Ostatnie wiadomości

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 10
21
Zasady i rulingi / Odp: Fart nie ma wpływu na grę
« Ostatnio Nimrod dnia 21 Wrzesień, 2018, 22:47:47 »
Wojtas, czy ty właśnie sugerujesz, że jak komuś bardzo dobrze idzie, to musi oznaczać, że oszukuje?
22
Zasady i rulingi / Odp: Fart nie ma wpływu na grę
« Ostatnio Wojtas dnia 21 Wrzesień, 2018, 22:46:24 »
To jest zwyczajny rachunek zysków i strat. Czy zagranie brillant fusion jest na tyle mocne i potrzebne do twojego decku, że jesteś wstanie poświęcić te parę gier w, których brickniesz.

No właśnie dlatego napisałem, że jeśli Brilliant jest na tyle mocne, żeby dla jego grania obniżasz sobie konsystencję, to musisz się pogodzić z tym, że kiedyś dobierzesz Garneta. Przypadek trzech drolli był nieco skrajny, ale gdyby ktoś dwa-trzy razy z rzędu dobrał garneta na start, to chodziłoby dokładnie o to samo - czyli o niekorzystne wydarzenie o małym prawdopodobieństwie zdarzające się w danym okresie częściej, niż wynikałoby to z normalnego rozkładu statystycznego. Czyli potocznie pech.

Zastanawiam się jak to:
https://www.yugioh-card.com/oc/gameplay/detail.php?id=785
Ma się do wygranych turnieji xd

Ale że co?
Że wiele ludzi wygrywających ileś tam turnieji ląduje na tej liście ; p
23
Zasady i rulingi / Odp: Fart nie ma wpływu na grę
« Ostatnio Nimrod dnia 21 Wrzesień, 2018, 22:44:49 »
To jest zwyczajny rachunek zysków i strat. Czy zagranie brillant fusion jest na tyle mocne i potrzebne do twojego decku, że jesteś wstanie poświęcić te parę gier w, których brickniesz.

No właśnie dlatego napisałem, że jeśli Brilliant jest na tyle mocne, żeby dla jego grania obniżasz sobie konsystencję, to musisz się pogodzić z tym, że kiedyś dobierzesz Garneta. Przypadek trzech drolli był nieco skrajny, ale gdyby ktoś dwa-trzy razy z rzędu dobrał garneta na start, to chodziłoby dokładnie o to samo - czyli o niekorzystne wydarzenie o małym prawdopodobieństwie zdarzające się w danym okresie częściej, niż wynikałoby to z normalnego rozkładu statystycznego. Czyli potocznie pech.

Zastanawiam się jak to:
https://www.yugioh-card.com/oc/gameplay/detail.php?id=785
Ma się do wygranych turnieji xd

Ale że co?
24
Zasady i rulingi / Odp: Fart nie ma wpływu na grę
« Ostatnio Lampart dnia 21 Wrzesień, 2018, 22:38:50 »
Cytuj
Nie może wywalić tego Garneta, bo jest ważną częścią jego strategii i musi się pogodzić z tym, że od czasu do czasu go dobierze

To jest zwyczajny rachunek zysków i strat. Czy zagranie brillant fusion jest na tyle mocne i potrzebne do twojego decku, że jesteś wstanie poświęcić te parę gier w, których brickniesz.

Cytuj
ale w sytuacji, w której Arashel grając na mnie tym deckiem dwa razy z rzędu zaczyna z kompletem drolli na ręce, będziemy raczej mówić o pechu, a nie o tym, że źle zbudował talię i przez to zbrickował.

No albo słabym tasowaniem. BTW szansa na to jest tak niska jak na to, że złamał by sobie obie ręce podczas tasowania i nie mógłby kontynuować turnieju. To są straszne anomalnie i zdarzają się raz na kilkanaście turniejów.


Często jest tak, że osoba zdedzi pod koniec pojedynku i myśli, że przez to przegrała, a jest to zazwyczaj spowodowane missplayami, które popełniła w trakcie tego pojedynku i ten dead nie miałby znaczenia jakby rozegrała ten pojedynek bezbłędnie.


25
Zasady i rulingi / Odp: Fart nie ma wpływu na grę
« Ostatnio Wojtas dnia 21 Wrzesień, 2018, 22:23:39 »
Zastanawiam się jak to:
https://www.yugioh-card.com/oc/gameplay/detail.php?id=785
Ma się do wygranych turnieji xd

Poza tym czemu wy obecne ygo porównujecie do pokera xD? To nie jest poker to jest pasjans.
26
Zasady i rulingi / Odp: Fart nie ma wpływu na grę
« Ostatnio Yano dnia 21 Wrzesień, 2018, 22:03:21 »
Hajs z youtuba i patronite musi się zgadzać także tego xD Ja tylko bym zwrócił uwagę, że tytuł tego wątku jest jak clickbait, bo fart ma jakiś wpływ na grę. Chociażby to właśnie ta startowa ręką z 3 drollami i brakiem starterów. W sumie bait rodem z filmików six sama ;D
27
Zasady i rulingi / Odp: Fart nie ma wpływu na grę
« Ostatnio Nimrod dnia 21 Wrzesień, 2018, 21:52:26 »
Cimo trochę dzieli włos na czworo, bo owszem, szczęście nie jest w 100% jednoznaczne z prawdopodobieństwem, to w wielu przypadkach można stosować te terminy wymiennie. Jego przykład z Brilliant Fusion właśnie to pokazuje: jeżeli ktoś musi grać tego Garneta, to jest to kwestia prawdopodobieństwa, że kiedyś się zacznie z nim na ręce. Jeżeli jednak ktoś gra dwie gry w meczu i obydwie zaczyna z Garnetem, przez co przegrywa, to może mówić o pechu. Nie może wywalić tego Garneta, bo jest ważną częścią jego strategii i musi się pogodzić z tym, że od czasu do czasu go dobierze. Co więcej, nie da się zbudować decku, który byłby w 100% konsystentny, tzn. każda kombinacja kart zapewnia zrobienie jakiegoś comba. Zdarzyło mi się raz dla zabawy wrzucić do decku Shiranui, Predaplanty, Windwitche, Artifacty i Vendready. Każdy z tych engine'ów wymagał zasadniczo jednej karty, żeby "coś zrobić" (Solitaire, Ophrys Scorpio/Lonefire, Ice Bell, Sanctum, Pre-preparation) więc łącznie 18 kart na 40 same z siebie "coś" robiło (inna kwestia, że nie miało to sensu, bo enginy wzajemnie sobie przeszkadzały, ale to nie ma tu znaczenia :P ), a mimo to jak najbardziej możliwe było nie dobranie żadnej z nich. Zatem zakładając, że ktoś chce działać przede wszystkim w celu zmniejszenia szansy brick handa może uzyskać naprawdę wysoki wynik (np. SS Trickstar przed bańką, gdzie jednokartowych starterów było z 15) i to nazwiemy kalkulowaniem prawdopodobieństwa, ale w sytuacji, w której Arashel grając na mnie tym deckiem dwa razy z rzędu zaczyna z kompletem drolli na ręce, będziemy raczej mówić o pechu, a nie o tym, że źle zbudował talię i przez to zbrickował.

No i tu trzeba podkreślić, że konsystencja nie jest wszystkim, bo gdyby to był jedyny liczący się czynnik, to wszyscy by grali 3x Magical Mallet i jeszcze pewnie do tego 3x Reload. Konsystencja sama w sobie nic nie daje, bo zwycięski deck to taki który konsystentnie COŚ robi i to COŚ, jakiś win condition, jest na tyle ważne, że czasami wymaga zmniejszenia konsystencji, aby grać przykładowego Garneta dla mocy uzyskanej przy dobraniu Brilliant Fusion. Najprościej mówiąc, jeżeli przeciwnik grałby 35 Upstart Goblinów, 4 Luster Dragony i Heavy Storm, to przegrałby nawet ze starter deckiem yugiego, mimo że miałby 100% konsystencji, bo mógłby się dokopać do każdej karty w talii w jedną turę.

Co do topdecku: ponownie, pewnych sytuacji nie da się ująć wyłącznie w ramy searchu i deck thinningu. Znowu mogę przywołać Arashela (stary, jeśli to czytasz - ciebie się prawdopodobieństwo nie ima), który w 60-kartowym inferoidzie hard drawował na start Trawę i Raigeki, obydwie karty niesearchowalne i zlimitowane, więc nie była to kwestia dobrej konstrukcji. Miał określone matematycznie szanse na wyciągnięcie każdej z nich; jeśli dostał obydwie na start, to ziszczenie się tego mikroskopijnego prawdopodobieństwa nazwiemy popularnie szczęściem.

Co mirror matchy zgadzam się, one są właśnie wyraźnie skillowe, bo na ogół wygrywa ten, kto lepiej poznał wszystkie opcje i strategie oferowane przez deck (w czym zawiera się też kwestia tego, kto ten deck lepiej zbudował).

Podsumowując: prawie 14 minut gadania o tym, co każdy z nas usłyszał i/lub powiedział wielokrotnie na turniejach, a co da się zamknąć w jednym zdaniu, czyli "gracz Yugioh ma wpływ na prawdopodobieństwo swojego sukcesu przez dobry deckbuilding i dobrą strategię". Odkrywcze.
28
Turnieje i inne imprezy / Odp: Mathematician na propsie [2018-09-22] Kraków
« Ostatnio graylife75 dnia 21 Wrzesień, 2018, 20:45:31 »
Jak wypadnie Eletrumite lub Bomber Dragon to zaklepuje, jak coś  ;)
29
Zasady i rulingi / Odp: Fart nie ma wpływu na grę
« Ostatnio kuros dnia 21 Wrzesień, 2018, 19:58:04 »
Dobra , nie ma co offtopować .
Już wiem co mam mówić na turku jak przegram  8| 8| 8|
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 10