Wątek: Najdziwniejszy mecz jaki rozegrałem | BLUE-EYES VS FELGRAND  (Przeczytany 835 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Hej wszystkim!
Ostatnio miałem mniej czasu na nagrywanie (sesja i wgl.) dlatego VR Games się nie pokazał, ale już wracam do starych dobrych serii i zapraszam was też na nowe gry na moim kanale.
Zaczynając od początku mimo, że VR Games to wyjątkowo nagrywany z Eve, która zgodziła się mnie poratować w sytuacji kryzysowej. Dlaczego kryzysowej? Bo nie tylko mnie, ale również Vattgherna przyszpiliła sesja. Eve nie jest stałym gaczem dlatego proszę byście wzięli to pod uwagę w komentarzach. Od przyszłego odcinka (jeśli się uda) planuję również pokazywać decki moje i oponenta tak byście mogli doradzić jednej i drugiej stronie co należałoby poprawić.
Pozostałe linki, które zamieszczam i mam nadzieję, że was zainteresują to linki do: Fnafa: Ultimate Custom Night (zamieszczam najnowszy odcinek), Just Ignore Them oraz Brawhalli. Część z tych gier jest darmowa więc może, któraś przypadnie wam do gustu jak ją obejrzycie.
PS. Jeśli interesują was wszystkie zakończenia z gry Agony to również znajdziecie je u mnie na kanale ;)
Za każde wsparcie kanału bardzo dziękuję ponieważ stanowi ono dla mnie niesamowity motor napędowy.
Miłego seansu!






Yano

Ach te wspominki <3 Jak byłem początkującym na scenie turniejowej też grałem Felgrandem i byłem non-meta sheep (teraz tylko meta sheep i okazjonalnie każul tier deck). To było jeszcze za czasów Lost Shipment Games, gdzie na arenach graliśmy w 5 osób o całego boxa.

Link sponsorowany
 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Ostatnio
Ostatnio 23 Grudzień, 2013, 19:18:00
jona
Ostatnio 05 Październik, 2016, 20:38:56
SandoRo
Ostatnio 04 Grudzień, 2016, 22:47:18
Yano
Ostatnio 14 Maj, 2018, 17:34:24
Yano
Ostatnio 19 Maj, 2018, 17:44:09
Devil