Wątek: [2018-12-08][Gdynia][ADV] Gdzie się podziały, tamte banlisty~  (Przeczytany 487 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

[Gdynia][ADV] Gdzie się podziały, tamte banlisty~ 2018-12-08 15 uczestników ORGANIZACJA WIĘCEJ INFO RANKING YUGIOH
Przebieg turnieju

Miejsce COSSY User Talia Punkty w turnieju Punkty rankingowe Ties
10301114982Remigiusz M. (Panda)Crusadia128512625572
20303201317Patryk B. (PatryQ)ABC9569645547
30303202399Kacper K. (kacperk1505)Altergeist9569583588
40301595493Mateusz G. (-)Infernoid9569562552
50303202607Anna M. (Molie)Shaddoll Dinosaur7447520538
60303198530Michał K. (Mipus24)Trickstar7447458538
70301114847Dawid K. (Frey)Qliphort6386625523
80303202314Antoni S. (yayeux)Altergeist6386583569
90303202302Hubert P. (-)Zombie6386527583
100303202289Mateusz G. (-)Cyberse6386437529
110302150188Jan L. (Dyzmus)HERO6386333569
120303202291Grzegorz N. (Drzymorda)Yosenju3193583500
130301114971Aleksander N. (Łolek)Phantom Knights3193520489
140303202595Adrian S. (-)Cyberse3193500494
150303202387Tymoteusz P. (-)Lair3193444465

Temat raportowy turnieju [2018-12-08] [Gdynia][ADV] Gdzie się podziały, tamte banlisty~

Panda

Veni, vidi, vici.

Drzymorda

To tak,
tamten pan u góry niestety znowu wygrał, przepraszamy całą społeczność YUGIOH.PL że pozwalamy na to.
Pandy niestety są na wyginięciu.

... nie no joke, dobrze człowiek gra, a my w większości to lamy.

To tak.
Spotkaliśmy się o 10:30 - startowaliśmy 11:40 (ogarnianie decklist, trade'ów etc)
Rund zagranych 4
Graczy 15 (szkoda że w innych miastach mniej :P, może byście do nas wpadli)

Zagrałem Yosenju z Demisem - stwierdziłem że może antymeta jakoś zagra albo coś.

R1 - kacpermiliardcyfr (Altergeist)
Kacper stwierdził że zmienia deck, fajnie, szkoda że na kolejny rak...
G1 i G2 poszło w jego strone, dużo kontroli i negacji, i niestety mi się nie udało :(
Zmiana decku wyszła na dobre, bardziej competive ale jednak brak wszystkich ważnych kart.
0:2

R2 - Jan nie pamiętam nicku (HERO)
Cóż, gra długo już hero więc trochę wiedziałem czego się spodziewać.
G1 - Kostka przegrana, cóż, pamiętam tylko że z mojej strony dobry hand i controla stołu Yosenju Kama 1Yosenju Kama 2 zrobiły robotę z Masked HERO Dark Law
G2 - lekki sajd, coś tam ogarniete, zaczynam, przygotowanie setów i jechana. Przeciwnik summonuje Dark Law, ja w kolejnej znów Kama 1 i jakiś yosenju, a tutaj pyk, Masked HERO Anki, trochę to obszedłem Lightning Chidori i nara.
HERO umie zaszkoczyć ale niestety brak Malicji x3 i armageddona robi swoje.


2:0

R3 - Molie (Shaddol Dino)
G1 - znów przegrana kostka, zaczyna bo wie z czym gra :(, coś tam się powineło, kilka missów z mojej strony i zaciukał mnie UTC.
G2 - side z mojej strony i Mirror Force w pełne pole.
G3 - tutaj mój dead draw i kilka błędów, niestety, cieżka gra i do terminacji prawie.
Szczerze powiem że najbardziej wymagający dzisiaj mecz, przy którym zdrowo się stresowałem i pociłem, nie wiem czemu, chyba taki dobry poziom gracza :D


1:2

R4 - Hubert (Zombie)
G1 - przegrałem kostkę, zaczyna, w stół Doomking Balerdroch i dużo nic więcej nie zrobiłem.
G2 - trochę dłużej, niestety z mojej strony błędy w negecji efektów i tak dostałem 2x Doomking Balerdroch
Człowiek robi postępy no, a ja dalej gram za bardzo na chilluu..

końcowo 12 miejsce.

Z nagród Danger!? Tsuchinoko?Thunder Dragon Titan plus crap.
Niestety nie doszły SE jak chyba wszystkim sklepom :(

Dziękuje za wspaniałą atmosferę na turnieju i że dalej tak licznie przychodzicie, mam nadzieje że scena dalej będzie się tak rozwijać :)

Czekamy na przyjezdnych z innych miast.
Meta powoli się rozwijam, by wyklarować się na lepszą jakościowo - póki co mamy frekwencje i chęci- teraz pora na skill i karty (Warszawo, czekamy, jesteś najbliżej)

PS.
ABC to beznadziejny deck i tylko dla kalek

PS.2.
Nie mam sił się rozpisywać po robieniu deckprofile z TOP2-4
może potem coś dopowiem ale deckprofile chyba wszystko omówią.

pooooozdroo

PatryQ

Siema. Dzisiaj będzie na szybko, w moim "deck profilu", który pewnie pojawi się na dniach macie memiczność na najbliższy miesiąc, to raport będzie spokojny, żeby wyrównać stężenie raka. Leggo

Runda 1: Mipus24 (Trickstar Skystriker)
Pierwsza gra była tak bardzo wygrana na szczęściu, że to jest aż niepojęte. Chwilę sie kręciliśmy, przeciwnikowi udało się zbić mnie do 100LP, przywołałem Number S39: Utopia the Lightning, czym udało mi się zbić przeciwnika do 0LP. Podczas G2 przeciwnik dostał cegłę, wygrałem bez większych problemów. Wreszcie udało mi się zrewanżowac na tym zawodniku, dziękuje serdecznie za grę.
1;0

Runda 2: Gatunek drapieżnego ssaka z rodziny niedźwiedziowatych (Mekk-Knight Crusadia)
Tak jak mumble rapu serdecznie nienawidzę, to Pandy Desiignera jeszcze jakoś da się słuchać.
2:0 dla przeciwnika, szybkie gry w obu przypadkach.
1;1

Runda 3: Hubert P. (For the(Zombie)Horde!)
Pierwsza gra nierówna, szybko mi poszło. Druga gra była dla odmiany strasznie intensywna, Po długich przepychankach przeciwnik wywalił mi Red-Eyes Zombie Necro Dragon, a jako, że miał Zombie World, to Smok skoczył do jakieś tam sporej ilości atk. Nie byłem w stanie nic zrobic, scoop. G3 bardziej przychylne dla mnie, hop i wygrana. Ale grało się bardzo przyjemnie.
2;1

Runda 4: Yayeux (Altergeist)
Pierwsza gra bez pamięci, dostałem w ryj podwójną Altergeist Hexstia. G2 z kolei bardzo dla mnie, i ja i przeciwnik dostaliśmy cegły, ale moja była mniej ceglasta. G3 i tu się zaczyna zabawa. Męka, męka, przeciwnik dobrze rozkręcił geje, ale ja je w miarę kontrowałem. Wygrałem 2 sekundy przed terminacją, ale cała gra była ultra close.
3;1

UWAGA UWAGA, ABC na podium. Drugie miejsce dla mnie, z draftu wyciągnąłem Danger!? Tsuchinoko?, na którego od razu rzucił sie zdobywca pierwszego miejsca, Panda. Uczciwie wymieniłem się za Ashkę, więc jestem zadwolony z turnieju. I tak, nadal mówię, że ABC nie żyje. Ale jest zabawne. A przecież to tylko gra, wiec fun przede wszystkim, Altergeisty jeszcze troche sobie poleżą w moim drugim deck boxie  :D :D Dziękuję Pandzie za pożyczenie mi Upstart Goblina i życzę miłego wieczoru, ahoj.


PS.
ABC to beznadziejny deck i tylko dla kalek


Nie wiem, czym sobie zasłużyłem na takie zachowanie z Twojej strony, ale ja Ciebie też. Pozdrawiam, kaleka bez kolana

« Ostatnia zmiana: 13 Grudzień, 2018, 20:37:27 PatryQ »

Drzymorda



PS.
ABC to beznadziejny deck i tylko dla kalek


Nie wiem, czym sobie zasłużyłem na takie zachowanie z Twojej strony, ale ja Ciebie też. Pozdrawiam, kaleka bez kolana

https://sjp.pwn.pl/slowniki/SARKAZM.html ;*

PatryQ

Oh, ale jak to

Przybyłem i zobaczyłem dużo ludu, poczekaliśmy na parę osób i zaczęliśmy grać. Grałem Lair Infernoidem i jakimś cudem nie trafiłem na żadną z osób których chciałem trollować tym buildem ¯\_(ツ)_/¯

R1: Łolek (PK)

Grałem na Łolka drugi turniej z rzędu w r1... cóz. G1 przegrałem kostkę i zaczął z Dante, Traveler of the Burning Abyss w ataku i chyba dwoma setami po czym dostał Void Vanishment po Void Imagination i otk z Duelittle Chimera której nie mogłem zrobić bo zapomniałem o efekcie Vanishmentu...
G2 to w sumie powtórka z rozrywki ale z Void Feast i otk tym razem legalnym.
2:0 i sól bo zapominam co robią moje własne karty.

R2: Mateusz (Cyberse z toną stall kart)

Kolega nie cierpi ze mną grać bo nie pozwalam mu grać od 3 turniejów. G1 to powolne przebijanie się przez Mirror Force i tokeny po win.
G2 to samo ale super wolniej bo nie miałem jak Black Garden się pozbyć plus widziałem Battle Fader 'a który nie wiem co tam robił...
2:0

R3: Panda (Crusadia)

Myślałem, że będzie True Draco ale to jednak Crusadia welp... wygrałem kość i to w sumie jedyne co wygrałem. G1 Twin Twisters w sety i Void Imagination które dostało z Ash Blossom & Joyous Spring, reszta handu to Infernoidy które nic nie robiły, a Panda miał OTk to scoop.
G2 Solemn Strike na Void ImaginationChaos Hunter na summon Infernoida to kolejny scoop.
0:2

R4 Frey (Qli)

Ostatnio jak grałem z Freyem grał on Vylon'em więc to powinno wyjaśnić jak długo się nie widzieliśmy. Infernoid vs Qli co to SECE? Nie mam pojęcia co Qli robią poza Scoutem,Monolithem i Towers więc musiałem czytać trochę, po czym się okazało, że wzywa 1 potwora na turę którego trybutówałem Lair of Darkness po jakimś wombo z Wavering Eyes wezwał, aż 3 które nie stanowiły większego problemu. Po pozbyciu się pola Frey'a nic nie robił i poszło otk.
G2 Frey zaczął ponownie i dostałem Re-qliate z którym nie mogłem nic zrobić i strasznie spowolniło grę, ale mój deck jest nadal lepszy jak gra się wolno i jakoś przebiłem się przez armię 2800 beaterów co nic nie robią za pomocą Lair of DarknessVoid Feast.
2:0

3:1 i czwarte miejsce pewnie dzięki samemu faktowi, że grałem z Pandą. Z nagród Cyberse Clock Dragon do kolekcji mojego ulubionego crapu.

Połowa decków z którymi grałem słyszała co to extra deck i miałem martwe Void Imagination lol.
Lubię Infernoidy ale smutno mi się robi jak tym gram u nas.
Chyba 3 osoby u nas kupiły Altergeist'a i jestem gotowy na dostawanie noworocznego raka.

Do następnego i Wesołych Świąt.





« Ostatnia zmiana: 10 Grudzień, 2018, 21:55:46 Przymulony »

Panda

To tak,
tamten pan u góry niestety znowu wygrał, przepraszamy całą społeczność YUGIOH.PL że pozwalamy na to.
Pandy niestety są na wyginięciu.

Wypraszam sobie. Nie jesteśmy już zagrożonym (oznaczenie EN) gatunkeim gdzieś od września 2016. Czyli nie jesteśmy na wyginięciu. Aktualnie jestesmy oczko wyżej, czyli oznaczeni VU, czyli vulnerable.
PS: Wciąż jesteśmy pod ochroną, bić nas nie wolno.

A teraz raport:
Veni, vidi, vici.
Takie coś pojawiło się chwilę przed turniejem. A to dlatego, ze moje bebechy powiedziały jasno. NIE MOŻESZ dzisiaj przegrać.
A cytując Skippera: "Bebechy się nie mylą". bebechy kazały mi również odrobinę zmienić decka. Postanowiłem im zaufać. A grałem jak zwykle ostatnio Mekk-Knight Crusadią (proszę nie zwracać uwagi na to, że ciągle podrzucają mi Crusadie. Chłopaki się nie znają)
 
R1: vs Performapal.
2:0
W 1 Przeciwnik po prostu sumonował stwory, przez które mogłem się bez problemu przebijać i sprowadzić jego HP do okrągłego 0.
w 2 grze kazano mi zacząć i nie zagrałem ani jednej karty. Dostałem coś koło 5k dmga. Przeciwnik zostawił w stole 2 stwory umożliwiając mi OTK.

R2: vs ABC
2:0
G1: Zagrałem Kaiju. Dostałem na tego Kaiju warninga. Pozostało do wbicia 6k. Zgrałem drugiego Kaiju. Zagrałem trzeciego Kaiju na swoje pole. Do tego Equimax z Maximusem, ktory wbił się chyba w jakąś literkę po 16k dmg?. Jakby przeciwnik zostawił sobie warninga na mojego stwora i rozłączył abc jak przechodziłem do m1, to prawdopodobnie gra byłaby dla niego. Ale bebechy nie kłamią.
G2: Kaiju, Equimax, kolejny pięciocyfrowy dmg.

R3: vs Lair Infernoid
2:0
G1: Zacząłem, zrobiłem Equimaxa, z Krawlerem w SP przeciwnika. Na Imagination poszła Ash. Potem OTK posiłkując się Mekk-Knightami.
G2: Znów zacząłem. znów combo Equimax+Krawler. + Chaos Hunter przypieczętował grę.

R4: vs Altergeist.
2:0
G1 niewiele pamiętam, ale było całkiem długie i wymagające. Nie przypilnowałem Reckless Greedów przeciwnika i prawdopodobnie dobrał w DP. 
G2 Tutaj pilnowałem Recklessów i uczyłem przeciwnika tricku z kostką żeby nie dobierać po recklesach.

4:0. W grach 8:0. Zadowolony że bebechy nie kłamały.

Fun fact: Sprawdzając ceny nagród pomyliłem Titana z Collosusem. Shame on me.

Decklista dla ciekawskich pojawi się niedługo, jak tylko ją spisze.
Brak deckprofile z mojej strony, mimo iż zająłem 1 miejsce. Wynika to z tego, ze bardzo nie lubie takich rzeczy, kiedy nie ma się nic ciekawego do powiedzenia i w zasadzie wykłada się tylko karty. Po za tym nagrywane klapkiem kubota, a przecież trzeba się szanować.

Też coś skrobnę :D Grałam tym samym, tyle że z minimalną rotacją hand trapów na rzecz pojedynczego pożyczonego jesionowego dziewczątka. I muszę przyznać, że granie Ashką chyba uzależnia, aż mam ochotę, żeby odłożyć kasę na playsecik ;>

R1 vs Hubert (Zombie)

Obie gry kolega zaczynał, ale dwukrotne dobranie Ash na startową, plus blokowanie po drodze fielda i efektów w GY sprawiły, że nie miał za bardzo jak się wysypać z truposzami. W obu grach poszło OTK (G2 to UCT + Winda). 2:0

R2 vs Kacper (Altergeist)

Bałam się tego match upu i słusznie, bo Altery zjadły mnie bez problemu.
G1: Przegrałam kostkę, niby sczyściłam backrow, ale i tak dostałam z Warninga. Przy 3500 LP i dwóch Hexstiach scoopnęłam.
G2: Przeside'owałam się, ale side'u i tak nie dobrałam ;/ Bricknęłam dodatkowo jeszcze bardziej niż w G1 i znowu zobaczyłam Warninga xD. Trochę soli, ale co poradzić, nic nie byłam w stanie zrobić w tym meczu, kolega grał zdecydowanie lepiej ode mnie. 0:2

R3 vs Drzymorda (Yosenju)

G1: LP schodziło niemal po równo, więc stres dał mi się we znaki już na samym początku. Wjazd z Chanbarą i UCT przeważył jednak na moją korzyść.
G2: Festiwal missów z obu stron xD Każde z nas mogło to wygrać, znowu LP schodziło prawie tak samo. Mirror Force okazał się być tym niefortunnym dla mnie setem, którego mogłam się pozbyć, ale oczywiście nie wpadłam na to jak, geniusz.
G3: Do terminacji. Udało mi się wbić damage z Windy bodajże.
Wymagający mecz, jak już zostało wspomniane, ale bawiłam się świetnie, mimo strasznej presji czasu na koniec :D Hahahah i proszę tak nie kadzić, że tak dobrze gram, trzeba było zobaczyć to moje warzywienie na Altergeista chwilę wcześniej xD

R4 vs Mipus (Trickstar (pure?))

Jak już myślałam, że uda mi się wykręcić na koniec jakiś ładny wynik, to oczywiście trafiłam na Mipusa. I przegrałam kostkę, jak zwykle z Trickstarami xD
G1: Spaliło mnie strasznie, o czym świadczy wściekle nabazgrane w notatniku BURN AF. Aż szkoda gadać, 3 Trickstar Lycoris na polu to moim zdaniem zdecydowanie za dużo :D
G2: Tym razem dobrałam side w trakcie gry. I chwała za to, bo się wypstrykałam po drodze z całego Shaddoll engine'u i pewnie więcej jak połowy dino. No ale w jednym momencie na dobranie Souleating Oviraptora dostałam reinkarnację, która dodała mi kolejnego, ups, sorry not sorry, i tak tu wyszło na moje :D Poza tym przeciwnik średnio dobrał, musiałam przepuścić Desires (gdzie byłaś wtedy, jedyna Ashko w decku), ale na to, co dawał radę wystawić, miałam lepszą odpowiedź i stopniowo zbijałam LP. Gra zajęła na tyle czasu, że idealnie na samym początku trzeciej dopadła nas terminacja, także remis. 1:1

Ostatecznie byłam piąta, nie najgorzej, ale wiadomo, że chciałoby się więcej. Mini progres na Trickstary jest, na Altergeista będę się musiała lepiej przygotować, zwłaszcza, że trochę się tego naprodukowało tu teraz. Dzięki wszystkim za grę, do styczniowego turnieju :)

No i w końcu udało mi się przybyć na turniej.
Dość sporo osób, więc pewnie poziom wysoki już powoli robi się w trójmieście, dużo sobie nie pogram, tak sobie myślę. Szczególnie, że talia stara, nie testowana, złożona byle jak. Ale cel, to nie być ostatnim i troszkę spróbować pograć xD
Grałem Qli, nie pamiętałem wszystkich efektów kart dokładnie, więc musiałem sobie czytać podczas gry :P
Pierwsza gra była z HERO, więc dla mnie koszmar Dark Law. Ale o dziwo nie robił tylu problemów co kiedyś, gdy można było przywołać 5 potworów naraz i jakoś gra powoli poszła dla mnie.
Druga gra była przeciw koledze z Altergeist. No fajnie, nowa talia, nie znam efektów, pewnie jakaś topowa, to mnie od razu pokona. I tu moje zdziwienie, ponoć Qli blokowało jego potwory przez to, że są unaffected. Grał więc z myślą, że Qli to dobra kontra na to, a ja nie zamierzałem go wyprowadzać z błędu, by nie naprowadzić na jakąś straszną dla mnie kontrę, z resztą nie wiedziałem jak działa jego talia. I jakimś cudem udało mi się wygrać.
Trzecia gra była z kolejnym kolegą z Altergeist. Tutaj wieści przekazane od poprzedniego kolegi, że Qli blokuje tą talię, więc jest aspekt psychologiczny jakiś dla mnie na plus. Pierwsza gra dla mnie, druga gra dla kolegi, a trzecia terminacja. I tu wyszło szydło z worka, że nie ogarnąłem czasu i jak wygląda obecnie terminacja. Zaskoczyła mnie w moim MP1. Scout mnie pospalał, nie miałem żadnych szans na wygraną, więc postanowiłem coś zadać przeciwnikowi w akcie desperacji u przywołałem Cephalopoda, ale ciągle za mało :3 Tutaj przegrałem.
Czwarta gra była przeciw koledze z Infernoidem. Trochę już zmęczony, miałem ochotę w pewnych momentach się poddać, ale cóż, przyjechałem pograć, więc trzeba być twardym. Obydwie przegrane, przy czym z ciekawostek, byłem pewien, że infernoidy to darki i saidowałem lustra xD Plus jak kolega mówił na turnieju, infernoidy zjadły Qli i to się powtórzyło na turnieju ;)

Ogólnie 7 miejsce, nie jest źle. Nawet lepiej niż myślałem, że skończę.
Ogólne przemyślenia to:
Bardziej pilnować tego cholernego czasu;
Trochę bardziej się wyspać;
Obczaić metę;
Ogarnąć swoją talię i ją testować xD

Turniej na ogromny plus i mam nadzieję, że częściej uda mi się wpadać ;)

Cóż od czego by tu zacząć. Był to mój pierwszy turniej YGO i myślę, że nie było tak źle chociaż missplay'e sypały się często i gęsto z mojej strony.

R1:
Nie ma co dużo mówić. Miałem po prostu farta. Wygrałem przez to, że nie dobrało mi przeciwnika xD
1;0

R2 vs Frey (Qliphort)
Gdy zobaczyłem Qliphorty to od razu żałowałem, że nie mam Heavy Storm Duster xD Pierwsza gra Vanity's Fiend, którego nie miałem jak obejść bo dostałem małą cegiełkę - scoop. W drugiej rundzie po side deckowaniu znowu była cegiełka, ale może będzie jakiś lucky draw. Niestety nie było - scoop. Gratuluję koledze bo Qliphortami ładnie leciał i 2:0 dla niego.
1;1

R3:? (Cyberse)
Ta gra była aż niesprawiedliwa. Dostawałem tak dobrą rękę, że rzucałem negacjami na lewo i prawo nie zapominając o pop'owaniu kart spowrotem do ręki. Aż mi się trochę przykro zrobiło. Wygrałem 2:0
2;1

R4: PatryQ (ABC)
Chyba najlepszy mój mecz w tym turnieju. Pierwsza runda bez fajerwerków bo podwójna Altergeist Hexstia na twarz to OTK (1:0). Druga runda mała cegła w ręce, lecz przeciwnik miał podobnie. Niestety nie udało mi się rozkręcić gejów (1:1). Trzecia runda to dopiero było.. Jeden z nas robił ładny board i od razu drugi się go pozbywał. Naprawdę długa runda, ale świetnie się bawiłem, lecz niestety przegrałem (2:1).
2;2

Tak oto skończyłem turniej na 8 miejscu, świetnie się bawiłem, naprawdę fajni ludzie i mam nadzieję, że się spotkamy na kolejnym turnieju ;)

Link sponsorowany
 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Ostatnio
Ostatnio 13 Lipiec, 2018, 13:40:52
Molie
Ostatnio 16 Wrzesień, 2018, 20:46:29
Drzymorda
Ostatnio 15 Listopad, 2018, 22:20:33
PatryQ
Ostatnio 18 Listopad, 2018, 16:48:37
PatryQ
Ostatnio 06 Grudzień, 2018, 08:51:07
Panda