Wątek: [2017-11-18][Kraków] Listopadowe Granie #2  (Przeczytany 253 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

[Kraków] Listopadowe Granie #2 2017-11-18 13 uczestników ORGANIZACJA WIĘCEJ INFO RANKING YUGIOH
Przebieg turnieju

Miejsce COSSY User Talia Punkty w turnieju Punkty rankingowe Ties
10302154690Mateusz F. (hidan)Metalfoes Dino128512583645
20302150751Michał W. (Quentim)Infernoid9569750535
30302153618Przemysław A. (Szefo09)Pendulum Magician9569583604
40303199441Bernard G. (Benger)Kozmo9569500571
50303198088Marta G. (Soulstealer)Trickstar9569437609
60302153620Krystian M. (Krycholos)True Draco Invoked6386562583
70302150897Konrad O. (Bowlin)Paleozoic6386500533
80302150885Rafał D. (KtoPyta)Dark Magician6386500500
90302153582Mateusz P. (Nimrod)Vendread6386500483
100301113276Krzysztof T. (Quarin)Paleozoic3193687446
110302154688Jakub O. (Zolirex)Subterror3193500464
120303198090Jakub P. (Dragon Deck Master)Monarch3193500433
130303198137Jakub W. (-)3193250562

[2017-11-18][Kraków] Listopadowe Granie #2
« dnia: 18 Listopad, 2017, 10:00:06 »
0
Temat raportowy turnieju [2017-11-18] [Kraków] Listopadowe Granie #2

Odp: [2017-11-18][Kraków] Listopadowe Granie #2
« Odpowiedź #1 dnia: 18 Listopad, 2017, 19:09:37 »
+7
Jako, że Zolirex znowu wyciągnął Subterrory, popełnię post:

Primo - Co Bowlin dzisiaj wyczyniał to ja nawet nie. Szczegóły na koniec.

Secundo - Rozegrałem opóźniony o dwa tygodnie meczyk błyskawiczne morderstwo z Bengerem w FoWa. On nawet w innych karciankanch gra Kozmo.

Tertio - Nigdy nie grajcie z Soulstealer, kiedy Szefo09 ma bye'a za dużo wolnego czasu. Nigdy. Nie wiem, jak określić to, co on robił, ale sądząc po reakcji Marty, był to chyba jakiś taniec godowy. https://imgur.com/aP3IvAk

Runda 1, vs. Bowlin, Paleofrog

Zaczął i obstawił się setami. W swojej turze odkryłem, że mam opcję na wstawienie aż 2 slayerów, ale jeden oberwał z Paleozoic Dinomischus, a drugi z Canadii. W ogóle Paleozoic Canadia wpadała jeszcze dwa razy, żeby mi wszystko złośliwie posetować. Dzięki temu poprzerywał moje combosy i wstawił trio Paleozoic Anomalocaris, Mistar Boy i Daigusto Phoenix. Od siebie dałem Chimerę, a potem chciałem skosić wszystko na planszy Scarlightem, jednak kiedy w Battle Phase oberwałem Storming Mirror Force przy 700 LP, to wiedziałem, że już nic nie wykombinuję. W G2 zacząłem od Slayera, Omegi i Royal Decree. Bowlin zrobił Mistara i żabę, którą jednak szybko rozwaliłem. Wstawił wielką krewetę, ale przez 3 tury, kiedy była na polu, nie zdecydował się rozwalić z jej efektu Decree. Co prawda udało mu się zdjąć drugiego Omegę Ogrem, ale kazałem mu się przywitać z Beelzem, a do tego dodałem Slayera banishującego monstery i było na tyle. W G3 zastała nas terminacja. Znowu zasetował 4, a ja w swojej turze zdjąłem 2 z twistersów. Potem miałem pomysł na combo, które dałoby mi Borreload Dragona i Masked HERO Dark Lawa, ale normal summonowany solitaire oberwał z dinomischusa i poszedł się bujać na banishu, zatem poprzestałem na maskedzie z gofu i dwóch tokenach po jeo summonie. Dark Law ładnie się trzymał, ale wszedł trochę za późno, bo Bowlin miał już na tyle materiałów na gravie, żeby wstawić wielką krewetę i zdjąć go, a potem rąbnąć w jednego tokena. W swojej turze chciałem przejść do solidnej defensywy, żeby wytrzymać chociaż następną turę, ale jak na złość dobrałem Chimerę, co oznaczało brak opcji. 1:2

Runda 2, vs. KtoPyta, Dark Magician

Zaczął bardzo dynamicznie: dostał ashką na Magician's Rod i skończył turę :P W swojej turze wstawiłem slayera i chciałem bić, ale Apprentice Magician podbił temu cholerstwu atak do 3600, co nieco mnie przystopowało. Wyszukał Circle'a i dobrał z niego Eternal Soul, ale zanim zdołał na dobre wysypać się magicianami, wstawiłem slayera z Vendread Houndhorde'a i zbanishowałem mu Soula, przez co stracił całe pole. W G2 mój omega i slayer nadziali się na storminga. Przetrzymałem kontrę i dałem chimerę, którą jednak skradł Number 11: Big Eye i zbił mnie do 3700. Zmontowałem na szybko Diamond Dire Wolfa i zdjąłem nim Eternal Soula, co ponownie wyczyściło mu pole i umożliwiło dalszy atak (próbował ratować się nawigacją, ale nic to nie dało). 2:0

Runda 3, vs. Dragon Deck Master, Monarch

W pierwszej rundzie zrobiłem Borreloada, więc w zasadzie nie powinienem narzekać; DDM próbował się odciąć, ale jego Edea the Heavenly Squire oberwała ze Strike'a, zanim monarchy zdołały się rozkręcić. W swojej turze dostawiłem Beelze'a i biłem, a połączenie efektów tej dwójki znacząco utrudniło zorganizowanie jakiejś porządnej odpowiedzi. W G2 dobrał solidnego bricka, bo zobaczył na ręce startowej Jinzo i dwa Erebusy. Muszę jednak przyznać, że częściowo wybrnął z sytuacji, bo połączył Escalation of the Monarchs ze The Monarchs Stormforthem, żeby ztrybutować mojego Solitaire'a pod tego Jinzo, co zatrzymało mój synchro play i moje trapy jednocześnie. Jakoś przetrzymałem kontrę i w następnej turze dobrałem preprepkę, dzięki czemu pozbyłem się jinzo i mogłem znowu zdemontować monarchy moimi trapami. Potem doszedł jeszcze klasyczny omega i było pograne. 2:0

Runda 4, vs. Soulstealer, Trickstar

Cóż to była za G1! Wstawiłem najpierw Slayera z houndhorde'a i strike'a, który zanegował Trickstar Candina. Moim rytuałem banishowałem backrow (dziabnąłem w ten sposób reinkarnację), ale w mojej turze odpaliła Scapegoat, które pozwoliło jej wstawić Decode Talkera, podpartego dwoma Trickstarami w defie. W odpowiedzi przebiłem jej linkowe wyczyny, wstawiając Borreloada, który ukradł Talkera i wraz z kolejnym slayerem rozwalili jej monstery. Trickstar LilybellTrickstar Lycoris szybko wróciły na pole, a wtedy przejąłem tą drugą z efektu Borreloada, dzięki czemu nastąpił najprzyjemniejszy etap całego pojedynku, kiedy burnowałem Soulstealer jej własnymi Trickstarami XD Niestety, udało się jej wskrzesić z efektu reinkarnacji Lilybell, która z kolei wskrzesiła jej Lycoris, która ostatnim rzutem na matę spaliła resztki moich LP, zanim Borreload i Slayer pozbawiły ją reszty jej LP. W G2 z miejsca zaczęła się terminacja. Znowu zmontowałem slayera z houndhorde'a i znowu natknąłem się na scapegoat. Tym razem to Soulstealer zmontowała Borreloada, który ukradł mojego slayera. Planowałem jeszcze go rozwalić, ale przypomniałem sobie, że jest nietargetowalny, co popsuło moje plany, a przeciwniczce umożliwiło piękne OTK z Chain Summoning w roli głównej.

Z nagród nie padły żadne ScR, ale hidan zgarnął Double Helixa, czyli prawie jak ScR. Zdecydowanie najlepsza sytuacja miała miejsce podczas pojedynku Bowlina i Szefo09. Ten drugi summonował Zaphion, the Timelord, żeby pozbyć się wszystkich paleo setów i nie tylko. Bowlin uratował się Canadią, która flipnęła Timelorda face-down... po czym zupełnie zapomniał, co właśnie zostało przywołane, i swojej turze radośnie w****l się w niego żabą :D W M2 zasetował znowu ze 2 karty i oddał turę. Kiedy w swoim Stanby Phase Szefo09 powiedział "efekt Zaphiona", Bowlin natychmiast... zanegował go żabą, przez co Zaphion został w polu, zamiast wtasować się do decka, więc jego właściciel mógł użyć jego efektu drugi raz z rzędu XD

Pic related, to Bowlin rozważa właśnie swój drobny błąd dwa missy jak s*******n:
Brzeziu, masz konkurencję do tytułu Króla Missów
« Ostatnia zmiana: 18 Listopad, 2017, 19:19:51 wysłana przez Nimrod »
"Potem rzekł do mnie: Ten, co tak poryka,
Sam już się zdradził: oglądasz Nimroda,
Co pychą jedność zatracił języka."

Odp: [2017-11-18][Kraków] Listopadowe Granie #2
« Odpowiedź #2 dnia: 18 Listopad, 2017, 19:26:27 »
0
Nimrod. Nie pozbieram się po tym wpisie  ;D

Odp: [2017-11-18][Kraków] Listopadowe Granie #2
« Odpowiedź #3 dnia: 18 Listopad, 2017, 19:30:30 »
0
Timelord, który przetrwał Paleozoic Canadia, Solemn Strike, Toadally Awesome i Standby, w którym miał wrócić do decku to na prawdę pracowity Timelord...  :* Z jednej strony nie wtasował backrowa Bowlina do decku, z drugiej wybaitował więcej negacji, niż Bowlin miał tam zasetowanych.

Nie zapominajmy również o początku pierwszej gry, gdzie to Bowlin zaczął, zasetował 4 + 1 set potwora (którym był Dupe Frog) po czym w moim draw phase postanowił przygasić mnie aktywacją Anti-Spell Fragrance. Nie wiedział jednak, że specjalnie na wypadek gry z paleozoicami mainowałem 3 Cosmic Cyclone,  a 2 z nich czekały na mojej startowej dłoni. I gdy tylko odpowiedziałem na znienawidzoną fragrancję, on odsetował Imperial Order, który zamknąłby mi drogę do wygranej, gdyby nie drugi Cosmic Cyclone. A potem to już Paleozoici zaczęły żałować, że nie zostały skamielinami.
« Ostatnia zmiana: 18 Listopad, 2017, 19:33:11 wysłana przez Szefo09 »

Odp: [2017-11-18][Kraków] Listopadowe Granie #2
« Odpowiedź #4 dnia: 19 Listopad, 2017, 10:48:18 »
+2
Jako że całkiem nieźle mi poszło to też poczynię krótki raport:

To że grałem infernoidem nie było zaskoczeniem. Względem setupu z mpków jeszcze bardziej poszedłem w taktykę dobierz trawę i wygraj, wyrzucając z talii snow i bardziej boostując draw engin.

Runda 1: Szefo09 (Mqagician Pendulum)

Nie pamiętam kto zaczał grę (chyba ja) ale w swojej rundzie puściłem trawę nie wystawiając żadnego pota ustawiłem Spiritual Swords of Revealing LightBackup Squad, mając jeszcze Spiritual Swords of Revealing Light w grave. Niestety squad dostałCosmic Cyclone a Przemek zagrał Baguskę w defie więc nie dobrałem nic z Backup Squad ale potów w grave wystarczyło do kontrolowania zagrań przeciwnika, aż opp zrobił scoop.

W 2 grze poszedłem drugi w w swojej turze dobrałem trawę.Infernoid Devyaty wbił się w pełny board. w międzyczasie weszliśmy w terminacje a ja miałem 2x  Spiritual Swords of Revealing Light. Bojąc się jakiegoś burna grałem do końca kontrolując zagrania opponenta i zbijając mu hp do 0

2:0

Runda 2: Soulstealer (Trickstar)

Marta zaczęła grę,  cośtam sobie zasetowała i urzyła Contract with Don Thousand.
W mojej oberwałem combo Droll & Lock Bird i 2x Trickstar Reincarnation. Z pustym polem i oddałem turę chcąc zobaczyć co ma w talii. W swojej Marta zaczęła kręcić jakieś combo z linkami wystawiając Borreload Dragon. Liczyłem na trawkę lub Reasoning (został mi jeden Infernoid Decatron w decku). Koniec końców dobrałem Void Imagination. Zrobiłem Infernoid Tierra, zrzucając między innymi 2x Infernoid Attondel. Efektem Tierry zrzuciłem 2x Elder Entity N'tss, ściągając blokująca mnie Tierrę i background Marty. Summon 2x Infernoid Attondel -> Number 62: Galaxy-Eyes Prime Photon Dragon. To zagranie pozwoliło mi wyrobić sobię przewagę a w kolejnych turach zdobyte resource pozwoliły mi kontrolować grę. Graliśmy bardzo długo i w 1 grze weszliśmy do terminacji, więc wygrywając jedna grę wygrałem cały mecz.

1:0

Runda 3: Krycholos (Invoked True Dracko)

W pierwszej grze poszedłem drugi. Krystian wystawił tylko Alaistera i polówkę i jakieś sety. Ja w swojej wystawiłem Infernoid Decatron zrzucając nim Infernoid Patrulea zasetowałem 2x Void Feast. W turze opa aktywowałem Feasty wystawiając pełne pole Infernoidów. On odpowiedział na to Invoked Purgatrio co mnie postawiło w trochę nieciekawej sytuacji. Teoretycznie, bo uzwajać efektów Infernoidów banishujących karty z grava za poświecenie, zostawiłem na polu tylko  Infernoid Attondel którego już nie był w stanie już przejść. W swojej turze udało mi sie zbic hp do 0.

W 2 turze zacząłem ja. Zasidowany Gozen Match posuł opowi pierwsze zagrania, ale i tak wezwał Master Peacea. Nie miałem jak tego przejść.

W 3 turze zacząłem 2. Graliśmy w miarę równo, Gdy wybiła terminacja Opp miał na polu Invokeda z extra i Alaisteraa ja 3 poty i Magical Mallet dobrany dzięki Backup Squad. Wtasowałem wszystko malletem i wyciagnąłem Left Arm Offering. Dzieki temu dobrałem Void Imagination. Łombo combo z Infernoid Tierra i win. Świetna gra, bedzie co wspominac :)

Runda 4: Hidan (Dino Metalfoes)

Wiedziałem że będzie sie chciał odgryźć po mpkach  :x. Rzucaliśmy 5 razy kostką żeby nie było remisu. Wygrałem i pozwoliłem mu zacząć. Mimo że miałem świetna ręke (Void Imagination 2x Void FeastBreakthrough Skill), to board jaki wystawił nie pozwolił mi nawet tego użyć.

W 2 grze dobrałem Rivalry of Warlords, Gozen MatchDrowning Mirror Force który długo pozwolił mi kontrolować przeciwnika, ale przy braku zasobów nie mogłem wyrobić sobie przewagi. Gdy w końcu wystawiłem  Infernoid Attondel, Hiddan bronił się przy pomocy Lost WorldMegalosmasher X. Ostatecznie dobrał Heavy Storm Duster, zniszczył mi oba trapy, wykombił i zabił mnie w jedej turze.

Wylądowałem na 2 miejscu. Całkiem nieźle. Było śmiesznie. Do następnego razu.


 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
12 Odpowiedzi
668 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 25 Listopad, 2016, 18:26:07
wysłana przez Zolirex
0 Odpowiedzi
161 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 26 Listopad, 2016, 10:00:02
wysłana przez KtoPyta
7 Odpowiedzi
519 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 19 Styczeń, 2017, 23:56:36
wysłana przez Zolirex
1 Odpowiedzi
201 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 23 Styczeń, 2017, 22:27:33
wysłana przez Jollin
11 Odpowiedzi
749 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 18 Listopad, 2017, 01:55:38
wysłana przez Argus205