Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Deck Strategy / Odp: STATE OF THE GAME
« Ostatnio Razmus dnia Dzisiaj o 23:20:49 »
Top 32 YCS Niagara Falls, Canada:

9 Thunder Dragon
8 Gouki
4 Sky Striker
2 Danger! Burning Abyss
3 Danger! Dark World FTK
2 Altergeist
1 Danger! SPYRAL
1 Pendulum
1 Trickstar Mekk-Knight
1 Paleozoic Frog


Nowy dodatek i nowa meta, jak wam się podoba moi mili? :)
2
Kupię angielskiego Chimeratech Megafleet Dragon
3
Turnieje i inne imprezy / Odp: WCQ Regionals - Sezon 2 [2018-11-03] WarszawaWCQ
« Ostatnio Kali dnia Dzisiaj o 20:21:42 »
Mam na pożyczkę wszystkie te karty ze spoilera.

BTW znamy już wygląd maty na nowy sezon:



takie cacko dla top8, zapraszamy ;DD
4
Raporty i relacje / Odp: Październik pełen wrażeń 2018-10-20Warszawa
« Ostatnio Entelarmer dnia Dzisiaj o 16:45:39 »
Raport, wersja skrócona:
Spoiler




W tygodniu parę razy kombinowałem nad deckiem, ale - jak zwykle - testy ograniczyły się do sprawdzania rąk startowych. Ma miejscu zakupiłem Codebreaker o Linkuriboh, a że OTS-ów nie było, dla odmiany zapłaciłem najniższe wpisowe. Szybkie kminienie z ostatnimi slotami w Main Decku i - o zgrozo - Extra Decku (klasycznie - 15 wybranych, jedna Side Deck - dzięki za pomoc, Yano xD) i LET'S DUEL.

Na marginesie: sorry, ale mam skrajną sklerozę, poprawię jak mi się przypomni co i jak dokładnie. (albo ktoś mnie poprawi, help)

R1 vs Matematyk (Altergeist) 2:0

Start z grubej rury, uh oh. G1 wygrałem kostkę i zbaitowałem Ash Blossom & Joyous Spring na D/D Savant Kepler, by odpalić Dark Contract with the Gate. Niewiele to pomogło, bo nie otworzyłem jakoś szczególnie, niemniej wystarczyło to, by wystawić Linkuriboh i - po chwili wahania - D/D/D Duo-Dawn King Kali Yuga. W efekcie zepsułem plan Matmie, który przekombinował i czekał z odpaleniem Infinite Impermanence w mojej turze, by wezwać Altergeist Multifaker. Nie pamiętam dokładnie tury oppa, ale chyba rzucił w końcu tego trapa i wymusił użycie Linkuriboh. W mojej wrócił mi Kaliego do extra (być może zrobiłem błąd, odpalając go przed użycie Gate'a). Niemniej Matmie skończyły się opcje, a ja wciąż miałem zapasowe, scoop.
G2 Matematyk zaczyna od... setu 4 TiS-ów. Przewidując setup pod combo w następnej, dostałem na start Anti-Spell Fragrance, setnąłem Dark Contract with the Gate, wyszukanego Dark Contract with the Swamp King, Soul Charge i chyba już wtedy kartę niespodziankę, robię Linkuriboh z D/D Savant Kepler i MINDLESS AGGRO.   W turze Matmy... nie zobaczyłem nic. Później chyba mówił, że zrobił błąd nie setując... chyba Personal Spoofing [EDIT: nope, 0 starterów w g2. Błąd z setem był w G1, i to niekoniecznie był miss]. Dzięki matma]. No nic, w mojej dalsze agro Linkuriboh zastopował Altergeist Kunquery, w tej lub w następnej zrobiłem D/D/D Oracle King d'Arc, Matma coś chainował w pewnym momencie (skleroza)... i odpaliłem Eradicator Epidemic Virus. Na 6 trapów. Auć. Matma już się z tego nie podniósł. ;x Sorry.

1:0

R2 vs Sandoro (Trickstar) 2:1

Gimme a break. D: Pierwsza gra dobry start, ale zostałem zbyt mocno skontrowany. Infinite Impermanence już zabolało, a Trickstar Reincarnation nie bolałoby mnie zbytnio... gdyby nie fakt, że nie dobrałem absolutnie nic sensownego. Wystarczył jeden Pendulum, ewentualnie opcje na fuzje, bym mógł coś jeszcze pograć. Nope. Wbiłem się Heavymetalfoes Electrumite w Blazing Mirror Force, wcisk Sandoro i lose.
G2 start od D/D/D Cursed King Siegfried i F.A. Dawn Dragster z Wee Witch's Apprentice wystarczył na pseudo-ftk, Sandoro scoop phase.
G3 Już bardziej zażarta, Trickstar Reincarnation + Droll & Lock Bird, na szczęście miałem dla odmiany Called by the Grave i tym razem nie dobrałem absolutnego szajsu z trapa. Nie pamiętam dokładnie dwóch pierwszych rund, ale paliłem się mocno z Trickstarów i swoich kontraktów. Niemniej Sandoro nie zaczął szczególnie dobrze, a kolejna Trickstar Reincarnation tylko mi pomogła, bo zamiast martwego D/D Savant Thomas dostałem D/D Savant Kepler. xD Wszedł D/D/D Flame High King Genghis i chyba dwa D/D/D Oblivion King Abyss Ragnarok (?), wcisk z jednym setem oppa - Blazing Mirror Force. Neguję Genghisem (ups) i od tego momentu spokojny win. Sandoro miał chyba Super Polymerization gdzieś blisko topa, choć nie wiem, czy wpłynęłoby to na wynik.

2:0

R3 vs Yano (Invoked Sky Striker) 2:1

Well, po pierwszych dwóch rundach nie było opcji, by nie trafić na kolejnego prosa. Zacząłem G1 z Upstart Goblin i chyba samotnym D/D/D Cursed King Siegfried plus bodajże Linkuriboh, Dark Contract with the Gate i Solemn Strike, czyli mocno średnio. Gra trochę potrwała, ale nie pamiętam, co dokładnie się działo. W każdym razie wygrałem.
G2 Yano chyba dał mi zacząć, albo dobrał słabo (skleroza). Weszło combo z Coach King Giantrainer po Zefra Metaltron, Number 38: Hope Harbinger Dragon Titanic Galaxy i bodajże D/D/D Cursed King Siegfried plus Dark Contract with the Gate i Dark Contract with the Swamp King, a w setach Rivalry of Warlords i Gozen Match i w ręce Dinowrestler Pankratops. Mimo to gra pociągnęła się dość długo, Yano zdjął Gozena zawczasu i wymusił negacje, by móc grać po m.in. Aleister the Invoker of Madness. Rivalry of Warlords trochę zepsuło mu plany, ale dał radę wstawić Invoked Mechaba. W swojej dałem radę wymusić negację, zniszczyć coś z D/D Orthros i wszedł duży damage (nie po grę, bo przepołowiony przez D/D/D Oblivion King Abyss Ragnarok... albo Thomasa), koniec chyba z D/D/D Flame High King Genghis, D/D/D Oblivion King Abyss Ragnarok i D/D/D Cursed King Siegfried. Yano został na 3050 i kombinował, ale musiał się rozbić Aleister the Invoker o D/D/D Oblivion King Abyss Ragnarok (1850), by móc zrobić Invoked Purgatrio. Rzecz jasna, nie mógł atakować, więc miałem turę na rozebranie tego. Well, wszedł D/D/D Duo-Dawn King Kali Yuga i to by było na tyle.

3:0

R4 vs Kali (Sky Striker) 0:2

"Najlepszy gracz", to i wynik nie dziwi. W pierwszej chyba niepotrzebnie ryzykowałem summon D/D Savant Copernicus, na którego dostałem Ash Blossom & Joyous Spring. W efekcie skończyłem bardzo słabo (Number 38: Hope Harbinger Dragon Titanic Galaxy, Wee Witch's Apprentice i Kali bez problemu wcisnął FTK.
G2 zrobiłem gigantycznego missa, ale po kolei. Zacząłem z combo, ale bez Called by the Grave (czemu nigdy nie dobieram tego z Kalim, gdy jest potrzebne? xD). Ku mojemu zdziwieniu nie dobrał hand trapów, więc combo z Coach King Giantrainer dało mi milion plusów i pozwoliło skończyć z Zefra Metaltron, D/D/D Cursed King Siegfried, Number 38: Hope Harbinger Dragon Titanic Galaxy i F.A. Dawn Dragster, dot ego Called by the Grave w secie, Dark Contract with the Gate i w ręce Soul Charge. Niestety (na szczęście?), tu wyszedł mój brak ogrania. Zamiast negować 38, zacząłem negować spelle Siegmeyerem i Dragsterem:

Kali: "A, to może negować tylko spelle, tak?"
Ja (w myślach): "... Oh no. Why am i so dumb?" [na głos] "Tak".

Dostałem jedyne sprawiedliwe Evenly Matched, jakie dotychczas widziałem. W tej sytuacji nawet Soul Charge nie wystarczyło do odzyskania przewagi. Nie pomogło też, że straciłem Called by the Grave na Sky Striker Ace - Raye. No, ale tak to jest, jak się tylko testuje handy.

3:1, zająłem drugie miejsce za Kalim i zgarnąłem Trap Trick, z drafta padła też Morgan, the Enchantress of Avalon plus Danger! Mothman!. Nie narzekam, bo deck nawet działał, w przeciwieństwie do mnie, a dla odmiany rzeczywiście grałem z oppem zamiast jednostronnego gwałtu przedze mnie lub oppa (przynajmniej przez większość turnieju).

Prawdy i wnioski:
- Kali rzuca kląty na Called by the Grave.:D
- MVP: Linkuriboh oraz D/D/D Flame High King Genghis.
- Fajnie choć raz nie pożyczać ani jednej karty. xD
- Nie wiem, jak zamknąć proces warzywo.exe. ;x

Tyle ode mnie, do następnego.
5
Raporty i relacje / Odp: Fusion Day 2018-10-20Kraków
« Ostatnio Argus205 dnia Dzisiaj o 01:16:26 »
Jako, że na turku było fajnie, popełnię posta i raporta pierwszy raz:

Po pierwsze: Dawno nie grałem na turku, więc pomału zaczynam wracać do grania turniejowo, a na pocieszenie parę dni przed nim, wydropiłem z booster'a Borrelsword Dragon'a, jak i kupując od Sachi'ego, przekazanego przez Arashel'a Saryuja Skull Dread'a znacznie umocniły mój deck jak i Extra Deck.

Po drugie: Dzisiaj popełniłem miss'a którego nigdy nie zapomnę....
Spoiler
Pozdro Bowlin  :|

Po trzecie: Jakby co nie grałem dosłownie Red-Eyes Pure'm.... Grałem Red-Eyes z Phantom Knight's Enginem, ale i tak klasykiem w mojej talii pozostanie to, że często na start, albo w drugiej turze będę dobierał jednego z trzechRed-Eyes B. Dragon, gdzie jest to moja jedyna wysokopoziomowa karta w talii....

Runda 1 - Arashel (Crusadia)
G1: Zacząłem, i pokazał mi OTK

G2: Zacząłem, i dostawał głównie Phantom Knights' Fog Blade, oraz zabrany Link - 2 przez Red-Eyes Fang with Chain, aż później skomentował: "Mogę coś zrobić, ale ty masz tego j******o zakrytego Fog Blade'a", kiedy on sam miał Equimax'a pod Fog Blade'm, którego zabrałem Number 11: Big Eye'm

G3: Patrz G1

W skrócie: 1-2

Runda 2 - graylife75 (Cyberse)

G1: Nie pamiętam za wiele, lecz jedyne co, to warn od ulubionego organizatora, bo zacząłem za wcześnie.... Ale była runda dla mnie, choć przeciwnik się starał, i popełnił kilka miss'ów...

G2: Jak opisał graylife powyżej. Zrobiłem takie pole bo mi się chciało, choć bylo mi trochę źle, że tak pocisnąłem. Fakt... Był miss z Topologic Bomber Dragon'em, bo Fog Blade ciągle go chronił (powód zbudowania pola bo nie miałem przez ten czas nic na out Fog'a), a jakby miał jeszcze potwora na łapie, to miss'a by nie było....

P.S Tokeny o których mówiłeś to tokeny przyzwane z Mecha Phantom Beast Dracossack  ;)

W skrócie: 2-0

Runda 2 - Bowlin (Altergeist aka. Secret Village of the Spellcasters wiocha Turbo)

G1 - jak opisane powyżej nazwa deck'u, Village w pierwszej turze, i ja nie mogłem co robić...

G2 - całą tą rundę opiszę słowami:
Spoiler
O co chodzi:
Spoiler
W skrócie: od dzisiaj na Waking the Dragon mówię Waking the Falcon...
A dosłownie:
Spoiler
Była druga jego tura, zagrał Village'a, a ja zagrałem Twin Twisters na jego Village'a i Seta, gdzie okazała się wspomniana karta...
I na pocieszenie:
Spoiler
Wyrzuciłem jedną kopię Red-Eyes B. Dragon'a z talii podczas side'owania, ale i tak po tym miss'ie (moja druga runda), musiał przyjść mi jakiś jeden z nich....  :|

W skrócie: 0 - 2 (był to najszybszy mecz na turnieju, więc uznałem to Bowlin'owi za bya....)

Runda 4 - KtoPyta (D-HERO)

G1 - Zatrzymałem Ashką jego RoTę, ale i tak ciągle karty dobierał (patrz. Allure of Darkness, Destiny Draw, E - Emergency Call, i inne tego typu rzeczy....), ostatecznie runda dla mnie po wystawieniu Borrelsword Dragon'a

G2 - Trzy słowa: Dark Law Turbo.... Pozdro dla organizatora....

G3 - Runda podobnie jak pierwsza tyle, że na polu mając Break Sword'a oraz The Phantom Knights of Rusty Bardiche, w Main Phase 2 zrobiłem Tribute Summon po Red-Eyes B. Dragon'a, gdzie jak się okazało wygrało mi to grę z powodu zakrytego Red-Eyes Fang with Chain, oraz mając jeszcze 2x Phantom Knights' Fog Blade w secie dzięki nowemu Linkowi.

P.S - Czyli Tribute Summon 2 potworów po 2400 ATK czasem może wygrać grę  8|

W skrócie: 2-1

Podsumowanie: Spośród 12 osób jakie były, skończyłem na 6 miejscu z wynikiem 2-2, i mnie to cieszy, bo nie wiedziałem, że zajdę tak wysoko, i że moje Red-Eyes Phantom Knight's będzie tak dobrze działać. Z nagród niestety Crap (choć lepszy według mnie byłby draft z ciastek MarkBass'a ;), a wszystkie Secretki zgarnął Benger, choć Witchkę, sprzedał Nimrodowi), a jedyne co wziąłem to Extra-Foolish Burial na przyszłość, jak będę coś kombinował po wyjściu Borreload Savage Dragon'a.

Była świetna atmosfera oraz niesamowita zabawa, która była najważniejsza,  i czekam na następny turniej ;)

Pozdro
6
Raporty i relacje / Odp: Październik pełen wrażeń 2018-10-20Warszawa
« Ostatnio SandoRo dnia Wczoraj o 23:26:31 »
Co mi tam napiszę raport. Nic ciekawszego do roboty nie mam. A zbieram te słynne "punkciki" ^^

Pominę, co mi się przytrafiło drodze na lokal, bo pewnie większość z was mi nie uwierzy. Niestety znieczulica ludzka na tym świecie istnieje nadal.

Miałem 3 decki do wyboru. Ostatecznie z powodu braku jeszcze pachworka zdecydowałem, że zagram Trickstarem z token enigme. Miałem to zostawić na ewentualne WCQ, ale trudno się mówi.

*sorka, że zapomniałem, ale uzupełnię lukę jak wystawią kts ;)

R1: Kolega z Monarchem.* Kostka: Win

G1: No cóż, kolega nie był zadowolony z gry ze mną ja również, bo w końcu jak by nie patrzeć, Monarch potrafi przyblokować prawie wszystko, jeśli chodzi o extra deck. I oczywiście musiałem zbudować cały deck na nim ;( No brawo ja. Jednak niespodzianka w postaci Blazing Mirror Force szybko pozbyła się niechcianego imperatora Erebus the Underworld Monarch więc field monarcha mi nie groził. Trochę mnie przetrzymał z 1 turę przez Effect Veiler jednak otk z Trickstara siadło.

G2: Kolega wstawił kolejnego większego koleżkę Caius the Mega Monarch. Też nie nie sprawował kłopotów. Combo Trickstar Light Stage, Trickstar Lilybell, Phantom Skyblasterzrobiło swoje i przejechałem władcę Borrelsword Dragon. A że z natury jestem wredny to przed BP Monster Reborn zakosiłem sobieEidos the Underworld Squire. Tak więc stracił opcję na wezwanie kolejnego Władcy w następnej turze. 3:)

R2: Entelarmer D/D/D Kostka: Win.

G1: No ładnie się złożyło. Rewanż za ostatni lokal od Enta. Tym razem bez Fluffala ^^. Pierwsza gra poszło gładko. Negacja z Infinite Impermanence, dobry mill z Trickstar Reincarnation z dokładką Blazing Mirror Force. Spalony. Zanim do tego doszło, wywaliłem sobie z decku 20 kart. THX Pot of Desires jak zwykle mogę liczyć na troling z twojej strony ;D

G2: Żartowałem trochę z Enta, by nie zapomniał mi wszystkich negacji wrzucić na pole, tak jak ostatni z nim grałem z Fluffalem. No to i się doigrałem. Wrzucił mi F.A. Dawn Dragster+D/D/D Cursed King Siegfried w Wee Witch's Apprentice w extra zonie. Pomimo tego, że oberwał drlolem. Geniusz nie człowiek xD

G3: Powiem krótko. Walka fajna z przepychanką i obronionym droll Combo. Gdybym doczytał cały efekt tego piekielnego D/D/D Flame High King Genghis to może bym podpuścił enta na tego Blazing Mirror Force, ale nie jak ostatni kretyn po prostu go odpaliłem, a Ent mi go zanegował. Czujność Enta nie zawiodła. Jak widać. ;(

R3: Kolega z Trickstarem (Wersja pure) * Kostka: Lose

G1: Mirror. Jak ja kocham takie gry. Każdy błąd w takiej grze kończy się przegraną ;p A że jeszcze przegrałem kostkę. To jeszcze gorzej dla mnie ;(
O dziwo nie dostałem na dzień dobry reinkarnację, ale dla bezpieczeństwa zacząłem, wszystko setować jak leci, co miałem na ręku. Ostatecznie kolegę zburnowałem pierwszy jak widać Double Summon zamiast Brilliant Fusion okazało się lepszym wyborem. Przynajmniej tego przeklętego garneta nie dobierałem na start. Jak to ma w zwyczaju się na moim reku pojawiać.

G2: Była podobna co G1, ale po drodze dostałem Mirror Force na mojego ukochanego Borreload Dragon. Bałem się Honesta z jego strony i byłem greedy ^^ Kto w tych czasach gra Mirror Force? A no Trickstar jak widać -_-. Szybko się pozbierałem i skończyłem zabawę.

R4 Matematyk (Aletergeist) Kostka: Win.

G1: Nawet spk. LP spadały a altergeist "jeszcze" mocno nie przeszkadzał. No niestety przy 2k lp Matma miał pełne combo, cofał mi wszystko co popadnie. Plus ten
Anti-Spell Fragrance w 2 turze. Na koniec miałem 50/50, że uda mi się to jeszcze wygrać. Planowałem wstawić Starving Venom Fusion Dragon z Super Polymerization i wykorzystać wyrzuconą reikarnację. Nie trudno zgadnąć co trafił :(

G2: Cegła. Null. Nie dobrałem nic konkretnego. Nawet fielda czy candiny... cóż bywa.

Skończyłem na 7 z wynikiem 2-2. Znowu XD Lokal spk, dużo nowych twarzy. Decki różnorodne. Trzeba wprowadzić korektę decku na WCQ. Dziękuję wszystkim za grę. Jak coś pomieszałem lub przemilczałem, proszę o poprawkę. Do zobaczenia ;)


 
7
Raporty i relacje / Odp: Fusion Day 2018-10-20Kraków
« Ostatnio Arashel dnia Wczoraj o 20:37:33 »
grałem crusadia
R1 vs Argus (Red-Eyes)
G1: Przeciwnik zaczął, wstawiłem OTK.
G2: Przeciwnik zaczął, dobrał 2 fogblade.
G3: Przeciwnik zaczął, wstawiłem OTK.
1:0

R2 vs Quentim (Noble Knights)
G1: Przeciwnik zaczął, dostał kaiju i OTK.
G2: Przeciwnik zaczął, dostał kaiju i OTK.
2:0

R3 vs hercu (Mekk-Knight Dino)
G1: Przeciwnik zaczął, dostał OTK.
G2: Zacząłem, oddawaliśmy sobie tury nawzajem aż nie dobralem slumbera i extendera. OTK.
3:0

R4 vs Bowlin (Altergeist)
G1: Przeciwnik zaczął, dostał reboota i OTK.
G2: Przeciwnik zaczął, dostał reboota na którego miał wire-tapa. Zabiłem go turę później.
4:0

Wynik: 4:0.

Lista:
Spoiler
8
Raporty i relacje / Odp: Fusion Day 2018-10-20Kraków
« Ostatnio graylife75 dnia Wczoraj o 19:57:50 »
Jako, że Token wygrał mi grę to popełnię posta.
1. Gdyby nie Nimrod (Vielen Dank ;) ) to miałbym przechlapane w każdym meczu.


Runda 1. vs bowlin (Altergeist)

No cóż nie dość, że deck na, którego nie chciałem grać to musiał się jeszcze trafić jako pierwszy. Negacje co chwile reszty można się samemu domyśleć. Trudne dwie gry.
(długie) 0-1


Runda 2. vs Argus (Red-Eyes)

Pierwsza gra była dość spokojna na moją nie korzyść. Druga gra była pełna błędów z mojej strony. Byłem poniekąd chroniony przez Phantom Knights' Fog Blade na Antialian, a przez pomyłkę rozwaliłem sam siebie.

Argus miał na polu Saryuja Skull Dread, Borrelsword Dragon, Phantom Knights' Fog Blade,Red-Eyes B. Dragon oraz dwa tokeny (?)
Ja jedynie Antialian
ssummon Topologic Bomber Dragon z GY effem Soul Charge, Link Devotee z Antialian, Bomber się odpala i wybuchło wszystko prócz Link Devotee i Saryuja Skull Dread MISSPLAY ROKU
Argus dopiera i nie zgadniecie... Monster Reborn, odrazu poleciał na Borrelsword'a i po grze.
0-2


Runda 3. vs Quentim (Noble Knights)
On zaczynał i wezwał NK z użyciem jekiegoś equipa, ja zrobiłem jedynie Topologic Bomber Dragon oraz Tokena śmierci  ;D z One-Time Passcode (Argus i Quentim wiedzą o co chodzi).
Nie przeszedł pola. Pierwsza gra GG.
Druga gra bardzo podobnie Znowu Quentim zaczął, zrobił Isolde, Two Tales of the Noble Knights, dobrał jakiegoś NK i oddał turę. Szybki Bomber z pomocą paru linków i Scapegoat (Danke Argus). Zbiłem mu jakiegoś NK i koniec tury. W tym momencie to się zdziwiłem przeczytał eff Topologic Bomber Dragon kilka razy i zrobił XYZ do miejsca, gdzie Isolde wskazuje... sam siebie wysadził i poddał grę.
1-2


Runda3. vs MarkBass (Thunder Dragon)
Thunder Dragonowa wersja pierwszego meczu. Mimo to bardzo przyjemnie się grało.
1-3

Wnioski:
1. Cybersy powoli wyglądają na jakiś znośny deck.
2. Perspektywa grania 3x Cyberse Clock Dragon w Extra Decku jest ciekawa.
3. Od dziś uważam, że Cynet Storm jest bardzo ciekawą kartą  ??? (dwa razy eff użyty i... dwa razy tą kartą był Cyberse Clock Dragon jedyna inna karta od Linków w Extra Decku.
P. S. Wymieniałem tylko ciekawsze momenty.  ;)
10
Raporty i relacje / Odp: Fusion Day 2018-10-20Kraków
« Ostatnio Nimrod dnia Wczoraj o 17:17:57 »
Jako, że Bengerowi dzisiaj zabrakło słów, popełnię post:

Primo - Granie True Draco obniża moją samoocenę, bo zaczynam myśleć, ze cały mój skill w tej grze sprowadza się do flipowania floodgate'ów.

Secondo - Ale i tak zabawne jest patrzenie, jak przeciwnik przebija się przez Order, Impermanencję, Calleda i Apokalipsę, tylko po to, żeby po drugiej stronie tych wszystkich przerwań znaleźć 3k ataku, odporne na wszystko i floatujące w Ciuchcię.

Terzo - Coraz więcej osób próbuje oprzeć swoją strategię na graniu deckiem, którego inni nie znają. W tym sensie Zolirex jest pionierem nowych taktyk - on często nie zna nawet swojego decku.

Runda 1, vs. Quentim, Noble Knights

Quentim grający czymś innym niż Infernoid to nie chyba nie Quentim. Pokręcił się, skończył chyba z 5 equipami w polu, a ja mam 4 spelle i diagram. Dobrałem potwora, uruchomiłem Diagram i mogłem się z bliska zapoznać z Morgan, the Enchantress of Avalon, której efekt najwyraźniej sprowadza się do "zaneguj cokolwiek, gdziekolwiek". Trochę zmieszany wstawiłem mojego potka, a z Heritage'a dobrałem , który ku mojemu zaskoczeniu nic nie dał, bo wbił mi OTK i to pomimo społowienia ataku efektem Apokalipsy. W drugiej grze strzelił efektem Artorigus, King of the Noble Knights w mojego Wakinga, a następnie obszedł Raidraptor - Ultimate Falcon, podbijając mu equipami atak do 3500. Zamierzałem pobanishować mu te małe k****e, ale wtedy weszła terminacja i wygrał o 2600 LP. Wniosek: True Draco bardzo nie lubi spelli, które wracają na planszę po zniszczeniu. 0:2

Runda 2, vs. Quarin, Najgorsze Kozmo

Nazwa tego decku została oficjalnie uznana przez jego twórcę i domagam się wprowadzenia jej pod taką postacią do wyników. W G1 wpuścił Kozmo Dark Destroyer, którego skosiłem z Raigeki, a wtedy z decka wszedł Forerunner. Tutaj był podwójny płacz: ja narzekałem, że nie mogę po prostu rzucić na duży statek Impermanencji, a Quarin, że jak summonuję Boardera, to on może pożegnać się z floatowaniem statków. Ponieważ jednak nazwa decku zobowiązuje, to udało mu się podłożyć mi w kolejnej turze. W G2 wstawił Kozmo Dark Eclipser, a ja poświęciłem go The Monarchs Stormforthem i wstawiłem Metaltrona (+ Boardera). Po wbiciu 5000 damage'a zdał sobie sprawę, że znowu stracił efekty potworów, więc scoopnął. 2:0

Runda 3, vs. Matikers, Trickstar Sky Striker

W pierwszej grze zrobiłem jakieś skromne pole, a on odpalił Macro Cosmos i po chwili zdał sobie sprawę, ze zabił tym połowę swojego decku. W G2 chciał mnie zburnować, ale dochainowałem Impermanence do reinkarnacji i zanegowałem jego Lycoris. Przez chwilę się prztykaliśmy, ale zrobiłem Metaltron XII, the True Dracombatant odpornego na wszystko, dwa calledy zbanishowały wszystkie trickstary z GY, a podwójna Apokalipsa uniemożliwiła zmontowanie Topologic Bomber Dragon, który był jedyną kartą mogącą wyoutować "dwunastkę". 2:0

Runda 4, vs. hercu, Mekk-Knight Dino

Revanche! Wygrałem kostkę i tym razem pozwoliłem mu zacząć, więc zasetował potwora i skończył. W swojej turze miałem porno drawy, przekopałem się przez pół decku i trzykrotnie odpalałem diagram, tak że mogłem w jego turze flipnąć wszystkie floodgate'y świata. Dino zanegowałem, a mekki się nie przebiły, więc w kolejnej turze po raz pierwszy w tym turnieju wpuściłem 5 True Draco potków na raz. W G2 zrobił Laggię, ale wybaitowałem ją z Raigeki, a następnie pokręciłem się i skończyłem ze skromnym polem, jednak tyłek uratowało mi There Can Be Only One, dzięki czemu po wstawieniu Mekk-Knight Indigo Eclipse nie mógł już wpuszczać nowych mekk-knightów, w tym tego gnojka rozwalającego mi backrow. 2:0


Także ten. Wygrał Arashel z Crusadią. Z draftu padł Orcustrion i chyba tyle, secretki trzeba było dokupywać oddzielnie :P

Spoiler

Bowlin patrzy, jak MarkBass próbuje coś ugrać Thunder Dragonami:
- I'm laughing in Altergeist.

Quarin przez cały turniej kaleczy Kozmo, a Benger każdą jego przegraną odbiera jak wymierzenie mu siarczystego policzka. Wynik 0-4 rozsierdza go tak bardzo, że na pożegnanie rzuca:
- Jak weźmie ten deck do Katowic, to mu wpierdolę.

Markbass:
- Wydałem gościowi komplet kart do Salamangreatów i dostałem w podziękowaniu pudełko ciasteczek.

Hercu po grze ze mną odkrywa seta (Wakinga), który tkwił przez cały mecz z tyłu jego pola, nie niepokojony przez nikogo:
- Dlaczego nie strzelałeś po setach?!
- Bo nie jestem Sachim.
Strony: [1] 2 3 ... 10