Wątek: [2021-09-19][Trójmiasto][ADV] Pandababa bez drogi do domu  (Przeczytany 673 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Drzymorda

0
Temat raportowy turnieju [2021-09-19] [Trójmiasto][ADV] Pandababa bez drogi do domu

Aligatur

+3
Wygrało mi się, to popełnię post.
Potwierdza się reguła, że jak wcześniej chleję, to gram lepiej. Przyjechałem bezpośrednio z urodzin kumpla, tym razem dopadłem więcej snu, niż ostatnio. Wziąłem Skaj Strajkera, bo do Geista nie mam garnków.

R1 - Bezduszny Yeti Elektryk (best deck)
Trudny matchup, kolega same bany wyciągał. Nie wiem, jak to ugrałem.

R2 - Andrzej (Suche Maszyny Rytualne)
Zaczął bodaj, Ash na Alphę go dziwnie przystopowała, bo zrobił Drakonidy, Mu Betę i pas. Zjadłem, co mogłem i gra druga. Tutaj wstawił już setup na Apo, Beatę i Heralda. W trakcie combo Millenium-Eyes na polu, nici z handtrapów. Na mój SP Beata, chain Ash, chain Apo, chain Kotwica. Nie miał fairy na łapie, bo przeszło. Zepsułem mu pole, pobiłem, oddałem. Coś spróbował, oddał. Zabrałem mu Beatkę wróconą po Zeke i chciałem w AcSUScoda iść, ale zapomniałem sobie, że Veilera wysidowałem za Shiftery. Welp. Z Belle, Beaty i Halkifibra poszedł Access za 4300, został na 900. Na summon któregoś Drytrona rzucam Eagle Boostera na Accessa, beat over towers. Nie podołał. 2-0

R3 - Jonasz (Brygada Potrójnego Zodiaku)
Chyba zacząłem, jakieś sety i pas. Kolega zaczyna combo, uderzył, Apo set pas, na end rzucam TfyTfy w Revolta. Przydało się, bo mieć Shuraiga a nie mieć Shuraiga to karty w polu. Zrobił Accessa, ochronilem Shizuku Boosterem. Zrobiłem własnego Accessa, zabrałem jego Kotwą i zabiłem. W kolejnej poszedłem zbyt greedy, z Area odkryłem Raye i Gageh z kanału na YT, wziąłem drugie. Na to Ash. I c**j, dostałem przyjemne OTK. Na trzeciej dobrał jednego Thoroughblade'a, Zeus Amogus uderzył na pole, ale zużył oba sendy na out linka i Raye. Zabrałem się za ostatecznie udane outowanie boarda, Access has been coded. Bardzo dobra gra. 2-1

R4 - Panda (Żarciątka)
Bricknął w pierwszej na tyle, że Alphę Mistrza Bestii wezwał tylko. Szybko poszło. W kolejnej zrobił combo, ja dobrałem przeciętnie i wyszło, że to było za mało. W trzeciej coś mu przerwałem, ale Area Zero spudłowało. Jakiś backrow hate od niego i w sumie szybko poszło. 1-2

R5 - Jędrzej (Cybernetyczne Smoki)
Zaczął, przerwałem mu coś i skończył na Soldierze i Almiraju. Zacząłem powoli robić advantage i ciukać. Parę razy kombinował i z Shizuku robił Megayeeta, ale nie dał rady się przebić wystarczająco. Access for game. W drugiej zaczął, empty board pass. Oof. Dobrałem 2 Tchibo, jedno odpaliłem na dwie Cydry w polu i powiedziałem koledze, jak działa. W mojej Multirolka na Tchibo i Access combo. Po drodze banish 3 Raye z Desires. Wyjątkowo nie bolało. 2-0

Skończyłem na 4-1 i komputer powiedział, że wygrałem. Yay! Z draftu ten nowy Majestic synchro, z losowego packa spadł też Overtake. 🐔👍

Dzięki wszystkim za grę, widzimy się na kolejnym turnieju! Lista wleci po powrocie do domu.

Drzymorda

+1
Finalnie 4, bo 4 osoby z 4-1. Dzień wcześniej stwierdziłem że Altergeist już trochę nie daje rady na mete pomorską, więc trzeba coś zmienić. Napisałem do kolegi Jo(Jo)nasza co by strajkera pożyczył. OFC nie miałem Accesika, ale co tam, przecież można tanio grać. Technika gry dziewczynkami od 2 lat prawie się nie zmieniła, więc nie było co się przygotować, tylko trzeba było skleić jakiś said na dzikie pomorskie techy.

Przyjechali ludziska ze Słupska i wróciła reszta starych graczy, a i tak nie wpadło 2 osoby, więc spokojnie byśmy zrobili 21 osób, a było 19 finalnie.

dla tych co czytać się nie chcę TOP4:
2 Sky Striker
1 Drytron
1 Prank-Kids

R1 - vs Bakandrev (Drytron)
G1 kostka wygrana, więc spokojnie pozwoliło mi się rozkręcić i setnąć Sky Striker Mecha - Widow Anchor i jakieś sety i wystarczająco kolegę zablokować. w G2 kolega się rozkręcił tak że nie byłem nic w stanie zrobić. W G3 bricknąłem troszku i nie miałem co zrobić, więc finalnie kupsztal
0-1

R2 vs Slow (Salamangreat)
G1 i G2 łatwo opisać cieżkimi Ash Blossom & Joyous Spring blokującymi wszystkie ważne rzeczy i nie było co tutaj wyczarować.
1-1

R3 vs Ganczar (Shaddol)
G1 trawała jakieś 25 min bo chłop sety mi stawiał a ja nie miałem spoko rączki i tylko odpowiednie HT dostawał na to co trzeba ale i tak wystarcząjo napsuł krwi. W G2 troszkę lepiej ale kolega trochę zapominał rozwiązywać El Shaddoll Construct co nie dało mu wystarczająco plusów i finalnie powoli go zaciukałem.
2-1

R4 vs TyMONSTER (Crusadia)
w G1 zaczałem pierwszy, standardowo pozwolilem sobie na większa kontrole, dzieki czemu nie byl w stanie sie dalej wyciągnac. w G2 tak samo, nie miał jak wejść w lepsze playe i wbić mi cokolwiek więcej niż moje obrażenia od Solemn Strike
3-1

R5 vs Pandzioszka (Prank-Kids)
w G1 kolega zaczął, robiąc spokojnie swoje playe ale finalnie miałem jakieś HT i pozwiłem sobie zrobić mu lekkie porno. w G2 chyba zacząłem pierwszy i nie byłem w stanie nic zrobić bo nie doszło cokolwiek co dałoby radę mu przeszkodzić atakować tymi dziwnymi ziomkami. w G3 finalnie po odpaleniu Fielda Pranków, gdzie dostał Ash Blossom & Joyous Spring, na nią poszedł Called by the Grave, a na niego Skull Meister, co zablokowało go na tyle że mogłem zacząć swój koncert drawania i odpalania Sky Striker Mobilize - Engage! co ture. Finalnie tak bricknął że nie był w stanie nic więcej zrobić, jak Monster Reborn na moją Sky Striker Ace - Kagari by coś się bronić przez 1 sekundę

4-1

Finalnie 4:
decklista, nic nadzwyczajnego.
(kliknij aby pokazać/ukryć)

Aligatur

+1
Up o decklistę. Drugi Mine w side tylko dlatego, że pożyczałem Slowowi Dusterka i nie miałem pomysłu na zamiennik.

Link sponsorowany
 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Ostatnio
Ostatnio 14 Czerwiec, 2021, 17:19:57
Frowo
Ostatnio 10 Lipiec, 2021, 19:36:37
Funny7lucky
Ostatnio 14 Sierpień, 2021, 16:01:50
jona
Ostatnio 17 Wrzesień, 2021, 18:12:59
Drzymorda
Ostatnio 11 Październik, 2021, 23:00:24
jona