Wątek: [2019-06-29][Utrecht] WCQ Mistrzostwa Europy 2019  (Przeczytany 1275 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Izorist

[2019-06-29][Utrecht] WCQ Mistrzostwa Europy 2019
« 29 Czerwiec, 2019, 13:45:11 »
+2
Strona z pairingami i statami TUTAJ.

Od nas grają:
NICK COSSY DECK STATY PO DAY 1 (W-L-D) MIEJSCE
Benger 0303199441 Pendulum 3-4-1 720.
brzezik 0302154823 Sky Striker 5-2-1 221. (day 2)
Messerschmitt 0303202827 Salamangreat 1-3 drop
naq_one 0302152719 Salamangreat 4-4 592.
Sachi 0301116523 Orcust 4-4 drop
Zolirex 0302154688 Sky Striker 4-4 612.

« Ostatnia zmiana: 30 Czerwiec, 2019, 00:47:35 Izorist »

Odp: [2019-06-29][Utrecht] WCQ Mistrzostwa Europy 2019
« #1 30 Czerwiec, 2019, 00:49:24 »
+3
Jako, że main event się dla mnie skończył yo walne jakiś szybki raporcik, tylko z relevantnymi rzeczami. Smarowane na telefonie wiec może wjechać tu i ówdzie niechciana autokorekta. Ogólnie zrobiłem 4:4

Tradycyjnie się opóźniło o 10/15 min, start o kolejne tyle.

R1 Baris - Turcja - Salad
Bardzo sympatyczny gość ale tez taki sobie ogarniacz. Jak obiecalem ze w r1 nie zawołam judge to tu mógłbym to zrobić ze 3 razy. Gość nie grał Fusion of Fire w mainie, grał dwa Salamangreat Fowl, dwa Salamangreat Jack Jaguar, ogólnie jakiś IMO smiechowy build. Przez cale g1 nie mógł przebić mi się przez Knightmare w defie bo zużył juz  większość kart i nie miał jak go obejść ale sam się wpierdolilem bo chcialem cos wykrecic i się obsralem od HT. G2 i G3 to były szybkie dla mnie, zwlasza jak w g2 wsidowal milion żeby iść drugi i miał zagrać pierwszy.
1:0

R2 - Dayle - UK - Danger ThD
W wielkim skrócie - gość bricknal g1 do tego stopnia ze odpalił Thunder Dragon i oddal mi turę. Zabiłem go po drodze Ashujac Phantazma. G2 gość zaczyna, dostaje Droll & Lock Bird. Oddaje turę, ja dostaje Artifact Lancea, robię jakies podstawowe palye, oddaje. Teraz dla odmiany Lanceę dostaje on, wystawia jakiś pierdolowaty stół i oddaje. W jest był juz martwy.
2:0

R3 - Fabio - Altergeist - Włochy
O ile ten jeszcze nie był wkurwiajacy to mam wrażenie ze przy shufflu popatrzył mi w karty przez swój sposób tasowania ale nawet nie wiem jak bym miał to udowodnić sędziemu wiec zlałem.

Problem był inny, gość otworzył Secret Village of the Spellcasters gdy ja miałem na łapie 5 spelli. Szybkie g2, gram na luzie, dostaje w ryj Artifact Lancea, robię jakiś tam stół chyba z Bardiche i Fogiem, dostaje 4 sety + Altergeist Marionetter i g***o mogę.
2:1

R4 - Najgorszy makaroniarz - Alter

Zero szacunku dla takich ludzi, serio. Gość podczas searchu z Altergeist Meluseek dwa razy przejrzał swój deck, mój grave i swoje extra. Jak callnalem judge jak zrobil tak drugi raz to sędzia powiedział ze g***o bo myśli nad zagraniem i nie ma slowplay. Inna sytuacja - przetasowal mi deck po searchu, ja cos tam się pokrecilem, decku nawet nie dotknalem ale on w EP chce mi tadlsowac deck. I tak kilka razy. Meczów nawet opisywać mi SI nie chce bo szkoda moich nerwów.
2:2

R5 - Benedikt - Striker - Niemcy

Mecz na odkucie, Benedikt na poczatku rozmowny ale jak w obu grach dostaw Twin Twisters na swoje sety i Trickstar Light Stage na setniety z Sky Striker Mecha Modules - Multirole Sky Striker Mobilize - Engage! to był strasznie smutny. Zwłaszcza ze zaraz po tym albo ginął albo nie miał jak wrócić do gry. Aż mi trochę szkoda było ale potrzebowałem tego wina bo inaczej bym chyba jebnal tym wszystkim.
3:2

R6 - Jannes - Salad - Niemcy
Ogólnie gość grał super, malo gadał ale był sympatyczny. Niestety obie przegralem, G1 przez HT, G2 przez zepsuty z mojej strony grind i ogólną bylejakość - kiedy zrobilen sobie Galatea, the Orcust Automaton żeby zablokować jego playe w next za pomocą Crescendo (wczesniej skutecznie psułem je dzięki Phantom Knights' Fog Blade (miał dwie karty na ręce) to do efektu dochainowal PSY-Framegear Gamma a ja na śmierć zapomniałem ze miałem na secie Sky Striker Mecha - Eagle Booster. Po tym juz było tylko gorzej bo nic nie miałem a on się rozkrecal z każda turą.
3:3

R7 - NOSHOW - Antarktyda

No zdecydowanie najtrudniejszy mecz ale mój Doktor Boom był lepszy od jego Asa Pik
4:3

R8 - Daniel - Dania

Super symparyczny gość, ale niestety G1 oddalem sam jak zobaczyłem po swoim Set Rotation, że nie mam w decku Mystic Mine po ostatniej grze (chociaż sprawdzalem chyba ze 3 razy). G2 oddalem żeby szedł pierwszy i dobrał absolutnie nicnzostawiajac mi puste pole przez co gnily mi na ręce dwa Evenly Matched. Ogólnie znowu przegrany grind game
4:4

Dziś jeszcze będą Mega Regio to zobaczymy, 6 rund, plan "Absolutne Minimum" to 12 pkt


PS. Proszek przestać cenzurować słowo "G Ó W N O"
« Ostatnia zmiana: 30 Czerwiec, 2019, 00:54:58 Sachi »

Benger

Odp: [2019-06-29][Utrecht] WCQ Mistrzostwa Europy 2019
« #2 30 Czerwiec, 2019, 03:05:17 »
+3
Miałem pisać tylko o sędziach i moich sytuacjach ale opisze tez z kim i z czym gralem. "Po krotce" co pamietam.

R1 Cameron W.  z U.K. - "jakis deck oparty na manipulacji hp"
Kostka wygrana.
G1
Full combo. Przeciwnik scoop.
A wiec blind side. 3 evenly i 1 red rebot.
G2
Zaczal, setnal 3 i oddal. Zagralem evenly zostawil sobie 1 seta, zagralem skale odpalil tego seta czym byl unending nightmare na co poszedl reboot, rozkrecilem sie ale tez dostalem null nun. Po wystawionym boardzie gosc mial 23100 hp. Co z tego jak w 2 kolejnych turach go zabilem.
1-0

R2 Federico Mecozzi z ARG Team - Thunder dragon
Kostka win.
G1
Full combo. Pomyslał, pomyslał i scoop.
Znowu blind side.
G2
On wstawił full combo pole, ja cos tam probowałem ale tez scoopnąlem.
G3
Zostalo z 8 minut wiec stwierdzilem ze ide 1 i po burna.
Zrobilem combo po burna ale nie moglem juz dluzej byc poganiany przez niego bo zaraz by byl call judge wiec burn za 1500 i oddalem gdy została mu 1 min gry, majac jeszcze omni negacje w razie czego. Mega szybko wykrecil fenixa z czegos co nie moglem zanegowac, eff chain blokujac go po tego divine strika mojego, potem w unicorna, wtas archfienda, dostawil potki i zdazyl zaatakować :/
1-1

R3 Jonathan V. z Blegii jakiś Velocity team  - Thunder dragon
Kostka wygrana.
Dokładna kopia z R2 z czym ze w G3 otwarłem sporawym brickiem i nici z comba ale i tak mial 2 veilery jak pozniej powiedzial w razie burna.
1-2

R4 Christopher B. raczej niemiec - Trickstar
Kostka wygrana ;DD
G1
Standardowo. Zrobilem combo. Ten przeciwnik zagrwywal karty ale ja co do jednej mu ponegowalem.
G2
Ku zaskoczeniu puscil mnie pierwszego ale na szczescie nie dobralem sidu i wstawiłem mu najlepszy stół jaki deck potrafi xD sad.
2-2


R5 MEHVEESH A. Orcust danger
Kostka przegrana.
G1 combo z 5 setami zrobil wiec scoop bez pokazania czym gram bo lape i tak srednia mialem.
G2
Slaby dociąg. jeszcze dostalem ht'y wiec pole meh ale jakies negacje mialem. Oddałem. Pobaitował i dostałem evenly. Potem kreci combo.
I odtąd sie zaczyna judge fiesta tego dnia runda po rundzie:
Idzie w combo orcust. Pod koszt mermaida zrzucil nessie i wyszukał jackalope (nie dajac mi po tym searchu decku do przetasowania i trzymal go blisko siebie) uzyl nastepnie eff jackalope trafilem cos innego i wezwał jackalopa szybko dobral i zrobił momentalnie shuffle reki. No to ja momentalnie call judge no bo unreparable game state.
Przyszedl jakis mlody co go kojarze z facjaty (izo napewno go zna) przedstawiam sytuacje na co po przemysleniach i popatrzeniu mu w reke zarulował, że ma slabą reke wiec nie ma podstaw by sadzic ze stackowal i powiedzial zebym wybral sobie jedna karte z jego tych trzech (w ciemno) wtasował mu do decku i niech sobie dobierze jeszcze raz tę jedną z jackalopy po czym dajac nam tylko extra time 1 minute odszedl bez wlepiana najmniejszego warna przeciwnikowi WTF?!
Apellowalbym ale gosc zauroczyl mnie swoją płynną grą i aktywowaniem kart z taką gracją jakby był jakimś arystokratą, wiec ch*j tam nie bede robil mu na zlosc bo nawet tez nader mily i uprzejmy był ,a sędzia szybko sie zmył.
Moim zdaniem tu game lose powinien pojsc a napewno warn.
Na szczescie ugralem to jakos fartem i ostatecznie remis byl choc jakbym nie stracil tyle czasu na judge call moze i nawet win dla mnie bo g3 wygladala pomyslnie dla mnie. Po meczu podszedlem do niego i pytam czemu taki dobry jest i nie daje zadnych kar, po czym stwierdzil ze jednak mogl i przeprosil mnie.
2-2-1

R6 Artjom P. Niemiec - Ss mine
Kostka przegrana.
G1
Nic szalonego, 3 sety, shizuku. Pass.
Robie combo i w momecie gdy jest na polu endymion i servant po 1 counterze, wchodzi electrum z eff. Opp odpala anchora na co ja endymion cofam servanta negując anchora na co on imperma targetujac endymiona, na co ja ze nie moze, wiec wolam sedziego przyszedl kazal mu wybrac inny target czyli electruma i poszedł bez słowa. To bylo ok.
Potem pozniej zagral hite na co ja ze prosze o translacje bo chcialem byc pewien jak dziala wiec wolam znow sedziego, przyszedl inny, dal translacje, git, i mowie ze prosze o extra time bo to nawet juz drugi raz interwencja judga na co on odpowiada że może SOBIE dac time extension bo to on stracił czas na przyjscie tu. No co za je*any gbur.
Zrobił potem topologica bombera, na co wolam znow o translacje bo chcialem byc pewien ze czysci nawet jak wejdzie z mojego stolu cos podlinkowane do mojego linka.
Przyszla laska judge, dała transa i momentalnie sama od siebie dała +1min. I to rozumiem.
Ostatecznie scooplem te g1 bo mial spory advantage.
G2
Podostawałem chyba z 3 ht i nici z comba.
Jemu wystarczyla reszta kart by kontrolowac juz gre.
2-3-1

R7 Olivier E. z Belgii - Altergeist
Wygralem kostke.
G1
Dostalem ashke, pozniej imperme w electruma i jeszcze odpalił multifakera... to nie skończyło sie dobrze dla mnie.
G2
Znowu zaczynam, tym razem combo bez przerwan wiec idziemy do g3.
G3
Zaczyna. Setuje 3 i oddaje.
Ja zaczynam. Evenly. Zostala mu jedna. Ide po combo, pend summon w strika :( 8000 do 6500.
Oddaje. Czasu niewiele ~ 5min. On extravagance, ns meluseek mysli mysli. Przechodzi do battle phase i tu znowu judge trriger...
Atakuje directly. Zapisuje damage. Po czym mówi main 2 i momentalnie "noł noł eff meluseek" i wskazuje target - skale. Ja mowie ze nie bo juz meldował m2 a on zebym sciagał tą skale, i upieral sie ze jak zapisywał damage powiedział meluseek eff. Ja tego nie slyszalem. Na szczescie przyglądał sie naszemu pojedynkowi jakis azjata bo juz skonczyl tuz obok. I pytam sie go czy slyszal bo siedzial obok niego a on ze tez nie slyszal. No to wołam dżadża na tego oszusta, przyszedl jakis judge tlumaczymy sytuacje + nawet azjata sie wypowiedzial ale sedzia stwierdzil zeby sobie stargetował bo nie widzi powodu czemu mialby tego nie robic. Ale mowie ze meldowal juz m2, nawet sam sie przyznaje. Na co judge ze moge sie odwołać. Oczywiscie ze tak zrobiłem. Na co ten poszedl do heada ,a dal w zastepstwo innego zeby nas pilnowal. Po dluzszej chwili przychodzi head juz bez tamtego judga (szemrane ustalenia?) i po wysluchaniu kazdego ruluje tak samo czyli zeby sobie opp mogl stargetowac ale opp dostaje warna (jak mniemam za komunikacje). Dostalismy +5 min.
Kontynuował zagrania. Dostawił wioske ktora mnie przyblokowala bo mialem tylko spella na lapie i jackala. Oddaje. Dobieram - kolejny spell. Nie moglem nic zrobic wiec oddalem, on wykrecil dmg wystarczajaco by zbic bym mial mniej i terminacja...
2-4-1

R8 Jimmy L. Francja - Salad
Kostka lose
G1
Zaczyna. Cos tam setnął i skonczyl z link 1 po lekkim combie.
Gralismy dosc dlugo bo dostalem 3 ht i rage wiec bez stolu skonczylem. Poprzepychalismy sie ale ostatecznie ja wygrindowalem i wygralem.
G2
Zaczyna, wstawia jakies lepsze combo z 3 setami. Cos tam probowalem ale reke tez srednia mialem a zostalo 5 min wiec wolalem do g3 przejsc bo wiedzialem ze g2 nie ugram.
G3
Zaczynam, minuta do końca. Mam combo. Zaczynam sie krecic, czas wybił na co opp " sorry" i wyciąga rękę a ja mowie że nie, nie, ja dalej gram ;DD
Zrobiłem combo podparte w razie czego endymionem i jackalem na wypadek ht/impermy i archfiend po burna z agarpaina. Czyta czyta, ok. Na co ja wyciągam rękę "sorry" ;DD
Taki miły akcent na poprawe humoru dzisiejszego dnia. :)
3-4-1

Skonczyłem oficjalnie 720 na 1904.

Moja ocena pracy sędziów i zachowania podczas tego eventu: dno i pół metra mułu.

Deck Profile poniżej:
(build bardzo podobny do jedynego penduluma w top 64, też Zefry Endymiona)
« Ostatnia zmiana: 02 Lipiec, 2019, 20:18:28 Benger »

Odp: [2019-06-29][Utrecht] WCQ Mistrzostwa Europy 2019
« #3 30 Czerwiec, 2019, 21:13:17 »
0
Szybki apdejcik, zagralem sobie mega regio i ogół ie byłoby lepiej ale jestem za głupi żeby dokładnie sprawdzić wpisany wynik i od razu pobieglem do następnego stołu

R1 - Cameron - Anglia - Prankkids

Nigdy na to nie grałem, nie umiem na to grac i dostałem srogi wpierdol. Myślałem ze G2 mam juz ugrane po po przegrindowanym i przegranym G1,  ale te wszystkie Prank-Kids DropsiesPrank-Kids Lampsies tak poburnowaly/pohealowaly ze d**a.
0:1

R2 - Arjan - Holandia - Zombie

Kolega przyjechał tylko na dzisiaj żeby zagrać mega regio "na luzie" z kolegami. Przegrana kostka, gość otwiera dość standardowo, ma Vampire Sucker, Doomking Balerdroch, Zombie World na stole, generalnie szybko zdjęty World ustawił grę. G2 nie pamiętam za cholerę, widzę tylko, że jakoś je przegralem. G3 to Called by the Grave dobrany z topa na summon Balerona, pełne combo i win.
1:1

R3 - Francois - Belgia - Striker

Gość zdecydowanie bardziej ogarnięty niż ten na WCQ (np nie setowal Sky Striker Mobilize - Engage! wiedząc ze mam Trickstar Light Stage. Ogólnie było 1:1 ale jestem strasznym debilem. Slip był oddany poprawnie, wszystko cacy ale miałem wpisanego lose. Niestety uświadomił mnie o tym Brzezik w terminacji R4 xD No i d**a, co pan zrobisz
1:2 (ale tak naprawdę 1:1:1)

R4 - Kimi - Finlandia - Salamangreat
Ogólnie tajny meczyk był, przed nim pogadalismy o naszych natsach, fińskich natsach, agresywnych ludziach w community, o wyniku day1 etc. Co do samej gry, gość strasznie szybko zapierdalal z grą i aż mi było glupio jak zastanawialem sie chwile dłużej nad ruchem xD G1 wygrałem, w G2 widziałem ze siduje jakieś absurdalną liczbę kart to puscilem go pierwszego i po prostu oddal mi turę. Chciał odpalić Artifact Lancea - dostał Called by the Grave, chciał odpalić Effect Veiler na Knightmare Mermaid, odpalilem Sky Striker Mecha - Eagle Booster. Potem juz standardowo, w swojej T2 gość nic nie mógł zrobić.
2:2

R5 - Benger - Pendulum

XD

3:2

R6 - Stefanos - Subterror - Grecja
Przegralem kostkę, gość miał ostatecznie 4 sety - Subterror Final Battle, There Can Be Only One, Called by the Grave i cos jeszcze, Subterror Guru, The Hidden CitySubterror Fiendess na łapie.
G2 wygralem przez zbicie HP bo na otwarcie dostałem ashe na Mermaida ale udało mi się wstawić Galatea, the Orcust AutomatonOrcust CrescendoPhantom Knights' Fog Blade. Utrzymalem jakoś stół, zbilem trochę LP i op scoopnal. Zostaly 2 minuty wiec "juz c**j, juz wpisane do excela"

3:2:1 w MegaRegio, 7 otsow z których g***o wyciagnalem i, cytując klasyka, "koniec mundialu, do widzenia"

Arashel

Odp: [2019-06-29][Utrecht] WCQ Mistrzostwa Europy 2019
« #4 30 Czerwiec, 2019, 21:24:54 »
0
G1 wygrałem, w G2 widziałem ze siduje jakieś absurdalną liczbę kart to puscilem go pierwszego i po prostu oddal mi turę.

czekaj co???
also miło by było jakbyś przy każdym graczu dodał kraj z którego pochodzil

Odp: [2019-06-29][Utrecht] WCQ Mistrzostwa Europy 2019
« #5 30 Czerwiec, 2019, 22:06:17 »
0
G1 wygrałem, w G2 widziałem ze siduje jakieś absurdalną liczbę kart to puscilem go pierwszego i po prostu oddal mi turę.

czekaj co???
also miło by było jakbyś przy każdym graczu dodał kraj z którego pochodzil

No oddal.mi turę bo nie miał żadnego zagrania, dobrał Lanceę, Veilera i 3 jakies karty co nie pozwoliły mu nic zagrac.

Napisałem skąd był każdy xD

Arashel

Odp: [2019-06-29][Utrecht] WCQ Mistrzostwa Europy 2019
« #6 30 Czerwiec, 2019, 22:07:57 »
0
ale w jaki sposob pusciles kogos pierwszego po tym jak wygrales g1?
btw, nie wszyscy maja kraj :)

Odp: [2019-06-29][Utrecht] WCQ Mistrzostwa Europy 2019
« #7 30 Czerwiec, 2019, 22:12:56 »
+1
A, prawda, to może mi się cos pojebalo, może to było g3 a g2 po prostu nie zapamietalem bo taki lomot był xD

Kraju nie ma tylko Benger z tego co widzę, ale chyba wiesz skąd jest, "najgorszy makaroniarz" tez powinno ci od razu kraj zasugerować xD

Benger

Odp: [2019-06-29][Utrecht] WCQ Mistrzostwa Europy 2019
« #8 30 Czerwiec, 2019, 23:36:39 »
+1
Dobra, to tez skrobne moja przygode na Megaregionalsach, to co na swiezo pamietam.

R1 Olivier T. - Francja - Crusadia Guardragon z Kyoto waterfront.
Kostka lose.
G1
Wstawil combo z fieldem, gamacielem z 2 negacjami, crystalem, hieratic seal i dragsterem wiec scoop
G2
Wstawilem combo. Gosc cos tam probowal ale ostatecznie scoopnal przy mojej turze.
G3
Zaczal ja cos mu przerwalem podczas comba to wstawil slabsze ale ja tez nie mialem za bardzo opcji na przejscie wiec po przepychankach ostatecznie to wygral.
Mimo to chyba najlepszy gosc z jakim gralem przez caly weekend w sensie duel wyrownany na pelnym luziku bez spiny, jest radosc nawet po przegranej.
0-1

R2 Freiedrich W. - Niemcy - Salad
Kostka lose.
G1 Zaczął, mial full combo ale poleciala imperma i wstawił słabsze, setnal 3 s/t i pass. Dobralem, dostalem z rage i twtw pamietam i w ostatecznym rozrachunku przegralem.
G2
Zaczynam, wstawilem combo i scoop oppa.
G3
Niewiele czasu zostalo, gosciu zaczał sobie, wstawil duzo mobkow i imperme w secie.
Oddał, ja na lajcie combo i przejadz po nich by dostal dmg tylko jakis bo zaraz i tak terminacja.
1-1

R3 - Phillip S. - Niemcy - Pendulum magician orcust
Kostka lose.
G1
Zrobil full combo i nawet po impermie wystarczajace by z ta reka niepewne bylo przejsc wiec wolalem scoopnac by sie nie odkrywac.
G2
Tym razem ja combo i scoopnął.
G3
Wstawił full combo, seal,vortex, dragster, endymion, dwellera i servanta counterkiem . Wszystko def oprocz duzego endymiona.
Dobieram 3 chrono, wurm , eccentrick , ravine i oracle. W standby dweller ofc.
M1 Odpalam chrono w skali i eff, na co on dragster. Ok. No to chrono w łapie na co vortex. Ok. no to trzeci chrono ktory wszedl juz z eccentrickiem. Eff ecentricka by wybaitowac seala, z seala wstawil jakiegos odd eyesa co neguje eff monstera wezwanego z extra.
Czasu duzo nie zostalo i negacje rozbrojone wiec zrobilem tak bym mial 4 potki w polu no i w borrelsworda i atak w tego endymiona za 200 i czas wybił, gosc sie mega zasolił bo mu mówie ze w defie mogł go wezwać, " ano mogłem", chyba sie jednak nie spodziewal ze przejde stol.
2-1

R4 Josse S. - Francja - Salad
Najgorszy meczyk dla mnie tego eventu bo tu dwa razy bricklem ze ledwie co moglem mimo ze zaczynalem ,dodatkowo dostawalem impermy co gre. Ehh.
2-2

R5 Rafał W. - Polska - Orcust
Wogole przypał bo zamiast w R3 Sachiemu dac remis to zapisany był lose na co nie zwrocona zostala uwaga, w tym wypadku mial tyle samo pkt no i sparowalo nas razem xD
Kostke przegralem ,a w g2 bircknąlem :/
2-3

R6 Rick S. - Holandia - Salad
Kostka win.
G1
Dostalem ashke i ogra i bez comba zostalem potem on sie wykrecil i kontrolowal stół.
G2
Dostalem ashka ale mialem calleda wiec combo weszlo i scoopnal.
G3
Srednio pamietam jak sie zaczelo, ale wiem ze pozniej byla sytuacja ze wchodzil pierwszy dmg, atakuje za 1800 wolfem i tylko jego mial z setem. Moja tura, poobrywalem ht i wszystko co mialem i co udalo mi sie wstawic to sam borrelsword i gate na skali ale czasu tez niewiele zostalo, robie atak swordem, gosc rozkminia, rozkminia liczy liczy i banishuje bailings z grave po czym po chwili sciaga tez wolfa i zapisuje sobie dmg i twierdzi za mnie juz ze 2 ataki mam w sumie...
No nie śmiałem sie w kłócić ani mu przerywać skoro chciał mi ofiarować 4 otsy xD bo w sumie o to gralismy te ostatnia runde.
Oddalem mu ture zrobil w swojej borrelloada, zabral mi sworda i atak, ale zostało mi 300hp wiecej. Gosc nieogarnął bo widac bylo ze troche zjarany i w sumie sam podal reke po przeanalizowaniu swoich zapiskow. Beka z typa ;DD
3-3

No i tyle. Z otsów nic nie wpadło i tak, potem sciepka kazdego z nas kto mial kupon na 5 boosterów i z pelnego boxa wyciaglismy avramaxa i idlee wiec tez tak meh.
« Ostatnia zmiana: 01 Lipiec, 2019, 21:45:29 Benger »

brzezik

Odp: [2019-06-29][Utrecht] WCQ Mistrzostwa Europy 2019
« #9 02 Lipiec, 2019, 00:02:24 »
+6
No dobra, dostałem informację, że są osoby, które czekają na mój raport, więc jestem.

Całego tripa zacząłem w środę jadąc do Krakowa do Zoliego. Deck był już dawno przygotowany kwestia zbudowania i mogliśmy jechać. Lot mieliśmy z Katowic o 7, więc 20 razy upewniałem się czy Zoli gadał ze swoim Tatą, aby zawiózł nas do Katowic. Udało się złożyć Zoliemu deck, dojechac na lotnisko przejść bramki, kupić wodę za 15zł i wejść na samolot. Z drogi nic nie pamiętam, bo razem z Kubą spaliśmy po niecałe 2 godziny, więc padliśmy od razu po starcie samolotu. Obudziłem się jak lądowaliśmy, więc szybka akcja. Następnie zaczął się trip aby trafić do Utrechtu, kilka przesiadek, trochę walk i łamany angielski, ale się udało. W drodze do Utrechtu Kuba szukał tylko jak blisko będzie specjalny dla niego sklep od naszego hostelu :) Na miejscu byliśmy w 16-osobowym pokoju trochę przypał, ale poznaliśmy Hiszpana, który był z nami w pokoju, pograliśmy parę godzin, trochę wycieczki po Utrechcie i jak o 17 położyłem się 'na chwile' to obudziłem się o 6 następnego dnia.

W piątek rano mieliśmy odebrać Messera w Utrechcie i po śniadaniu iść, aby zagrał LCQ. Pierwsze co zrobiłem to poszedłem od razu po tokena.
 

Jako, że przyjechała reszta ekipy czyli Sachi i Benger zrobiliśmy wszystkie zapisy, sprzedałem fanty jakiemuś gościowi za gruby pitos i doszedłem z Zolim do wniosku, że gramy jakiś turniej póki Darek gra LCQ, także przechodzimy do gierek:

R1. jakiś warzyw Bułgaria, Endymion.

Wszystkie 3 gry otworzyłem Sky Striker Maneuver - Jamming Waves!, Sky Striker Mecharmory - Hercules Base, także kiepsko, bo nic nie mogłem zrobić praktycznie. W G2 kumpel scoopnął, jak magicznie topnąłem Sky Striker Mobilize - Engage!, a z extra drawa, drugą kopie tej potężnej karty w strategii Sky Striker.

0-1

R2. Bye Uknown XD

1-1

R3

Rosja Salamangreat.

Biedny chłopak 2 gry siedział po There Can Be Only One, w drugiej przeszedł i dostałem Imperial Order, ale tylko skipowaliśmy tury. W g3 pomyliłem terminacje (XD) i nie wpuściłem Sky Striker Ace - Kaina, ziomek wrzucił mi Gameciel, the Sea Turtle Kaiju i coś tam kręcił aż skończył się czas.

1-1-1

R4

Francuz Orcust

Bekowy kumpel g1 przegrał, było mu przykro. W g2 kazał mi zacząć, ja dobrałem syf z Evenly Matched na ręce. Zasetowałem 3 karty i oddałem ture. Kumpel się krecił i kręcił, dostałem gdzieś Twin Twisters w dwa z trzech setów, w trzeciego mi strzelił z Dingirsu, the Orcust of the Evening Star, ogólnie beka, bo ziomek wszystko posetował, zrobił w sumie 4 sety, pole i jakieś ataki. To zostało mi tam koło 1000lp, dostał Evenly z ręki, bo miałem puste pole i mu przykro było.

2-1-1

Byłem gdzieś wysoko, dostałem 6 punktów, otworzyłem 6 otsów i sprzedałem Trickstar Lycoris Ulti :)

Po turnieju jakieś granko i kima i lecimy na Main event. Nie ma sensu pisać całej historii życia, ale trafiliśmy i wstałem :)

Pierwsze 3 gry to taka parodia troche, była wczesna godzina, grałem ze średnimi graczami, także nie oceniajcie plz.]

R1 Romain I. Niemcy Altergeist

Zaczynam, coś sobie setuje i oddaje ture, oczywiście bez Sky Striker Ace - Raye (Nie jeden jedyny raz :) ). Ziomek odpala Altergeist Marionetter i po efekcie miał 1 kartę w ręce (Oczywiście wiedziałem, że to Altergeist Multifaker, zawsze mają). No i daje mi grać po ataku. Karta z topa? Sky Striker Ace - Raye no i fajno gramy. To co normal Raye, wchodze w Sky Striker Ace - Hayate, typ mi coś flipuje i trigeruje gnoja z ręki, odpowiedziałem There Can Be Only One, ja sobie atakuje kulturka, zrzucam Sky Striker Mobilize - Engage!, wchodze w m2, wchodze w Sky Striker Ace - Kagari (:)), podnosze engage robie swoje. Daje mu grać, no scoopnał po chwili :). G2 było fajne, ziomek setuje mi 5 znowu z Altergeist Marionetter (XD). Ja odpalam Evenly Matched, typ mi Personal Spoofing, ja Twin Twisters z ręki na Evenly MatchedPersonal Spoofing a typ sprząta cały stół (XD). Myśle, że to wystarczy :)

1-0

R2 Patrick B. (XD) Niemiec Danger Thunder Dragon

Wygrałem kostke, ziomek dostał wszystko, nawet Called by the Grave w trafionego Danger!? Jackalope? XD G2 była ciekawa, bo przeszedłem typa stół i summonowałem Thunder Dragon ColossusSky Striker Mecha - Shark Cannon (XD) i typ był zlockowany, tutaj też chyba tyle wystarczy :)

2-0

R3 Aymeric G. Szwecja Altergeist

Tutaj gierek nie pamiętam, g1 ziomek dobrał porno, bo dostałem nawet Ash Blossom & Joyous Spring na efekt Metalfoes Fusion XD G2 dostał There Can Be Only One. G3 Zaczynam z g****m, ziomek odpala Pot of Extravagance zobaczyliśmy, że ma karte z maina w extra i szybko scoopnął, żebym nie wołał sędziego. Pokazał mi ręke, miał porno znowu XD

3-0

Dobra teraz się zaczynała prawdziwa gierka, bo warzywniak za mną XD

R4 An Qi X. Austria Kumpel Trickstar Mine

Kolege pewnie znacie ze streama top 16 :) Spóźnił się 2 minuty, przeprosił mnie z tą azjatycką gracją, że był w toalecie. No mówie spoko, pograliśmy 20 minut G1. Wygrałem, ale gra była naprawde równa, ąż mu się skończył mine, a ja zacząłem robić za dużo plusów. G2 Kolega zaczął od set 4 i Trickstar Lycoris w defie z efektu po Trickstar Candina i pass. Ja w swojej miałem Evenly MatchedSky Striker Ace - Raye, wiedziałem, że ma Trickstar Reincarnation, więc zaatakowałem Sky Striker Ace - Raye, wszedłem w End of BP i odpalił efekt dziewczynki. Kumpel już wiedział co się dzieje, więc odpalił Solemn Strike na nią. Po resolvie dostał Evenly Matched. Graliśmy bardzo szybko, kolega zobaczył, że została minuta i wiedział, że wiecej nie może zrobić został z Candina na ręce, a ja miałem bardzo dużo opcji. Zobaczyłem jego mimike twarzy, że jest mu przykro, bo grał dobrze, ale przegrał w czasie. Widze 20 sekund, robie losowy set i mówie mu, że ma ostanią szanse :) Wiedział o co mi chodzi, że zrobił normal Trickstar Candina po Trickstar Corobane i atak po remis ;)

3-1-0

R5 Marcel H. Kumpel, Austria Sky Striker

Tutaj nie ma co dużo mówić, kolega top 4 w Austrii był, mirror miał bardzo dobrze ograny, troche graliśmy, ale przegrałem 2-1 :) Przez 3 gry zobaczyłem 1x Sky Striker Ace - Raye.

3-1-1

R6 Michele M. Włochy, Salamangreat

Bardzo nie miły przeciwnik, w g2 próbował mnie cheatować discardując gazele z Twin Twisters i trigerował drugą, powyzywał mnie po włosku po tej grze. Odpowiedziałem mu tylko spokojnie, że rozumiem włoski, to spakował się i szybko poszedł, tak na prawde nie umiem włoskiego XD

4-1-1

R7 Fabien Cedric B, Niemcy, 60 card, sklejka, combo, engine Orcust

G1 moje po 30 minutowym grindzie. W G2 ziomek robił combo długi czas zostało mi 2 minuty. Zrobiłem szybką bezpieczną Sky Striker Ace - Kaina pod Mystic Mine odpalając Sky Striker Mecha Modules - Multirole, także gierka była moja. Troche się bronił, ale te 200 lp zebrane przez całą ture z innym spellem wygrało gierke ;p

5-1-1

R8 Dolce s*******n j****y M. Włochy, Sky Striker.

Ziomek stallował, cheatował, dostał jakiegoś losowego warna. Ale brzydziłem sie grać z tym typem. Grał tak wolno, poganiałem go. Wołałem sędziego, w momencie gdy Pan w czerwonej koszulce się pojawiał od razu grał minimalnie szybciej, ale gdy odszedł znowu slowplayował. Mam nadzieje, że odpadnie szybko, ale odpadł dopiero w top 32.

5-1-2, ogromna presja po D1, wiedziałem, że musze wszystko wygrać w D2, po 7 rundzie miałem drugie najlepsze tiery w kategorii punktowej zaraz po Joshule Schmith, także wieczorem siedziałem w ciszy na zewnątrz starając się wychillować, po szybkich testach z kolega z Niemiec na Salamangreata :)

Day 2, nie mogłem w nocy prawie spać, ale nie sądzę, że jest to tego problem. Znalazłem miejscówkę, gdzie moge kupić Red Bulla o godzinie 8:40 i byłem gotowy na 9 rundę.

R9 Lukas R. Niemcy, Orcust

Matchup miałem genialnie ograny przez Izo i kolegów z Hiszpanii, którzy przed D1 pomagali mi ogarniać ten matchup razem z testami. Jeden z nich odpadł własnie w 9 rundzie, także gratki dla niego :) Grałem wokół każdej karty przeciwnika, każde zagranie przewidywałem, więc wiedziałem co odpalać. Bardzo szybkie 2-0

R10 Amierh Collins Włochy, Orcust

Tutaj samo ogranie Matchupu nie wystarczyło. W G1 przegrałem Collins wiedział jak grać, nie jest to byle jaki gracz, także spodziewałem się tego. G2 było moje przez mój side plan go 2nd na Orcusta zawsze. Na trzecią gre zostało nam 20 minut. Mój przeciwnik był zadowolony z meczu, bo tak jak rozmawialiśmy, żaden z nas nie chciał remisu, każdy chciał wygrać. W G3 s**********m sobie gre. Mój przeciwnik odpalił Sky Striker Mobilize - Engage!, po Sky Striker Mecha - Hornet Drones, wszedł w Knightmare Mermaid, na którego poszła Ash Blossom & Joyous Spring, nie przemyślałem, że może mieć Sky Striker Mecha - Eagle Booster, wiedziałem, że jak ma Called by the Grave, to bez sensu kiedy go dostane, a mogłem poczekać i odpalić na efekt Orcust Harp Horror, przez co nie dostałbym wspomnianym Sky Striker Mecha - Eagle Booster. Poprzepychaliśmy się tak jeszcze troche, ale po zobaczeniu topa w pewnym momencie już nie miałem siły, bo nie mogłem przejść już wszystkiego, za dużą przewage miał Collins. Skończył gre chwile później.

6-1-3
Po tej grze wiedziałem , że już nie ma sensu grać dalej. Bardzo byłem zadowolony z gier prócz tej z 8 rundy. Poszedłem zagrać już dla beki ostatnią rundę. Grałem na niemieckiego Salamangreata. W 2 grach dostałem order. Pierwsza była moja, Druga przegrana przez order, w trzeciej ziomek kazał mi iść pierwszemu. Dobrałem najgorszy syf jaki jest. Typ dostał Evenly Matched po swoim Battle Phase i został z 1 potworem. Do setował ostatnią karte z ręki. W mojej turze, odpaliłem Mine. Odpalam Reinforcement of the Army, na co dostaje Order (XD). Także tyle było.

Każdy z moich przeciwników, z którymi przegrałem byli dobrzy, i zaszli wysoko na swoich Natsach, bądź na Main Evencie.
Bardzo dobrze się bawiłem, polecam wszystkim granie w takich turniejach a nie tylko ocenianie :)

Decklista poniżej :)

« Ostatnia zmiana: 02 Lipiec, 2019, 00:03:08 Izorist »

Odp: [2019-06-29][Utrecht] WCQ Mistrzostwa Europy 2019
« #10 02 Lipiec, 2019, 08:36:40 »
0
powyzywał mnie po włosku po tej grze. Odpowiedziałem mu tylko spokojnie, że rozumiem włoski, to spakował się i szybko poszedł, tak na prawde nie umiem włoskiego XD

Troll miesiąca ;D

Nawiasem mówiąc, czy można pod TCBOO przelinkować Hayate w Kagari, skoro obydwie to maszyny?

brzezik

Odp: [2019-06-29][Utrecht] WCQ Mistrzostwa Europy 2019
« #11 02 Lipiec, 2019, 09:33:19 »
0
Dlatego jest ten uśmieszek po tym zagraniu XD Nie można, zapomniałem, że odpaliłem There Can Be Only One. Ziomek sie nie upominał, a głupio dostać w 1 grze 1 rundy warna XD W Shizuku już nie wchodziłem, bo mógł załapać wątki. Odpowiadając na 2 i 3 pytanie. Jak rozwalisz z Twtw Evenly, to dalej mamy 1 karte na stole, wiec ziomek nie musiał sprzątać całego stołu. No i ostatnie. Colos nie mógł być Summonowany z Shark Cannona, ale tego też nie pamiętałem a jego karta była po niemiecku, byłem pewny, że jest to traktowane jako poprawne summonowanie, tzw, Fusion Summon :)

To jest takie wyjaśnienia na temat tych (XD) czy innych uśmieszków :)

Odp: [2019-06-29][Utrecht] WCQ Mistrzostwa Europy 2019
« #12 02 Lipiec, 2019, 11:43:17 »
0
Colos nie mógł być Summonowany z Shark Cannona, ale tego też nie pamiętałem a jego karta była po niemiecku, byłem pewny, że jest to traktowane jako poprawne summonowanie, tzw, Fusion Summon :)

Poprawne wezwanie Fusion Potwora to nie zawsze musi być Fusion Summon, np. ABC-Dragon Buster albo właśnie Thunder Dragon Colossus - przyzwanie go jego drugim warunkiem summonu jest jak najbardziej poprawnym wezwaniem. Nawet gdyby przeciwnik swojego Colossusa wstawił używając Thunder Dragon Fusion, to i tak nie możnaby go Special Summonować Monster Reborn like efektami, bo Colossus nie może być Special Summonowany za wyjątkiem swoich warunków przyzwania (dawniej pojawiała się taka klauzula w takich przypadkach "and cannot be special summoned by other ways", teraz jej już nie dopisują).
« Ostatnia zmiana: 02 Lipiec, 2019, 11:47:33 MateMatyk »

brzezik

Odp: [2019-06-29][Utrecht] WCQ Mistrzostwa Europy 2019
« #13 02 Lipiec, 2019, 12:06:06 »
0
Dzieki za poprawienie, w skrócie nie mogłem go summonować, a summonowałem.

Odp: [2019-06-29][Utrecht] WCQ Mistrzostwa Europy 2019
« #14 02 Lipiec, 2019, 15:08:40 »
+5
Nigdy nie pisałem raportów, dlatego ten będzie dosyć krótki.

Dzień 1:

Wstałem o 3:30 i o 4:00 wyjechałem ze Szczecina na samolot do Berlina. Na miejscu szybka odprawa - od razu widać, że leci kilka osób na turniej, między innymi zwycięzca tegorocznych Polskich Nationalsów oraz Dihn-kha Bui. Po przylocie do Amsterdamu wsiadam w pociąg i o godz. 10:00 byłem już w Utrechcie, gdzie czekał brzezik i zoli.

Po dotarciu na miejsce zależało mi na tym, żeby jak najszybciej zacząć grać w Last Chance Qualifier (nie miałem kwalifikacji na Mistrzostwa Europy).

LCQ:

Game 1: grałem na trickstar - orcust (win 2:1)
Game 2: grałem na froga (win 2:1)
Game 3: grałem na crusadia THD (lose 1:2) - na szczęście dojście do finału zagwarantowało już możliwość grania w ME

Dzień 2:

ME:

Game 1 (lose 1:2): vs THD    zacząłem grę, poleciałem w dwellera i wygrałem, w 2 wstawił pole i wygrał, w 3 ja wstawiłem pole (chyba też z dwellerem), rage po 2 i imperma, ale zaczął z twin twisterami

Game 2 (lose 1:2): vs SS    wygrał kaina w terminacji

Game 3 (win 2:1): vs Pendulum jakiś tam    koleś miał niemieckie karty i próbował mnie zrobić w ch... w ostatniej grze, ale na szczęście umiem czytać i wiem co to znaczy einmal pro spielung. tfu na gościa

Game 4 (lose 1:2): vs Pendulum     zaczynam: dobrałem fowla i nic, w drugiej grze zacząłem dobrze i wygrałem, w trzeciej powtórka z rozrywki, bo niestety dobrałem bufferlo i nic więcej.

Bardzo zawiedziony dropnąłem z turnieju. Prawdą jest, że z powodu pracy inżynierskiej i przeprowadzki do Krakowa nie przygotowywałem się zbyt mocno - deck i metę zacząłem ogarniać tydzień przed turniejem natomiast czułem, że byłem w miarę dobrze przygotowany...
Pozostało mi dopingowanie chłopaków i side eventy.

Dzień 3:

Mega Regional - 450 osób

Zależało mi bardzo, żeby zachować jakikolwiek honor i nie przegrać tak jak dzień wcześniej na Main Evencie.

Game 1: (0:2)   vs Pendulum + Utopia: wygrał kostkę i wystawił pole, którego nie przeszedłem. W game 2 ja zacząłem i zrobiłem fajne pole, ale na mojego rage w skale gość rzucił red reboota i walnął mi później utopią za 10k...       (zaje...ście przegrałem jeszcze z jakąś szajs utopią), pozostało mi już się tylko smiać

Game 2: (2:1)   vs ABC Orcust: pierwszy raz widziałem na oczy ABC, ale jakoś się udało
Game 3: (2:0)   vs Cyber Dragon
Game 4: (2:1)   vs Dino Orcust: ziomek przychodzi do stołu: "Hi where are you from?", odpowiadam: "Poland", on na to: "Pie...olisz? Ty po polsku mówisz?" Bardzo fajny ziomek, mieszka całe życie w Paryżu, ale matka nauczyła go polskiego - mówił że chciałby do nas wpaść na następne Nationalsy
Game 5: (2:0)   vs Crusadia THD: wygrałem kostkę, poszedłem w dwellera, zasetowałem też roara i miałem jeszcze coś na ręce, w drugiej grze zastopowałem go ogrem i lancą. w jednej z tych gier jeszcze wszedł borreload, ale nie pamiętam kiedy.
Game 6: (2:1)   vs Salamangreat: wypadałoby, żebym na te 18 gier które rozegrałem w weekend zagrał chociaż 1 mirrora (w końcu ten deck znam najlepiej xd). Przegrałem pierwszą grę - nie dobrałem nic poza phantazmem, który został ashką. W drugiej dobrałem rękę saladów + bufferlo, miałem nienajgorsze pole, ale dweller zrobił swoje. W trzeciej grze przeciwnik zrobił dwellera i coś jeszcze, ale po chwili został wyjaśniony.

Zrobiło mi się dużo lepiej, tym bardziej że ziomek z którym przegrałem 1szą grę grał 2 stoły obok - czyli też zrobił topy. Z nagród zabrakło mi kilku puntków, żeby wygrać nierozcięte 9 kart i musiałem zadowolić się 31 OTSami. Mam też quali na ME 2020. xD

jakby ktoś był zainteresowany, to tutaj jest decklista (jak wspomniałem na filmiku w main evencie chciałem zagrać na 2 jack jaguary - żeby mieć 2giego, jakby poszedł na banish + lepsze dojście do dwellera, ale ostatecznie nie spełniło to swojej roli tak jak 3ci spinny)

Decklista:
« Ostatnia zmiana: 03 Lipiec, 2019, 02:40:30 Izorist »

Link sponsorowany
 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Ostatnio
Ostatnio 04 Marzec, 2019, 21:25:18
Arashel
Ostatnio 24 Maj, 2019, 13:29:57
adriano
Ostatnio 31 Maj, 2019, 15:10:41
Raviael
Ostatnio 29 Czerwiec, 2019, 10:00:02
Icarus
Ostatnio 27 Styczeń, 2020, 10:45:58
MateMatyk