Wątek: [2017-11-12][Siedlce][Nieoficjalny] Wielki powrót!  (Przeczytany 466 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

[2017-11-12][Siedlce][Nieoficjalny] Wielki powrót!
« dnia: 12 Listopad, 2017, 10:00:02 »
0
Temat raportowy turnieju [2017-11-12] [Siedlce][Nieoficjalny] Wielki powrót!
Tylko J-Rock i Metal reszty nie słucham ^^ Chętny na pojedynek ? Np xD https://www.facebook.com/SandroYGO/

Odp: [2017-11-12][Siedlce][Nieoficjalny] Wielki powrót!
« Odpowiedź #1 dnia: 13 Listopad, 2017, 13:15:47 »
+3
czas zacząć relacje z Turnieju. O godzinie 13 zaczeliśmy szturm na verone, po czym po niedlugich namysłach zaczeliśmy grać w kolorowe Kartoniki.

Werdykt nr 1 -- Razmus -Pendulum Magician 2;1

Pierwsza gra i gracz z Wrocławia. Nie wiedzialem czego mam sie spodziewać. Matchup, którego najbardziej sie bałem.
G1 to szybkie FTK z oppa strony, po wstawieniu tylko cora bez setów, poleglem na placu boju.
G2 natomiast nie pamietam, ale dla mnie.
G3 po przesajdowaniu wstawilem Consecrowane światełko, natomiast przeciwnik wstawił mi secretną Wioskę XD full reka spelli i nic nie moge zrobić.
     po kilku momentach jednak opponent stracil swojego czarodzieja w polu, a z mojej strony OTK z limiterem po G3 :>

--  Przyjemna gra. polecam :)

Werdykt nr 2 -- Lincoln - Zoodiac   1;2

Kolejna gra i gracz z Białego. Cieszyłem sie z tego spotkania po paru latach nieobecności na scenie Yugioh.
G1 Dla wróżki,  wykończył mnie tura po turze atakami directly xD
G2 to natomiast była już dla mnie, niepamietam jak xD
G3 przegralem w terminacji, atak directly boarbowem przesądził o zwycięstwie Lincolna. kto wie co by sie stało gdyby nie to :D

.. Tutaj gra sie toczyła na bardzo wysokim poziomie kulturalnym, dostarczyła mi wiele przyjemności.  Polecam rowniez :>


Werdykt nr 3 -- Kamiru -- D.D.D 2;1

Haha no i w koncu trafilem na swojego, chociaz nie chciałem :D

G1 dla Kamiru, Zrobił pełne pole, wcisk 8 koła, szybko przegrałem. :D
G2 i G3 to tylko kwestia Side. Zaden absolutnie gracz nie spodziewał się Consecrated light w pierwszej turze. Zdecydowanie przesądziło to o dalszej rozgrywce, 2 gry dla mnie. CYBERS LETS WIN!

Werdykt nr 4 -- Kanashimi_Tomo 1;2 -- Spellbook invoked true draco

Najtrudniejszy Matchup, ktorego sie obawiałem, kto wie możliwe ze przy nie zrobieniu missa w g3 moglo by sie to potoczyc inaczej.

G1 Dla Tomo, dluga gra, byla niezla wymiana ciosów.
G2 Dla mnie. Szybkie OTK z Rampagem.
G3 Dla Tomo, ale bylo blisko, no coż. :D

Ciesze sie i tak ze udało sie wyrwac jedną grę, myśle ze przeciwnik, tez musial sie troche pomęczyć,  aby przejść przez moje Mury xD


Jestem bardzo zadowolony z przebiegu turnieju. 4 miejsce ze statami 2;2.   Miło jest wrócić znowu do stawki po 5 latach nieobecności. Myśle, ze bedzie to początek nowej ery dla mnie, Zdobyłem troche ogrania, co zaprocentuje napewno w przyszłości. NIe mam sie czego wstydzić i śmiało mogę ruszać w Bój na tereny innych miast :p
Organizacyjnie wydaje mi się ze wyszło w porządku :D romantyczne gry przy świecach nadały klimatu XD   Pozdrawiam wszystkich uczestników, zachęcam do odwiedzenia naszego miasta  w przyszłych oficjalnych edycjach :D GG WP

FOTO
Veni Vidi Vici

Kanashimi Tomo

Odp: [2017-11-12][Siedlce][Nieoficjalny] Wielki powrót!
« Odpowiedź #2 dnia: 13 Listopad, 2017, 15:22:28 »
+3
Na start raportu dla chętnych szukania sensacji osób : Tak, graliśmy 4 rundy. Było to robione za zgodą wszystkich obecnych jeszcze przed rozpoczęciem Eventu. Turniej nie jest liczony do ELO, więc wszelkie prowokacje są zbędne. Przy następnych siedleckich wydarzeniach (oficjalnych i rankingowych) będziemy się trzymać FAQ Konami etc. To tyle odnośnie pre-wstępu.


Weekend był okupowany procentowym świętowaniem, więc logicznie rzecz biorąc na turnieju mogłem missować jak cholera. Zrobiłem drobne poprawki w decku, po czym byłem gotów na to, co mnie czeka w rodzimej mecie. "Wstawiło" się 8 osób (pozdrawiam Yuriego xd), więc nie było źle. Oto z czym grałem :

R1 vs SandoRo (Trickstar) 2:0 - przegrana kostka
G1 - Zanegowałem Desires Ashką, a Candina oberwała z Gammy. Potem grałem tak jak chciałem
G2 - Lekki dead, złożył Borreloada i zabrał Mechabę, więc Elysium. Reszta to beatdown

R2 vs Kamiru (D/D/D) 2:0 - przegrana kostka
G1 - 2 Ashki i Maxx na start. Nie wziął Maxx C Challenge, więc zrobiłem użytek z Dreiatha, Heritage'a i Maiden, robiąc Volcasaurusa (zobaczymy ile % osób dobrze wykmini jak xD), paląc go i kontrolując grę, aby w następnej turze Volcą zniszczyć innego monstera i trybut summonować PSY-Frame Drivera po grę xD
G2 - Podchody, Beowulfa ciężko było zdjąć z obecną ręką, więc po prostu mieliłem sobie deck, aby na sam koniec złożyć Master Peace'a, zniszczyć Beowulfa i wcisnąć mu wszystkim za grę

R3 vs Lincoln (Zoodiac) 2:1 - przegrana kostka
G1 - wymiana ciosów, zbił mnie do 2800 LP i wcisnął mnie Boarbowem w ziemię, nie miałem czym się bronić
G2 - Dostał Strike'a i kontrolę pola. Scoopnął szybko do G3
G3 - Mój miss, rzuciłem Ashkę na Tenki, a potem odpalił Desires. Koniec końców skończył z Zoodiac monsterem w polu i 4ma setami. Moja tura? Dostaję Fragrance'a na twarz. Set 2, trybut Summon Master Peace'a, niszczę ASF i monstera. To wystarczyło.

R4 vs gnukij20 (Cyber Dragons) 2:1 - wygrana kostka
G1 - zrobiłem ryzyko z Apocalypsem, które skończyło się uniknięciem OTK. Opp zanegował Heritage'a Infinitą nie będąc świadomy mojego Diagramu (na polu był tylko Apocalypse). Potem się rozkręciłem
G2 - Kontrolowałem pole, 6-7 kart na ręce (i tylko Gamma z Hand Trapów), ale zostawiłem monstera na polu, przez co nie mogłem odpalić Gammy. Dostałem po ryju OTK z Power Bonda
G3 - Gamma, Diagram, Apokalipsa, True Draco monster. Z taką ręką startową zaczęła się zabawa w podchody czując się bezpiecznym.
Wymiana ciosów (fuzje, Master Peace etc), aby w ostatniej turze dojść do stanu LP Opp 2450LP, ja 7500. Stół, jeden set i Jizukiru, u mnie Mechaba, Diagram i Majesty Maiden. Zniszczyłem setowanego Limitera (opp zdecydował się nie aktywować jego), przez co nie musiałem kombinować z kolejnym omijaniem trapami i walnąłem 2 aleistery, przebijając się przez Jizu i idąc maidenką po grę. Nie ukrywam, włączył mi się w G3 Kamiru Mode i chciałem grać jak najostrożniej xDDD


No cóż mam powiedzieć : Dziwna meta to i musiałem grać inaczej. Deck niekiedy dawał takie dedy, które nie śniły się teoretykom karcianym. Koniec końców wszystko wyszło jak najbardziej dobrze. Co do samego eventu : Miejsce turnieju było spokojne, posiłki smaczne, a draft obfity (3 Bagooski, Borreload i D.Helix). Wyrazy uznania dla SandoRo i gnukija za dopięcie wszystkiego na ostatni guzik. Można bez jakiegokolwiek wstydu zaprosić do nas na następny turniej. Koniec i bomba, a kogo nie było (i nie widział Kamiru xd) ten trąba. Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: 13 Listopad, 2017, 15:24:28 Kanashimi Tomo »
“Play interests me very much," said Hermann: "but I am not in the position to sacrifice the necessary in the hope of winning the superfluous.” - Alexander Pushkin

Razmus

Odp: [2017-11-12][Siedlce][Nieoficjalny] Wielki powrót!
« Odpowiedź #3 dnia: 14 Listopad, 2017, 12:53:24 »
+3
No to tak, były 4 rundy i koniec kropka. ;DD

Przed turkiem było się u Tomo, który zgodził się mnie ugościć, trochę śmiechu, grania, budowania talii, ogólnie supcio. Na drugi dzień jedziemy do tej pizzeri i od razu obok przystanku widzę jakiegoś dresa, to Kamiru! :D No, to po chwili pogawędki lokal został otwarty i po standardowym handelku można było zacząć grać.

R1 vs gnukij (Cyber Dragon)
No to co, przegrałem 1:2, najlepsze co pamiętam to to, że w g3 dobrałem Secret Village of the SpellcastersBlack Fang Magician... ale do tego 2x Wavering Eyes oraz Time Pendulumgraph. Także tego, jak pozbył się black fanga to sam się zablokowałem i tyle było po grze.

R2 vs LonelyBanana (Darklord)
Akurat w tym meczu miałem piękny start, więc nie pozwoliłem przeciwnikowi na żadnego linka, xyz, ogólnie na nic, 2:0

R3 vs Sandoro (Trickstar)
W G2 kontrolowałem grę i dość szybko go zaciukałem, a w g3 tak mnie burnował, że w penym momencie po prostu mnie dobił bawiąc się swoimi trickstarami w bp(czyt. Licorisami), przegrana 1:2
Spoiler
Dlaczego nie wspomniałem G1? Dostałem bardzo interaktywne combo, którego resolve jest bardzo przyjemnym wydarzeniem :)

R3 vs Lincoln (Anti-meta feat. Zoodiac)
Po farsie z zeszłego meczu grałem byle jak i zrobiłem tyle missów, że starczyłoby ich na każdego gracza tego turnieju. Przegrałem 1:2 na własne życzenie.

Po zajęciu jakiegoś bardzo niskiego miejsca odebrałem z nagród Vendread Chimera (lol, nikt tego prze de mną nie wziął, a to zawsze te 20zł xD), a potem był czas na grupowe zdjęcie i podpis od forumowego piksela ;DD

Ogółem świetny wyjazd, polecam go wszystkim. Dobry lokal, mili ludzie, różnorodna meta. Jedyne minusy to mój kompletny nieogar side, warzywienie podczas turnieju i istnienie interaktywnego combo ze strony trickstara. Do zobaczenia następnym razem i oby trickstar skończył tak jak na tym obrazku: Trickstar Reincarnation

PS. A tutaj fotka Piksela dla leniuszków, którzy z różnych względów nie mogli się zjawić ;)
Spoiler

I co lenie? Nie chciało się ruszyć d**y to na więcej nie liczcie ;DD
« Ostatnia zmiana: 14 Listopad, 2017, 13:26:31 Razmus »
Tududu tududu

 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnio
0 Odpowiedzi
154 Wyświetleń
Ostatnio 26 Maj, 2017, 10:00:02
Illidan
4 Odpowiedzi
432 Wyświetleń
Ostatnio 17 Październik, 2017, 23:25:14
SandoRo
32 Odpowiedzi
1633 Wyświetleń
Ostatnio 12 Listopad, 2017, 09:40:08
chaisab
3 Odpowiedzi
885 Wyświetleń
Ostatnio 08 Luty, 2018, 11:36:51
Kanashimi Tomo
0 Odpowiedzi
120 Wyświetleń
Ostatnio 18 Luty, 2018, 10:00:04
SandoRo