Wątek: [2019-05-25][Wrocław] Mistrzostwa Polski 2019  (Przeczytany 12186 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

[Wrocław][National Championship 2019] Mistrzostwa Polski 2019-05-25 108 uczestników ORGANIZACJA WIĘCEJ INFO RANKING YUGIOH
Przebieg turnieju

Miejsce COSSY User Talia Punkty w turnieju Punkty rankingowe Ties
10300431606Imrankhan J. (-)Danger! Orcust21021632631
20301113631Kamil K. (kuros)Sky Striker16016727564
30303005975Clemens L. (-)Salamangreat16016700575
40303046844Elias S. (-)Trickstar16016598580
50302151075Jakub Z. (Icarus)Salamangreat18018564589
60302980962Eugeniu G. (-)Danger! Orcust16016646577
70309182464Oliver P. (-)Salamangreat16016605551
80302151651Szymon B. (Kali)Sky Striker16016571593
90302948380Pascal K. (-)Sky Striker16016537580
100301115807Michał P. (Hunt)Salamangreat15015734568
110303201221Mateusz K. (Arashel)Sky Striker15015659586
120302154823Patryk B. (brzezik)Sky Striker15015646563
130301113753Tomasz J. (Kanashimi Tomo)Salamangreat15015646519
140310054663Richard K. (-)Endymion Magician15015544563
150302154175Piotr G. (azhai)Subterror15015537554
160301115980Krzysztof A. (Illidan)Danger! Thunder Guardragon15015523538
170302154751Marek N. (MarkBass)True Draco15015506542
180302152206Jakub K. (Kuballo)True Draco15015496551
190303202291Grzegorz N. (Drzymorda)True Draco15015462525
200400241555Ricardo P. (cadonuno)True Draco14014530551
210302151332Rafał M. (Samanthar)Dinosaur14014462507
220301136221Peter W. (-)Sky Striker13013619552
230303200883Wojciech K. (azaTHOT)Danger! Orcust13013597530
240300102596Maximilian T. (-)Sky Striker13013530501
250301116523Rafał W. (Sachi)Danger! Orcust13013520515
260309233049Johannes G. (-)True Draco13013493505
270301113276Krzysztof T. (Quarin)Paleozoic Frog13013451489
280300995098Safak S. (-)Salamangreat12012632538
290301447416Chave T. (-)True Draco12012605556
300311314364Wojciech R. (REDuuu)Thunder Dragon12012591521
310303198137Jakub W. (hercu)Dinosaur12012571546
320301116498Jakub B. (Entelarmer)D/D12012537513
330304646305Louis G. (-)Sky Striker12012530540
340310057897Tim M. (-)Salamangreat12012530515
350303201331Kacper D. (Sergio)Cyber Dragon Orcust12012523513
360302153264Mateusz Z. (MateMatyk)Salamangreat12012496490
370303198565Jakub G. (Xari)Endymion Magician12012469488
380303206643Celil Eren K. (Celil Eren Kalkan)Burning Abyss12012455496
390301595493Mateusz G. (Przymulony)Pendulum Magician12012435520
400302151759Łukasz D. (Shadowcain)Danger! Thunder Guardragon12012421506
410301114971Aleksander N. (Łolek)Salamangreat12012421503
420301115392Adrian O. (adriano)Salamangreat12012421470
430302154725Jan W. (Yano)Salamangreat12012401476
440303199441Bernard G. (Benger)Endymion Zefra11011591477
450302154749Krzysztof W. (Metur)Endymion Magician11011544501
460303199001Radosław S. (gnukij20)Cyber Dragon11011462492
470303201366Grzegorz D. (-)Zombie Mill11011394432
480302153582Mateusz P. (Nimrod)Danger! Zombie10010564508
490310171279Mateusz D. (Variuss)Salamangreat10010544451
500302152719Jakub K. (Krzywy)Salamangreat10010500492
510302152829Dawid D. (Razmus)Endymion Magician10010496434
520311302338Dawid M. (Lucid)Endymion Zefra10010489484
530302154468Paweł P. (splawik90)Salamangreat10010462443
540303202766Oskar M. (Infame94)Cyber Dragon10010455504
550302154199Łukasz B. (SandoRo)Sky Striker10010455480
560303200858Kamil M. (Nero447)D/D10010455453
570302152169Kacper S. (Kuzuryu Daimyojin)Dinosaur10010448484
580303198541Tomasz K. (LonelyBanana)Subterror10010448470
590302153484Szymon Ś. (sharksis)Salamangreat10010442487
600302154690Mateusz F. (hidan)Salamangreat909578511
610303202399Kacper K. (kacperk1505)Altergeist909571484
620302152793Hubert R. (Tasse)Madolche909571475
630302154664Seweryn T. (SewerSnake)Salamangreat909564514
640302153620Krystian M. (Krycholos)Endymion Magician909517468
650303201329Jakub J. (Bucherlord)Danger! Thunder Guardragon909496460
660303201061Szymon K. (don_chaka)Endymion Magician909476500
670302150897Konrad O. (Bowlin)Altergeist909455475
680302154762Filip K. (Rewolwer)Endymion Magician909435444
690303202351Przemysław T. (-)Salamangreat909428462
700303202607Anna M. (Molie)Dinosaur909428454
710303200860Paweł R. (SaladoŚmieć)Salamangreat909360492
720303200932Maciej K. (Kvothe)Trickstar909340441
730303198712Wojciech O. (SpaceToFace)Endymion Magician909319448
740310744934Alex R. (-)True Draco909319436
750303198651Łukasz P. (sqeeswy)Salamangreat808578476
760303199745Sebastian J. (Shiroo)Danger! Orcust808421451
770309997997Julia W. (-)True Draco808387414
780309998285Kevin F. (-)Danger! Orcust707506465
790303199525Michał G. (Gondziu)Endymion Magician707489455
800302152573Krzysztof M. (Lincoln)Thunder Dragon707476484
810303200871Mason G. (Dracono99)Sky Striker707458463
820303200907Terry M. (terry)Salamangreat707448433
830302154641Szymon G. (Szpilman)Nekroz Impcantation707448407
840302152611Szymon Ś. (Zimon)Pendulum Magician707435437
850303198577Jan H. (Anoteuss)Salamangreat707421425
860302154114Maciej K. (MatiasK96)Endymion Magician707380459
870303202827Dariusz G. (Messerschmitt)Salamangreat707326391
880303202962Paweł K. (Navamir)Salamangreat606564460
890302153241Piotr M. (Tyson)Altergeist606544471
900303198993Bartosz T. (Aligatur)Graydle606462445
910302154688Jakub O. (Zolirex)Mekk-Knight Invoked606462431
920303202363Zbigniew N. (fjols)Trickstar606455421
930302150080Mikołaj R. (Rambo)D/D606428446
940303904063Martin K. (-)Darklord606414427
950310026376Kevin W. (-)Danger! Orcust606404409
960302152316Marcin P. (Viet)Salamangreat606380420
970302154774Kamil K. (Kodi)Cyber Dragon606367451
980310707538Uyacheslav D. (-)Danger! Thunder Guardragon606360434
990302153472Mateusz L. (-)Chaos606326421
1000311357238Konrad B. (jenning)Salamangreat505394411
1010303202057Damian M. (Gartus)Prank-Kids505360406
1020303202082Mateusz B. (-)Salamangreat404381406
1030310171880Wojciech A. (wojo91)Mekk-Knight404374396
1040309253053Patrick W. (-)Lunalight404256374
1050302151527Mateusz S. (Roogya)Trickstar303387413
1060303198247Dariusz K. (Darek)Lightsworn303375393
1070303200834Robert M. (Geniaczuanologia)Endymion303312372
1080303200321Mariusz B. (MARO)Endymion00272337

Raviael

[2019-05-25][Wrocław] Mistrzostwa Polski 2019
« 25 Maj, 2019, 10:00:02 »
+1
Temat raportowy turnieju [2019-05-25] [Wrocław][National Championship 2019] Mistrzostwa Polski

Decklisty:

Deckprofile:
(kliknij aby pokazać/ukryć)
(kliknij aby pokazać/ukryć)
(kliknij aby pokazać/ukryć)
(kliknij aby pokazać/ukryć)
(kliknij aby pokazać/ukryć)
(kliknij aby pokazać/ukryć)
(kliknij aby pokazać/ukryć)
(kliknij aby pokazać/ukryć)
(kliknij aby pokazać/ukryć)
(kliknij aby pokazać/ukryć)
« Ostatnia zmiana: 30 Maj, 2019, 22:48:21 Izorist »

MatiasK96

Miałem nie pisać w ogóle raportu bo obessałem jeszcze bardziej niż rok temu, ale niedawny raport Maverixxa pokazał, że można coś sklecić nawet jak się nie grało. A i ja nie chcę się jakoś bardzo skupiać na różnych zagraniach, sytuacjach itp. a na samej otoczce haratania w kartoniki. Rok temu miałem jedynie lekkie odczucie, w tym roku jest to zdecydowane przekonanie, że siedzę jeszcze w tej grze przede wszystkim dla społeczności i możliwości pośmiania się i pogadania przy grze z świrami, oszołamami i innymi ekstrawagancjami (pun intended) kartonikowego świata.

(Na razie piszę tylko znane mi nicki, czyli całe dwa, po wrzuceniu rozpiski uzupełnię :P)

O podróży, spotkaniu Tomo i Lincolna w pociągu, trwającym 5 godzin zebraniu Loży Szyderców przed Magiem w piątek, samym turnieju, powrocie z Azhaiem i Kamesem i innych przyjemnie spędzonych chwilach to mógłbym gadać i dobrą godzinę przy kuflu piwa, więc po prostu streszczę mniej więcej przebieg kolejnych rund. Za bardzo luźny styl nie przepraszam :>.

R1 - Tyson (Altergeisty)
Od początku byłem na przegranej pozycji ponieważ przeciwnik znał na pamięć całą moją decklistę (bo pomagał mi ją sprawdzić :^)) i usiłował przekonać mnie do nie wsidowywania w G2 Red Rebootów.
G1: Tyson zaczyna - Marionetka po protokół, jeszcze jeden set i Wioska. No ok, Wioska Endymionom nie straszna hehe. Normal Summon Timegazer. Chain Crackdowna. Później wszedł już Silquitos i się chwilę poszarpałem, ale Wioska zabiła. Gramy drugą.
G2: Wysiduj Timegarneta/Brickgazera -> dobierz Chrono -> smutnaminka.jpg. Ręka była zła, pomysł był zły i szyny... szyny też były złe. Coś wystawiłem, była jakaś walka, ale Faker poszedł w ruch, Tyson się wysypał, znów wstawił wioskę i Silquitosa no i kappa.
0-1

R2 - Mason (Sky Striker)
G1: on robi swoje rzeczy, ja się patrzę na swoją rękę, próbuję zagrać 2 karty, scoopuję
G2: ja robię swoje rzeczy, on się patrzy na swoją rękę, próbuje zagrać 2 karty, scoopuje
G3: zaczął z dość średnim boardem i na dobrą sprawę miałem szansę skończyć to w drugiej turze ale tak się podjarałem dobranym Cyklonem rzuconym na Anchora, że nie wstawiłem w skalę wcześniej Servanta i nie nabiłem counterów, próbowałem jeszcze jakoś brnąć z tym beznadziejnym missplayem ale to był na dobrą sprawę jedyny mój play, a resource game SSów wykorzystał to w pełni
Śmiałem się z tego robienia pola "nie grasz" ale podsumowałem to tak: ty zrobiłeś swoje combo i byłeś happy, ja zrobiłem swoje combo i byłem happy, w G3 żaden nie zrobił comba i obaj byliśmy happy.
Ale sól w krwiobiegu przez missa skoczyła.
0-2

R3 - Patrick (Lunalight)
Zupełnie szczerze.
Każualowa talia i każualowy gracz, wsidował karty na pójście pierwszym i powiedział, że mam zacząć (mimo, że w G1 zrobiłem endymionowe wombo-combo), nie pamiętam nawet co dokładnie wstawiałem bo widząc, że jest mała szansa na przegraną trochę eksperymentowałem, zwłaszcza, że korzystając z tego, że trafiłem na Niemca zacząłem gadać ile wlezie (bo język trzeba ćwiczyć przy każdej okazji :P). Kolega również się ucieszył, że ktoś mówi po niemiecku i się trochę pośmialiśmy.
Luźna runda na pogadanie ze spoko gościem i humorek lepszy :>
1-2

R4 - adriano (Salamibois)
G1: endymion wombo-combo -> draw phase -> scoop phase
No i mądrze bo nie miałem pojęcia na co się sidować. Myśląc o najgorszych opcjach wrzuciłem Rebooty i Sfery
G2: salami nie do końca wombo-combo, ale rage zasetowany. Dobrałem reboota i sferę; ta była co prawda martwa ale zrzuciłem ją pod Pendulum Calla i byłem happy, zacząłem się bawić i na spokojnie na rzuconego trapa odpowiedziałem rebootem. Ku mojemu niezmiernemu zdziwinieniu zasetowany został ASF. Ale tak się złożyło, że widząc, że nie skończę tego w tej turze wtasowałem go Ignisterem (still beste removal). Comba nie było, ale Vortex i Heavenly Spheres zadbały o zepsucie planów i w następnej turze było po grze.
Cytując "dzięki za te wspólne 3 tury".
2-2

R5 - Variuss (Salamandramen)
G1: Salami wombo-combo w pierwszej, dobrze rzucone handtrapy w drugiej i lecimy dalej
G2: W tym miejscu pozdrawiam Yano i nasze morowe rozgrywki oparte na top-deckowaniu. Vortex i Wolf stały na polu przez dobre 6 tur i patrzyły się na siebie złowrogo, ran na chwilę wpadł Foxy, raz Dragster ale bardzo szybko się żegnały razem z ostatnim szarymi komórkami na tym turnieju. Koniec końców op rzucił na vortexa veilera i tyle było. Życie zhalvowane przez Destrudo też nie pomogło.
Zupełnie szczerze lubię te morowe gry bo są zwyczajnie śmieszne, ale o jezu jak to musi boleć jak się z boku na to patrzy.
2-3

R6 - Gondziu (le Mirror vs Endymjuan)
Z racji ucieczki z mózgu ostatniej szarej komórki nie zamierzam dzielić już tego bardzo na G1 i G2, było dużo i dobrych i dziwnych i pomysłowych zagrań i zdecydowanie był to dla mnie najprzyjemniejszy mecz na turnieju. Z odpowiednim podejściem mirrory mogą być czymś niesamowicie przyjemnym nawet w momencie jak gra się zupełnie serio. Pierwszą grę wygrałem, w drugiej mocno grałem Ignisterem (still beste removal), którego zdjął Servant Dark Rebellion, co zostawiło mnie na 150LP. W następnej turze poczyściłem pole i sam zaatakowałem za 5000 damage'a, w następnej było to kolejne 2800 z Endymiona iiii...
(kliknij aby pokazać/ukryć)
G2 przegrane o 50LP. Not even mad, it was fun.
2-1-3

R7 - Razmus (Endymion aka Mirror 2: Spell Counters Boogaloo)
G1: idę pierwszy, jest combo, po drodze odpalam Desiresa, wrzucam Cerberusa w skale, odpalam efekt, holy shit, mój target jest na banishu a cerberus siedzi w skali i robi aaauuuuuuuu głowa w betoniarce
G2: combo prysło po dostaniu ogra, za to combo zrobione w odpowiedzi poszło gładko, Oafdragon zdecydowanie się przydaje a Savage i Dragster na polu to miły widok, nawet siedząc po drugiej stronie
Gra trwała 11 minut, idziemy coś zjeść.
2-1-4

Ogólny przebieg turnieju: R1-2 rozgrzanie trybików i absolutne nieogarnianie, R3-5 peak performance i myślenie nad 10 różnymi pomysłami co każde 5 sekund, R6-7 degradacja substancji szarej prowadząca do raka mózgu w moim mózgu
Na obiadokolację kanapka z wurstem i prażonym serem oraz przemyślenia co do YGO.
Przemyślenia co do YGO:
Jestem w stanie zidentyfikować 3 missy, z czego tylko jeden przesądził o grze (missa z Razmusem nie liczę bo i tak już było pozamiatane), miałem wrażenie, że to, czy wygrasz czy nie było WYJĄTKOWO randomowe i nie ograniczające się nawet do wygrania kostki i wiem, że nie jest to tylko moje odczucie. Niestety Endymiony jednak koło mety stały jedynie dawno temu na półkach w magazynie Konami i padają od jednego dobrze rzuconego ogra. Za to nawet z Salamangreatami da się rozegrać całkiem spoko gry (choć w to nie wierzyłem).

Dziękuję wszystkim z którymi gadałem mniej lub więcej i którzy wytrzymali moje śmieszkowanie :^). Ostatecznie się przekonałem, że zostałem w tej grze bo zobaczyłem, że grają w nią spoko ludzie i oby było ich za rok więcej :P

Wahadełko niestety przestało się kołysać, a ja robię sobie dłuższą przerwę od turniejów. Bo koniec końców nie chodzi tylko o granie ;)

PS.
Wrocław jest zajebisty.
« Ostatnia zmiana: 26 Maj, 2019, 19:45:55 MatiasK96 »

brzezik

Myślę, że czas coś napisać jako jedna z osób, która angażowała się w organizację MP we Wrocławiu. Jest 3 nad ranem, a ja wracam z Afteru, także wybaczcie za jakieś dziwne zwroty czy stwierdzenia :).

Od wczoraj zgarniałem ludzi po Wrocławiu i ściągałem do Maga na turniej przed MPkowy, nie chciałem sam grać, aby nie zdradzać czym gram i jakim buildem, więc robiłem jako pomoc Izo przy sędziowaniu. Wszystko przeleciało później jakieś szlajanie się ze Śląskiem i Pomorzem do Hostel i wróciłem na chatę.

Sam dzień MP szybko na Hale z rana i czekaliśmy na start pierwszej rundy. Wiadomo nie może być za łatwo, więc zamiast timera z czasem na terminacje na dwóch ekranach projektora pojawiła się moja decklista :) Pierwsza myśl totalna panika, ale no stało się przecież nie ma co się poddawać.

R1 vs Adrianno (Salamangreat)

Znałem całkowicie ten matchup i byłem na niego przyszykowany. Adrian próbował coś grać, ale zarówno w 1 i drugiej grze szybko przejąłem kontrole nad stołem

"Śmieszny Fakt" - chciałem zrobić timer jak szybko jakiś mój przeciwnik zrobi Lady DebugSalamangreat Balelynx i będzie chciał odpalać Salamangreat Gazelle, przy Adrianie to była szybka akcja, przez co kolega się bardziej stresował, a to moją liste przed chwila wszyscy widzieli XD

"Śmieszny Fakt 2" - na efekt Salamangreat Gazelle rzuciłem przeciwnikowi Ash Blossom & Joyous Spring, która oberwała z Called by the Grave, zgadnijcie co Adrian odpalił na mój search w mojej turze.

Pamiętajcie, jak wiecie z kim gracie, znacie tą osobę, nie zakładajcie, że przegracie, bo widziałem, że mój przeciwnik taką postawę przyjął, wtedy łatwiej o przegraną grę.

1-0

R2 vs Kolega z Niemiec (BA)

Gierki był co najmniej dziwne, G1 zacząłem posetowałem jakieś zaklęcia i pułapki, po czym oddałem turę. Kolega odpalił mi Scarm, Malebranche of the Burning Abyss, normal Fiendish Rhino Warrior, na które dostał Sky Striker Mecha - Widow Anchor, przez co każde BA do końca tury się paliło XD W G2 dobrałem bricka, spodziewałem się, że będę szedł pierwszy, więc coś tam zasetowałem. W turze kolegi dostałem Evenly Matched na deady i op oddał ture, chwila grindu, There Can Be Only One z topa i siemano.

2-0

R3 vs Ent (D/D/D)

Tutaj miałem potężny trening z Rambo na D/D/D pomagając kminić mu kombosy, więc ogarniałem co robią mniej więcej, ale Sky Striker Ace - Hayate Control, to dobry deck, a Contracty w tym pomagają :) Ent mówił o jakiś missach w G1, ale pewnie opisze to w swoim raporcie.

3-0

R4 vs Clemens (Salamangreat)

Kolejny kolega z Niemiec, miał top 4 na samym końcu, więc nie przegrałem z byle kim. Gry były całkiem szybkie, nie sądziłem, że Salamangreat robi tyle plusów xD

3-1

R5 vs Arashel (Mine SkyStriker)

Spodziewałem się tego, bo co to za turniej bez naszej gierki, podobno miała być na streamie, a było by co oglądać. Mateusz miał bardzo dobry build na grind mirrora, więc spodziewałem się, że będzie ciężko, ale bardzo szybko palił zasoby, co było dziwne, ja się broniłem. Gra trwała 36:30, gdzie pod koniec Arashel jeszcze oberwałem Minem, bez dziewczynek w Extra, po czym scoopnał na szybkie G2 Sky Striker Ace - Kaina+ 100 LP i remis. Szybki side z nadzieją na Infinite Impermanence, niestety Arashel się przeliczył troche. Negacji nie dobrałem, ale stres i presja u Mateusza chyba zrobiła swoje i w terminacji zadeklarował przejście do kolejnej fazy, ale nie aktywował, żadnego Skystriker Spella, wiec nie dostał LP, niestety.

4-1

R6 vs Niemiec (Orcust)

Pierwsza gra w tym dniu na Orcusta, a grałem specjalnie pod to techa w extra. Śmiesznie troszkę, ale co zrobić. Jak tylko zostanie wrzucony Cover będzie niżej link :)

4-2

R7 vs Sergio (Orcust Cyber Dragon)

Najlepsza gra tego dnia pod względem psychicznym. Jako, że gra z Arashelem była najlepsza pod względem Skillowym, to tutaj wszystko ze mnie ze szło i mogliśmy z Kacprem sobie pograć na chillku w karty. Pokręciliśmy się, ja poprzechodziłem board i wygrałem 2 gry.

5-2.

Podczas gier przyszedł do nas Zeref, który mówił, że nie mamy szans na topy, co było dla mnie smutne, bo do końca miałem na dzieje, że a może coś się wydarzy. Koniec końców skończyłem 12, między mną a topami był jeszcze jeden z kolegów z Niemiec, Hunt, Arashel. Jestem zadowolony, ale był niesmak, po czym poszedł zagrać jakiś side evencik dla samej gry tym samym co grałem Main Event. Zoli bardzo chciał mate z Mai i Harpiami, więc obiecałem, że mu ją chilkiem wygram.

Win-a-mat Single Elimination

R1 vs [nie pamiętam nicku] (Guru Control)

Pierwszy raz na żywo zobaczyłem ten deck, a Pot of Extravagance we Wrocławiu nikt nie gra, także tego to już dawno nie widziałem, chyba, że z boosterami Ale wiedziałem, że Subterror Guru nie może zresolvować efektu i wokół tego grałem :)

1-0

R2 vs Lincoln (Pure Thd)

Lincoln między rundami mówił, że ma dobry na mnie Matchup (PS. grałem miesiąc ten matchup, ja testowałem na locale, nawet jak były full decki). G1 Lincoln się pokręcił wstawił 2 Thunder Dragon Colossus, przeszedłem i zabiłem. G2 (XD) Lincoln tak z***b***cie dobrał, że wstawił 3x Thunder Dragon Colossus, 2x set S/T i tokena i 1 kartę na ręce. Nie odpalałem nawet Ash Blossom & Joyous Spring z ręki, bo po co. Sprawa była prosta:

Draw Phase -> Standby Phase -> Main Phase -> Battle Phase -> End of Battle Phase,

resztę dodajcie sobie sami (miałem 2 Sky Striker Mobilize - Engage!Sky Striker Ace - Rayena ręce jeszcze ;)) I tak Token nie może być Banishowany Face Down

2-0

R3 vs Zoli (Mekk Inv)

XD Dobrze, że Zoliemu obiecałem, że wygram mu mate, bo sam by tego nie zrobił XD

3-0

Następnie oglądaliśmy finał Kurosa na streamie, ale niestety nie udało się, chociaż miałem głęboką nadzieje, że może wyjdzie. Trochę fantów ze sobą zabrałem do domu dwie maty jedna za Win-a-mat, jedna za Top Cut, dwie paczki protek (jedne od Konami, drugie od Ultra Pro), Kolejny różowy duży binder Ultra pro i Dingirsu, the Orcust of the Evening Star za wpisowe :)

Wiadomo jak to po turnieju zawsze after, pierw z Hidanem skoczyliśmy do chłopaków i (dziewczyn) ze Śląska i Pomorza, następnie na Wrocławski after. Trochę niedosytu jest, ale kilka dni przerwy, aby odespać, odpocząć i wracamy do grania z przygotowaniami na ME.

Decklista poniżej (jeżeli ktoś jej nie widział :kappa:), ale będzie jeszcze deckprofile wrzucony w Poniedziałek.
(kliknij aby pokazać/ukryć)

Z kim się widzę na ME to do zobaczenie, reszcie dzięki za pobicie rekordu na MP muszę zrobić jakiegoś tripa po miastach w Polsce, na turniejach :)

Aligatur

W zeszłym rolu postanowiłem, że na te MPki przyjadę. Po godzinach planowania i przekonywania rodzicielki udało się - zgadałem się z Bucherlordem i we dwóch przyjechaliśmy do Wrocławia. Z dworca skierowaliśmy się bezpośrednio do hostelu celem mentalnego przygotowania. No i zakupy w Biedrze.

Sobota, dzień MP. Podjazd tramwajem, rejestracja i gramy. Niestety ciut za późno Icarus dostarczył mi Skill Drain, ale stwierdziłem, że nie będzie źle.
Grałem Graydle'ami - co drugi mecz musiałem dokładnie tłumaczyć oppom, co robi Graydle Eagle.

R1 - Peter z Team Seventh Sense (Kaiju Luna SS antymeta)
Szedłem pierwszy - jak się okazało, błąd. Na 5 setów Evenly Matched. Ogólnie deck zaskoczył mnie jak żaden inny. Zasadniczo nie wiedziałem, jak to skontrować, a do tego Radian, the Multidimensional Kaiju okazał się na tyle duży, że nie znalazłem outa przy tamtym stanie gry. 0-2

R2 - Louis (Sky Striker)
Zaczął, poklecił i oddał. Moja ręka startowa: trzy Graydle Alligatory, jeden Graydle Slime i jedno Ties of the Brethren. Nie wiedzieć czemu doszedłem do wniosku, że trzy Aligatory czynią Tiesy martwymi - scoopnąłem bez ujawniania kart. Szybki side i G2. Tu robiłem cuda na kiju... Starałem się grać wokół Widow Anchora. Moja tura: normal Eagle'a, flip Aligatora i flip Graydle Slime Jr.a - pop Jra i Orła dużym Slime'em, orzeł podpięty pod odporną z Sky Striker Mecha - Eagle Booster Sky Striker Ace - Hayate - link po Knightmare Phoenix i nieudany pop Sky Striker Mecha - Shark Cannona - atak feniksem i link w Decode Talkera. Na EP Hayatę dałem pod Decode'a, zyskując negację. Opp odpalił Multirolkę.
Pograne... 0-2

R3 - Przymulony (Pendumag)
Mocium panie, takie cegły odbudowałyby Notre Dame i jeszcze kilka! Przez chyba 7 tur nie dobrałem żadnego moba, mając 2 Tiesy na ręce. Potrułem, ale umarłem. W G2 dobrałem moby! Postanowiłem wstawić mój sekretny gimmick: z Jra i trójki poszedł Accel Synchron, a z niego i kolejnej trójki - Beelze of the Diabolic Dragons. Pewien swego pola oddałem, bo skąd miałby out na Beelze'a? Jak się okazało, miał. Supreme King Dragon Dark Rebellion. 5500 po grę ;-;
0-2

R4 - Dariusz (Saladbois)
Pierwsza moja wygrana. W G1 przyblokowałem go, jak mogłem: Veiler na Salamangreat Gazelle, Warning na Lady Debug. Mistar Boy odwalił tu dobrą robotę. W G2 albo coś mu nie wyszło, albo przerwałem mu Gazelę (pamięć zawodzi). Poszło combo i gra moja.
2-0

R5 - Konrad (Saladbois)
Zdecydowanie moja najlepsza gra. Opp bardzo miły, a choć jeszcze nowy w grze, zagrania robił zgrabne. Pierwsza gra zjadła nam ponad pół godziny - co on wykręcił, ja podbierałem, rozbijałem, on odbudowywał i tak dalej. W pewnym momencie byłem bliski porażki, jednak opp rzucił Solemn Strike na jakiś pomniejszy efekt. Ubytek zdrowia wykorzystałem, wygrywając G1. Przy okazji: Salamangreat Raccoon jest niezły na terminację. G2 już pod presją czasu: ledwie on skończył, a ja wszedłem w MP, zapadła terminacja. Remis plus moje G1 dały mi wygraną. Dawno nie bawiłem się tak przy grze na Salamandry, kombosy wychodziły :D
2-1

R6: Dawid (Zefra Endymion Pendumag/Zefropendymion)
Endymiony będą mi się śnić po nocach. G1 zaczął - nie miałem jak rozbroić pola. G2 ja zacząłem - dobrałem kał i dostałem Necrovalley na twarz. O dziwo, opp je mainował. Smutna porażka.
0-2

R7: Wojtek (Endymion Pendumag/Pendymion)
Flashbacki z poprzedniej rundy... G1 to jego szybkie pole i wcisk. W G2 zmissował sroże: miałem 700 zdrowia, na atak odpaliłem Pasożyta po Orła. Dowolny jego atak mógł mnie zabić, jednak zaniechał - dowód na to, jak wiele do gry wnosi element psychologiczny. W którymś momencie mogłem zbombardować jego pozornie pozbawione negacji pole Torrential Tribute'em, jednak nie zauważyłem, że Endymion, the Mighty Master of Magic ma jednak target w postaci Servant of Endymion. Raz wstawiłem tež Graydle Dragona za 3, ale wywołałem tym Odd-Eyes Vortex Dragona i smok wrócił do domu. No i potem mnie zabił.
0-2

Z wynikiem 2-5 skończyłem na 90. miejscu. Sól i rozczarowanie, ale hej, ludzie nie wiedzą, co na mnie side'ować :p
Z wpisowego Ib (wymieniłem na niemiecką z Peterem) i Dingirsu. Z kolejnych paczek 2 Mystic Mine... Pod stołem leżały zapałki...
Atmosfera wspaniała, rekord pobity. Warto było! Dzięki wszystkim za grę, a zwycięzcom gratuluję!

PS. Ktoś chętny na Graydle deck profile? xD
« Ostatnia zmiana: 26 Maj, 2019, 18:29:40 Aligatur »

FeniX

Czy stream jest nagrywany i będzie potem dostępny na yt albo gdzies?

Mial byc. Ale zmienili mi program do streamowania i domyslnie nie zapisuje wideo, a Mag nie wlaczyl opcji VOD na twitchu... Wiec tego.
Nie bedzie.

Drzymorda

No to przygoda zaczęła sie od tego, że poszło info o MP pod koniec maja. Ogarniamy kto może jechać z pszedmoża, zgadujemy się z Markbasem i lecimy z przygotowaniami.
#śmiesznerzeczynr1 - Gdy szukaliśmy hostelu na około 15 osób, odnalazłem jakąś miejscówkę za 4zł za noc od osoby - brak opinii, otwarty od tygodnia hostel na północ od starówki - no myślę, że superancko ale jednak ta cena coś śmierdziała jak set w jakimś dziwnym decku co okazuje się Waking the Dragon - olaliśmy go z marasem.
Za 2 tyg wracam sprawdzić, czy może przegapiłem okazje życia, okazało się że na bookingu zebrała 3,5/10 punktów, więc chwalebnie cieszyłem się z miejsca przy ciekawo brzmiącym Kolejkowie.

Przygotowanie to oczywiście testy. Testowałem wiele buildów True Draco, spodobał mi się [email protected] natsów Hiszpanii.
2tyg testowałem ten sam build, zmieniając ew karty w side ale już na początku nie było zbyt ciekawie.
2 dni przed MP stwierdziłem, że to nie jest to przez co uśmiechałby się Ricardo na moim profilowym.
Zdecydowaliśmy z Markiem, że w piątek na turnieju zagram tym buildem, on zagra jakimś innym.

Poniżej sól tej ziemi:

R1 vs Dino 1:2
R2 vs Dino King 1:1
R3 vs Altergeist 2:0
R4 vs Salamangreat 1:2
R5 vs Salamangreat 2:0
2-2-1 i skończyłem 14 na 26 osób, więc sól solna.

Jak widać po statach, było suabo - prócz jednego srogiego missplaya - więc pomysł od razu by zmienić deck wieczorkiem.

Po turnieju szybkie %%% w małym gronie na rynku. Małe %%% w hostelu.
Zmiany w decku i w side oraz spisanie decklisty. Pomóc kilku osobom z deckiem, pomysły na side i zagrania.
Lecim za ten spać. wybija 2.

Budzą mnie skrzypiące drzwi i pełno słońca.
Wstałem po 5. No piękny start.

Szybkie śniadanko. Ogarnianko. Kupowanko zapasów na MP i lecimy tramwajem do zoo dla starych ludzi grających w dziecinne gry z kolorowymi smokami. Oczywiście randomowo dosiadło się do nas Sachollo i Bengerro, i jak zawsze śmieszkujemy sobie z Sachiego i Zoliego. Na miejscu jesteśmy kilka minut przed 9, trochę osób. Okazało się, że gramy w piwnicy, hmmm  ???

Super możliwość zapisów dzień wcześniej, pozwoliła zaoszczędzić godzinę czekania w kolejce. Szybkie pożyczki w dwie strony i z obsuwą 30 min zaczynamy Mistrzostwa Polski 2019.

R1 vs Illidan (Danger! Thunder Guardragon)
Byłem świadom na co gram ale jednak nie testowałem decku pod wszystko co może to odjaniepawlić.
Kostka wygrana po 4 wynikach równych 7.
G1 zaczynam pierwszy. Ustawiłem słaby stół z There Can Be Only One ale dla niego to mały problem, więc zaczął sie kręcić i szybki scoop bo nie miało to sensu.
G2 zacząłem lepiej jako pierwszy. Soul Drain jako set. Niestety w wiadomym miejscu go setowałem za co oberwał Twin Twisters. Na polu jeszcze był The Monarchs EruptTrue Draco Apocalypse jak dobrze pamiętam ale i tak obszedłChaos Dragon Levianeer 2.0.
Za debilizm się płaci.
0-1
0:2

Otwieramy boosterki. Illidanowi dropnal Cynet Mining, więc chłop do przodu. Łolkowi gnom więc też lepiej. Póki co lekka sól weszła no ale to dopiero początek nie?

R2 vs połRoogya (Trickstar)
No nie fajnie z kolega grać, którego znasz jeszcze z shadow forum.
#śmiesznahistoryjkanr2
Stwierdziliśmy, że warto godoć śląską godką i powkurwiać niemców, którzy dalej nie kojarzą wtf

Kostka Lose.
G1 gram drugi. kolega robi standardowo Trickstar Lycoris i kilka setów. Ja w swojej pałę się od wróżko loli. Disciples of the True Dracophoenix zniszczył Trap Trick  ktory zasetował Trickstar Reincarnation, więc już srom po galotach. Skończyło się na banishu Ignis Heat, the True Dracowarriori drugiego Disciples of the True Dracophoenix ale dobrałem lepsze karcioszki i poleciałem z nim. Scoopnał jak nic nie dobrał na mnie.
G2 hanys ino chce zacząć. Krynci się ino trochę z tymi karcioszkami ale grande finale wciskam mu otk po summonie jakiegos true draco potka w poprzedniej turze opa.

1-1
2:2

R3 vs Molie (Dino King)
Kostka lose.
G1 zaczyna molie. Niestety setuje tylko potka. Ściągam to True Draco Apocalypse poświęcona pod Majesty Maiden, the True DracocasterDragonic Diagram lece dalej. Wciskam się dalej ale Molie scoop bo niestety srogi nie wciąg.
G2 molie znów zaczyna. Wchodzi True King of All Calamities.
Obrywa w kolejnej znów tributowanym trapem true draco więc jest kappa. Do tego There Can Be Only Onei zabawa nie tak ciekawa.  Końcowo zostawiłem Molie na 3 tury z dinusiem małym i dobierałem potrzebne karty na OTK. Finalnie win.

2-1
4:2

R4 vs Navamir (Salamangreat)
Kostka win
G1 zaczynam. W jego turze summonuje Ignis Heat, the True Dracowarrior i tak co turę jakies potki i kontroluje jego linki na polu i chyba Soul Drain zrobił robotę przeciwko