Wątek: [2018-10-14][Katowice] Sneek Peek Soul Fusion + ADV  (Przeczytany 117 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

[Katowice] Soul Fusion ADV 2018-10-14 17 uczestników ORGANIZACJA WIĘCEJ INFO RANKING YUGIOH
Przebieg turnieju

Miejsce COSSY User Talia Punkty w turnieju Punkty rankingowe Ties
10302153582Mateusz P. (Nimrod)True Draco1511015573566
20302154688Jakub O. (Zolirex)Infernoid128012560573
30303201221Mateusz K. (Arashel)SPYRAL Danger!106710500523
40303199441Bernard G. (Benger)Gouki Knightmare106710420568
50301114419Grzegorz W. (Shiro)Phantom Knights9609625593
60302154690Mateusz F. (hidan)Mekk-Knight Invoked9609586520
70303198565Jakub G. (Xari)Pendulum Magician9609493543
80301116523Rafał W. (Sachi)True Draco9609375571
90303198137Jakub W. (-)Mekk-Knight Dinosaur7477653484
100303202998Konrad M. (Great Inu)Dinomist6406650513
110302151332Rafał M. (Samanthar)HERO6406566566
120301113276Krzysztof T. (Quarin)Kozmo Artifact6406516465
130302153423Wojciech S. (wsmbwsmb)Subterror Dinosaur6406466520
140303198577Jan H. (Anoteuss)Paleozoic Dinosaur5335473505
150303202986Dawid S. (-)Lair4274450466
160302154749Krzysztof W. (Metur)World Chalice3203622474
170302153411Jan S. (smokaczka)The Weather2132472452

[2018-10-14][Katowice] Sneek Peek Soul Fusion + ADV
« 14 Październik, 2018, 20:53:09 »
0
Temat raportowy turnieju [2018-10-14] [Katowice] Sneek Peek Soul Fusion + ADV

Odp: [Katowice] Sneek Peek Soul Fusion + ADV
« #1 14 Październik, 2018, 20:59:45 »
+4
Jako, że miałem większe szanse na wygraną niż polska reprezentacja, popełnię post:

Primo - Informuję, że nowy odcinek analizy storyline'u World Legacy pojawi się, jak wymyślę jakieś mało cringe'owe tłumaczenie nazwy "Orcust" :P

Secondo - Jeden ze świeżych graczy nick "Benger" powtórzył jako "Węgiel". Przyjęło się, chociaż Benger przysięgał, że w okolicach jego domu nic nie jest wydobywane. ???

Terzo - Po co komu jakieś comba, skill czy cokolwiek. Na co mi Altergeisty, bumpowanie kart Silquitousem, wyciskanie siódmych potów z zombie czy taktyczna głębia Sky Strikerów. Lepiej wrzucę pół decku floodgate'ów i doprawię drugą połową złożoną z samych 2,5k beaterów. Witamy w Krainie True Draco. :D

Runda 1, vs. hercu, Mekk-Knight Dino

Dostał Imperial Order na pigułę i musiał podpierać się Mekkami, które jednak nie mogły wygrać na gołe klaty z True Draco wspieranymi przez Diagram, zwłaszcza że w chainie do IO zanegowałem Oviraptora calledem (w ogóle to Called by the Grave był absolutnie świetny w dniu dzisiejszym, banishował targety spod Monster Reborna, negował potki grane w 2+ egzemplarzach i generalnie zajmował się tym, czego nie było na polu, wiec Skill Drain i Impermanencje nie wystarczały), a potem wstawiłem cały pakiet TD, więc dużo do roboty nie zostało. W G2 zdałem sobie sprawę, że hercu pewnie znowu da mi iść pierwszemu, więc nie side'owałem się na kontratak. Wstawiłem Maidenkę, ale ukradł mi ją Mind Controlem. Wezwał Oviraptora, ale przywaliłem na niego z II. W swojej turze wezwałem Inspector Boardera, dodałem Dinomighta i pojechałem, a bez efektów potworów hercu już się nie pokręcił. 2:0

Runda 2, vs. Anoteuss, Dino

Wygrałem kostkę i zrobiłem set 5, Dinomight Knight, the True Dracofighter, pass. Przeciwnik nie przebił się przez wszystko, co mu przyszykowałem, ale chyba najbardziej druzgoczący cios zadałem mu aktywując Called by the Grave na dziecko w GY. W G2 aktywował na mnie Rivalry of Warlords, co trochę mnie zdziwiło, no bo u mnie w decku prawie same wyrmy. Przy okazji okazał się niezłym snajperem, bo spośród 4 setów wybrał jako target disciples i pot of duality, omijając zupełnie dwa Waking the Dragon. Żeby zafrapować mnie jeszcze bardziej, odpalił drugie rivalry, a przy pierwszej okazji zrzucił z ręki trzecie pod koszt. Wzruszyłem ramionami i wstawiłem Metaltrona odpornego na wszystko, który zbił go directem do 1700. Ano próbował odbić się od dna, ale poświęciłem jego potka dzięki Stormforthowi i zabiłem w następnej turze. 2:0

Runda 3, vs. Shiro, Phantom Knights (bez BA!)

Kurczę, PK dostały niezłe karty. Ponownie zacząłem od Dinomighta i pięciu setów, dzięki uprzejmości Card of Demise. Mój oponent wezwał Kagemucha Knight i rękawiczkowego PK, ale Dante na summon został potraktowany z efektu apokalipsy w GY, zanim cokolwiek pomillował, więc deck się złożył. W G2 Shiro wstawił nowego linka: The Phantom Knights of Rusty Bardiche i trzy karty w secie, z których dwa to były Phantom Knights' Fog Blade'y. W swojej turze zdeklarowałem wejście w Battle Phase przy pustym polu, co wywołało panikę u przeciwnika, tak że aktywował trzeciego seta (Twin Twisters, jak się okazało) i skosił nim swoje Fog Blade'y, żeby nie poszły na banish. Wobec tego, że została mu tylko jedna karta w polu nie rzucałem Evenly, tylko wstawiłem Ignisa, przy okazji wysadzając linka apokalipsą. Użył swoich trapów z GY, żeby wskrzesić go w endzie, a potem zabrał się za robienie Break Sworda, który zszedł od Solemn Judgmenta. W mojej turze, przy próbie wskrzeszenia kolejnego PK z GY użyłem Calleda, żeby ukrócić ten wysyp potworów i rozjechałem go własnymi beatstickami. 2:0

Runda 4, vs. Zolirex, Infernoid Darkness

Odpalił dwa Void Feasty pod rząd, wstawiając łącznie 5 Infernoidów. Ja summonowałem Boardera, żeby odciąć go od efektów potworów, a potem skosiłem pole Raigeki. Próbował się ratować, ale po takim ciosie zabrakło mu zasobów, więc wrzuciłem True Draco w pole i biłem do skutku, cały czas pilnując, żeby nie zdołał utrzymać fielda w polu na tyle długo, żeby tributować mi moje własne potki. w G2 znowu wstawił 5 Infernoidów, w tym 3 Dectrony, w tym 2 z efektami Infernoid Onuncu. Jednego z nich poświęciłem dzięki Stormforthowi, drugi poświęcił sam siebie, żeby zanegować Calleda, trzeciego wysadziłem z Apokalipsy, a dwa pozostałem dwa rozjechałem atakami moich potworów. Potem przez dwie tury z rzędu odpalałem Card of Demise, robiąc sobie taką przewagę w zasobach, że mógłbym się pstrykać na karty do końca dnia. 2:0

Runda 5, vs. Arashel, SPYRAL Danger!

Do tej pory jechałem jak taran, ale na koniec napotkałem zdecydowany opór. Chociaż dziwnie się zaczęło, bo Arashel wygrał kostkę, odpalił Resort, dobrał Super Agenta... A potem spojrzał w swoje karty i zaczął przez 5 minut narzekać, że z****ł sobie playa XD Chyba coś w tym było, bo nie trafił z efektem Super Agenta i koniec końców skończył z polem: 1x Knightmare Mermaid i 1x Knightmare Corruptor Iblee (w defie).  ??? Potem jak wstawiłem Boardera tylko zrobił kwaśną minę, a jak dodałem do niego jeszcze Dinomighta, to już w zasadzie zbierał karty. W G2 kręcił się długo, kończąc z pięknym polem w postaci Tri-Gate Wizarda oblinkowanego z trzech stron, Resortem i SPYRAL Sleeperem z podpiętym Last Resortem. Najpierw zbanishowałem fielda cyclonem, potem dobrałem Impermanencję z Duality, zanegowałem Trigate'a i rzuciłem Evenly Matched. Na polu został Sleeper, który poświęcił się, żeby zniszczyć mój Diagram. Tu pojawił się problem, ponieważ demontowanie tego pola zjadło moje zasoby poza jednym disciples, a żadnego potwora nie dobrałem. Postanowiłem przetrzymać ewentualny kotratak, jednak 3 tury później, kiedy Arashel bił mnie zaciekle Toughem i dwoma Dark Grepherami, wciąż żaden potwór ani search się nie objawił, tak że musiałem oddać partię. W G3 odpaliłem Rivalry, na które dostałem z Red Reboota. W odpowiedzi rzuciłem Calleda na Drona w GY, tak że musiał searchować super agenta i nim sprawdzać, co mam na topie. Wtedy wykonałem manewr, który ocalił Warszawę i dochainowałem Ignisa w polu do efektu Double Helixa po zadeklarowaniu przez niego spella na topie, co spowodowało, że pomiędzy deklaracją a resolvem efektu moja talia została przetasowana, a na topie znalazło się drugie Rivalry. To uniemożliwiło Arashelowi rozkręcenie się, za to ja w mojej turze zabiłem jego Helixa. Aktywowałem Imperial Order, kiedy chciał użyć efektu Resorta, więc został z Danger! Nessie! w defie na planszy, a ja nie miałem jak tego obejść (samotny Ignis), więc przez dobre 5 tur tylko dobieraliśmy karty i natychmiast oddawaliśmy pałeczkę przeciwnikowi. Wreszcie dobrałem Maidenkę, poświęciłem pod nią Order, zaprzągłem do roboty Diagram, Duality i wszystkie moje plusy, wstawiłem Metaltrona odpornego na wszystko i wbiłem się w jego LPki. 2:1

Na sneaku brylowali Benger i Sachi, chociaż po jednej sztuce Tsuchinoko i Thunderbirda trafili odpowiednio smokaczka i Lampart. Z draftu zgarnąłem Revsystem, Zoli (który był drugi) dziabnął Herza, a Bengerowi przypadł 6. już egzemplarz Celestial Observatory.

<<<Z KAMERĄ ZA KUBĄ>>>

Zolirex gra trzecią już grę z Samantharem. Udało mu się wpuścić Lilith, Lady of Lament i ma Laira w polu, więc zadowolony z siebie deklaruje trybut potwora przeciwnika. Następnie zaczyna przekopywać się w poszukiwaniu trzech sztuk Void Feat. Znajduje tylko dwie. Trzecia, jak się okazało, została w deckboxie...

Link sponsorowany
 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Ostatnio
Ostatnio 13 Październik, 2018, 03:26:42
azhai
Ostatnio 13 Październik, 2018, 09:46:23
Benger
Ostatnio 17 Październik, 2018, 21:38:46
Yano
Ostatnio 13 Październik, 2018, 20:36:12
Illidan
Ostatnio 13 Październik, 2018, 20:36:12
Raviael