie wiem co robi Despia XD na pewno nic groźnego. Strasznie dziwnie się gra wokół tych efektów. W kluczowym momencie gdy Rambo zakosił mi Destiny HERO - Destroyer Phoenix Enforcera za pomocą TTT to nie zorientował się, że może go użyć XD Tak byśmy mieli G3 niebezpiecznie blisko terminacji, no ale nie było.

R3 vs SpaceToFace (Cyber Dragon) 1:2
Przegrana kostka, ale Wojtek puścił mnie przodem. Przerwał mi combo i zabił Chimeratech Rampage Dragonem. W G2 otworzyłem Tri-Brigade Nervall, 2x Infinite Impermanence, Tri-Brigade RevoltCalled by the Grave. Smutno. Napełniłem grave pod Revolta, zasetowałem 4, oddaję turę. Wojtek odpala mi Harpie's Feather Duster sadPepe.jpg ja chainuję Revolta, on chainuje Ghost Belle & Haunted Mansion (serio?), więc ja chainuję Calleda. Już smaruję d**e na jego OTK po czym... Wojtek setuje potwora i 2 S/T XD od tamtego momentu już trzymałem grę. W G3 poszedłem pierwszy, przebił mi się przez wszystko, ale został tylko na dwóch losowych potworach w stole i martwej karcie na ręce. Wszedł w Predaplant Verte Anaconda po Red-Eyes Dark Dragoon. Ok, jakoś przejdę... a nie, nie przejdę, odpaliłem Solemn Judgment, umieram w tej turze [`] (a miałem grać Anti-Spell Fragrance zamiast tych Judgmentów :<)

R4 vs Quarin (Sky Striker) 2:1
Wygrana kostka. W G1 dużo szturchania, ale nie miałem opcji zamknąć gry. A wiadomo jak jest jak się długo szturchasz ze Strikerem - wygrywa na grind albo sam Cię zamyka przez Crystron Halqifibrax po Accesscode Talker. W G2 i G3 już dużo lepiej, bo miałem dostęp do Twin Twisters. W G3 Żabka generalnie średnio dobrał.

R5 vs Dunkoro (Lyrilusc Tri-Brigade) 1:1
Wygrana kostka (tak, cały dzień szedłem pierwszy xd). Zrobiłem błąd, że pozwoliłem mu obić się Lyrilusc - Recital Starling, ale Dunk też zmissował i miał jeden materiał na Divine Arsenal AA-ZEUS - Sky Thunder za mało XD Potem już z górki. W G2 odkryłem piękną interakcję Alpha, the Master of Beasts vs Lyrilusc - Ensemblue Robin :)) niestety nie wystarczyło i gra wyśliznęła mi się z rąk jak zobaczyłem Underworld Goddess of the Closed World. Za późno scoopnąłem i na G3 było bardzo mało czasu. Jeszcze zamiast puścić go przodem i spróbować wbić jakiś damage to poszedłem pierwszy no i mamy remis xd

ostatecznie 5ty na 21 osób, niedosyt spory, widzimy się na Katowicach

jutro wrzucę pełne standingi i kto czym grał :D

Quarin

Szkrobne coś bo się fajnie bawiłem. Miło było odpocząć od Dino i Invokeda i zmierzyć się z jakąś Metą. Grałem znowu Strikerem pod go 2nd i miałem fajnie ścięty deck do 40, co mi się nie zdarza XD Ale oczywiście w ostatnim momencie stwierdziłem, że zabawnie byłoby grać Ghost Ogre & Snow Rabbit więc wrzuciłem 2. Rozśmieszyło mnie to. MVP turnieju było Evenly Matched, które ukradło mi zdecydowanie więcej gier niż sobie zasłużyłem. Upierałem się jeszcze przy side'owaniu Shared Ride ale w ostateczności nie było na co tego wrzucić xD

R1: Molie i Flowondereeze
G1: grałem sobie pod Dimension Shifter 4 tury z rzędu, fajnie było. Próbowałem wejść w hayate, przejść Barrier Statue of the Stormwinds, wejść w shiz i eaglem boosterem ochronić ją przed przyjacielskim skilldrainem (Floowandereeze & Empen) żeby poszukać po outy ale niestety wszedł Raiza the Mega Monarch i musiałem osłonić pierwsze zagranie. No to se przegrałem xD
G2: nic szczególnego się chyba nie działo. Dobrałem Evenly, którym wymieniłem się jakieś śmieszne 1 za 2 ale to pozwoliło zbudować przewagę i ostatecznie wygrałem grindgame.
G3: dałem sobie wbić battle dmg w czasie. Miałem zagranie Hornet>Kagari>hornet>Zeke>banish Empen co wyczyściłoby stół ale się z*******m i podniosłem anchor, przez co Ptak mi przejechał po dziewczynce i wyrządził wystarczające szkody w LP'kach.

0:1

R2: Sachi i Flowondereeze: Powrót Bricka
G1: Sachi zaczął z 2 Empenami i Raizą na łapie przez co nie miał czym grać. Długo się nie szarpaliśmy.
G2: Sachi zdecydował się bricknąć po raz drugi xD Ja sam nie miałem engine'u przez 3 tury i tylko stopowałem jakieś pojedyncze próby gry Handtrapami + odpalałem jakieś Evenly, które mi posłużyło za MST w tej grze a nie za BoardWipe XD

1:1

R3: Swordsoul
G1: uczyłem się grać na deck, jak złamałem board i uprościłem game state ukradłem Baronne de Fleur przy pomocy shark cannon'a i przeczekałem aż dobiorę jakiś starter podpierając się handtrapami. Jak dobrałem raye udało się domknąć gierkę ale trwało to na tyle długo, że zaczęło nam się nasuwać pytanie "ej gramy G1, czy G2?" XD
G2: Przeciwnik wstawił bardzo mocne pole Baronne de Fleur Adamancipator Risen - Dragite Swordsoul Grandmaster - Chixiao + Swordsoul Blackout (chyba) i Anti-Spell Fragrance w setcie. Niestety przeciwnik się zagapił i pozbył się Watera z grave'a przez co Dragite był martwy. Ja dobrałem impermę + evenly co pozwoliło mi skutecznie rozprawić się z polem. Kolega zdecydował się na pozostawienie Chixiao po resolvie, a ja miałem jeszcze 4 spelle w łapie.

2:1

R4: Izo i Tribrigade Zoo feat DPE
G1: Izo rozpoczął spotkanie skromnym Fusion Destiny, pass. Po krótkiej wymianie udało mi się pójść po Accessa i domknąć rozgrywkę. Dowiedziałem się jednak, że Destiny HERO - Dasher wpuszcza Zoodiac Thoroughblade za darmo xD
G2: Kolega zapomniał zadeklarować efektu DPE przy zejściu z pola XDD ale nie pomogło to wygrać. Okazało się, że przeciwnik gra również tribrigade'y czego nie widziałem w G1 YIKES. Zabił mn
G3: Po tym jak oberwał Lancą zrobił Salamangreat Almiraj, pozrzucał tribrigade'y + set 3 pass. Ja poza artefaktem dobrałem wyjątkowo śmieszną rękę a mianowicie Pankratops, Raye i Roze. Wpuściłem wszystko i zaatakowałem łącznie za 7100, użyłem efektu panka i trafiłem w nic innego jak Tri-Brigade Revolt, który wezwał masę crapu z grave'a. Potem dostałem taniego Solemn Judgment (całe 450 LP w lidlu promocja chyba była) i się game state uprościł. Potem on się odwinął i też sprowadził mnie do jakichś 300 LP. Próbowałem wyczekać na jakieś sensowne zagranie z Ningirsu the World Chalice Warrior w polu ale po chwili grindu i kilku nieudanych topdeckach Izo dokończył to co zaczął.

Zdecydowanie mój ulubiony mecz z całego wyjazdu

2:2

R5: Brzezik Swordsoul Tenyi
G1 i G2 nie pamiętam ale tym razem już trochę pewniej grałem matchup nauczony po R3. Z tym wariantem grało mi się troszkę ciężej ale Brzezik wyraźnie nie był zadowolony z tego jak się deck prowadzi XD Znowu przewinęło się tam jakieś Evenly fajnie ugułem
G3: Strasznie to była dziwna i grindowata gra. Doszło do abstrakcji, że wysrałem się ze wszystkich archetypowych linków i nie umiałem przejść zajebanej Tenyi Spirit - Vishuda w defie, a przeciwnik dalej siedział na solidnych 8000LP. Wszedłem w Accessa, zadałem standardowe 5300 i oddałem turę z multirolem, oraz eagle boosterem, anchorem, engage'm i (chyba) shark cannonem w secie. Odpaliłem eagleboostera, chroniąc accessa przy pierwszej lepszej okazji, zanegowałem Baronkę anchorem i brzezik oddał grę.

3:2

No fajnie było. Nawet jakieś gównowarte ulti w postaci Toon Kingdom poleciało co bym mógł z bananem na mordzie grać w karciochy.

terry

Pierwszy raport, sprobuje napisac po polsku, bardzo przepraszam jesli to jest masakra (somehow I cannot put polish characters)

R1 Jerzy Sword Soul 2-1
G1:
Wygrana kostka. Reka bylo bardzo dobrze ale Jerzy mial Ash Blossom & Joyous SpringEffect Veiler, nie pamietam board ale Destiny HERO - Destroyer Phoenix Enforcer i cos chyba
G2:
Archnemeses Protos calling earth, RIP
G3
Nie pamietam czy Jerzy uzywalem handtrap ale board bylo slabo Apollousa, Bow of the Goddess z 2 counters i DPE.
Zapomnialem ze Tenyis GY efekt tez dziala na reke czeli uzywalem Apollousa na reke efekt ale Jerzy mial
swordsoul na rek. Ale on zapomnial ze moze aktywowac tenyi kiedy masz swoulsoul token wiec zyje. DPE wracam,
dobieram 2 z Celestial: Signs, Researcher, gg.

1:0

R2 Molie, Flowondereeze 2-0

G1: Przygrana kostka. Dimension Shifter ale nie miala ptak czyli 2 set i pass.
Reka jest dobry, mysle ze uzywala imperm na cos ale mam 2 guardian on board,
nie chce robic wiecej bo shifter i mysle ze 2 Koa'ki Meiru Guardian jest ok. Bylo ok i wygralem
G2: Molie znowu nie ma ptaku i wygralem

2:0

R3 PK 2-0
G1: Wygrana kostka. Nie pamietam board ale bylo ok + droplet set, opp uzeywal Dark Ruler No More, Tour Guide From the UnderworldKagemucha Knight
widze ze nie ma PK, czekam i Forbidden Droplet na The Phantom Knights of Rusty BardichePredaplant Verte Anaconda into Red-Eyes Dark Dragoon, dragoon negates DPE effekt.
Nie pamietam jak ale Dragoon negate nie bylo problem,Adamancipator Risen - Dragite na 3 bounce i OTK
G2: Uzywalem Artifact Lancea wiec tylko dragoon i Phantom Knights' Fog Blade . Zaczynalem w Prankkids rzecz, mam Forbidden Droplet  dla dragoon, nie moge OTK ale opp nie ma nic na reke, tylko 1 PK na GY.
Board jest Accesscode Talker , Adamancipator Risen - Raptite
Raptite w standby na PK wystarczy;

3:0

R4 Rambo, Despia 2-1
G1. Nie pamietam. Mysle ze przegralem kostka i OTK ale nie pamietam jak to bylo
G2. Na koncu, widze co Despia robia i troche annoying, byl za duzo dla moje reke and Rambo OTK
G3. Mam full board, rambo nia mial  hantrapa niz dark ruler/evenly/cos, wygram

4:0

R5 Panda, birds up 0-2
G1. Wygrana kostka. Board bylo ok ale Panda uzywal  droplet na 3 i OTK
G2. Reka jest dobra ale najgorsze excavate, tylko mam Baronne de Fleur .Forbidden Chalice na baronne i Divine Arsenal AA-ZEUS - Sky Thunder senduje caly pole.
Zeus teraz ma tylko 2 materily, mam Adamancipator AnalyzerKoa'ki Meiru Guardian, SS Analyzer, normal summon guardian, czuje sie bezpiecznie, excavate sa ok ale bylem greedy i probowalem OTK, mialem nadzieje ze Adamancipator Risen - Leonite mi daje cos ale ... nie. Ale Gram talia na szczescie, wiec czesto musze w hazard

4:1

Ale bylo fajnie, Incredible Ecclesia, the Virtuous na draft i 20+ ludzie na turniej jest super

Deck list: (brak anaconda bo dobrzy gracze dobieraja Fusion Destiny)
https://imgur.com/a/tdR5F1i

« Ostatnia zmiana: 22 Listopad, 2021, 19:45:37 terry »

Arashel


Deck list: (brak anaconda bo dobrzy gracze dobieraja Fusion Destiny)
https://imgur.com/a/tdR5F1i

ja dobierałem po trzy co grę to chyba jestem najlepszy

Illidan


Deck list: (brak anaconda bo dobrzy gracze dobieraja Fusion Destiny)
https://imgur.com/a/tdR5F1i

ja dobierałem po trzy co grę to chyba jestem najlepszy

Ja dobierałem zanim to było modne

Izorist

jak coś to wrzuciłem standingi i pełną listę decków ;)

Navamir

Ludzie z top7 nie chcą się pochwalić kto już wcześniej miał inv'a? Może jest jakaś szansa, że spadło aż do 8 miejsca ^^? Ew. ma ktoś gdzieś linka do listy wszystkich dopuszczonych w 2020 roku? Mój skill w googlu niestety zawiódł i nie umiem znaleźć

Drzymorda

Ludzie z top7 nie chcą się pochwalić kto już wcześniej miał inv'a? Może jest jakaś szansa, że spadło aż do 8 miejsca ^^? Ew. ma ktoś gdzieś linka do listy wszystkich dopuszczonych w 2020 roku? Mój skill w googlu niestety zawiódł i nie umiem znaleźć

INV był dla TOP4 z automatu jak dobrze pamiętam https://img.yugioh-card.com/uk/events/detail.php?id=11432

Panda

Ludzie z top7 nie chcą się pochwalić kto już wcześniej miał inv'a? Może jest jakaś szansa, że spadło aż do 8 miejsca ^^? Ew. ma ktoś gdzieś linka do listy wszystkich dopuszczonych w 2020 roku? Mój skill w googlu niestety zawiódł i nie umiem znaleźć

Nie jestem pewien, bo jestem w robocie i nie za bardzo mam czas, żeby się zagłębić, ale chyba nie masz na co liczyć.
https://www.yugioh-card.com/en/events/regionals/regionalsfaq.html
Cytuj
Q: Will Regional Qualifier invites “pass down” if someone who has already earned an invite earns another one?
No, invites will not pass down for the 2022 Regional Qualifier season.

Hexie



Nie jestem pewien, bo jestem w robocie i nie za bardzo mam czas, żeby się zagłębić, ale chyba nie masz na co liczyć.
https://www.yugioh-card.com/en/events/regionals/regionalsfaq.html
Cytuj
Q: Will Regional Qualifier invites “pass down” if someone who has already earned an invite earns another one?
No, invites will not pass down for the 2022 Regional Qualifier season.

Sprostuję :)
zlinkowałeś amerykańską stronkę konami, w EU invity jak najbardziej przechodzą

Cytuj
Will WCQ qualifications “pass down” if someone who has already earned an invite earns another
one?
If a Duelist who already holds a qualification would earn another one, it passes down to the next non-qualified Duelist
in final standings.
https://img.yugioh-card.com/ygo_cms/ygo/all/uploads/Yu-Gi-Oh-OTS-Championship-2022-FAQ-EN-1.pdf

jenning

Grałem Evil Twin'em - tym razem kompletnym, gdyż Yano pożyczył mi brakujące karty. Thx again Yano!

Moje przygotowania na ten turniej, jak również przygotowania do wyjazdu rozpoczęły się po zakończonym turnieju OTS w warszawie (raport tutaj: https://yugioh.pl/raporty/(2021-11-20)(warszawa)(adv)ots-championship/msg101096/#msg101096). Wiedziałem, że pojadę na turniej do Wrocławia, tylko nie spieszyło mi się z kupnem biletów. Na szczęście udało mi się jakieś znaleźć na 5:50 z Warszawki (dżizas, jak wcześnie), a że jestem na wiecznym niedospaniu postanowiłem położyć się spać najpóźniej o 22. Niestety nie było mi to dane, bo żona jeszcze meble jakieś skręcała i o 22 doiero odbierałem córkę od dziadków (inaczej nie byłoby mowy o skręcaniu mebli i turnieju ygo tego samego dnia). Nim udało się ją położyć spać już było po północy, a na domiar złego Cowboy Bebop wyszedł na netflixie + byliśmy w posiadaniu zimnego piwa bezalkoholowego i orzeszków ziemnych. Udało się obejrzeć pierwszy odcinek Bebopa. Świetny. Doskonale nawiązuje do animacji sprzed 20 lat, a muzyce Yoko Kanno, jak zwykle się nie zawiodłem. Sprostowanie - ja objerzałem odcinek, bo żona wolała segregować rzeczy po kartonach. Położyłem się przed (po?) drugiej i po najkrótszej nocy w tygodniu oraz dużej kawie na rozruch dojechałem do pociągu. W trasie podjąłem decyzję co do handtrapów jakimi będę grał, wywaliłem z main'a 2 Pot of Desires (nigdy więcej nie dam sobie zbanishować połowy enginu, chyba że będę grał 37 extenderów) zostawiając jedną jako target pod Crossout Designator (w Warszawie jest troszkę Virtual World'a + okazjonalnie gracze grają, spodziewałem się czegoś podobnego we Wrocławiu). Przysnąć się w pociągu nie udało, te fotele nie są stworzone do kimania. Za każdym raziem jak zaczynałem dzięciolić to się budziłem - nie wróżyło to dobrze jeśli chodzi o mecze, ale nie przekreślało świetnej atmosfery ;).


Round 1: vs ... (Salamangreat) - 2:0 WIN
Talia mi dobrze znana, gdyż jak wracałem do yugiego po dekadzie to od niej zaczynałem swoją przygodę, ah nostalgia! Wyczekany Nibiru, the Primal Being pod koniec tury przeciwnika wygrał mi pierwszą grę, zaś drugą dobrze wycelowany Effect VeilerAsh Blossom & Joyous Spring. Mogłem spokojnie przyzywać bliźniaczki i nabijać sobie przewagę (Evil★Twin's Trouble Sunny po bliźniaczki w battle phase jest super milusi). Byłem trochę zdziwiony, że przeciwnik nie grał aby wystawić szybko Salamangreat Miragestallio gdyż to czarny koń tej talii i imo kończy na trochę lepszym boardzie niż Salamangreat Sunlight Wolf + set i pass.

Roun 2: vs Brzezik (Swordsoul Tenyi) - 1:2 LOSE

W pierwszej grze wystawił mi klasycznego boarda z 3 negacjami, na co ja scoopnąłem mając na ręce jednego startera z extenderem i brakiem jakiejkolwiek możliwości aby się przebić.


W drugiej grze już zmęczenie powoli zaczynało zbierać swoje jarzmo i zaczynałem grać jak prawdziwy król missów. Oto kilka przykładów:
Poniższa wymiana miała miejsce 3 razy podczas jednej tury, gdy miałem Live Twin Ki-sikil Frost na grave:
jenning: Co to robiło?
brzezik: Szuka
jenning: Ok (nie aktywuje efektu frost)

Na szczęście udało mi się wypracowywać przewagę i dzięki temu, że w pierwszej grze podpytałem o efekty niektórych kart i podpatrzyłem które w jakiego synchro monstera zmienia było mi łatwiej wycelować hand trapem. Finalnie udało mi się to grę wygrać.

W trzeciej grze sidowałem się na go secong i wrzuciłem na main evenly - poszedłem pierwszy ;). Zrobiłem klasycznego boarda i trochę się poprzepychaliśmy. Brzezik też mówił, że zmissował bo starał się pójśź pod jedną zagrywkę... a finalnie nie wiedzieć czemu poszedł pod drugą. Udało mu się rozbić moje pole, ale ciągle jeszcze żyłem i doszło do mojej tury. Patrzę na rękę i myślę super! Evenly Matched go rozbroi!

jenning: Przechodzę do battle phase.
brzezik: Ok.
jenning: Aktywuję Evenly Matched.
brzezik: Nie możesz, masz Live☆Twin Sunny's Snitch na polu
jenning: (facepalm) Faktycznie, nie zauważyłem. Trudno main 2.
brzezik: Ok.
jenning: (patrzy na rękę, a tam Forbidden Droplet, mruczy złowrogo w myślach) [f*ck]

Finalnie wystawiłem startera i chciałem spróbować się pokombić, bo żadnych potworów co negują na polu nie było, ale dostałem w startera impermą, a nie miałem dojścia do extendera. Smutek.


Round 3: vs Arashel (Kosa turbo) - 1:2 LOSE

W pierwszej grze Arashel summonuje w ataku Ash Blossom & Joyous Spring. Dostaję brain f*ck'a. Summonuje Psychic Wheeleder i idzie w Cherubini, Ebon Angel of the Burning Abyss. Ok, teraz już wiem przeciwko czemu gram. Rękę miał nie za dobrą, bo specjalnie przywołał jeszcze 2 BA z ręki w strzałki swojego linka. Dopytałem grzecznie czy teraz jak je wystawił z ręki to będą miały efekt jak zejdą na grave. Arashel odpowiedział grzecznie, że nie. Byłem zmęczony, powiedziałem że nie mam zamiaru zapoznawać się z efektami BA i rzuciłem kamieniem. Silnie - skomentował Arashel. Z perspektywy czasu powinienem wyczekać aż dokona większego commitmentu do boarda, ale z drugiej strony widziałem że czaruje jak może więc też nie było źle. Z tokena wyczarował anakondę i wystawił Destiny HERO - Destroyer Phoenix Enforcer.
Coś tam porobiłem, ale bez szału. Generalnie token zablokował mi startera, a miałem złe imię za extender'a na rękui nie miałem dojścia do innego. Zdjąłem tokena idąc w link, ale nie miałem co przywołać. Missplayi ciąg dalszy:

jenning: ... i zagrasz
arashel: W twoim end phase DPE effect
jenning: Ok
arashel: [Draw]
jenning: (Patrzy na rękę a tam Ghost Belle & Haunted Mansion) Poczekaj! Jeszcze w moim end phase na DPE chciałem rzucić...
arashel: No, ale już jest mója tura.
jenning: Masz rację, za późno...
arashel: Celestial effect
jenning: ok
arashel: [Draw x2]
jenning: (Patrzy na rękę a tam Ash Blossom & Joyous Spring) Poczekaj! Chciałem jeszcze coś do efektu celestiala dochainować!
arashal: Już dobrałem...
jenning: No tak... To kontynuuj.

Druga gra już bez takich missów. Wróć - jeszcze raz miałem sytuację DPE vs. Ghost Belle. Poza tym to klasycznie Evil★Twin's Trouble Sunny + Triple Tactics Talent po The Phantom Knights of Rusty Bardiche po grę.

W trzeciej grze full combo po stronie Arashela, wchodzi kosa ja nie specjalnie miałem jak zablokować (coś kojarzę że chainy się słabo by dla mnie resolvowały) + set Artifact Lancea, a ja na ręku Evenly Matched. Wchodziliśmy w czas (zostało 40s), a ja nie miałem specjalnie jak się kręcić, więc set evenly, set Live Twin Home i w nadziei na odrobinę farta oddałem turę z niebieską dziwczynką w polu. Live Twin Home (moja nadzieja) została zdjęta jeszcze nim doszliśmy do batte phase, a dalej już wjazd po grę.

Round 4: vs ... (Invoked Shaddoll Dogmtica) - 2:1 WIN

W pierwszej grze przeciwnik zaczyna. Normal summon Effect Veiler. Moj mózg wchodzi w stan negacji. Finalnie udało mu się wystawić El Shaddoll Winda w mojej turze za pomocą Shaddoll Schism, ale Forbidden Droplet przyszedł z pomocą - pierwsza moja.

W drugiej bricknąłem i dostałem OTK na twarz.

Trzecia gra to moja kontrola, wchodziliśmy w czas ale mi się nie speszyło, bo prowadziłem o 400 LP i była moja tura (dzięki Live☆Twin Sunny's Snitch!). Finalnie przeciwnik skończyłem z pustym polem, brakiem kart w ręce a ja się szykowałem do przejścia w battle phase, ale runda dobiegła końca.

Round 5: vs ... (Flundereez) - 2:0 WIN

Wygrana kostka chyba po raz pierwszy tego dnia. Yeay. Pierwsza runda pod Dimension Shifter, więc pasuję z dwoma dziewczynkami i zasetowanym Infinite Impermanence. Tura przeciwniczki. Imperma w startera, aktywuje ekstender w kolumnie impermy. Moja tura - trochę biję. Przeciwnik normal summon startera, na co ja zrzucam Effect Veiler. GG

W drugiej grze bawiliśmy się trochę dłużej, bo wszedł na pole continues trap co neguje efekty potworów w turze wezwania, więc musiałem wzywać bliźniaczki w turze przeciwniczki. Na moje szczęście to nie ja miałem dużego bricka i udało się ugrać ostatnią grę bez większych problemów.

Standing końcowy -> 3:2, lepiej niż w wawce. Yupi! Super turniej, super ludzie, super atmosfera. Wrocławiu będę przyjeżdżał częściej! (tylko może od dzisiaj będę się wysypiał na turnieje).

PS: Czułem się jak prawdziwy król missów.
« Ostatnia zmiana: 29 Listopad, 2021, 01:23:22 jenning »

Link sponsorowany
 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Ostatnio
Ostatnio 11 Czerwiec, 2019, 10:00:02
Illidan
Ostatnio 17 Październik, 2021, 16:41:16
Izorist
Ostatnio 20 Listopad, 2021, 22:47:30
jenning
Ostatnio 03 Grudzień, 2021, 19:54:31
Razmus
Ostatnio 06 Grudzień, 2021, 01:53:28
brzezik