Wątek: YCS Berlin - Flasher, the Legend  (Przeczytany 557 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Flasher

YCS Berlin - Flasher, the Legend
« dnia: 25 Luty, 2014, 08:48:54 »
+9
Pora i na mój raporcik.

Piątek. Dzień wyjazdu.
Jak już odczytaliście u innych Izo sam się strollował, a raczej zrobił to jego budzik, który tego dnia najwyraźniej wziął sobie wolne. Na szczęście szybka akcja i bilet awaryjny dla kolegi kupiony. Po drodze oczywiście niemal non stop tematy okołokartonikowe i grabież Iza z kartoników na pożyczkę.
Po dojechaniu okazało się, że średnio przygotowaliśmy się do nawigacji po mieście, w którym bezpłatne wifi to marzenie (serio, tego nigdzie nie uraczycie, nawet w hotelach sucks). Po pół godziny znaleźliśmy stację metra, po kolejnym pół godziny kupiliśmy bilet (te automaty są bardzo oporne) i jazda.

Wysiadamy, wychodzimy ze stacji... o, mój hotel :D Dosłownie po drugiej stronie Station Berlin gdzie miał odbywać się turniej. Najgorszy był fakt, że FeniX miał mój numer, a ja jego nie. W hotelu był wprawdzie pokój na jego nazwisko ale sam FeniX jewszcze się nie pojawił. Po odwiedzinach u reszty w Happy Bed Hostel wróciłem, by przekonać się, że mojego współlokatora dalej nie ma.

Plan awaryjny: granie z całym holem graczy. Było ich tam mnóstwo:
A więc: Młody francuz azjatyckiego pochodzenia: Hieratici ... lose
Mistrz świata w Cardfight Vanguard: Prophecy ... lose
Jakiś francuz co znał Polaka z Luksemburgu: Fire Fist ... lose
Potem spotkałem tego z Luksemburgu i mogłem sobie porozmawiać w ludzkim języku.

FeniX arrives... zamieszenie z pokojami, na 1 dzień dostajemy zastępczy... wchodzimy ... podest z rurą prawie na środku pokoju... ooooo kkkkk....
Pół nocy playtestów z FeniX-em... wszystko w plecy, ani jeden nie wygrany... moja motywacja spadła.
Po długich dyskusjach dzięki radom FeniXa zdecydowałem się przebudować deck.

Dzień 1. YCS Berlin
Muszę przyznać. To robi wrażenie. Grubo ponad tysiąc graczy w jednym miejscu. Kupują, sprzedają, handlują, jeden gwar. Na ustach wszystkich: karcioły. Niemcy, anglicy, szwajcarzy, amerykanie, francuzi... krótko mówiąc awesome.

Przejdżmy jednak do rzeczy
Runda 1: Harpie, Sascha M. (Niemcy)
Kostka przegrana.
Wstawił jakiś tam backrow. Ja wrzuciłem Bujin Yamato obronionego przed BTH lancą i Kaiser Colosseum + set mst. Reszta była bajką. W drugiej grze zostałem z Yamato w polu i żurawiem w ręku. Opp 3 TiSy i Harpie's Pet Phantasmal Dragon. Not nice. No to robie Evilswarm Exciton Knight, a potem już z górki :)
2:0 (1:0)

Runda 2 Racoon Beast, Stefan S. (Niemcy)
Kostka tym razem wygrana. Standardowy setup z yamato na start i kilka tisów + Kaiser Colosseum ;D Mst oppowi jednak doszło i zaczął kręcić combo z Obedience Schooled jednak Effect Veiler nie dał mu skończyć.  Druga runda to było ostre OTK we mnie z jego strony. W ciągu kilku sekund wykręcił tokeny po ok 3k ATK. 3 gra win z pozostałymi zaledwie 3 kartami w decku. Opp miał jeszcze 4.
2:1 (2:0)

Runda 3 Marc S., Antymeta (Niemcy)
Kostka przegrana. Wchodzi Banisher of the Radiance i 5 TiSów... Nie pamiętam jak ale przejąłem tę grę mimo Dimensional Fissure w polu. Ponownie pomogło Kaiser ColosseumForbidden Lance. W drugiej grze odpaliłem Royal Decree i spojrzałem na przeciwnika
Spoiler
Nie mógł zrobić nic. Znów miał całe pole zastawione TiSami a MST kisił w ręce.
2:0 (3:0)

Runda 4 Fire Fist, Luca C. (Włochy)
Kostka przegrana. Nie dał mi zagrac YuGiOh przez 2 gry... wcale...nie było nic poza smutkiem...
0:2 (3:1)

Runda 5 Mermails, Matthias D. (Niemcy)
Kaiser ColosseumRoyal Decree. Więcej nie pamiętam. :)
2:1 (4:1)

Runda 6 Madolche, Richard T. (Irlandia)
Kostka przegrana. W g1 zrobilem Excitona, opp uzyl BTH, chcialem odpalić Excitona ale mielismy tyle samo kart..zrzucam Effect Veilera..a nie, nie moge, nie moja tura, no to jebs Maxx "C"..pozamiatalem pole ale excitona na nim zostal.. a po chwili zza plecow oppa slychac FeniXa: ZBANISHUJ EXCITONA!!... :D Luz. Opp potem wykręcił swoje combo wombo co zrobił tez w grze trzeicej. Generalnie ten deck strasznie sie sypie. Druga sól turnieju.
1:2 (4:2) i gram na bubble'u

Runda 7 Mirror Match BUJIN! Frank S. (Niemcy)
Kostka wygrana. To mogło tu zadecydować. Chociaż niekoniecznie. Przeciwnik nie znał rulingów z Damage Stepem, Calculation
4 i Honestami. Nie miałem żadnych problemów z setupem. Grał wersją z mainowanymi Decree ale Mst zawsze spoko ;] Side Dubunków zrobił swoje.
2:0 (5:2) Zostałem sam z naszych :(

Runda 8 Prophecy, Ali K. (Niemcy)
Ostatni duel dnia pierwszego. Przegrana kostka, a po chwili okazuje się, że tłukę się z Prophecy... zrobiło się ciężko. Ja już z x-2. Tłukł mnie jak chciał. Fate to mój naturalny przeciwnik. Więc zgodnie z przewidywaniami G1 w plecy.

W G2 w polu mam Kaiser Colosseum, a na jego World of Prophecy siedzie Fiendish Chain. U mnie potów zero. Ja 500 lp, on 400. Sprawę przesądziły 2 ostatnie topy: Bujingi Crane i...Honest YUUUGIOOH. J

W drugiej grze ProhibitionForbidden Lance na jego Spellbook Magician wygrały mi grę :) Przekonany o przegranej jednak wygrałem.
2:1 (kończę dzień z wynikiem 6:2).

Co by nie było już byłem z siebie dumny i wszyscy mi gratulowali. Wieczorem pseudo pizza z pseudo mięsem po turecku jednak głód był too strong. Piwko z ekipą i powrót na bazę do hotelu gdzie odwiedził nas Izo i radośnie naparzali w karcioły do 3ciej.

Dzień 3. i ciąg dalszy walki o chwałę
Pełen nadzieji, śniadania i strachu wyruszyłem z moimi 70 kartonikami bić ludzi.

Runda 9 Mermail, Shaun W. (Szwajcaria)
Kostka przegrana. Kaiser Colosseum znów zrobił G1. Phoenix Wing Wind BlastForbidden Lance przypilnowały by Mermail Abysslinde nie szalała za bardzo. WIN. Gra 2 to wcisk we mnie na maxa i omijanie moich Royal Decree. W trzeciej zabrał mi Yamato Big Eyem. Zrobiłem Bujintei Susanowo. Na ręce HonestBujingi Crane. Wcisk po wina. Chain Crane do Honesta i massive damage. Wygrałem. Sprzątamy kartę a opp miał zasetowane Debunk. To chyba jedna z tych osób co myślą, że on działa tylko na effy z grave :D.
2:1 (7:2)

Runda 10 Constellar, Manuel S. (Niemcy)
Jeden z najbardziej zaciętych pojedynków jakie miałem okazję grać. Kostka przegrana. Przeciwnik to dość słabo znający angielski Niemiec. Na szczęście nie było tragicznie.
Rozpoczął Pleiadesem. Odbijał mi Yamato i wstawił sobie drugiego Pleiadesa. Jego plany zniszczyły jednak Fiendish ChainDivine Wrath. Przejąłem grę. Była mała spina o to, że Yamato może aktywować swój eff pod Veilerem. JUDGE!!! Ten zarządził, że nie może, co wywołało niemałe oburzenie graczy siedzących obok. HEAD JUDGE!!! Wyszło na moje. Trzeciego Pleiadesa sciągnął Black Horn of Heaven.
Drugą grę wygrał ze mną przez moją głupotę. Wpadłem w Torrential Tribute nie przygotowująć sobie grave'a. KONIEC CZASU! DRAW...obaj odpadamy. NIE! MAMY 3 minuty extension przez problem z Veilerem ;P Cwaniak side'ował D.D. Crowa i psuł mi Bujincarnation. Gramy. 4 runda terminacji: on 6000lp ja 3000... na stole Mikazuchi. U niego zużyty Pleiades. TOP: Bear!! Yugioooh! Effect Beara, wciska 1900+1600 + wejście w Gagaga Cowboy. Przechodzimy do 5 rundy terminacji. Przeciwnik pusta ręka. Dobrał MST!!! Gdyby dobrał Constellar Sombre to by wygrał. To była jedyna karta, która mogła go uratować.
2:1 (7:2)

Runda 11 ostatnia i ... Burn, Björn Christian S. (Niemcy)
Kostka przegrana. Opp 2 sety. Rzucam MST a tam coś palącego...wrrrr. Wygrał mając zbite życie do 1600.
G2: Side: Prohibition Dust Tornado Royal Decree ... Thinowalem deck do 10 kart. Wszystkie Decree tam zostały.... sól...dużo soli. Ale duel był dobry, opp naprawdę spoko. Dla mnie koniec walki, był tylko głód i halucynacje, że mogłem to wygrać. Poniżej człowiek, który wyeliminował mnie z turnieju. Przynajmniej był w TOP 8 :)
Spoiler

Potem zagrałem jeszcze 2 WCQ Regionals ale gorycz zrobila swoje i nie dałem rady. byłem 70/1208. Mówią, że najlepszy w historii osiągnięć Polaków na wyjeździe. To chyba dobrze :) Dzięki wam za wspieranie, trzymanie kciuków, te emocje. Ze łzą w oku czytałem archiwum cfy i posty wszystkich obserwatorów.

Luźne myśli:
- Mnóstwo soli wytworzył się w organizmach nas wszystkich po słonych przetranych, ale było super.
- Ale byłaby jazda gdyby opp z R2 grał The Earth - Hex-Sealed FusionNaturia Exterio. Na szczęście nie grał.
- Grałem na stole nr 2 :D Co prawda w rundzie 1szej ale zawsze
- Fifi to jest gość :D Zaszedł daleko, dropnął Izo Excitona, wypił piwo na raz, wypił ketchup, 2 dni pod rząd rozlał piwo w ten sam sposób ;D
- Każdy gracz powinien choć raz być na takim Evencie jakim jest YCS. Jest mega. Jak opowiadałem ludziom, że u nas regionalki są na 10-24 osoby to byli ostro zdziwieni.
- Nie spotkałem się z nieprzyjemnym zachowaniem przeciwników. Wszyscy kulturka, miła rozmowa i niezależnie od wyniku sympatyczne pożegnanie. To lubie.
- To, że używam Royal Decree na dzieci nie robi ze mnie Trynkiewicza :P
- Super było poznać osobiście: FeniXa, Akirę, Kaliego, Messerschmitta (Dzikiego Darka! :D) i Limaka. Generalnie każdy z obecnych dołożył coś od siebie do tego wyjazdu przez co wszystko było to niepowtarzalne.
- Wzrok Mikiego i Fifiego jak pojawił się koleś z tokenami DMG i Harpie lady... bezcenne
- Niemcy mają jakiś fetych z curry. Tam wszystko jest w tym maczane, posypywane i z tym podawane.
- Polski Bus dobra opcja :D ale skorzystać tam z toalety po wjechaniu z Niemiec do Polski zahacza o masochizm
- Miki to ma żyłkę handlowca, trzeba przyznać. Sprzedać matę, potem kupić taką samą i być kilkadziesiąt ojro do przodu to jest cos.
- wypad na pizze: wychodzi kelner, szprecha coś do nas, FeniX na to: "english please". Kelner: "hello guys"... chwila ciszy, beka :D
- Jestem legendą :D Czas zacząć podpisywać maty za pieniądze :P
- Dzięki wielki FeniXowi za bezcenne rady odnosnie deckbuildingu i wszystkim za przezajebiaszczy weekend.


Decklista dla ciekawskich
MONSTERS [17]
[3] Bujin Yamato
[2] Bujin Mikazuchi
[3] Bujingi Crane
[2] Bujingi Hare
[2] Bujingi Turtle
[1] Bujingi Quilin
[1] Brotherhood of the Fire Fist - Bear
[2] Effect Veiler
[1] Honest
SPELLS [14]
[3] Mystical Space Typhoon
[2] Forbidden Lance
[2] Bujincarnation
[3] Fire Formation - Tenki
[2] Pot of Duality
[2] Kaiser Colosseum
TRAPS [9]
[2] Fiendish Chain
[1] Divine Wrath
[1] Phoenix Wing Wind Blast
[1] Bottomless Trap Hole
[1] Solemn Warning
[1] Torrential Tribute
[1] Compulsory Evacuation Device
[1] Black Horn of Heaven
EXTRA [15]
[3] Bujintei Susanowo
[1] Bujintei Kagutsuchi
[1] Gagaga Cowboy
[1] Constellar Omega
[1] Brotherhood of the Fire Fist - Tiger King
[1] Starliege Paladynamo
[1] Photon Papilloperative
[1] Evilswarm Exciton Knight
[1] Number 101: Silent Honor ARK
[1] Abyss Dweller
[1] Diamond Dire Wolf
[1] Number 85: Crazy Box
[1] Number 50: Blackship of Corn
SIDE [15]
[2] Maxx "C"
[2] Prohibition
[2] Debunk
[3] Royal Decree
[2] DNA Surgery
[2] Mind Crush
[1] Dust Tornado
[1] The Transmigration Prophecy


« Ostatnia zmiana: 07 Sierpień, 2015, 14:20:12 wysłana przez Izorist »
Inteligent tym się różni od nieinteligenta, że nie obraża się o żarty, rozumie żarty i lubi żarty. /Władysław Bartoszewski/

Speicher

Odp: YCS Berlin - Flasher, the Legend
« Odpowiedź #1 dnia: 25 Luty, 2014, 13:18:51 »
+11
Cytat: Flasher
Przeciwnik pusta ręka. Dobrał MST!!!
eh.

 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
YCS Berlin

Zaczęty przez FeniX « 1 2 3 » Raporty i relacje

59 Odpowiedzi
3408 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 01 Marzec, 2014, 12:49:58
wysłana przez Flasher
9 Odpowiedzi
1148 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 27 Luty, 2014, 00:16:23
wysłana przez Puczman
3 Odpowiedzi
505 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 25 Luty, 2014, 14:41:01
wysłana przez Kali
3 Odpowiedzi
427 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 25 Luty, 2014, 14:13:14
wysłana przez Kali
0 Odpowiedzi
301 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 25 Luty, 2014, 14:34:51
wysłana przez FeniX