Wątek: [Katowice] Nowy Wymiar - czyli o tym jak niektórzy są na bakier z zaleceniami  (Przeczytany 1718 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Sachi

A czy tym razem organizator i reszta osób zgromadzonych w lokalu będzie przestrzegać zaleceń sanitarnych?
« Ostatnia zmiana: 10 Marzec, 2021, 18:41:16 Illidan »

Oma

A czy tym razem organizator i reszta osób zgromadzonych w lokalu będzie przestrzegać zaleceń sanitarnych?

Ja nie będę. Zakładam, że tak jak ostatnio nie będę jedyny. Ale jestem zdrowy, więc na luzie.
Mówiąc poważnie, jeśli nawet nie mogę dotknąć Twoich kart, żeby przetasować. To taka gra nie ma sensu. I tak podczas gry trzeba sprawdzać GY, albo rzucać Kaiju. Przykro mi, ja chcę grać normalnie.

Arashel

cringowy take wojtek

hidan

A czy tym razem organizator i reszta osób zgromadzonych w lokalu będzie przestrzegać zaleceń sanitarnych?

Ja nie będę. Zakładam, że tak jak ostatnio nie będę jedyny. Ale jestem zdrowy, więc na luzie.
Mówiąc poważnie, jeśli nawet nie mogę dotknąć Twoich kart, żeby przetasować. To taka gra nie ma sensu. I tak podczas gry trzeba sprawdzać GY, albo rzucać Kaiju. Przykro mi, ja chcę grać normalnie.

Jest jeszcze taki wynalazek jak rękawiczki :)

Sachi

Cytuj
Ja nie będę. Zakładam, że tak jak ostatnio nie będę jedyny. Ale jestem zdrowy, więc na luzie.

Nie, nie na luzie

Takie otwarte przyznawanie się do ignorancji i braku jakiejkolwiek wyobraźni wiele mówi

Tak btw. ostatnim razem, z grupy graczy YGO, tylko ty i twój brat mieliście gdzieś zachowanie jakiegokolwiek bezpieczeństwa także to pseudo-tłumaczenie możesz zachować dla siebie
« Ostatnia zmiana: 10 Marzec, 2021, 01:31:49 Sachi »

Oma

Nie, nie na luzie

Takie otwarte przyznawanie się do ignorancji i braku jakiejkolwiek wyobraźni wiele mówi
To się zgadza. Chcę postawić sprawę jasno. Ja gram jak przed pandemią, dla mnie nic się nie zmieniło. Jeśli komuś to przeszkadza to naprawdę mi przykro  :(. Nie chcę nikogo urazić. Mam nadzieję, że po pandemii będziemy mogli się wszyscy spotkać i zagrać normalnie.


Tak btw. ostatnim razem, z grupy graczy YGO, tylko ty i twój brat mieliście gdzieś zachowanie jakiegokolwiek bezpieczeństwa także to pseudo-tłumaczenie możesz zachować dla siebie

Normanie tasowałem talie innych graczy i podałem im rękę na początku gry. Chodzi chyba tylko o brak maseczki. Faktycznie jej nie noszę. Mój brat chyba miał ją ubraną, ale mogą się mylić. Jak gram z nim to on ją ściąga bo jesteś rodziną.
« Ostatnia zmiana: 10 Marzec, 2021, 14:42:38 Oma »

Tukk

Sorki Wojtek ale mnie osobiście też drażni to że jesteś bez maseczki ciągle. To że uważasz że jesteś zdrowy nie upoważnia cie do mienia przepisów oraz zdania innych ludzi na ten temat gdzieś. Ja po wyjściu z lokalu od razu zmieniam  maskę i dezynfekuje ręce a w domu zdejmuje koszulki i wymieniam na nowe. Jak masz zamiar kłócić się z ludźmi w internecie zamiast założyć maskę to proszę bardzo. Jak w niedziele nie będziesz nosił maski to zwyczajne dam ci Artemis i opuszczę lokal. Będę już wolał jechać na 2 koniec Polski sobie pograć albo nawet nie grać wql niż grać z gościem który nie potrafi założyć maseczki na twarz. Noszenie maseczki nie jest niczym skomplikowanym i mówię to jako osoba która chodzi w nich po 12h dziennie.

A tak btw będzie miał ktoś może na sell karty z Sky Strikers albo Invoked?

Arashel

zbazowane

MateMatyk

Cytuj
Ja gram jak przed pandemią, dla mnie nic się nie zmieniło. Jeśli komuś to przeszkadza to naprawdę mi przykro  :(. Nie chcę nikogo urazić.

Dla większości ludzi zmieniło się - w grę wchodzi strach o zdrowie (i być może życie) swoje i swoich bliskich. Twoje opinie na temat obostrzeń i zaleceń sanitarnych to jedno (sam mam zastrzeżenia i wątpliwości), ale świadomie ignorując je w przestrzeni publicznej, w zamkniętym pomieszczeniu, gdzie większość albo wręcz wszyscy inni są w stanie się dostosować, okazujesz im po prostu brak szacunku moim zdaniem.
Jeśli nie wierzysz, że maseczka czy inne zalecenia zmniejszają szansę zakażenia, to weź chociaż pod uwagę że zmniejszą dyskomfort i niepokój z tym związany u innych uczestników turnieju.

Kali

spława tłafiła do płokułatuły

Illidan

Takie pytanie do Omy:
Bierzesz pod uwagę ewentualne negatywne konsekwencje dla lokalu? - nawet jeśli nielegalne, to czekaj aż sądownie cofną ci kare na 30k

A dla innych rada:
Jak wam przeszkadza zachowanie Omy albo zrezygnujcie z udziału, albo pogadajcie z wścieleniem lokalu, bo to On ma ostanie słowo jak będzie to wyglądać u niego.   

Arashel

eh i co do offtopu jak to podstawne zastrzezenia dotyczace przebiegu turnieju

Sachi

Cytuj
pogadajcie z wścieleniem lokalu

I have some bad news

Anyway, ja własnie przez to nie pojawię się ponownie, byłem ostatnim razem, organizatorzy wylane, sklep olane, pozostali ludzie, nie-ygo wylane więc no, ja też mam wylane z tym że na turniej

Yano

To tak, troszkę sprostuje niektórych co się tutaj wypowiadają z racji, że już dwa razy miałem w swoim obiekcie izolatorium oraz miałem szkolenie z covida prowadzone przez faktycznego medyka, który coś pewnie wie na ten temat.

Zacznijmy od podstaw - covid przenosi się drogą kropelkową, czyli porusza się na cząsteczkach wody w powietrzu. Wirus sam z siebie nie lata sobie jak mucha czy inne dziadostwo rodem z Residen Evil, więc tak długo jak macie maskę na gębie to powinno być ok aczkolwiek materiałowe maski oraz wszelkie inne wynalazki nie chronią tak dobrze jak te chirurgiczne. Zaś co do samych chirurgicznych to powinno je się zmieniać co 2-3 godziny, inaczej ich skuteczność spada drastycznie. Wirusa można mieć w formie objawowej oraz bezobjawowej, czyli jak ktoś się uważa za zdrowego to spoko, nadal możesz zarażać bo jesteś nosicielem potencjalnym. Objawy przypominają trochę przeziębienie lub grypę, czyli utrata smaku, osłabienie, ból w kościach, więc z katarkiem lub złym samopoczuciem po prostu takie osoby nie powinny się pojawiać na localu. Możecie też termometrem elektronicznym mierzyć każdemu temperaturę przed wejściem (taki termometr kalibruje się co 30 pomiarów bodajże, fajna elektroniczna zabawka). Kolejna sprawa - jeśli ktoś się boi covida to niech siedzi w domu, ale niech da innym żyć. Jeśli ktoś ma kasę na test w punkcie medycznym lub opcje zaszczepienia się to niech to zrobi. Jak będzie miał przeciwciała to i mniejsza szansa, że będzie zarażał lub sam sie zarazi.

Co do zmiany koszulek to tak długo jak ktoś na ciebie nie kicha i utrzymujecie sensowną odległość to zabieg jest zbędny. Na tkaninach wirus utrzymuje się stosunkowo krótko a poza tym przez skórę on nie wniknie do ciała. Chyba, że przez oczy lub usta lub ranę otwartą, tudzież nos.

Z zaleceń sanitarnych, które można zastosować to właściwie wystarczyłyby płyny do dezynfekcji umieszczone w widocznych miejscach oraz rozsunięcie krzesełek by chociaż było te 50 cm odstępu od każdego. Do tego maski na twarzy i nie przykładanie rąk do oczu, nosa, ust. Podstawowe zasady higieny osobistej powinny wystarczyć i nie trzeba za bardzo cudować. DO tego jeśli widać, że ktoś jest zakatarzony to po prostu nie wpuszczasz takiej osoby na locala.

Każdy podejmuje ryzyko zarażenia się. Moim zdaniem masz mniejszą szansę zarażenia się na localu, gdzie pi razy drzwi są te same osoby, niż w lidlu gdzie przemiela się ponad 300 osób dziennie i dotyka artykułów. Pozdro dla osób, które piją napoje z puszki bo na aluminium wirus się dłużej utrzymuje ;) Ogólnie to podsumowałbym to tak: zachowajcie zdrowy rozsądek, a wszystko będzie git. Jak się boisz to siedź w domu, ale daj żyć innym.

Co do kary dla lokalu - to sanepid przegrywa z restauracjami obecnie praktycznie wszystkie sprawy, więc tym bardziej nie będą kontrolować sklepu z kartami dla dzieci bo mają lepsze rzeczy do roboty. Nie ma ku temu podstawy prawnej i oni to wiedzą, a jak nie jesteś chamski wobec pracownika sanepidu to i cię nie uwali za byle co. Dlatego chociażby sanepid kontroluje żywność, bo to mogą sprawdzić bez zapowiedzi.


kuros

Pamiętajcie że covid zostanie z nami . Więc przygotujcie sie na noszenie maseczki aż do prawdziwie działającej szczepionki od B.G  3:) 3:) 3:)
Bo jak tak boicie się o zdrowie, to pamiętajcie, że jak premier pokaże  prezentacje w Power Poincie że można zdjąć maseczki, to tego nie róbcie. Ponieważ  Covid nadal  będzie. Śmiesznie o tym mówi dziki trener przybliżając i oddalając kamere telefonu. Kiedy to jest spokojny covid, a kiedy jak przekroczysz granice to jest zajadły  :D :D :D

Yano

Nie no covid jest morderczy tylko w restauracjach należących do prywaciarzy. W sejmowej restauracji nie ma covida bo przecież pasożyty wystraszyły wirusa ;p Teraz sobie będą wymyślać szczepy, gdzie wirus i tak zmutował z milion razy już więc to nie ma znaczenia. A no i pewnie szykuje się kolejny lockdown, bo zrobili ferie w jednym momencie dla wszystkich.

No i pamiętajcie! Covid jest groźny tylko po 22:00, bo wcześniej odsypia bycie groźnym :D Covid też nie atakuje w trakcie wyborów lub referendum, bo wtedy idzie grzecznie do urny głosować i nie ma czasu na duperele.

Oma

Zacznie się od maseczek, potem będą rękawiczki. Część osób potrzebuje płynu do dezynfekcji. Dla innych niezbędne jest sprawdzania temperatury przed wejściem. W końcu dojdziemy do przedzielania stołów szybą, z mały otworem na dole do podawania kart. Jeszcze jest kwesta dystansu. Yano napisał, że pól metra wystarczy. Ale znajdzie się ktoś komu potrzeba 2 metrów.

Tukk chce żebym ubrał maseczkę, rozumiem. Tylko, że Sachi chce żeby maseczkę miał każdy - gracze z innych gier i obsługa. Widzę tylko jedno rozwiązania, dwa rodzaje turniejów. Turnieje normalne, gdzie zasady są z przed pandemii. Czyli chorzy nie przychodzą i przestrzegamy higieny (na przykład mycie rąk po wyjściu z toalety). Oraz turnieje specjalne, gdzie będą zasady dostosowane do pandemii. 28 marca planowani jest kolejny turniej. Zobaczę w niedzielę jakie będzie zainteresowanie normalnym turniejem i porozmawiam z właścicielem lokalu. Jeśli będzie spore zainteresowanie specjalnymi turniejami, to myślę, że jak najbardziej, można je organizować. Ale to wymaga czasu na przygotowania. Trzeba ustalić jakie to wymagania sanitarne i pozyskać surowce do ich realizacji.

Nie ma sensu robić dyskusji na temat słuszności zabezpieczeń. Jest sporo wypowiedzi explorerów rządowych o braku zagrożenia korona wirusem. Najsławniejsza chyba jest Szumowski i jego maseczki. Z drugiej strony łatwo można znaleźć wypowiedzi o niebezpieczeństwie covida. Zależnie co kto uważa, wybierze sobie odpowiednie wypowiedzi. Są jeszcze argumenty emocjonalne, ale one działają w obie strony. Komuś przeszkadzają osoby bez maseczek, odczuwa dyskomfort. A mi przeszkadzają osoby w maseczkach, nie lubię na nich patrzeć. Liczą się tylko osobiste preferencje. Zrobię osobny temat do ich przedyskutowania. Te które odpowiadają największej ilości osób będzie można wprowadzić.

Turniej 14 marca zrobię jako normalny.

Na koniec proszę o przemyślenie swojej postawy. Na przykład Illidan napisał, że jeśli nie odpowiada wam zachowania organizatora to najeży zgłosić się do właściciela lokalu. Normalna sprawa, też bym tak zrobił. Ale ta sytuacja ma inny kontekst. W Polsce nie ma turniejów przez rządowe zakazy. Ja się do nich nie stosuję i robię turniej. Więc pójdziecie do właściciela lokalu, żeby wymusić przestrzeganie reżimu sanitarnego. Ale to de facto wymaga zaprzestania organizacjo turniejów. Najbezpieczniejsze jest po prostu pozostanie w domu. Jedynym wyjściem jest zaakceptowanie pewnego ryzyka. Jakie wielkie ono ma być to dyskusja na inny temat (temat odnoście turniejów specjalnych).

Yano

To kwestia odpowiedzialności za siebie i innych. Maska to minimum, które powinieneś spełnić przy chorobie zakaźnej. Możesz czuć się zdrowy, ale w rzeczywistości możesz mieć covida bezobjawowo i zarażać innych. Rękawiczki to przesada, tak jak plastikowe ekrany. Jeśli masz problem z maską to idź się zaszczep, będziesz miał glejt że masz przeciwciała i nie zarażasz (chociaż co do gwarancji Pfizera jestem nieco sceptyczny).

Tu jest jedno rozwiązanie, które będzie działać niezależnie od sytuacji. Nazywa się zdrowy rozsądek i odrobina researchu na temat covida. Chorzy, tudzież podziębieni w ogóle na localach nie powinni się pojawiać dla swojego komfortu oraz innych. Niezależnie czy jest pandemia czy nie, ja bym się nie chciał zarazić czymkolwiek od osoby która przyszła zakatarzona i potem samemu chorować, bo jakiś zakatarzony dzban sprzedał mi grype w trakcie gry.

Tu nie ma słuszność, niesłuszność, to są minimalne środki bezpieczeństwa. Maska to nie jest magiczna tarcza, która chroni przed wszystkim. Chodzi tutaj o zmniejszenie ryzyka do minimum.

Swoją drogą turnieje pewnie też dałoby podpisać pod lukę prawną, z której korzystają obecnie szkolenia w hotelach. Tu nie chodzi o pełen reżim sanitarny, a rozsądek i minimalne zasady mające na celu zminimalizowanie szansy zarażenia. Jak wszyscy chodzą w maskach i ty jeden jesteś bez maski to stwarzasz dla nich zagrożenie bo możesz chociażby kichnąć komuś w twarz. Mimo, że usta i nos ma zasłonięte maską, to już przez oczy wirus dostanie się do ciała.
« Ostatnia zmiana: 11 Marzec, 2021, 08:31:31 Yano »

Oma

To kwestia odpowiedzialności za siebie i innych. Maska to minimum, które powinieneś spełnić przy chorobie zakaźnej. Możesz czuć się zdrowy, ale w rzeczywistości możesz mieć covida bezobjawowo i zarażać innych. Rękawiczki to przesada, tak jak plastikowe ekrany. Jeśli masz problem z maską to idź się zaszczep, będziesz miał glejt że masz przeciwciała i nie zarażasz (chociaż co do gwarancji Pfizera jestem nieco sceptyczny).

Tu jest jedno rozwiązanie, które będzie działać niezależnie od sytuacji. Nazywa się zdrowy rozsądek i odrobina researchu na temat covida. Chorzy, tudzież podziębieni w ogóle na localach nie powinni się pojawiać dla swojego komfortu oraz innych. Niezależnie czy jest pandemia czy nie, ja bym się nie chciał zarazić czymkolwiek od osoby która przyszła zakatarzona i potem samemu chorować, bo jakiś zakatarzony dzban sprzedał mi grype w trakcie gry.

Tu nie ma słuszność, niesłuszność, to są minimalne środki bezpieczeństwa. Maska to nie jest magiczna tarcza, która chroni przed wszystkim. Chodzi tutaj o zmniejszenie ryzyka do minimum.

Swoją drogą turnieje pewnie też dałoby podpisać pod lukę prawną, z której korzystają obecnie szkolenia w hotelach. Tu nie chodzi o pełen reżim sanitarny, a rozsądek i minimalne zasady mające na celu zminimalizowanie szansy zarażenia. Jak wszyscy chodzą w maskach i ty jeden jesteś bez maski to stwarzasz dla nich zagrożenie bo możesz chociażby kichnąć komuś w twarz. Mimo, że usta i nos ma zasłonięte maską, to już przez oczy wirus dostanie się do ciała.

To dotyczy wszystkich chorób zakaźnych. Ludzie umierają na grypę. Zawsze było tak, że chore osoby nie powinny się pojawiać na lokalach. W sezonach grypy nie nosiliśmy masek na turniejach. Jeśli faktycznie tylko maseczka załatwi sprawę to super. Na turnieju 28 marca wyrzyscy będziemy w maseczkach. Ale turniej w tą niedziele zrobię tak jak poprzednie. Wszyscy są mile widziani. W maseczkach i bez.

MateMatyk

Zacznie się od maseczek, potem będą rękawiczki. Część osób potrzebuje płynu do dezynfekcji. Dla innych niezbędne jest sprawdzania temperatury przed wejściem. W końcu dojdziemy do przedzielania stołów szybą, z mały otworem na dole do podawania kart. Jeszcze jest kwesta dystansu. Yano napisał, że pól metra wystarczy. Ale znajdzie się ktoś komu potrzeba 2 metrów.

Maseczki to podstawowy środek prewencji, który stosowany jest obecnie przez wszystkich. Uważam że zapewnienie uczestnikom turnieju jednorazowych rękawiczek/środku do dezynfekcji jest, także z racji charakteru gry, przejawem podstawowej odpowiedzialności. Nikt nie oczekuje, że przed wejściem będzie sprawdzana temperatura, bo organizacja takiego środka byłaby zwyczajnie dużo trudniejsza, a szanse że znajdzie się ktoś na tyle nieodpowiedzialny żeby przyjść z temperaturą są raczej niskie. Myślę że z szybami jest podobnie - nawet jeśli dla wielu byłby to mile widziany środek ochrony, to każdy ma świadomość problematyczności jego organizacji. Tak samo normalne jest, że 100% utrzymaniu dystansu między ludźmi w zamkniętym pomieszczeniu nie jest do końca realne. Jaki jest problem ze zorganizowaniem sobie przez ludzi maseczek natomiast nie rozumiem.

Tukk chce żebym ubrał maseczkę, rozumiem. Tylko, że Sachi chce żeby maseczkę miał każdy - gracze z innych gier i obsługa.

Wybacz, ale do komentowania postawy innych będziesz miał prawo dopiero, kiedy sam będziesz stosował się do zasad. Jako organizator powinieneś dawać dobry przykład innym, a nie być częścią problemu. No chyba ze to był argument na zasadzie "inni łamią to ja też mogę", ale wtedy nie chce mi się nawet dyskutować.

Komuś przeszkadzają osoby bez maseczek, odczuwa dyskomfort. A mi przeszkadzają osoby w maseczkach, nie lubię na nich patrzeć.

Dyskomfort osób znajdujących się w pomieszczeniu z osobami nienoszącymi maseczek nie wynika z doznań wizualnych, lecz świadomości zwiększonego zagrożenia zdrowia swojego i swoich bliskich. Nie widzę więc analogii.
To, że ktoś założy maseczkę w żaden sposób nie wpływa na Ciebie bezpośrednio. Są naukowe podstawy żeby sądzić, że to że ktoś jej nie założy wpływa bezpośrednio na innych.

Najbezpieczniejsze jest po prostu pozostanie w domu. Jedynym wyjściem jest zaakceptowanie pewnego ryzyka. Jakie wielkie ono ma być to dyskusja na inny temat (temat odnoście turniejów specjalnych)..

Akurat dyskusja toczy się dokładnie na ten temat. Nikt nie twierdzi,  że jak założymy maseczki to ryzyko zniknie całkowicie. Niektórzy są natomiast niezadowoleni, że przez olewanie podstawowych i prostych zaleceń sanitarnych jest ono wyższe, niż by mogło być i proszą, żeby ich przestrzegać. Naprawdę nie rozumiem, jaki jest problem w tym, żeby wszyscy zakryli twarz.
« Ostatnia zmiana: 11 Marzec, 2021, 15:44:58 MateMatyk »

Yano

A moim zdaniem niechęć do maseczki to taki przejaw buntu z kompletnym brakiem odpowiedzialności za siebie lub innych. Chodzi o to by minimalizować ryzyko, a stawanie okoniem "nie założę, bo nie" nie świadczy dobrze. Co innego, gdyby mieć podejście "widzę że gram z kimś kto ma maseczkę, to i sam założę ją na ryj by nie czuł się niekomfortowo". To nie jest jakiś piekielny kaganiec piorący mózgi, tylko kawałek materiału zakładany na twarz, jak pierzesz go regularnie to grzyba się nie nabawisz ;p

Ryzyko zawsze jakieś tam jest, ale trzeba też troszkę pomyśleć o innych. Najgorsza sytuacja jest, gdy nie założycie maseczek a na locala przyjeżdżają ludzie z różnych krańców polski, wtedy przykładacie rękę do rozprzestrzeniania tego. Wiadomo są osoby, które nie chcą nosić masek i spoko, jak gracie sobie w gronie które non stop się spotyka to ok, możecie sobie troszkę poluzować, ale jak macie osoby z zewnątrz które noszą maski i czują się niekomfortowo, to można założyć na te parę godzin. U mnie akurat sytuacja jest trochę inna, bo często w trakcie mojego locala chłopaki coś sobie do jedzenia zamawiają i kiedy przeciwnik się combi, można wsunąć sobie sałatkę czy coś i poczekać aż skończy. Kwestia, że u mnie to stałe grono warszawiaków czyli stałe 8 osób które przychodzi i bardziej to kolezenskie spotkania przy piwie niż local. Jakby przyszedł ktoś z zewnątrz to myślę, że chłopaki nie mieliby problemu uszanować tego że chce maskę mieć.
« Ostatnia zmiana: 11 Marzec, 2021, 15:33:58 Yano »

Sachi

Cytuj
A moim zdaniem niechęć do maseczki to taki przejaw buntu z kompletnym brakiem odpowiedzialności za siebie lub innych. Chodzi o to by minimalizować ryzyko, a stawanie okoniem "nie założę, bo nie" nie świadczy dobrze. Co innego, gdyby mieć podejście "widzę że gram z kimś kto ma maseczkę, to i sam założę ją na ryj by nie czuł się niekomfortowo". To nie jest jakiś piekielny kaganiec piorący mózgi, tylko kawałek materiału zakładany na twarz, jak pierzesz go regularnie to grzyba się nie nabawisz ;p

Nie spodziewałem się takiego rigczu w tym temacie

A tekstów Wojtka to już w ogóle szkoda komentować bo jak widzę " A mi przeszkadzają osoby w maseczkach, nie lubię na nich patrzeć." to nie wiem czy śmiać się czy płakać

A jednak dodam:

Cytuj
Nie ma sensu robić dyskusji na temat słuszności zabezpieczeń. Jest sporo wypowiedzi explorerów rządowych o braku zagrożenia korona wirusem. Najsławniejsza chyba jest Szumowski i jego maseczki. Z drugiej strony łatwo można znaleźć wypowiedzi o niebezpieczeństwie covida. Zależnie co kto uważa, wybierze sobie odpowiednie wypowiedzi. Są jeszcze argumenty emocjonalne, ale one działają w obie strony. Komuś przeszkadzają osoby bez maseczek, odczuwa dyskomfort. A mi przeszkadzają osoby w maseczkach, nie lubię na nich patrzeć. Liczą się tylko osobiste preferencje. Zrobię osobny temat do ich przedyskutowania. Te które odpowiadają największej ilości osób będzie można wprowadzić.

To jest już poziom szurków mówiących, że nie ma pandemii. Tam s**ł pies, że w dowolnym momencie, w każdej chwili jesteś w stanie wygooglować BADANIA NAUKOWE dotyczące skuteczności masek, poziomu zachorowalności i innych tego typu informacji z wiarygodnych stron jak science.com czy lancet. Ale nie, "prawdopośrodkowizm" najlepszy. Arystoteles siedzi i przyklaskuje
« Ostatnia zmiana: 11 Marzec, 2021, 15:49:25 Sachi »

Lampart

Ej chociażby bym założył tą maskę by mi więcej osób na turniej przyszło. Co to za sens organizować turniej i zmniejszać sobie liczbę uczestników na własne życzenie.

Arashel

ale mnei wkurwiaja ludzie co chodza w butach sprobuje ktos w butach na lokal przyjsc to k***a nie recze za siebie

Tukk

Nie dawno jeszcze narzekales że chiałyś wiecej ludzi na turnieju a jak teraz masz ich sporo to nagle jakos cie nie interesuje liczba osob ktore nie przyjda tylko i wylacznie dlatego ze ty i twoj brat nie nosicie maseczek i nie nie ma was wiecej tylko wy dwoje wiec jestescie jedyni. Szczerze nie chce mi sie wiecej tego watku poruszac i teksty ze "reżim sanitarny" zrobisz na nastepnym turnieju sa poprostu smieszne bo tak naprawde na 90% wyskoczysz przy nastepnym turnieju z tekstem ze nie zarazilem i mam to gdzieś. Dlatego zapytam ten jeden ostatni raz. Czy w tą niedziele ty i twój brat będziecie mieli założone maski czy ja i część osób nie mamy po co przychodzić?

Link sponsorowany
 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Ostatnio
Ostatnio 30 Styczeń, 2016, 19:46:24
Lampart
Ostatnio 03 Sierpień, 2019, 09:37:47
Lampart
Ostatnio 04 Sierpień, 2019, 11:29:40
Yano
Ostatnio 13 Marzec, 2021, 17:34:49
Oma
Ostatnio 14 Marzec, 2021, 10:00:06
Oma