Wątek: [2019-02-24][Siedlce] Festiwal Księżycowego Światła  (Przeczytany 270 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

[Siedlce] Festiwal Księżycowego Światła 2019-02-24 5 uczestników ORGANIZACJA WIĘCEJ INFO RANKING YUGIOH
Przebieg turnieju

Miejsce COSSY User Talia Punkty w turnieju Punkty rankingowe Ties
10303199001Radosław S. (gnukij20)Salamangreat7497555644
29999000097Kamil Z. (Kamiru)Zombie6336592555
30301113753Tomasz J. (Kanashimi Tomo)Salamangreat6336481650
40303198541Tomasz K. (LonelyBanana)Burning Abyss4224722511
50302154199Łukasz B. (SandoRo)Trickstar3173666537

Temat raportowy turnieju [2019-02-24] [Siedlce] Festiwal Księżycowego Światła

Ehh będzie krótko...


bay i 2 przegrane....

Czyli koniec gry anty-metą, wracam do sky strikera....

Na pocieszenie  Trickstar Live Stage  dobre i to :'(

To może ja drugi :). Na miejscu zjawiłeś się około 12:30, nikogo jeszcze nie było to sobie poczekałem na dworku bo pogoda była nawet niebrzydka, więc uznałem że nie zaszkodzi chwilkę sobie postać. Do lokalu wbiłem troszkę po 13 i zaraz po mnie zjawił się gnukij, chwilkę pogadaliśmy i gdy już cała ekipa się zebrała zaczęliśmy zabawę :D. Tym razem dla odmiany nie zagrałem D/D, lecz Zombie opartymi o najnowszy SDR i jak widać mimo zmiany decku, wynik końcowy turnieju w moim przypadku się powtórzył xD.

Round 1 vs. KanashimiTomo (Salamangreat)
No i na start dostałem chyba tego gracza z którym najmniej chciałem zagrać w pierwszym meczu. Pierwsza gra mimo tego że rozpoczynałem po wygranej kostce przeszła bez większego echa, dobrałem iście fatalnie co Tomo bez problemu wykorzystał. Dwie kolejne gry przebiegały już z goła inaczej, a szczególnie ta trzecia gdzie w terminacji rzutem na taśmę wygrałem cały mecz serwując przeciwnikowi combo Vampire Fraulein+Shiranui Shogunsaga z ponad 7k ataku na klacie :D.
2:1

Round 2 vs. SandoRo (Trickstar)
Tutaj przyznam się szczerze że nastawiłem się raczej na grę ze Sky Strikerami (niby po co mi 3x EEV w side), a tu jednak okazało się że Sandro postanowił zagrać słodkimi burnującymi idolkami. Niestety dla mojego przeciwnika on zaczął obie gry bardzo słabo, a ja wręcz odwrotnie, start hand, topdeck, jak i karty z sida były w tym meczu zdecydowanie po mojej stronie, co spowodowało dość szybkie moje dwie wygrane.
2:0

Round 3 vs. gnukij20 (Salamangreat)
No i finał i niestety znowu te głupie Salamandry xD. Tym razem znowu wygrałem kostkę i kolejny raz idąc pierwszy dobrałem kupę, w drugiej grze sytuacja się odwróciła i to gnukij mimo że zaczynał dostał bricka, a ja mimo podobnego słabego startu jakoś wyrobiłem field advantage co pozwoliło mi wyrównać i pozwolić mi spróbować powalczyć o tą upragnioną pierwsza lokatę. W grze trzeciej kolejny raz szczęście mnie opuściło, starałem się przetrzymać przeciwnika jak najdłużej za pomocą Vampire Fraulein, licząc że jak mi nic nie dojdzie to chociaż zremisuję tą partię, lecz to niestety w turze mojego przeciwnika nastąpił ostatni dzwonek, a on dzięki Salamangreat Sunlight WolfSalamangreat Sanctuary podbił sobie LP na tyle by to on wygrał cały mecz. Troszkę mi szkoda tej gry gdyż kolejna karta z topa, a mianowicie Super Polymerization dawała mi opcje come backu i możliwego zwycięstwa, wykorzystując stworki oppa do wstawienia Dragonecro Nethersoul Dragon, no trudno, takie życie xD.
1:2

Ogólnie jestem bardzo zadowolony z zajęcia kolejny raz 2 miejsca, choć troszkę mi szkoda tej ostatniej gry, fairplay nie zawsze popłaca jak widać, bo w sumie, cały g3 mogłem slowplayować i dociągnąć do terminacji w swojej turze, ale jednak sumienie wygrało i bardzo dobrze :D. Z nagród wziąłem sobie World Legacy Guardragon i masę potrzebnych mi Shiranui, więc ogólnie wpisowe mi się zwróciło, no ale na pewno nie tak jak zwycięscy, który zgarnął Pot of Extravagance (sól) xD. Na zakończenie chciałbym podziękować wszystkim obecnym za super turniej, oby następnym razem dopisała nam lepsza frekwencja, no i oczywiście w szczególności Tomo, który jednak się przemógł i ponownie nas odwiedził, do następnego :P.

Dupna decklista gunwo decku dla ciekawych:

Witam!
A Skrobnę coś na szybciutko, jeśli chodzi o występ wczorajszy... xD

Razem z Sandro testowalismy chyba przez tydzień czym grać, a ostatecznie wybór padł na salamangreaty. A wszystko dlatego, że nie mialem zadnego innego gotowego decku do gry, a do zaczecia turnieju po tym jak sie obudziłem miałem godzinę XD

Po 13 zaczelismy zmagania, w 5 osobowym składzie. Miłym zaskoczeniem byl KanashimiTomo, co pozwolło na jakikolwiek sens grania zawodów xD

G`1 - LonelyBanana( Danger B.A)

1 Rundę udało mi się wcisnąć OTK. Wcisnelem Chimerke z podkręconym atakiem za grę, przeciwnik wstawił DaDa i Beatrice, ale to stanowczo za mało.
2 Runda była dla mnie niezbyt łaskawa, scoopnełem z 10 sekund przed koncem terminacji.

Remis

G`2 - Bye

G`3 - Kamiru ( Zombie_world_deck)

Nie pamiętam tych gier za bardzo, opróćz ostatniej decydującej. Ważyły się losy zwycięzcy turnieju. Wpadlismy zupelnie przypadkowo w terminację, w moim BP. Mieliśmy oboje po 8K Życia. Mi remis nic by dał 3 miejsce, a koniecznie w jakiś sposób chciałem wygrać. W polu przeciwnika Fraulein z 2 K DEF i u mnie stallio z 2K ataku. Przepuściłem atak na pusto, i w dmg kalkulacji uzyłem effekt fielda na mojego wilczka, co ostatecznie dało mi 800 pkt przewagi Life_pointsów w ogolnym rozrachunku. Brutalne zasady terminacji musiały to wymusić. W przypadku dłuższego duelu mogłoby się to zupelnie inaczej potoczyć, a tak zwyciestwo na moją korzyść.

Z Nagród padło sporo fajnych rzeczy. Garnek, spagetti carbonarra i wilczek do salamangrejtów xD
Serdecznie zapraszamy na turki do nas xD Pozdro_600

Kanashimi Tomo

Odwiedzałem rodzinę, więc czemu by nie Yu-Gi-Oh! w Siedlcach? Przez dłuższą stagnację miałem świadomość, że nie wygram, aczkolwiek chęć do grania wraz z obietnicą "że przyjadę do was" była zobowiązująca. Przyszedłem Salamangreatem, którego podkręciłem na ostatni moment tak, jak potrafiłem.

R1 vs Kamiru (Baleron Zombie) 1:2
G1 nie ma co opisywać. Dobrałem wszystkie kontry. W G2 zdedziły mi ręce, a Zombie World trzymał mnie ładnie, a nawet po zejściu topdeck Reborna po Borreloada i podkradnięcie mojego zrobiło swoje. Przez cały ten czas dedziły mi Pankratopsy na ręku. W G3 popełniłem błąd odczepiając zły Xyz Material ze stresu przed terminacją, co kosztowało mnie grę. No cóż... xD

R2 vs LonelBanana (SekkBA's Light) 2:1
G1 - dobrałem to, co chciałem.
G2 - Wstawił mi Beatę i Trisbaenę, a ja miałem rękę tisów. Pomimo obrony nic nie zdziałałem. Po zobaczeniu, że się nie odbiję przeszedłem do G3.
G3 - Wstawił mi Vanity's Fienda i zostawił z 4600LP. Mając Stallio i Wilczka na polu summonowałem Debuggerkę po Spinny'ego. Podboostowałem Xyza i wcisnąłem 3600 DMG. Tyle wystarczyło, by terminacja zrobiła swoje.

R3 vs SandoRo (TrapTrickstar, czy jakoś tak. Antymeta!) 2:0
G1 - Dostałem Kosę na summon Debuggerki, wojna na zasoby wyszła na moje
G2 - Recyklowałem Ashkę Wilczkiem wraz z jednoczesnym Recyklingiem Trapów (bez użycia Fielda musiałem zużyć innego monstera, by Sunlight był zrobiony z Sunlighta). Tutaj Pankratops okazał się być przydatnym.


Cóż mogę powiedzieć : skończyłem 3ci, a sam pomimo mniejszego czasu na testy dostałem nauczkę. Dzień uważam za udany, zapewne niebawem wrócę do gry w lepszej formie, a bynajmniej mam taką nadzieję. Pozdrawiam!

Link sponsorowany
 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Ostatnio
Ostatnio 12 Lipiec, 2017, 11:12:56
sekend
Ostatnio 16 Lipiec, 2017, 19:38:29
Kuzuryu Daimyojin
Ostatnio 09 Lipiec, 2018, 00:38:23
Ckondi
Ostatnio 18 Luty, 2019, 20:55:05
LonelyBanana
Ostatnio 08 Wrzesień, 2019, 10:00:02
SandoRo