Wątek: Formaty TCG.  (Przeczytany 1584 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Soul

Formaty TCG.
« dnia: 13 Sierpień, 2013, 15:27:44 »
+3
Jeśli listę potwierdzą, a wszystko na to wskazuje, to ja uważam, że niby sama lista wygląda cacy poza 2 Gorzami, Trishką, E-Callem na 3, ale format jaki zwiastuje wcale mi się nie podoba ;p. Z resztą pisałem o tym w poście w tym temacie, że format z dwoma top deckami bardziej mi odpowiada niż chora różnorodność. Wszyscy obviously marudzą na smoki i prophecy. Guess what? Cokolwiek jest w danym formacie T1, zawsze wszyscy na to marudzą i marudzić będą. W formacie dwóch top tierów wiadomo przynajmniej na co się sidować, mirrory były skillowe dopóty ktoś nie miał porno, oba decki były na tyle op, że przebijały przegrane kostki, w mirrorach smoków kostka nie miał aż tak wielkiego znaczenia.

Tak jak pisałem wcześniej, przy uwaleniu smoków i Judgmenta będzie wielki wysyp obecnych T2. Przy tej liście nie widzę kandydata na deck dominujący. Żaden deck nie będzie na tyle op, żeby przełamywać setupy jakiegoś shitu co akurat wygrał kostkę i dobrze otworzył. Wygranie kostki w każdym formacie ma znaczenie, w tym może mieć znowu zbyt duże. Infernity, Karakuri, Dragunity czy 3-Axis nadal są w stanie wykręcić takie yugioh w 1 kolejce, że smutek się robi, a Evilswarm, Constellar, Dino Rabbit to standardowe wstawianie bydlaka, 3 tisy i baw się. Do tego są jeszcze nadal bardzo mocne decki jak Mermail, 4-Axis, Prophecy i tylko trochę słabsze Hero, Samuraje, Dark World, Gadget, Monarch... Nic z tego nie jest jakoś wybitnie dominujące, wszystkim można grać -> powodzenia w składaniu 15-kartowego Side i trafianiu na korzystne matchupy przez cały turniej.

« Ostatnia zmiana: 14 Sierpień, 2013, 02:12:58 wysłana przez Blacks »
A duel is like sex. Good players are like sex masters. They can last a long time, holding in their load while wearing down the partner, getting him ready for the finish. Bad players just furiously pound their dicks and within 30 seconds sloppily spray jizz everywhere.

Odp: Odp: Wasze przemyślenia nt. wrześniowej banlisty :D
« Odpowiedź #1 dnia: 13 Sierpień, 2013, 18:32:06 »
+3
Cokolwiek jest w danym formacie T1, zawsze wszyscy na to marudzą i marudzić będą.

Ludzie najbardziej marudzą jak jest topowy deck, który nie daje szans innym. Teraz mieliśmy 2 takie talie, w których mocnym czynnikiem było kontrowanie się nawzajem (Jowgin, Kycoo, EEV..), a pozostałe talie sobie siedziały z boku i patrzyły.

Osobiście wole format bez wyraźnego lidera, lub chociaż gdzie T1 nie wylatuje kilometr przed T2. Ogółem stwierdzam że ta lista podobałaby mi się.
« Ostatnia zmiana: 13 Sierpień, 2013, 18:33:59 wysłana przez Greycat Bakura »

Panda

Odp: Odp: Wasze przemyślenia nt. wrześniowej banlisty :D
« Odpowiedź #2 dnia: 13 Sierpień, 2013, 18:53:59 »
0
Osobiście wole format bez wyraźnego lidera, lub chociaż gdzie T1 nie wylatuje kilometr przed T2.
A to z definicji nie jest tak, ze między t1 a t2 jest przepaść?
"She showed the old boy all her best "tricks"; that's how she inherited his entire fortune when he finally dropped from heart complications." Archfiend Eccentrick

j4

Odp: Odp: Wasze przemyślenia nt. wrześniowej banlisty :D
« Odpowiedź #3 dnia: 13 Sierpień, 2013, 19:07:54 »
0
Ludzie najbardziej marudzą jak jest topowy deck, który nie daje szans innym
A teraz zamiast tego będzie 10 decków, które nie dają szans innym, i mimo że mają różne rzeczy narysowane na kartonikach to z każdym gra się tak samo (minimalny counterplay, wygrasz jak wyderpisz w pole 10k albo locka szybciej od przeciwnika). Różnica jest taka że zamiast mieć kozła ofiarnego o którym będzie można marudzić i skupiać się na grze przeciwko niemu, będziesz musiał marudzić o całej karciance ;d
2005 - 2015
gra wspaniała, tylko karty k*

Regis

Odp: Odp: Wasze przemyślenia nt. wrześniowej banlisty :D
« Odpowiedź #4 dnia: 13 Sierpień, 2013, 19:11:01 »
+3
Tu akurat się zgodzę z Greycatem. Argument, że lepiej sideowac się na 2 decki a nie na 14 jest z d**y, bo to też w jakimś stopniu świadczy o ogarnięciu gracza. Pozatym zazwyczaj jest tak, że to jednak jest kilka decków w Tier 1 która w jakimś stopniu odwala resztę (patrz przykład z całkiem niedawna - wesoły kwintet Inzector,.Wind-Up, Dino Rabbit, Hieratic, Chaos Dragon). 5 kurde a nie 2 -.-. Taki format mi pasuje, gdy dodatkowo jakiś losowy Samuraj, DW etc. coś ztopuje, bo jego właściciel ogarnia. Piszesz Soul, że nie ma wyraźnego lidera po tej liście?- tym lepiej, bo tu tez skill odegra jeszcze większą role (tym bardziej w Polandii). Nie może być tak, że wchodzi jeden Tachyon i przewala mete do góry nogami. I to sam w sobie, bez żadnego dodatkowego SD, Duelist Packa, Premium packa, czy jakiegokolwiek innego dodatku. I pomimo iż lubie Dragon Rulery to nawet sami ludzie w Konami stwierdzili, że nie spodziewali się, że Smoki mające być miłym dodatkiem do tematyczno-atrybutowych decków staną się same z siebie maszynka do wygrywania- to też o czymś świadczy.
Co do samej listy- Nie podoba mi sie "takie" potraktowanie Rulerów; nie podoba mi się potencjalny Gorz na 2 (bo jak ktos wcześniej stwierdził dobrze- to jest jedna z tych kart, która w tą strone iść nie powinna); nie podoba mi się tak idiotyczne roszadowanie Wind-Upem, które g***o daje i jest bezpodstawne; nie podoba mi się robienie ludzi w druta z Roosterem; nie podoba mi się fakt, że Lswarmom poraz kolejny się usra.

Co mi sie podoba- załatwienie Phropecy(którego subiektywnie nie trawię w przeciwieństwie do Smoków i uważam za brainlessowy syf); unlimity które są bardzo fajne (z wyjątkiem ww. Magiciana); miły prezent dla Gladów i BW, które moim skromnym zdaniem na to zasłużyły; mimo limitu Roostera i Spherea całkiem komfortowa sytuacja FFów i Mermaili, które są spoko deckami i które będą dalej bardzo grywalne mimo tych podcięć.

Odp: Odp: Wasze przemyślenia nt. wrześniowej banlisty :D
« Odpowiedź #5 dnia: 13 Sierpień, 2013, 19:18:07 »
+1
Regis, zobacz ze Evilowi się nie na tej liscie nie usrało bo na Worlsach nie było ANI JEDNEGO, mimo ze to najlepsza antymeta w grze. Ani jednego. Same Rulery i Prophecy.

Regis

Odp: Odp: Wasze przemyślenia nt. wrześniowej banlisty :D
« Odpowiedź #6 dnia: 13 Sierpień, 2013, 19:24:10 »
0
To akurat racja, ale patrząc przez pryzmat całości i przez fakt robienia tej listy głównie pod OCG to jednak Verze tam są w topach dość regularnie i to nie od miesiąca czy dwóch tylko od roku (wersja z Cyckoronem) lub ponad półtora gdzie wtedy u żółtków Duel Terminal wychodził.

Soul

Odp: Odp: Wasze przemyślenia nt. wrześniowej banlisty :D
« Odpowiedź #7 dnia: 13 Sierpień, 2013, 21:53:10 »
0
W formacie dwóch decków dobry gracz ma dużo większe szanse na pokazanie skilla niż w formacie decków dziesięciu. I potwierdza to historia. Amerykańskie multitop SJC legendy rodziły się głównie w single deck formatach: GB i Tele-DAD.

Na 2 decki można się przygotować, odpicować side i do perfekcji ogarnąć matchupy, dostosować pod daną dwójkę swojego maina, olewając przy tym resztę z którą i tak wygram. Z resztą można było to obserwować cały format jak Prophecy i Smoki biły się nawzajem, jak te decki ewoluowały i ile innowacji się pojawiło. Każdy gra tym samym + ewentualne techy, które faktycznie robią różnicę. O ile w mirrorach nie ma blowoutów jak np. ja mam Reju + Maxxa, a ty nie, to wygra często faktycznie lepszy, a nie ten kto grał czymś vs coś i po prostu trafił na dobry matchup.

Co świadczy niby o ogarnięciu gracza, bo nie ogarniam Regis o co chodzi? Nie da się przygotować talii na 14 decków choćbyś skonał. Włożysz do maina coś co polepszy ci matchup z 3 deckami, pogorszysz sobie matchup z resztą. I nie widzę tu żadnego złotego środka, bo nie mogę z góry założyć, że z tym jednym deckiem zagram 5 rund, z drugim 3, z trzecim 2, z innymi po 1. Mogę sobie robić analizę mety, ostatecznie wszystko i tak jest losowe i jak trafię źle to oh well, im out.

Format który przytoczyłeś był najgorszym formatem ever :) (przynajmniej w tym co grałem, bo ponoć DSF też był "fajny", no i jeszcze Frog FTK to też dobry konkurent). Oprócz tego, że decki były zdrowo porypane, to właśnie do tego wszystkiego dochodził deckbuildingowy absurd w paru kwestiach, np. hand trapów, bo Maxx był niezbędny by zatrzymać wind-up loopa, był słaby na Inzektory i Rabbita, Veiler był niezbędny by zatrzymać Inzektory, dobry na Wind-upy, słaby na Rabbita, na smoka hand trapy były średnie, na DW słabe, także yea. Podobnie Thunder King, który z jednej strony był awesome na best deck, tj. Windupa, z drugiej mainowanie go prosiło się o Inzektor rape.

A w side by zatrzymać te tony g***a to i 20 kart było za mało. Gdy mam na głowie 10 decków, dajmy na to 3 T1 i 7 tzw. T1,5, to niemożliwym jest pokrycie Sidem ich wszystkich, mogę albo sidować jak najbardziej wszechstronne kartoniki (co działa na zasadzie: na 1-2 decki coś jest dobre, a na 1-2 inne też wsajduję, bo lepszy rydz niż nic [nie jest to więc za bardzo efektywne]), albo przygotować się na coś konkretnie lepiej, a resztę zostawić licząc na fart. Różnice między poziomami talii już są niewielkie, a że na te 7 T1,5 będzie mniejszy side hejt niż na 3 T1, to różnice zmniejszają się jeszcze bardziej. W mainie też ciężko o jakieś innowacje, ciężko się techować akurat na jeden z miliona grywalnych decków. Składam jak najbardziej stabilny spis i let's hope for the best.

Skill odegra rolę przez pierwszy miesiąc. Przy takiej różnorodności na początek ilość wymaganych testów jest olbrzymia (kolejny minus formatów wielu decków), minęły te czasy by mi się chciało xD. Potem i tak wszyscy zlamią, więc ja też xD. W Polsce ci których stać zlamią, ci których nie stać będą kolejny format grać tym samym.

Prophecy jest far from dead, topowało eventy jeszcze przed Tachyonem, a przy tej liście wraca jedynie do poprzedniego stanu rzeczy, czyli albo szybko zabijesz, albo przytłoczą cię card advantage.
A duel is like sex. Good players are like sex masters. They can last a long time, holding in their load while wearing down the partner, getting him ready for the finish. Bad players just furiously pound their dicks and within 30 seconds sloppily spray jizz everywhere.

Odp: Odp: Wasze przemyślenia nt. wrześniowej banlisty :D
« Odpowiedź #8 dnia: 13 Sierpień, 2013, 22:10:08 »
+5
Soul zapominasz, ze szanse są równe dla wszystkich. Nie Ty jeden musisz się przygotowywać na 5 decków. A top eventy i tak wykształcą 2-3 T1. To prawda, ze w formacie Wind-Upów topnął i Glad, i Psychic, i to było właśnie fajne, ale i tak ponad 50% mety to były Zabawki. A w obecnej mecie czymkolwiek byś nie zagrał, z Prophecy szans nie miałeś. Czy ja wiem, czy to tak fascynujące oglądać sobie 2 decki na okrągło z różnymi techami? Poza tym mówisz, jak typowy pros z Dragonami. Tu jest Polska - i tak będziesz miał miliard decków, tylko, ze już nie zakosisz wszystkich Samurajów swoim Erulerem, a musisz coś wymyślić.

Regis, ale popatrz na ich mechanikę. Ten deck to jedna karta razy 8 i druga razy 12. 12 Mezukich. Deck, który laskę kładzie na to, ze nie ma ręki, bo jego ręka to cmentarz. Jak dla mnie ich design był porypany, był zaprzeczeniem wszelkich zasad tej akrcianki i wg mnie Rulery były jednymz nielicznych decków w historii, które zasłuzyły na zarżnięcie.

« Ostatnia zmiana: 13 Sierpień, 2013, 22:14:22 wysłana przez Chris Cornell »

Odp: Odp: Wasze przemyślenia nt. wrześniowej banlisty :D
« Odpowiedź #9 dnia: 13 Sierpień, 2013, 22:35:09 »
+3
W formacie dwóch decków dobry gracz ma dużo większe szanse na pokazanie skilla niż w formacie decków dziesięciu. I potwierdza to historia. Amerykańskie multitop SJC legendy rodziły się głównie w single deck formatach: GB i Tele-DAD.

Tu się niezgadzam. W ograniczonej ilości sytuacji, osoba reaguje zawsze według tzw optymalnej strategii. To w psychologii nazywa się myślenie Konwergencyjne. Człowiek na określoną sytuacje reaguje w wyuczony sposób i ma ograniczone pole do adaptacji.

Po odrobinie psychologii, przetłumacze jak to się przekłada w grze. Jezeli jeden deck dominuje format, szykujesz swój side, a nawet swój main po to by go odeprzec. W zaleznosci od tego czym grasz na smoki mozesz wsidowac Gozen Matche, Electric Virusy, Imperial Iron walle, Victorie, Vanity's Fiend itd a nie mainujesz kart jak MST. Na spellbooki EEV, Spell Canceller, Secret Village itd. Wiesz jak te decki funkcjonują i strategicznie przygotowujesz się nie jako na główne zagrożenie zamiast na inne decki. Zwłaszcza że im wyżej zajdziesz tym masz większą szansę na ich spotkanie.
Pomyślcie sami, czy side budujecie na coś randomowego, czy na to na czego spotkanie macie największe szanse w późniejszych rundach?

W formacie wielodeckowym masz ograniczoną ilość kart w side i jesteś zmuszony wybierać na co się sidować a z jakim deckiem twój ma optymalne szanse. (zakładając że nie grasz deckiem który niezależną przewage, jak w tej sytuacji E-Dragony czy Spellbooki). To się nazywa prawdziwa adaptacja i skill w posługiwaniu się zarówno główną talią jak i sidem, zamiast wrzuce wszystkie karty co blokują EDragony do side.

Zas co do Tele-DADa, pamiętasz ile było variantów tej talii? Owszem strategia była podobna, ale jednak istniała różnorodność.

Soul

Odp: Odp: Wasze przemyślenia nt. wrześniowej banlisty :D
« Odpowiedź #10 dnia: 13 Sierpień, 2013, 23:20:34 »
+1
Nic na Samuraje nie będę musiał wymyślić, bo będę miał na głowie XX innych lepszych talii. A deck albo będzie miał z tym dobry matchup i sobie poradzi, albo nie będzie miał dobrego i będę musiał liczyć na fart.

Nie wiem o co kman z tą psychologią xD. Tu powtórzyłbym drugi akapit swojego posta. Gdy głównie gra się mirrory, gracze mają do dyspozycji te same zasoby i o ile nie ma znacznych różnic w dociągu, to wygrywa ten kto potrafi je lepiej wykorzystać. Matchup jest 50:50 na start. Przykładowo w mirrorze Smoków, czy żeby odejść już od nich, dawnych mirrorach Plantów, zasobów jest / było mnóstwo, także dużo opcji na missy i skill. Gdy gram ciągle z czymś innym to we wszystko wkrada się dodatkowo fart czy trafię na dobry matchup, czy na zły. Jeśli statystycznie mam z czymś 30:70, to mogę być dużo lepszy niż opp, a i tak duża szansa, że wdupię.

Ad adaptacji to też już wyraziłem swoje zdanie. Imo adaptacja do formatu 10 talii jest niemożliwa. Można próbować i faktycznie trzeba się nakminić, by optymalnie Side złożyć, ale na końcu i tak zadecyduje to czy przyfarcisz z matchupami czy nie, cały wysiłek szlag może trafić.

W tym formacie adaptować trzeba się było all the time, mimo że były tylko 2 decki, a budowanie side dalekie było od wrzucania wszystkiego co blokuje EDragony (ofc abstrahując od polskich warunków, zakładam, że gra się T1). I to ci dobrzy gracze zawsze byli krok do przodu dostosowując się do mety, zostawiając całą lamiącą resztę z tyłu.

tl;dr: imo w obu formatach trzeba się adaptować, z tym, że w formacie wielu decków może to nie przynieść zbytnich efektów, bo nie mam wpływu na to z czym będę grać.
« Ostatnia zmiana: 13 Sierpień, 2013, 23:35:59 wysłana przez Soul »
A duel is like sex. Good players are like sex masters. They can last a long time, holding in their load while wearing down the partner, getting him ready for the finish. Bad players just furiously pound their dicks and within 30 seconds sloppily spray jizz everywhere.

Odp: Odp: Wasze przemyślenia nt. wrześniowej banlisty :D
« Odpowiedź #11 dnia: 13 Sierpień, 2013, 23:55:07 »
+3
ok, to podam kolejny przykład, żeby wyjaśnić.

W zeszłym roku Jarel Winston grał na MŚ Exodią i to nie FTK, tylko opartą w dużej mierze na prawie nieznanym Hope For Escape.

W czasie kiedy ludzie sięszykowali na Inzektory, Dinozaury i Chaos Dragony a tu im przychodzi deck, którego wcale nie brali pod uwagę i do niego się musieli ADAPTOWAĆ. Przeciwnik musiał w czasie duelu przeanalizować jakie karty są kluczowe, co nie ma sensu w danej sytuacji i co musi zrobić by wygrać bo nie ma odpowiedniego side. Pamiętam dokładnie że Solemonwał własne karty, by HfE nie dobierał dużej ilości kart.

Pozatym, to co opisujesz jako 'skill' to dokładnie jest 'doskonalenie określonych reakcji'. Innymi słowy w doskonalisz się w jednym polu działania, a nie w innych.

Gdy gram ciągle z czymś innym to we wszystko wkrada się dodatkowo fart czy trafię na dobry matchup, czy na zły. Jeśli statystycznie mam z czymś 30:70, to mogę być dużo lepszy niż opp, a i tak duża szansa, że wdupię.

Na tym właśnie poleda adaptacja i po to służy side. Jeżeli nie potrafisz się dostosować to przegrałeś z Ewolucją.

Swoją drogą słowo 'skill' jest jednym z najbardziej niedokładnych określeń jakie się używa w karciance. Skill to dosłownie 'zdolność/umiejętność' i ogólnie rzecz biorąc to można mieć umiejetność siedzena na krześle.

W tej karciance potrzebne są umiejętności:
Obserwacji
Dedukcji
Reakcji
Zapamiętywania
Przetwarzania informacji
Adaptacji
Improwizacji
Blefu
i paru innych.

A dla wyjaśnienia dlaczego nagle rzucam psychologią w temacie karcianki, akurat pomagałem przy pisaniu magisterki o psychologii w grach typu TCG (w temacie MTG dla zaciekawionych)

EDIT:

Przypominam, że temat nie jest dyskusją, który format lepszy.

Przyjąłem, powiedziałem swoje i wracamy do tematu

Soul

Odp: Odp: Wasze przemyślenia nt. wrześniowej banlisty :D
« Odpowiedź #12 dnia: 14 Sierpień, 2013, 00:35:14 »
0
@Blacks: Jak ci się coś nie podoba, to możesz podzielić temat zamiast próbować zabić konstruktywną dyskusję, o ile dobrze widzę masz moda ^^'.

Cytuj
Na tym właśnie polega adaptacja i po to służy side. Jeżeli nie potrafisz się dostosować to przegrałeś z Ewolucją.

NIE DA SIĘ. Jeżeli mam z czymś 30:70, to żeby to nagiąć potrzebowałbym wrzucić z 10 kart do side, co w formacie z dużą ilością grywalnych talii równałoby się odpuszczeniem sidowania na inne / sidowaniem nieoptymalnych kart, które działałyby jako tako na sporo talii, ale byłyby mało efektywne. I tak źle, i tak niedobrze. Odpuszczam sidowanie na to, bo zajmie za dużo miejsca, a sidowanie mniej może mało co dać. Idę na tur i liczę, że akurat z danym czymś nie zagram.

@j4 ninjad
« Ostatnia zmiana: 14 Sierpień, 2013, 00:37:23 wysłana przez Soul »
A duel is like sex. Good players are like sex masters. They can last a long time, holding in their load while wearing down the partner, getting him ready for the finish. Bad players just furiously pound their dicks and within 30 seconds sloppily spray jizz everywhere.

Izorist

Odp: Odp: Wasze przemyślenia nt. wrześniowej banlisty :D
« Odpowiedź #13 dnia: 14 Sierpień, 2013, 00:40:29 »
+2
Soul, do czego Ty zmierzasz? chcesz żeby wszyscy grali tym samym, bo wg Ciebie to jest sprawiedliwe? To chyba źle trafiłeś, TCG ma trochę inne prawa xD
Nie wiem jak inni, ale ja nie mógłbym oglądać całych MŚ, może te topy. Może i są rozkminy, ale błagam, co jest ciekawego w tłuczeniu wciąż tego samego? Toż to nawet side masz wykuty na pamięć.

Odp: Odp: Wasze przemyślenia nt. wrześniowej banlisty :D
« Odpowiedź #14 dnia: 14 Sierpień, 2013, 00:54:32 »
0
Szczerze to najciekawszy moment całego MŚ to były zagrywki Triforestops i Burei. To jest dokładnie na czym polega twórcza zagrywka. Do tego wydaje mi się że sporo osób nie wiedziało jak dokładnie można nim zagrywać.
« Ostatnia zmiana: 14 Sierpień, 2013, 01:00:55 wysłana przez Greycat Bakura »

Soul

Odp: Odp: Wasze przemyślenia nt. wrześniowej banlisty :D
« Odpowiedź #15 dnia: 14 Sierpień, 2013, 00:59:25 »
0
Ja już do niczego nie zmierzam, wszystko napisałem wcześniej, w skrócie: wolę formaty 1-2 decków niż dużą różnorodność. Tylko tak ktoś mi już płakał, niekoniecznie muszą to być smoki i prophecy z kartami robiącymi +4 ot tak, z góry mówiące, że jak nimi nie grasz, to nie masz szans ;p. Nie wiem skąd tą sprawiedliwość wytrzasnąłeś xD. Na pewno nie chciałbym by wszyscy grali tym samym, bo faktycznie szło by umrzeć z nudów. Ale nie odpowiada mi również zbytnia różnorodność.

W Goat Control formacie decki różniły się ze 3-4 kartami i wszyscy grali tym samym i jakoś ludzie z chęcią nawet wracają do tego formatu. Plant mirrory z któregoś tam formatu też chętnie bym pograł. Zwykle zajmowały ok. 50% topów, a deck był awesome i gry były awesome. Zabierz Rejuvenation i smok mirrory też mogę grać. Widziałeś te 30+ minutowe mirrory na MŚ?

Akurat side powinieneś mieć wykuty na wszystko.

A Trifortresops to nie było w sumie nic nowego, nieraz pojawiał się w listach ocg jako jeden z licznych techów na mirrora, w sumie dziwne, że ziomki wyglądały na takich co nie wiedzą, co ta karta robi.

A duel is like sex. Good players are like sex masters. They can last a long time, holding in their load while wearing down the partner, getting him ready for the finish. Bad players just furiously pound their dicks and within 30 seconds sloppily spray jizz everywhere.

Izorist

Odp: Odp: Wasze przemyślenia nt. wrześniowej banlisty :D
« Odpowiedź #16 dnia: 14 Sierpień, 2013, 01:06:55 »
+2
Może się trochę zapędziłem ;P
nie mówię, że nie ma być żadnego dominatora, ale nie może on odlatywać w kosmos od reszty, bo robi się format "nie grasz smokiem? przegrałeś by default"
oglądałem, dość ciekawe, gdybym sam choć trochę grał smokami pewnie byłoby ciekawsze. jeszcze gdyby nie te reju i judgment xP
ja rozumiem, że op.dek vs op.dek się fajnie gra, ale ten op.dek musi dać się zabić czymś jeszcze, bo inaczej gra przestaje mieć sens.
@side: ale bez przesady, przyjechać na turniej na który masz side na 3 decki nie dlatego, że one Ci zagrażają, a dlatego, że innych nie ma?
« Ostatnia zmiana: 14 Sierpień, 2013, 01:10:11 wysłana przez Izorist »

Odp: Formaty TCG.
« Odpowiedź #17 dnia: 14 Sierpień, 2013, 11:44:03 »
+1
A Wind-Up nie był dominatorem? Przed wyjściem Syrenek W-U prawie na pewno miał około 50% topów (nigdy nie byłem dobry w szukaniu takich danych, więc mogę się mylić), ale kluczowy jest fakt, ze z Zabawkami DAŁO SIĘ wygrać. Z Dragonem i Prophecy sie nie dało. Totalne zero tzw. "rouge decków". Żadnego Glada, żadnego Psychica, żadnego Hero. Null. Przecież cokolwiek by lista nie zrobiła i tak pojawi się kolejny Wind-Up. Format bez dominatora nie istnieje. Jedyna różnica to to, że z obecnym dominatorem/dwoma będzie się dało wygrać, bo nie widać na horyzoncie kandydata na coś równie poyebanego jak Smoki czy Prophecy.
« Ostatnia zmiana: 14 Sierpień, 2013, 12:36:03 wysłana przez Chris Cornell »

Odp: Formaty TCG.
« Odpowiedź #18 dnia: 14 Sierpień, 2013, 13:00:23 »
+6
o czym my w ogóle rozmawiamy, w Polsce i tak zawsze będzie 20 decków, a ten kto złoży top tiera będzie wygrywał (jak ze smokiem, na MP nie wszedł chyba tylko Miki do Top8). więc lepiej jest (dla nas polaków), jak nie ma jakiegoś mega odstającego top tiera, gdzie każdy ma jakieś tam szanse na zwycięstwo, a ten kto ma skilla i tak będzie sobie lepiej radził niż reszta.

Izorist

Odp: Formaty TCG.
« Odpowiedź #19 dnia: 14 Sierpień, 2013, 13:12:09 »
+1
Kali wygrał internet. Różnica w zdaniach wynika m.in. dlatego, że niektórzy patrzą lokalnie a niektórzy globalnie. Nie gramy globalnie (chyba, że online), więc lista dla nas jest idealna ;)

 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
4 Odpowiedzi
835 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 18 Sierpień, 2013, 14:33:25
wysłana przez Chris Cornell
8 Odpowiedzi
959 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 04 Luty, 2014, 15:29:13
wysłana przez adriano
16 Odpowiedzi
1816 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 21 Luty, 2014, 12:35:48
wysłana przez Kanashimi Tomo
4 Odpowiedzi
989 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 04 Luty, 2014, 07:47:48
wysłana przez Flasher
23 Odpowiedzi
1957 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 19 Listopad, 2013, 10:00:02
wysłana przez Aerveor