Wątek: [2018-05-05][Warszawa] Początek Maja [ADV]  (Przeczytany 359 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

[Warszawa] Początek Maja [ADV] 2018-05-05 15 uczestników ORGANIZACJA WIĘCEJ INFO RANKING YUGIOH
Przebieg turnieju

Miejsce COSSY User Talia Punkty w turnieju Punkty rankingowe Ties
10301116011Mikołaj D. (Miki)Lair Infernoid128512562600
20302154725Jan W. (Yano)Diabolos9569687593
30302151637Maurycy P. (ak1r4)True Draco9569687566
40302151075Jakub Z. (Icarus)Dinosaur9569500604
50302153362Michał G. (groszekace)9569500600
60301116390Piotr B. (UnicroN)6386666520
70301116498Jakub B. (Entelarmer)D/D6386562562
80303198310Mateusz M. (Mati121.2)Gouki6386562531
90302154175Piotr G. (azhai)SPYRAL6386562500
100303200687Max K. (-)6386500516
110302151759Łukasz D. (Shadowcain)6386333541
120302152316Marcin P. (Viet)World Chalice3193562482
130303200663Adrian W. (-)3193500461
140303200651Adam W. (-)Cyber Dragon3193437516
150303201305Alex K. (-)3193333479

[2018-05-05][Warszawa] Początek Maja [ADV]
« dnia: 05 Maj, 2018, 10:00:02 »
0
Temat raportowy turnieju [2018-05-05] [Warszawa] Początek Maja [ADV]

Yano

Odp: [2018-05-05][Warszawa] Początek Maja [ADV]
« Odpowiedź #1 dnia: 05 Maj, 2018, 21:40:20 »
+4
Przyszedłem dzisiaj trochę lepszym Diabolosem. Kilka kart zmieniłem w swoim buildzie co dało mi drugie miejsce na 14 osobowym localu (chyba 14, w końcu graliśmy 4 rundy).

R1: vs Gouki
W G1 wygrałem kostkę i zresolvowałem Full Force Virus. Zabrałem mu mnóstwo zasobów tym przez co nie mógł grać i finalnie diabolos wygrał mi grę. G2 miałem bricka, a on się combił więc mi wcisnął dużo dmg. Zgreedziłem wtedy na destrudo bo mogłem coś pograć. G3 należało do mnie bo znowu oberwał virusem.

1:0

R2: vs Spyral
Pojedynek budowlanki czyli kto bardziej zcegli. Coś tam porobił w G1, ale ogr na helixa wystarczył by go przystopować. Potem dwa torrentiale były overkillem. W G2 po kilku turach cegieł i nieudanych strzałach agenta, w końcu się odbrickowałem i zacząłem go bić diabolosem.

2:0

R3: vs True Draco
Wygrałem kostkę, wycombiłem się, setnąłem Full Force Virus z diabolosem na polu. Zabrałem mu wszystkie zasoby do gry, a master peace nie mógł sobie ze smokiem poradzić. W G2 zaczął, zrobił maidenkę coś tam zasetował. Aktywacja laira, a potem ukradłem mu maidenkę tributem przez Lilith. Skilldrain tutaj nie pomógł True Draco, gdyż trybut jest kosztem. Potem znowu diabolos i tym razem Eradicator Epidemic Virus na trapy zakończył grę i co turę praktycznie zabierałem mu jakieś zasoby.

3:0

R4 vs Lair Infernoid
Mój najgorszy matchup. Pierwszą grę wygrałem po długiej clown fieście w postaci dwóch diabolosów i trybutowania sobie nawzajem tokenów xD Potem topdeck monster reborn, wbita diabolosem w diabolosa, monster reborn po jego diabolosa i Miki scoopnął w G1. W G2 dobrałem mało grywalną rękę, zaś on miał dwa przerwania. Za dużo nie mogłem zrobić. W G3 dostałem Evenly Matched, ale dochainowałem do tego Dimensional Barrier na fuzję by nie zrobił Tierry. Powstrzymało go to na jedną turę, a potem dostałem OTK z racji że nie dobrałem cosmica na imagination.

3:1

Z nagród mam tiamatona, a Miki zgarnął Trisbaene. Dzień oceniam na udany, pograłem trochę lubianym przez siebie deckiem i zrobiłem topkę. Dla wszystkich, którzy sądzą, że by coś ugrać trzeba mieć top tier meta deck za tysiąc dolców - wystarczy dobry deckbuilding i trochę umiejętności. Nie grałem żadnych ashek, a żadnej drogiej karty pokroju evenly matched nie użyłem. Raz chyba Saryuje zrobiłem i to tyle, a najdroższa karta w main decku to juragedo za 10 euro xD

Edit: Decklista
« Ostatnia zmiana: 05 Maj, 2018, 22:50:16 wysłana przez Yano »

Odp: [2018-05-05][Warszawa] Początek Maja [ADV]
« Odpowiedź #2 dnia: 06 Maj, 2018, 00:28:01 »
+1
Beste decke

This is where the fun begins!

Entelarmer

Odp: [2018-05-05][Warszawa] Początek Maja [ADV]
« Odpowiedź #3 dnia: 06 Maj, 2018, 11:19:37 »
0
Raport krótki:

Fajnie się grało, bawiłem się lepiej niż na turniejach z ostatnich dwóch lat. :) Nadal trochę słaby wynik, ale jakiś tam progres jest. No i przekonałem się, że Masterking Archfiend jest tak słaby, że ludzie (czytaj: ja i Miki) nieświadomie staramy się go ulepszać. xd

Raport niekrótki:

Nadal brak przygotowania teoretycznego przed turniejem. Dopiero w dniu wyjazdu zacząłem zastanawiać się nad talią i nie byłem nawet pewien, czy przypadkiem nie było ostatnio nowej banlisty. ^^' Na szczęście na turnieju miałem więcej czasu, bo nie musiałem tyle pożyczać. Ostatecznie poszedłem w nieco bardziej standardowym kierunku (minus extra, czemu nadal ma to 15 miejsc). Drobne pożyczki do akiry (dzięki wielkie o/) i gramy.

1. vs Viet (World Chalice) 2:0

Zabawne, myślałem to sprawdzić przed turniejem, ale ostatecznie olałem.
G1 Obaj zaczęliśmy dobrze, ale Knightmare combo z Saryuja niezbyt mi przeszkadzało. Nadal źle zagrałem, ale na szczęście nie przeszkodziło to w wygranej, bo Viet wypsztykał się z kart, a po Soul Charge nie mógł zdjąć wszystkiego. Gładki win, oberwałem tylko z własnej karty.
G2 od razu w terminacji (cholernie długie tury w pierwszej). Viet zaczął od Number 41: Bagooska the Terribly Tired Tapir, ja na ręce Rivalry of WarlordsSolemn Strike. Lecę w D/D/D Oracle King d'Arc, bo terminacja. Trapy chamsko nie pozwoliły Vietowi na grę (wybacz, takie yugioh), w efekcie nawet po 1500 ze strike miałem w swojej 8500, tak więc wygrałem bez wbijania dmg.

2. vs Adam (Cyber Dragon) 2:0

Nowy gracz, a ja byłem wyjątkowo niemiły w tej grze. Obie gry pod moje dyktando, a w G2 jeszcze wstawiłem Vanity's Fiend, kill me now.

2:0

3. vs Miki (Lair Infernoid) 1:2

Kiedy grasz w późniejszych rundach z prosami, to wiedz, że robisz progress. ;x Oh well.
G1 szybki win po combo w negacje i Solemn Strike, modern yugioh at its finest.
G2 Szybka dla Mikiego, nawet nie pamiętam, czy zrobiłem cokolwiek. ;x
G3... oh boy, ta była ciekawa. Na turnieju myślałem, że oddałem wygraną grę, bo gdy Miki powiedział, że kończy, ja uznałem, że chodzi o turę, nie Main Phase, i użyłem D/D/D Cursed King Siegfried do znegowania kontraktu. Zabił mnie dzięki temu. Trochę byłem zły na siebie i Mikiego. Ale... Masterking Archfiend to strasznie słaba karta. Tak słaba, że niemal każdy na początku czyta efekty inaczej niż są napisane. Miki na początku myślał, że pierwszy efekt dodaje Fienda o ATK/DEF równym lub niższym zapłaconym LP (nope, nie żeby robiło mu to różnicę). Ja z kolei zapomniałem, że trzeci efekt (z którego trafiłem szóstkę, drugi raz z rzędu, co tu się...) działa tylko na jednego z wysłanych potworów, nie wszystkie. A to przyzwana w ten sposób PSY-Framelord Omega zrujnowała Mikiemu grę. Inna sprawa, czy gdybym wiedząc o tym zagrał minimalnie inaczej (na przykład po coś, czego nie można targetować) nie zdołałbym tego jeszcze ugrać, ale to już są spekulacje. Uznajmy więc, że los czuwał i słusznie nie dał mi wygrać. ;)

2:1

4. vs ak1r4 (True Draco) 0:2

O tak, mój ulubiony i dobrze zaprojektowany deck (brak hard OPT, karty w stylu "co nie zrobisz, masz minusy"). ;x
G1 dobry start... minus Vanity's Fiend, które nic nie robi na ten deck. D/D/D Cursed King Siegfried, 2 Solemn Strike, D/D/D Dragonbane King Beowulf i rank 8 w postaci Number 38: Hope Harbinger Dragon Titanic Galaxy. Wszystko fajnie, pięknie i tak skillowo, że chciało mi się rzygać. Był tylko jeden problem - ak1r4 zaczął od Master Peace, the True Dracoslaying King, tak więc wszystkie moje negacje nie były nic warte (już Kali byłby lepszy). Obszedł wszystko, jakoś pozbyłem się Mastera banishując go z D/D/D Oblivion King Abyss Ragnarok. Nie wiem, czy źle zrobiłem nie przyzywać Vanity, bo przejechał się po Ragnaroku z potkiem 2300. W następnej lose po dobraniu D/D Necro Slime.
G2, etap sidowania "hej, może włożyć dwa Cursed Seal of the Forbidden Spell, żeby łatwiej dobrać na start? Nah, włożę jednego, to nie będzie dedził, mam inne opcje". Guess what? Dobrałem go na start (:D) bez ani jednego z trzynastu spelii (:|) i bez żadnego zagrania poza D/D Swirl Slime + Abyss Ragnarok w D/D/D Dragonbane King Beowulf. W takiej sytuacji nawet Mask of RestrictGhost Ogre & Snow Rabbit (nie wiem nawet, czy to dobry side) nie pomogły, a moje pośpieszne "kontrowanie" (nie wiem, czy wynikające z irytacji, głupoty czy niedospania) nie miały większego znaczenia. A wystarczył JEDEN spell, bym był największą łajzą na turnieju by zrobić klasyczne "nie grasz w yugioh". Łatwy win dla akiry, ale mimo wszystko przyjemnie się grało (BOOM :D).

Staty 2:2 i 7 miejsce, w sumie lepiej niż myślałem, powoli zaczynam ogarniać deck i granie. No, ale jak wszyscy widzieli, nadal daleko do odzyskania choćby przeciętnego skilla. Z nagród Knightmare CerberusLink Bound, bo mogę, coś tam sprzedane, coś tam wymienione, więc minimalne warunki bazaru spełnione.

Prawy i wnioski:
- MVP - Heavymetalfoes Electrumite. A dziwiłem się trochę Kamiru jak pisał, jaka to p******a dobra karta.
- Biedny Masterking Archfiend, nikt nie potrafi pogodzić się z jego restrykcjami. ;(
- Sporo nowych graczy zawsze cieszy, nawet jak muszą przywitać się ze współczesnym ygo w nieprzyjemny sposób (sorry ;x).
- Czemu wszystkie karty mają teraz tyle efektów, sam zaczynam czytać karty po kilka razy, bo zanim przyswoję sobie dwie karty, to już lecą cztery kolejne z kilkoma efektami. I tak co deck, rip skleroza.

Dzięki wszystkim za fajny turniej, do następnego.
« Ostatnia zmiana: 06 Maj, 2018, 11:26:47 wysłana przez Entelarmer »

Icarus

Odp: [2018-05-05][Warszawa] Początek Maja [ADV]
« Odpowiedź #4 dnia: 10 Maj, 2018, 14:57:13 »
+1
Można uzupełnić standingi o moją talię - klasycznie Dinosaur :P

 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
2 Odpowiedzi
292 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 08 Styczeń, 2018, 23:04:05
wysłana przez Kali
4 Odpowiedzi
291 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 17 Marzec, 2018, 23:27:11
wysłana przez Shiroo
7 Odpowiedzi
765 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 06 Kwiecień, 2018, 17:47:33
wysłana przez Yano
2 Odpowiedzi
168 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 07 Kwiecień, 2018, 17:30:50
wysłana przez Aligatur
9 Odpowiedzi
684 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 05 Maj, 2018, 11:16:19
wysłana przez UnicroN