Wątek: [2018-12-15][Wrocław] Duży Turniej ADV "Winter Cup!"  (Przeczytany 541 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

[Wrocław] Duży Turniej ADV "Winter Cup!" 2018-12-15 12 uczestników ORGANIZACJA WIĘCEJ INFO RANKING YUGIOH
Przebieg turnieju

Miejsce COSSY User Talia Punkty w turnieju Punkty rankingowe Ties
10303201221Mateusz K. (Arashel)Prank-Kids128512562640
20302153582Mateusz P. (Nimrod)Zombie9569687500
30302154823Patryk B. (brzezik)Sky Striker9569625468
40302151260Jan D. (Hacker)Altergeist9569375562
50302152829Dawid D. (Razmus)Thunder Dragon6386625531
60302152206Jakub K. (Kuballo)True Draco6386437609
70303199513Adam C. (-)D/D6386437484
70302151258Przemysław B. (Raviael)Silent Magician Invoked6386437484
90303199525Michał G. (Gondziu)Cyberse3193625406
100303200834Robert M. (Geniaczuanologia)Dark Magician3193437437
110303201366Grzegorz D. (-)Zombie3193250500
120302154811Kamil K. (-)01500375

[2018-12-15][Wrocław] Duży Turniej ADV "Winter Cup!"
« 15 Grudzień, 2018, 10:00:03 »
0
Temat raportowy turnieju [2018-12-15] [Wrocław] Duży Turniej ADV "Winter Cup!"

Odp: [2018-12-15][Wrocław] Duży Turniej ADV "Winter Cup!"
« #1 15 Grudzień, 2018, 21:16:21 »
+2
No to grałem sobie turniej dzisiaj.

Musiałem o 9:20 być na dworcu po pajaca ze śląska, szybka zmiana protków i do maga. Na miejscu okazało się, że trzeba deckliste, to musieliśmy spisać, ale no była sztuczka z naszej strony z zamianą decków przy spisywaniu listy. No i zaczęliśmy wszyscy grać.

R1 vs Kuballo (TD)

G1 Dobrałem, dobrze i zrobiłem zbyt wiele plusów.
G2 Dostałem Imperial Order, Gozen MatchMajesty Maiden, the True Dracocaster w pole, nie dałem rady przejść.
G3 Grind po mojej stronie :) (Na kanale Nimroda będzie ta gierka)

Zabawny fakt: W każdej grze zacząłem z PSY-Framegear Gamma i szedłem drugi :)

1-0

R2 vs Raviel (Invoked Silent Magician)

Pomagałem Przemkowi składać listę wczoraj, także wiedziałem czego się spodziewać.

G1 Troche pokombinował wrzucając z Aleister the Invoker of Madness, na którego odpalił Super Polymerization z mojej Sky Striker Ace - Shizuku wrzucając Invoked Cocytus, ale wygrałem grindem.
G2 Było cięzko, w pewnej sytuacji był problem, ale Artifact Lancea pomaga z Invokedem, gdy nie ma opcji robić fuzji z ręki (XD), w pewnym momencie został Silent Magician LV4, z 1500 ataku, wjazd w Ash Blossom & Joyous Spring przy której Przemek odbił się za 300 i w mojej turze normal Phantom Skyblaster i atak zrobionym Borrelsword Dragon.

2-0

R3 vs Nowy Kolega (D/D)

Tutaj dwie gry był bardzo szybkie, kolega dopiero zaczyna grę a trafił na taki deck, co robi kosmiczną liczbę plusów i nie mógł zrobić żadnego zagrania przez 2 gry.

3-0

R4 vs Pajac ze śląska (Prank-Kids)

Graliśmy for fun tak naprawde w tym momencie, chociaż w puli był Box SOFU.

G1. Dostałem 2x Thunder Dragon Colossus razem z Prank-Kids Rip-Roarin-Roaster. Próbowałem negować smoki przez Sky Striker Mecha - Widow Anchor, po ataku Sky Striker Ace - Hayate i podniesieniu z Sky Striker Ace - Kagari, ale no ciężko.
G2. Myślałem, że zaskoczę i szedłem pierwszy. Coś tam posetowałem weszła sobie jakaś Sky Striker Ace - Shizuku, ale dostałem Evenly Matched.

3-1

Turniej śmieszny, później wyciągaliśmy z OTS 9 wszystkie Ulti, było ciekawie. Zapraszam do mnie czy do Arashela jak ktoś czegoś szuka z OTS'a chętnie wydamy.

Deck profile poniżej :)

« Ostatnia zmiana: 15 Grudzień, 2018, 21:47:59 brzezik »

Arashel

Odp: [2018-12-15][Wrocław] Duży Turniej ADV "Winter Cup!"
« #2 16 Grudzień, 2018, 00:04:31 »
+1
R1 vs Michał z Cyberse
W G1 dostałem bodajże Mirror Force kompletnie nie spodziewane po tym jak wrzuciłem Borrelsword Dragon. Trochę się pomęczyłem, ale wstawiłem Borreload Dragon i jakieś prankidsowe pierdoły i weszło. W G2 atak Borrelsword Dragon po grę. Cały mecz generalnie z tego co zaobserwowałem Cyberse miał problem z nadążeniem za moim deckiem, za szybko kończyły mu się zasoby i player podczas gdy ja recyklowałem dosłownie wszystko.

R2 vs Nimrod (Zombie)
G1 to była padaka, na początku grałem pod Rivalry of Warlords jednym Thunder Dragon Colossus i potem Prank-Kids Battle Butler, a zasetowaną z Toadally Awesome miałem cały czas Vampire Fraulein. Gdy dostałem Zombie World kompletnie skończyły mi się opcje na zagrania, ale broniłem się Prank-Kids Plan, który miał idealnie kart do wtasowania żeby Shiranui Shogunsaga rozbiła się o mojego potworka (bodajże 14). Powracające Doomking Balerdroch rozsierdziły mnie niemiłosiernie, no ale trzeba było sobie z tym poradzić. Po dwóch turach przypomniałem sobie, że typ potwora "Vampire" nie istnieje, a Vampire Fraulein to przecież Zombie i mogę ją odflipować. Wjazd po grę.
G2 Znowu Doomking Balerdroch, Zombie World i cała reszta szajki. Coś tam poprztykaliśmy na tyle długo, żebym doszło do terminacji.
W G3 użyłem PolymerizationPrank-Kids Lampsies.

R3 vs Razmus (Thunder Dragon)
G1 dla Razmusa, zrobił swój setup a ja miałem konkretnego bricka, z którego nie wstawiłem nic.
G2 Zacząłem, wstawiłem parę rzeczy, między innymi Prank-Kids Bow-Wow-BarkPrank-Kids Pandemonium w secie. Razmus zrobił trzy smoki, jednak popełnił zasadniczy błąd. Zostawił je w ataku. W następnej turze więc wstawiłem Borrelsword Dragon i atakowałem po grę.
G3 Zostało 20 sekund to terminacji, zacząłem. Dobrałem Invocation, Prank-Kids DropsiesPrank-Kids Lampsies.

R4 vs Brzezik (Blind 2nd Sky Striker)
Wygrałem kostkę, więc zacząłem. Wstawiłem Prank-Kids Rip-Roarin-Roaster, i 2x Thunder Dragon Colossus. Nie obszedł.
G2 coś tam porobił, zostawił 3 sety, Sky Striker Mecha Modules - Multirole, Sky Striker Airspace - Area ZeroSky Striker Ace - Shizuku. Wszedłem w BP, zakończyłem BP... Brzezik bez kart na ręce nie miał opcji za bardzo na cokolwiek, a gdy zobaczył, że robię całe combo z żabą, scoopnął.

Deck ogólnie super mi latał, przede wszystkim mega fun to play i wymaga trochę pomyślunku od pilota. Poza tym polecam turnieje we Wrocku, jak jestem u Raviela to zawsze obkupię się jakichś rzeczy ;p Szkoda, że osoby spoza, które tak chętnie chciały przyjechać się nie zjawiły...

link do najlepszego buildu niekwestiowanego t0
Spoiler
« Ostatnia zmiana: 19 Grudzień, 2018, 19:54:43 Arashel »

Odp: [2018-12-15][Wrocław] Duży Turniej ADV "Winter Cup!"
« #3 16 Grudzień, 2018, 00:04:42 »
+4
Jako, że udało mi się wrócić do domu przed północą, więc już jestem lepszy od Kopciuszka, popełnię post:

Primo - Ja się rozbijałem po Breslau, a tu ponoć jakiś nowy zombie support zapowiedziano? Karnawał trupów trwa!

Secondo - Przeszedłem dzisiaj na pałę przez 3 floodgate'y, więc wiem, jak się czuje Sky Striker, kiedy na standby phase dostaje ordera.

Tertio - A propos: Razmus powiedział, że Imperial Order w commonie neguje tylko spelle właściciela. Zgodnie z tą logiką, mój Order (PSV 1st ed. Secret Rare) neguje tylko spelle przeciwnika. Tej wykładni będę się trzymał i nie zamierzam uwzględniać sprzeciwów. :P

Runda 1, vs. Hacker, Altergeist

Zaczął i pierwszej grze doskonale mnie zaszachował, negując Balerdrocha protokołem i wracając na łapę Uniego, zanim mogłem odpalić jego efekty. Potem zmontował dwie Altergeist Hexstia w łańcuszku z Altergeist Marionetter i w ten sposób wbił cały damage, jakiego potrzebował. W G2 zacząłem standardowym otwarciem Vampire Sucker + Zombie World + Balerdroch, zanegowałem efekt Marionetkarza na summon, a Hacker nie miał opcji na Multifukkera, więc w swojej turze dorzuciłem drugiego Balerdrocha i Fraulein, wbijając dzięki tej drugiej OTK. W G3 zasetował 5, a ja dobrałem Evenly Matched ORAZ Red Reboot na rękę startową, więc najpierw zapłacił 4000 LP żeby zanegować Evenly Judgmentem, a potem ja zapłaciłem tyle samo, żeby zanegować negację. Wyroiłem zombie na planszę i było jasne, że nie ma szans na recovery. 2:1

Runda 2, vs. Arashel, Prank-Kids Thunder Dragon

Zobaczyłem na ręce 2x Called by the Grave i Rivalkę, które to karty bardzo się przydały, ponieważ Arashel zaczął i wystawił Prank-Kids Rip-Roarin-Roastera, TOTALNIE NIEŻABOWITE i Colossusa. Po smutnej konstatacji, że mój deck nie searchuje, wybaitowałem żabę efektem Fraulein i zasetowałem floodgate'a, a kiedy Arashel chciał go zniszczyć swoim smoczkiem, nadział się na pierwszego calleda. W swojej turze nawzywał potworków, a ja odpaliłem Rivalry, przez co został mu tylko Colossus i zasetowana Fraulein. Okładaliśmy się pięściami, ale wstawiłem Balerdrocha, który zbanishował Thunder Dragona. Arashel użył ThD Fusion, żeby wstawić Prank-Kids Battle Butler i rozjechać mojego bossa. W swojej turze wskrzesiłem Balerdrocha i zmontowałem Shogunsagę, żeby wymusić odpalenie efektu Butlera, który zanegowałbym drugim calledem. Jednak Arashel użył efektu Prank-Kids Plan, który wtasował mu prawie cały Graveyard z powrotem do decku i podbił Butlerowi atak akurat o tyle, żeby miał 100 więcej niż zbuffowany Shogunsaga. W następnej turze użył Fraulein, żeby przebić się nią przez Baledrocha i pojechał direct atakiem od Butlera. W G2 grindowaliśmy się dosyć podobnie, ale ponieważ teraz to ja zacząłem, mogłem wstawić Zombie Worlda i przerywać playe Baledrochem, dzięki czemu ostatecznie wygrałem. W G3 weszliśmy w terminacji, o której powiedziano nam tyle, że gramy "do pierwszych obrażeń". Arashel zaczynał. Prank-Kids Lampsies burnują za 500. 1:2

Runda 3, vs. Kuballo, True Draco

Pierwsza gra nie była jakaś specjalnie ekscytująca, po prostu trzymał mnie pod Eruptem, aż wstawił wszystkie TD, jakie mógł i poszedł po grę. W G2 zrobiło się znacznie ciekawiej, ponieważ odpalił aż 3 floody: wspomnianego Erupta, a także Order i There Can Be Only One. Dwie ostatnie karty przyblokowały też jego samego, dzięki czemu nie musiałem obawiać się powtórki z OTK, tylko spokojnie kopałem po outy. Zasetowałem Impermanence w tej samej kolumnie, co Order, a dwie tury później zanegowałem efekt Ignisa, równocześnie umożliwiając sobie odpalenie Twin Twisters, które zdjęły Order i Erupta, co pozwoliło mi dokonać błyskawicznego comebacku i ostatecznie wygrać, zanim znalazł więcej floodgate'ów. W G3 weszliśmy w terminacji, ale tym razem powiedziano mi, że gramy na starych zasadach, czyli po 2 tury każdego gracza. Wstawiłem Balerdrocha, ZW i Suckerkę, a także zasetowałem Solemn Judgment, który z braku side'owania został w Decku. Kuballo miał same Spelle i Trapy, ponieważ zasetował wszystko i odpalił Card of Demise. Tak bardzo nie chciałem dać mu szansy na dobranie potwora, że poszedłem w full YOLO mode i zapłaciłem 4000 LP w terminacji, żeby odpalić Judgmenta. W swojej turze wróciłem mu Diagram do decku Unicornem, wstawiłem także Beelze'a i zaatakowałem wszystkim, zbijając mu LP do 1500, ponieważ zbyt wcześnie użył efektu True Draco Apocalypse. W swojej turze dobierał jak chory, ale pomimo tego zabrakło mu kilkuset punktów damage'u. 2:1

Runda 4, vs. Razmus, Thunder Dragon

Zacząłem i wstawiłem Zombie World. Razmus zdał sobie sprawę, że nie może zrobić fuzji i zaczął kombinować, co by tu wymyślić. Fuzja dzięki spellowi okazała się możliwa, ale tylko w Colossusa, który nic nie robi na mój deck, bo zabrakło mu jednego materiału do Tytana, który mógłby ściągnąć fielda. W mojej turze podwójne Balerdrochy i Beelze rozjechały jego potwora, więc przeszliśmy do G2. Razmus chciał mnie zaskoczyć, ponieważ wside'ował Evenly i pozwolił ponownie zaczynać. Na moje szczęście nie dobrałem nic z mojego side'a, więc znowu wstawiłem ZW + Suckerka + Balerdroch. Razmus zasromał się podwójnie, ale tym razem miał lepszą rękę, więc wstawił Thunder Dragon Titan i wysadził zarówno fielda, jak i Balerdrocha, choć sam stracił przy tym potwora. W swojej turze odnowiłem pole i zaatakowałem wszystkim, zbijając go do 1200 LP, ale na koniec Battle Phase dostałem Evenly, co zostawiło mnie z gołym Balerdrochem w polu. Razmus zrobił swoją świętą trójcę (2 kolosy i tytan) i przeprowadził kontratak, przez co nasze LP zaczęły ponownie się do siebie zbliżać. Na szczęście miałem w GY niewykorzystanego Mezukiego, więc wskrzesiłem Uni-zombie, podbiłem mu level, zrzucając ostatniego mezucza, po czym wskrzesiłem także Gozukiego. Razmus wyczuł, że synchro nie może okazać się dla niego niczym zdrowym, więc chciał użyć efektu Tytana, ale w ostatniej chwili przypomniałem sobie o Calledzie na ręce, więc wciąłem się w chain i uratowałem mojego tunera. Zrobiłem Shogunsagę, podbiłem atak do 5800 i zabiłem przeciwnika atakiem w Colossusa. 2:0

Skończyłem drugi, z draftu były dwie URki, ale Arashel i brzezik urządzili sobie polowanie na Ulti z OTSów, ktore było niemal tak samo zabawne, jak sam turniej :P

Najlepszy był chyba moment, kiedy Kuballo i ja zdaliśmy sobie sprawę, że chociaż Order siedzi na planszy od dobrych 10 tur, to on jeszcze ani razu za niego nie zapłacił XD

No i na koniec filmik:
Spoiler

Odp: [2018-12-15][Wrocław] Duży Turniej ADV "Winter Cup!"
« #4 17 Grudzień, 2018, 18:24:54 »
+2
Co do turnieju:

Uważam za nie fair zachowanie tych którzy się deklarowali, że będą a olali sprawę.
Termin turnieju został specjalnie zmieniony dla osób spoza Wrocławia (wiele osób zapowiadało, że zjawią się jak zmieniony zostanie termin), przez co kilku z lokalnych graczy nie mogło zagrać.

Okazało się, że spoza Wrocławia przyjechały tylko 2 osoby...
Irytujące jest to, że robione jest coś specjalnie dla innych, a później okazuje się że i tak mają to gdzieś.
 
« Ostatnia zmiana: 18 Grudzień, 2018, 05:10:22 Kodi »

Link sponsorowany
 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Ostatnio
Ostatnio 28 Kwiecień, 2018, 10:00:03
Raviael
Ostatnio 26 Czerwiec, 2018, 18:42:36
Cloud
Ostatnio 21 Lipiec, 2018, 15:11:40
brzezik
Ostatnio 01 Wrzesień, 2018, 16:42:53
thamil
Ostatnio 14 Grudzień, 2018, 13:50:33
Razmus