Wątek: [2019-07-14][Katowice] The Lord of the Bricks: The Fellowship of the Brick  (Przeczytany 183 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

[Katowice] The Lord of the Bricks: The Fellowship of the Brick 2019-07-14 11 uczestników ORGANIZACJA WIĘCEJ INFO RANKING YUGIOH
Przebieg turnieju

Miejsce COSSY User Talia Punkty w turnieju Punkty rankingowe Ties
10303199441Bernard G. (Benger)Magical Musket128512479622
20302154688Jakub O. (Zolirex)Sky Striker9569750555
30301116523Rafał W. (Sachi)Orcust9569604544
40303201221Mateusz K. (Arashel)Nekroz7447479583
50303198137Jakub W. (hercu)Dinosaur7447444555
60302154690Mateusz F. (hidan)Salamangreat6386583555
70303202998Konrad M. (Great Inu)Pendulum Magician6386527513
80302150897Konrad O. (Bowlin)Guru Control4254604434
90303198565Jakub G. (Xari)Pendulum Magician4254583472
100303202230Mateusz G. (Pjerunek)Altergeist3193458474
110302153582Mateusz P. (Nimrod)Guardragon3193305548

Temat raportowy turnieju [2019-07-14] [Katowice] The Lord of the Bricks: The Fellowship of the Brick

Jako, że mój deck nie działa, popełnię post:

Primo - Pierwszy raz odkąd wróciłem do gry poszedłem na turniej i przegrałem wszystko, jak leci XD

Secondo - Arashel przeglądnął po wszystkim mój deck i poza dwiema kartami nie miał zastrzeżeń co do buildu, więc...

Terzo - ...jedynym wyjaśnieniem pozostaje to, że ja po prostu nie umiem nim grać :P

Runda 1, vs. Xari, Pendulum Magician

W G1 zrobił combo, scoopnąłem. W G2 ja zrobiłem combo, on scoopnął. W G3 zaczęła się prawdziwa zabawa, bo najpierw zashkowałem Dragon Shrine'a, a potem rozjechałem Pankratopsem Electrumite'a. Combo trochę nie wyszło, bo nie dobrałem extendera, więc skończyłem z Saryują, Hot Red Dragon Archfiend Abyssem i drugim Pankratopsem. Zanegowałem, co mogłem, ale miał skale 5 i 8, więc zmontował Borrelsword Dragona, którym przemielił się przez mojego linka i synchro. W swojej turze, jako że terminacja zbliżała się wielkimi krokami, sprawdziłem LP i zacząłem kombinować, jak tu uzyskać przewagę. Mogłem zmontować mojego Borrelsworda, ale ponieważ żaden nie zniszczy drugiego, to Xari natychmiast wskoczyłby do battle phase'a i przechylił szalę na swoją korzyść, więc musiałem zabić go jeszcze w tej turze. Ponieważ miał 4200 LP, wpadłem na genialny pomysł, tzn. najpierw zbanishować mu dwie skale i seta dzięki Topologic Trisbaena za 1500, a potem wbić jeszcze 3000 z Borrelsworda. Zacząłem wprowadzać w życie mój śmiały plan, kiedy zdałem sobie sprawę, że z link-3 i maximusa nie zrobię borrela... -.-' 1:2

Runda 2, vs. Pjerunek, Altergeist

W G1 wygrał kostkę i zasetował trzy Crackdowny, którymi kradł mi potwory za każdym razem, kiedy próbowałem zacząć combo, więc przegrałem z Phoenix_Beatdown.dec XD W G2 znowu weszło mi combo i scoopnął. W G3 zashkowałem meluzynę, ale miał dwa Personal Spoofingi, którymi wyszperał sobie multifukkera. Broniłem się dwoma pankratopsami i udało mi się nawet wstawić abyssa, który jednak zszedł od efektu meluzyny. Przy jego przewadze w LP 3600 do 2000 udało mi się tuż przed terminacją wejść w battle phase. Miał tylko Kunquery w defie, a ja miałem saryuję, maximusa i dwa leonisy. Kiedy Saryuja zmiotła dużego gnojka, odpalił bodajże protokół i wstawił dobranego z topa multifakera, który wraz z silquitousem zapewnił mu dość dużo ciał, żebym nie mógł wbić dostatecznie dużo obrażeń. 1:2

Runda 3, vs. Bowlin, Subterror Guru

Wygrał kostkę, obsetował się. Ukradł mi crackdownem Crusadia Magiusa, potem strike'nął drugiego, potem dostałem z ashki, a potem jeszcze z Subterror Fiendess. Potem musiał tylko nabić mi guza za pomocą Guru podpartego tym ich trapem, który nagle robi z niego beatera 3400 ataku. W G2 byłem przekonany, że podobnie jak w poprzednich grach zrobię combo i przejdziemy do G3. Tylko że nie tym razem, bo dobrałem 2 Collapserpenty, Wyverbustera, Waterfront i Calleda; reszta jest milczeniem. 0:2

Runda 4, bye - brak zaskoczenia

Było nas 11, więc ktoś musiał mieć bye'a, aczkolwiek przy takich rękach jak poprzednia to nie jestem pewien, czy mogę z góry założyć, że bym z byem wygrał :P Ale dzięki temu miałem dużo czasu i mogłem nakręcić mecz o pierwsze miejsce:

Spoiler

Ostatecznie wygrał Benger, nie oddając ani jednej gry przez cały turniej, przez co wszyscy teraz boimy się tych nowych muszkieterów. Dziabnął sobie Borrelsworda, bo czemu by nie. W ogóle to go wydaje, jeśli ktoś by chciał. Wychodzi na to, że w BLHR nie ma shortprintów, wszystko trafia się po równo.

<hercu dołącza do Over Control>
Benger: To najbardziej pieniężny transfer, jaki do tej pory mieliśmy!
MarkBass <z drugiego końca pomieszczenia>: Over Control jest tak dobrym teamem, że musi sobie kupować zawodników.
« Ostatnia zmiana: 14 Lipiec, 2019, 19:42:51 Nimrod »

Link sponsorowany
 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Ostatnio
Ostatnio 13 Lipiec, 2019, 23:20:36
Benger
Ostatnio 18 Lipiec, 2019, 15:29:31
Benger
Ostatnio 02 Lipiec, 2019, 17:36:47
Benger
Ostatnio 21 Lipiec, 2019, 10:00:01
Benger
Ostatnio 27 Lipiec, 2019, 10:00:02
Benger