Wątek: [2014-02-01][Białystok] Yuri Games 1  (Przeczytany 2179 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

[Białystok] Yuri Games 1 2014-02-01 8 uczestników ORGANIZACJA WIĘCEJ INFO RANKING YUGIOH
Przebieg turnieju

Miejsce COSSY User Talia Punkty w turnieju Punkty rankingowe Ties
10301113753Tomasz J. (Kanashimi Tomo)Constellar105110500505
20302152573Krzysztof M. (Lincoln)Dark World7437458526
30302152524Tomasz P. (Dżimi)Blackwing7367375510
40302152499Paweł Z. (Agreel)Bujin6296562427
50302152501Jerzy B. (Yuri)Fire Fist6226437432
60302151588Damian G. (Marksman)Prophecy5155562427
70302152512Rafał C. (HeavenGuardian)Agent Fairy383375510
80302153032Mateusz J. (JeyJ)Blue-Eyes111479411

Yuri

[2014-02-01][Białystok] Yuri Games 1
« 02 Luty, 2014, 22:40:06 »
+4


Standingi


Rank Player Points Ties
1 Jaszczuk, Tomasz (0301113753) 10 10500505(Constellar)
2 Macuta, Krzysiek (0302152573) 7 7458526 (Dark World)
3 Pańkowski, Tomasz (9999000001) 7 7375510 (Blackwing)
4 Zajczyk, Paweł (0302152499) 6 6562427 (Bujin)
5 Białowieżec, Jerzy (0302152501) 6 6437432 (Fire Fist)
6 Gibas, Damian (0302151588) 5 5562427 (Prophecy)
7 Chojnowski, Rafał (0302152512) 3 3375510 (Agent Fairy)
8 Jakowiec, Mateusz (9999000002) 1 1479411 (Blue Eyes)

Nagrody

(kliknij aby pokazać/ukryć)

hehe klątwa Białegostoku trwa dalej xD

Deck Lista zwycięscy





Pierwszy turniej zakończony sukcesem. Wstawiło się 8 osób. Nie ominęło się bez opóźnień, gdyż 2 graczy najwidoczniej w euforii trochę się spóźnili na turniej z wiadomych powodów xD. Mam nadzieję, że będzie lepiej, bo zawsze są jakieś niedociągnięcia. Następny tur już w marcu, więc szykujcie się. Yuri Games Serier dopiero się zaczyna ;) . Dziękuję wszystkim za przybycie, sklepowi Gryfan za udostępnie miejsca oraz Łukaszowi Grabczasowi za pomoc od strony technicznej. Jeszcze raz dziękuje i zapraszam do Białegostoku ;D

jona

Wstawiło się 8 osób.

:))

Gratki dla zwycięzcy :*

Yuri


Maras

Wstawiło się 8 osób.

Oh niegrzecznie, pijaczki ;p.

Kanashimi Tomo

Pre-Raport ;D
(kliknij aby pokazać/ukryć)

Raport z dnia 1.02.2013r.

Pobudka o godzinie 8:30 w Białymstoku. Przyjazd dzień wcześniej, aby bez stresu się przygotować do wszystkiego jak trzeba. O 10:30 po załatwieniu formalności (pożyczenie kart, oddanie decklisty, trade'y/handel itp.) można było zacząć turniej... dobre sobie, gdy musieliśmy czekać na "asów przestworzy" (xD). Po "niewielkim" spóźnieniu można było rozpocząć turniej.

Vs Yuri (Fire Fist - Dual Axis) 2:0
(kliknij aby pokazać/ukryć)

Vs Marksman (Prophecy) 1:1
(kliknij aby pokazać/ukryć)

Vs Agreel (Bujin) 2:1
(kliknij aby pokazać/ukryć)

Vs Linkin/Wróżka/Człowiek zwany Lwem w/e (Dark World) 2:0
(kliknij aby pokazać/ukryć)

Ze statami, jakie miałem dostałem 1st place. Z nagród dobrałem Noble Knight Peredur. Po tym wszystkim małe świętowanie w Macu. Powrót do domu niebawem.

Wnioski/Podsumowania/Fakty :
- Atmosfera w Gryfanie zawsze ta sama : Niezapomniana i niesamowita. Słowami tego nie opiszesz.
- Yuri, Grabczas jak i właścicielka sklepu stanęli na wysokości zadania. Graty dla nich. Porządek na turnieju 1st class
- Przyjeżdżam do Białego to wywalam kasę na boostery. Lepsze czy gorsze pulle,nie żałuję xD
- Ouroboros - zły pick, przeprosiłem się z Papilloperativem
- Dostałem WSZYSTKIE matchupy, których się w jakimś stopniu obawiałem ^^'
- Przełamałem się do drugiego Mirror Force'a i wyrzuciłem swój stary tech - Constellar Star Cradle. Było warto

Podziękowania dla :
- Grabczasa i Yuriego za organizację.
- Marlenie, właścicielce sklepu za udostępnienie lokalu
- Bazarowi za trade'y/Selle
- Widzów za obecność i kibicowanie zawodnikom ( ^^ )
- Ponownie dla Grabczasa za nocleg i pożyczkę kart (Mirror ku*wa xD)
- Wszystkich osób, z którymi miałem okazję grać podczas tego wydarzenia.

Tak więc pisząc z doświadczenia do osób wahających się na przyjazd/nie znających realii : Jeżeli nie wiesz, czy pojawić się w Białymstoku na turnieju ze względu na swe wątpliwości to powiem tylko tyle. Wsiadaj w pociąg/autobus/samochód/Motornogi. Nie pożałujesz, uwierz mi. :) Pozdrawiam.
« Ostatnia zmiana: 04 Luty, 2014, 02:22:08 FallenAngelTomo »

Izorist

Okazało się,że byliśmy w Terminacji jakieś 1-2 minuty,więc ostatecznie zakończyło się remisem.
w turniejach Tier1 nie może być remisów ;D

grabczas

Damn, szkoda że KTS mądrzejszy nie jest i jak ustawiłem Local to i tak dawał mi opcję klikania remisów, cóż człowiek uczy się przez całe życie.

Marksman

Ahahahaha, ahahahah. A pomyśleć, że Sędzia/organiaztor wyśmiał mnie prosto w twarz, gdy miałem obiekcje...

P.S. Komuś teraz powinno być głupio, za wlepienie mi na siłę dwóch remisów w termincji = świetne końcowe miejsce. Na przyszłość radzę słuchać ludzi z większym zasobem wiedzy.

Yuri

1 vs Tomo(Constellar) 1:2

Co tu gadać, najbardziej na tym turnieju bałem się Constellara no i pierwsza gra Tomo.
G1 Szczerze to nie pamiętam zbyt wiele ale decydujący turą było zagranie Safe Zone Tomo przez co nie miałem jak zniszczyć Miśkiem starałem jak najszybciej pozbyć się tej karty. Nawet jak mi się to udało ofc zdziwiony zagraniem Call of the Haunted i plany z dobrania Tenki skończyły sie na marzeniach i przegraniu pierwszej rundy.
G2 Czyli co tygryski lubią najbardziej Brotherhood of the Fire Fist - Spirit i wchodzi pan Brotherhood of the Fire Fist - Horse Prince następnie witamy pana Brotherhood of the Fire Fist - Rooster robimy plusy i kontrolujemy grę aż po wygraną ale i tu były problemy z Call of the Haunted.
G3 Zaledwie zaczęliśmy kolejne starcie i terminacja ręka była taka sobie ale obawiałem się co zrobi Tomo niestety dużo nie zdziałałem w swojej turze wystawiłem Brotherhood of the Fire Fist - Bear pozbyłem się jednego potwora zasetowałem Mind Crush i czekałem co będzie dalej tura tomo ofc efekt Constellar Sheratan i szybka reakcja Mind Crush na dobieranego Constellar Sombre pokazuje rękę a tu Honest już wiedziałem że jest po grze.

Podsumowując;
- Upierdliwe Call of the Haunted nie spodziewałem się że ta karta aż tyle będzie robić problemów
- mecz bardzo wyrównany
- brakowało jednego dobrania Rivalry of Warlords albo chociaż Effect Veiler nie komentując że przez cały turniej ani jednej nie pobrać grając na 2 ...

2. vs Rafał Chojnowski(Agent Fairy) 2:0

Co tu dużo gadać 2 duele w niecałe 10 min szybko łatwo i przyjemnie tak powinno być zawsze

3. vs Dżimi (Blackwing) 0;2

Oczekiwałem ze zagram na Karakuri jednak nasz Dżimi zaskoczył mnie BW.
G1 To była pomyłka ręka startowa 3 Brotherhood of the Fire Fist - Dragon, Mystical Space TyphoonBrotherhood of the Fire Fist - Spirit ogólnie masakra bez formacji nic nie mogłem zrobić ;/ Dzimi kontrolował pole aktywował 2 Black Whirlwind no i niestety nic nie mogłem zrobić ;/
G2 No czyli co tygryski lubią najbardziej czyli combo Brotherhood of the Fire Fist - LeopardBrotherhood of the Fire Fist - Spirit i jazda plusy w pole  Brotherhood of the Fire Fist - Horse Prince następnie Brotherhood of the Fire Fist - Rooster zadowolony z 3 setami oczekiwałem na odpowiedz a tu niespodzianka Black Rose Dragon i całe moje pole wysadzone nie spodziewałem się szczerzę się podłamałem i wiedziałem że są nikłe szanse na wygraną i tak przegrałem 2 gre.

Podsumowując;
- słaby draw w 1 grze przegrał grę
- zbyt duża pewność siebie po wywaleniu combo ze Brotherhood of the Fire Fist - Spirit zazwyczaj gdy zaczynam grę z tym wygrywam jakieś 80% gier pewność siebie mnie tu zgubiła i nie spodziewałem się kompletnie tego Black Rose Dragon.

4. vs 2;1 Mateusz Jakowiec (Blue Eyes)

Czas na smoczki
Mhymm nie pamiętam zbyt wiele ale 1 gra była dosyć prosta ale jedynie co mi sprawiło problem to Divine Dragon Knight Felgrand grę wygrałem choć z czego pamiętam na początku dostałem za 6000 więc musiałem uważać na te smoczki ale wygrałem bez problemów.
G2. Ta gra mnie zaskoczyła gdzie w 1 turze dostałem Azure-Eyes Silver Dragon nie miałem jak zniszczyć przez walkę i miałęm problem gdy w kolejnej turze wyskoczył Divine Dragon Knight Felgrand. Gdy już udało mi się z tym uporać z masą smoków dzięki Brotherhood of the Fire Fist - Cardinal stało się coś czego się obawiałem Black Luster Soldier - Envoy of the Beginning w polu no i pograne.
G3 Mhym to była szybka gra w pole Brotherhood of the Fire Fist - Tiger King negacja Maiden with Eyes of Blue i w punkty widać było że nie mógł za wiele zrobić bo jak w 2 grze miał super wysyp tych smoczków tak w tej grze było widać że ma problemy.

Przemyślenia:
- na turnieju deck mnie trolował bynajmniej takie miałem wrażenie
- Veiler mnie nie kocha na turnieju ani jeden mi nie podszedł ;/
- zdarzały się miss playe i akcje których nie przemyślałem
- mój pierwszy raport, może mocno ogólnikowo więc nie bijcie ;)
 




Izorist

Ahahahaha, ahahahah. A pomyśleć, że Sędzia/organiaztor wyśmiał mnie prosto w twarz, gdy miałem obiekcje...

P.S. Komuś teraz powinno być głupio, za wlepienie mi na siłę dwóch remisów w termincji = świetne końcowe miejsce. Na przyszłość radzę słuchać ludzi z większym zasobem wiedzy.
  • Tobie powinno być głupio ;)
  • Sędzia ma zawsze rację
  • Nie usprawiedliwiaj swojej porażki błędem sędziego, bo do końca życia będziesz frajerem. (parafraza Soula)

Soul

1. Sędzia ma zawsze rację - idiotyczny, bezsensowny slogan.

2. Parafraza – swobodna przeróbka tekstu lub tłumaczenia, która rozwija lub modyfikuje treść oryginału, zachowując jednak jego zasadniczy sens.

3. Co wy tam internetu nie macie?

4. Było grać szybciej / callować slow play.




Marksman

Cytuj
Sędzia ma zawsze rację

Jasne, no przecież na swoich nie będziesz mięsem rzucał.

Cytuj
Tobie powinno być głupio ;)

Za błędy sędziego ? ,spoko. Komu niby to miałem zgłosić, dla ,,niebios" ?

Cieszę się, że kończę grę w swoim regionie bo  im dłużej w to człowiek brnie, tym większa komedia...

P.S. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że niedouczony sędzia jest w stanie bardziej uprzykrzyć człowiekowi życie, niż niedouczony lekarz, ( coś w tym jest, niezależnie od dziedziny życia).

Ja spadam.  Marks żegna, narq,
« Ostatnia zmiana: 03 Luty, 2014, 00:45:40 Marksman »

Izorist

1. Jak dwoje ludzi nie potrafi się dogadać i nie może udowodnić swoich racji to rację ma sędzia ;P dobrze wiesz jak to działa
2. No to się zgadza jak dla mnie xD głupio się usprawiedliwiasz = jesteś słaby, mógł grać szybciej, simple

reszta ok

EDIT:
moich? jakich moich? grabczasa na oczy nie widziałem ;)
nie wiem jak to tam wyglądało, jakbyś miał logiczne argumenty to byś ich przekonał. guess what? pewnie nie czytałeś policy, więc w/e
« Ostatnia zmiana: 03 Luty, 2014, 00:37:45 Izorist »

Soul

Oryginał dotyczy sytuacji na którą możesz mieć wpływ, na błędy sędziego (który np. postanawia ci dać gl za różne protki w extra ;p!) nie masz wpływu, a to iż ktoś mógł grać szybciej, nie ma nic do rzeczy ad tego, że organizator nie zna policy, granie na wina w czasie (bez celowego przedłużania) to też strategia.

Izorist

wina po obu stronach, bo oboje nie znali policy, więc jak dla mnie to wciąż racja sędziego ;)
No dobra, może zbyt daleka parafraza, ale dla mnie zdanie wciąż prawdziwe. Ja nie psioczę, bo fart oppa, a na to też nie mam wpływu ;)

Yuri

Ja jako organizator powiem tak. Chciałem w końcu ogarnąć jakieś turnieje, żeby Białystok nie był wiecznie uważany za jakąś czarną plamę.  Spodziewałem się, iż mogło być coś nie tak, bo nic nie jest idealnie. Następnym razem będę wiedział i tego dopilnuje.  Jeżeli ktoś czuję się pokrzywdzony to przepraszam, ale chciałbym coś dodać : Mi osobiście turniej poszedł źle. Byłem na siebie zły, ale nie obwiniałem za to nikogo.  Nie zachowałem się jak dziecko i po zobaczeniu wyniku wyszedł bez słowa. Czy tak zachowuje się osoba dorosła. Szczególnie, gdy Grabczas się do Ciebie odezwał, a ty nie raczyłeś odpowiedzieć. Nie chce tutaj robić żadnych waśni, ale od kiedy pamiętam problemy ze slow playem na Ciebie były bardzo częste. Nie zliczę jak wiele remisów i terminacji było grając na Ciebie. Przypadek?  Nie sądzę i nie wmów mi,  że to wina Prophecy. Nikt Ciebie nie wyśmiał, wręcz przeciwnie. Był spoko, kulturalny turniej, a nawet wróżka nie bluzgał, ale o jego regu już nie skomentuje.

Jest mi przykro, ale cóż mogę zrobić. Tyle, co starać się, żeby było tylko lepiej i będę to robić, bo chcę rozwoju tej sceny, bo jeśli to teraz rzucę to kto to od nas ogarnie? Nikt zapewne. Mimo małego doświadczenia (nie gram nawet roku) staram się, żeby Yu-Gi-Oh! na Podlasiu był stałym miejscem turniejów i to jest mój cel i będę się tego trzymał dziękuje dobranoc.

Dżimi

Co do tematu dyskusji to straszna drama. Po pierwsze Marksman nie rzucaj się do ludzi, bo sam nic nie wiedziałeś i jak dobrze pamiętam to czepiałeś się czemu tak mało pkt. za remisy i nie powiedziałeś nic o tym, że nie powinno być remisów na takich turniejach. Po za tym Grabczas nawet się nie uśmiechnął rozmawiając z Tobą, więc słowo wyśmiał też nie wiem skąd się wzięło.
A tak już odnosząc się do samych wyników płaczesz jakby ktoś Ci odebrał pierwsze miejsce. Tak jakby w miejsce tych dwóch drawów powinien być win. Tak jak już było pisane trzeba było grać lepiej, a nie teraz płakać. Wszyscy grali w tych samych warunkach, a sugerujesz jakbyś Ty konkretnie był pokrzywdzony. Ja może zdobyłbym nawet 1 miejsce, gdybym w pierwszej grze miał win, a nie draw, a miałem na pewno większe szanse na win, niż Ty w którejkolwiek grze, a jakoś nie czepiam się, że zrobiono mi jakąś krzywdę. Prawda jest taka, że dostałeś miejsce na jakie zasłużyłeś, bo granie z Tobą było czystą zabawą. Nawet nie poskładane do końca decki dzieciaków, które nie mają jeszcze doświadczenia sprawiały mi, więcej problemów.
Zachowałeś się jak cholerny szczeniak wychodząc bez słowa obrażony na cały świat.
Tak to już jest, że nie na wszystko mamy wpływ. Skill zawsze jakiś mamy, ale nie mamy wpływu z jaką ręką zaczniemy my czy przeciwnik, na top decki, dobieranie outów czy inne rzeczy zależne od szczęścia. Jedyne co możemy robić to poprawiać deck, nasze umiejętności i umieć spojrzeć prawdzie w oczy bez zrzucania winy na innych.
Naprawdę nie sądziłem, że tak to się potoczy, ale już za późno. Piękny przykład dałeś młodszym graczom jako drugi najstarszy gracz. Jeśli tak się zamierzasz zachowywać to wyp******* i nigdy nie wracaj. Nie potrzeba nam <miejsce na słowo>, które będą psuć scenę swoim niezdrowym podejściem.

Dziękuje Ci Izorist, że zwróciłeś nam uwagę. Dzięki temu nie popełnimy tego błędu w przyszłych turniejach.

Przepraszam też wszystkich, że wynikła taka sytuacja. Jest mi strasznie głupio, że takie dramy wyszły na forum ogólnopolskim i to przy naszym pierwszym oficjalnym turnieju. Mam nadzieję, że to nie zrazi ludzi do Podlasia i jeszcze będziemy mieć okazję, by pokazać się z lepszej strony. Jeszcze raz sorry.

Koniec offtopu, więcej w tej sprawie pisać nie będę, a za chwilę napiszę swój raport z turnieju.


Przepraszam, ale musiałem edytować post i usunąć pewne słowo, gdyż bałem się pozwu. Myślałem nad zastąpieniem go jakimś lżejszym słowem jak zbój, nicpoń, urwis czy też hultaj, ale uznałem, że zostawię miejsce na to byście sami według własnego uznania wstawili tam jakieś słowo.
« Ostatnia zmiana: 03 Luty, 2014, 17:00:19 Dżimi »

Dżimi

Tego dnia na pewno długo nie zapomnę. Pobudka... trochę ponad pół godziny przed turniejem. ^^' Trzeba było na szybko się ogarnąć, spisać deck listę i ruszać. Szybkie śniadanie i ruszamy. Oczywiście spóźniliśmy się z JeyJ w wielkim stylu. Na szczęście rozlosowało nas razem w pierwszej rundzie, wiec nie było dramatu. Usiedliśmy tam gdzie było wolne i miejsce i zaczęliśmy. Co prawda czułem się świetnie, ale nie spodziewałem się tego jak będzie mnie suszyć co z pewnością odbiło się na mojej koncentracji. Na szczęście zachowałem trzeźwość umysłu(chociaż w dniu turnieju) i korzystając z moich niewątpliwych umiejętności strategicznych, szybko zająłem dogodne miejsce przy dyspenserze wody(czegoś się jednak nauczyłem od Karakuri Strategist mdl 248 "Nishipachi").

Vs JeyJ (Blue-Eyes) 1:1
G1 - Pierwsza gra była dosyć stabilna. Nie było żadnych wielkich playi, ani cudów na kiju. Taka tam spokojna gra. Trochę zajęła, ale udało mi się jakoś przezwyciężyć potężne smoki.
G2 - Tutaj już było o wiele ciężej. O ile początek nie zapowiadał się źle to im dłużej ta gra trwała tym było gorzej. Karty, które dobierałem wołały o pomstę do nieba. Przy braku potów dobierałem Black Whirlwind oraz Effect Veiler, a dziki Blue-Eyesy kontynuowały natarcie. I tak oto zostałem zmieciony. GG.

Vs Agreel(Bujin) 0:2
G1 - Co tu dużo wpisać. Nienawidzę tego cholerstwa! Nie udało mi się zrobić żadnych wielkich playów co szybko doprowadziło do przejęcia kontroli nad polem przez przeciwnika i zabezpieczeniu go swoimi zabawkami.
G2 - Ta gra wołała o pomstę do nieba. O ile Bujingi Crane mogłem przeboleć, sam w końcu rzucałem kalutami na lewo i prawo to ostatnia akcja mnie zniszczyła. Udało mi się wprowadzić 2 BW + Ice Beast Zerofyne co dawało mi szansę no odzyskanie kontroli i ruszenie po wygraną. Dopilnowałem, żeby Crane nie mógł mi zagrozić boostując odpowiednio Ice Beast Zerofyne i kiedy już ruszałem po zwycięstwo...  Honest. GG

Vs Yuri(Fire Fist - Dual Axis) 2:0
G1 - Pierwsza gra to była istna dekapitacja. Yuri nie miał nawet szans bronić się przede mną. On dobrał bardzo słabą rękę, a ja miałem od początku 2 Black Whirlwind. To nie mogło się inaczej skończyć.
G2 - Kiedy zobaczyłem co przeciwnik robi to już wiedziałem, że szykuje się wpierdol. Jednak chwilę pomyślałem i zdecydowałem się na to co Al-Kaida lubi najbardziej. Okazało się, że przeciwnik nie miał nic co mogłoby mnie powstrzymać i tak robiąc spore plusy na BRD udało mi się wyciągnąć grę. GG.

Vs Marksman(Prophecy) 2:0
G1 - Pierwsza gra była spokojna. Nie było co prawda fajerwerków, ale szła po mojej myśli. Jedyne co musiałem zrobić to przebić się przez sety i ruszyć po zwycięstwo.
G2 - Druga gra to było czyste szaleństwo. Cytując Akirę "Bo to jest jak w Warzywniaku... wchodzisz i bierzesz co chcesz." 2x Icarus Attack, które dobrałem na ręce startowej, czyściły karty dla oppa i uniemożliwiały mu jakiekolwiek playe. Po pewnym czasie, gdy udało mi się ustawić grave i zebrać karty zaczęło się combo. W jednej turze na pole wkroczyła armia o łącznej sumie ataku przekraczającej 10k z Stardust DragonIce Beast Zerofyne wyboostowanym na 3,8k atk ze swojego efektu. GG.


Ogólnie dzień i turniej był udany. O ile celowałem wyżej to 3 miejsce to jeszcze nie jest Tragoedia. O ile później pewne osoby zepsuły nastrój swoim zachowaniem to cała reszta poszła super. No i to zdjęcie top 3! Epickie. Mam nadzieję, że się później pojawi.

Wnioski na następny turniej:
-Minimum 8 kart w side to muszą być karty na Bujina.
-Draw to zuo i trzeba je wyplenić.
-Jak pijesz na dzień przed turniejem to upewnij się, że masz ustawionych przynajmniej 5 budzików. ;D

I tak do tej pory jestem przekonany, że moim najlepszym zagraniem przez cały turniej, było zajęcie miejsca przy dyspenserze wody. ;D Nie mogę się już doczekać kolejnego turnieju.
« Ostatnia zmiana: 03 Luty, 2014, 16:55:31 Dżimi »

Izorist

^LIKE IT
miło się czytało : D
dawaj decklistę, bo jestem ciekaw ;D

Dżimi

Ogółem deck pożyczyłem wtedy i tylko kilka kart zmieniłem. Teraz deck jest już mój i się trochę pozmieniało od turnieju. Chociaż nie była idealna to wrzucę deck listę na, której grałem. Side już nie wrzucę, bo był zrobiony na odwal i nic tam ciekawego nie miałem. Chyba tylko z 2 razy się sidowałem jakkolwiek.

---Main Deck(42)---
Monsters(20):
-1x Blackwing - Zephyros the Elite
-1x Blackwing - Gale the Whirlwind
-1x Blackwing - Vayu the Emblem of Honor
-1x Blackwing - Kochi the Daybreak
-1x Dark Armed Dragon
-1x Effect Veiler
-2x Blackwing - Sirocco the Dawn
-3x Blackwing - Blizzard the Far North
-3x Blackwing - Bora the Spear
-3x Blackwing - Kalut the Moon Shadow
-3x Blackwing - Shura the Blue Flame
Spells(11):
-1x Allure of Darkness
-1x Cards for Black Feathers
-1x Dark Hole
-2x Pot of Duality
-3x Mystical Space Typhoon
-3x Black Whirlwind
Traps(11):
-1x Deck Devastation Virus
-1x Eradicator Epidemic Virus
-1x Bottomless Trap Hole
-1x Compulsory Evacuation Device
-1x Fiendish Chain
-1x Call of the Haunted
-1x Solemn Warning
-1x Torrential Tribute
-3x Icarus Attack

---Extra Deck(15)---
-1x Mechquipped Angineer
-1x Ice Beast Zerofyne
-1x Ally of Justice Catastor
-1x T.G. Hyper Librarian
-1x Vortex the Whirlwind
-1x HTS Psyhemuth
-2x Blackwing Armed Wing
-1x Blackwing Armor Master
-1x Black Rose Dragon
-1x Crimson Blader
-1x Scrap Dragon
-1x Stardust Dragon
-1x Blackwing - Silverwind the Ascendant
-1x Giganticastle

Marksman

Yuri:
Cytuj
Nie zliczę jak wiele remisów i terminacji było grając na Ciebie. Przypadek?  Nie sądzę i nie wmów mi,  że to wina Prophecy.

Mam małe pytanie. Grałeś kiedykolwiek Prophecy ? Jeśli nie, to radziłbym się nie wypowiadać jak obecnie wygląda gra tym deckiem.
Jeśli nie wierzysz w moje zdanie/argumenty cytat Soula:
Cytuj
4) Trudny deck do grania, w sumie go polubiłem ;D. Ma tylko jeden drobny mankament, nieraz gry potrafią trwać po 20+ minut (i to na DN xD), bo całą grę nakuchwiasz Magikami, a opp uparcie nie scoopuje mimo twojej tony advantage xD

Dżimi
Co do terminacji/remisów. Ciekawym był fakt, że na Ciebie Tomku wszyscy musieli czekać jakieś 60-80 minut z rozpoczęciem turnieju = opóźnienia= może dlatego nie było czasu na dokończenie gier w terminacji ?
Za godzinne spóźnienie się na 90% turniejów w kraju dostaje się chyba przynajmniej game lose, (i Ty się jeszcze pytasz jak mogę  mieć pretensję ? Bez komentarza...).

Cytuj
A tak już odnosząc się do samych wyników płaczesz jakby ktoś Ci odebrał pierwsze miejsce. Tak jakby w miejsce tych dwóch drawów powinien być win.
 
?
 Gdybym mógł dokończyć przynajmniej jeden z dwóch dueli i wygrał go, miałbym 7 punktów = zająłbym 2/3 miejsce. Nie moja wina, że po side zarówno na Tomo jak i na Wróżkę miałem taki side, iż  jeden jak i drugi nie mógł nic zrobić ( szkoda, że nie dane mi było zagrać w żadnym z tych przypadków G-3). Nie moja wina, że zarówno w jednym jak i drugim przypadku w G-2 miałem po 3-4 K przewagi i cały backrow a żaden z nich nie scoopnął, ( żeby przejść do G-3 i rozstrzygnąć sprawę).

Cytuj
Ja może zdobyłbym nawet 1 miejsce, gdybym w pierwszej grze miał win, a nie draw, a miałem na pewno większe szanse na win, niż Ty w którejkolwiek grze, a jakoś nie czepiam się, że zrobiono mi jakąś krzywdę.

- Patrz akapit wyżej

Cytuj
Zachowałeś się jak cholerny szczeniak wychodząc bez słowa obrażony na cały świat.

Miałem się publicznie kłócić z powodu dziecinnej gry karcianej? Moim zdaniem zachowałem się normalnie (wychodząc i) nie psując reszty tego turnieju.

Cytuj
Jeśli tak się zamierzasz zachowywać to wyp******* i nigdy nie wracaj. Nie potrzeba nam śmieci, które będą psuć scenę swoim niezdrowym podejściem.

Ja bym na Twoim miejscu ,, Dorosły autorytecie" zważał na słowa, bo wyzywanie ludzi od śmieci kwalifikuje się pod paragrafy.


« Ostatnia zmiana: 03 Luty, 2014, 09:39:30 Marksman »

Agreel

Do Gryfana wpadłem nieco przed czasem, gdy nie było jeszcze zbyt wielu ludzi obecnych  wraz z przygotowaną decklistą, zaś dzień wcześniej porządnie usprawniłem swoją talię trade'ując z paroma osobami uzupełniając ją o większość supportu z Valianta oraz o drugą kopię Black Gardena. Jednak nadal się obawiałem starcia z upierdliwymi DW i porządnie zbudowanymi Constellarami Tomo. Na szczęście w przypadku DW miałem o tyle lepiej że jeden z graczy nie przyszedł, a drugi wziął inny deck. Ale oczywiście jak zwykle miałem na tyle pecha że trafiłem na obu cięższych opponentów, chociaż aż takiej tragedii nie było. Skończyłem na 4. miejscu i jestem nim w pełni usatysfakcjonowany.

Vs Wróżka/Linkin (DW) 1:2
G1: Ledwo początek turnieju i już dostaję dosyć problematyczny match-up. Ciągle wracające legiony Grapha, Dragon Lord of Dark World i pozbywanie się Bujingi Crane'ów z Dragged Down into the Grave'ów i Mind Crush'ów doprowadziły mnie w końcu do zguby
G2: Tu już było nieco lepiej. Udało mi się dosyć szybko wrzucić na pole Bujin Yamato i kontrolować grę. Ostatecznie wygrałem dzięki zniszczeniu pozostałego backrowu za pomocą Bujingi Centipede oraz ataku Bujin Mikazuchim w przebitego przez Forbidden Lance Trance Archfienda za grę.
G3: Dosyć podobna sytuacja jak w G1, tylko celem Dragged Down into the Grave'ów i Mind Crush'ów byli tym razem prawie wszyscy bossowie z talii. Bez możliwości kontroli pola DW zwyciężyło.

Vs Dżimi (Blackwing) 2:0
G1: Tu już bardziej mi dopisywało szczęście, szczególnie że nie musiałem się mierzyć z kolejnym grapha.dek. Dosyć łatwo ustawiłem odpowiednie pole, grave i rękę. Ostatecznie wygrałem pojedynek.
G2: Tym razem było już nieco ciężej. Z tego co pamiętam to w tym pojedynku zmierzyć się musiałem z Dark Armed Dragonem, Blackwing Armed Wingiem z 2 kalutami mordującym Bujintei SusanowoBujingi Cranem (na szczęście miałem wtedy Bujin Mikazuchiego na ręce i byłem gotowy do kontrataku) czy też Ice Beast Zerofyne. Dobicie tokena używając Bujin Yamato i zwycięstwo dla mnie.

Vs Tomo (Constellar) 1:2
G1: Kolejny dosyć ciężki match-up, którego się również obawiałem. Na start wyprowadziłem Bujin YamatoBlack Gardena, jednak Tomo sprawnie mnie oczyścił z punktów życia bijąc w tokeny za pomocą gromady Constellarów razem z Gaia Dragon, the Thunder Chargerem na czele.
G2: Pierwszoturowy Yamato i pełna kontrolka. Po wyczyszczeniu grave z Bujingi Turtle opp zrobił cwane podejście używając Number 101: Silent Honor ARK gdy miałem na polu tylko Bujintei Susanowo. Pod koniec ocaliło mnie dobranie Brotherhood of the Fire Fist - Bear i direct attack za grę.
G3: Tomo rozpoczyna i od razu 1st turn Pleiades. Mało tego, w drugiej turze wyskoczył kolejny... Nic nie mogłem zrobić, constellary wygrywają.

Vs Rafał (Agent) 2:0
G1: Zwykły odpoczynek po poprzednich starciach. Ciągłe kontrolowanie gry i kontrowanie zagrań przeciwnika. Zwyciężam bez większych problemów.
G2: Tu już było ciężej, bo przeciwnik od razu zaczął z Valhalla, Hall of the Fallen oraz Archlord Kristya, który mi sprawnie blokował niektóre zagrania. Później dobrałem Black Garden, który mi nie mógł generować tokenów i umożliwić zrobienia otk i Mystical Space Typhoon, którym roztrzaskałem Valhallę. Ostatecznie wygrywam.

Podsumowując, ten turniej bardzo mi się podobał. Jedyne malkamenty, które mogę wymienić były już podane u poprzedników. Czekam z niecierpliwością na kolejną edycję Yuri Games!

Lincoln

Deeerp... Znowu drugi ;_; Ale cóż, jako tako się działo, nie ma co. 4 gry, 2-1-1, nie jest źle:

G1 vs Agreel (Bujin) (2:1)

D1. Mind Crush W STEREO + Dragged Down into the Grave NA Bujingi Crane I BUM! Grapha, Dragon Lord of Dark World wraca i bije, wraca i bije.
Ostatecznie: WIN
D2. Ugh... Gdyby nie Forbidden Lance na mojego Trance Archfiend to bym wygrał ;_;
Ostatecznie: LOSE
D3. To samo co G1, tyle wygrać <3
Ostatecznie: WIN

G2 vs JayJ (Blue-Eyes) (2:0)

D1. Wohooo~~ Skill Drain, Skill Drain swimming in the ocean··· o3o
Ostatecynie: WIN
D2. Bez side, elegancko, bez problemów, gra jak za dawnych dobrych czasów, o mały włos i bym przegrał, teraz widzę, że tutaj Grapha, Dragon Lord of Dark World = Blue-Eyes White Dragon. Bogu dzięki udało mi się stalować moim ukochanym Alsei, the Sylvan High Protector.
Ostatecznie: WIN

G3 vs MarksMan (Prophecy) (1:1)

D1. Eradicator Epidemic Virus : Spellbooki = win for me
Ostatecznie: WIN
D2. Skill Drain i na dodatek side me udupił, foch na świat, sprzedaję DW <koniec chamskiej reklamy>.
Ostatecznie: LOSE

G4 vs Tomo (Constellar Wpierdol) (0:2)

G1 = G2
Wszystko skończyło się mniej niż 10 minut -_-
Ostatecznie: LOSE

Na 2 Yuri Games może i nie będę grał (sprzedaję deck, kupuję nowy), ale i tak się czymś zajmę (Grabczas, twoja kolej na granie :D).

Lio, out.

Link sponsorowany
 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Ostatnio
Ostatnio 12 Marzec, 2014, 17:35:17
Noblun
Ostatnio 18 Maj, 2014, 13:59:44
Yuri
Ostatnio 17 Czerwiec, 2014, 09:38:58
Lincoln
Ostatnio 31 Sierpień, 2014, 23:20:47
Kanashimi Tomo
Ostatnio 02 Październik, 2014, 15:49:55
Kanashimi Tomo