Wątek: [2017-09-23][Kraków][LLDS] Szkoła to karty  (Przeczytany 418 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

[Kraków][LLDS] Szkoła to karty 2017-09-23 12 uczestników ORGANIZACJA WIĘCEJ INFO RANKING YUGIOH
Przebieg turnieju

Miejsce COSSY User Talia Punkty w turnieju Punkty rankingowe Ties
10301113753Tomasz J. (Kanashimi Tomo)True Draco Invoked107310458557
20302151075Jakub Z. (Icarus)Dinosaur9569583505
30302154690Mateusz F. (hidan)Metalfoes Dinosaur9569520552
40303199441Bernard G. (Benger)Kozmo7447645463
50302152316Marcin P. (Viet)World Chalice6386562510
60302154688Jakub O. (Zolirex)Subterror6386500546
70302150885Rafał D. (KtoPyta)Dark Magician6386500505
80302150751Michał W. (Quentim)Infernoid6386479463
90302150897Konrad O. (Bowlin)Lightsworn6386395473
100302151101Mariusz Z. (OkazakiQq)Paleozoic3193437437
110302153582Mateusz P. (Nimrod)Ancient Gear3193312458
120303198090Jakub P. (Dragon Deck Master)Monarch01520442

[2017-09-23][Kraków][LLDS] Szkoła to karty
« dnia: 23 Wrzesień, 2017, 10:00:02 »
0
Temat raportowy turnieju [2017-09-23] [Kraków][LLDS] Szkoła to karty

Odp: [2017-09-23][Kraków][LLDS] Szkoła to karty
« Odpowiedź #1 dnia: 23 Wrzesień, 2017, 23:30:29 »
+3
Jako, że wróciłem z imprezy, spróbuję popełnić post:

Primo - chociaż #dinozyje to jednak jest gorsze, ponieważ pierwsze miejsce ostatecznie zajął Tomo.

Secundo - To był pożegnalny turniej dla moich Ancient Gearów, ale zdecydowanie mniej udany, niż poprzednie. No trudno, czas wrócić do mojej prawdziwej talii.

Tertio - Obsesja na punkcie dino kosztowała mnie zwycięstwo w dwóch pierwszych grach, ponieważ poświęciłem część konsystencji na dinokontry... tyle że ostatecznie nie grałem z dino.

Runda 1, vs. Bowlin, Lightsworn

Bowlin porzucił ścieżki raka i wrócił do charakterystycznego dla siebie archetypu. Prawilnie. W G1 zmontowałem Gear Giganta, który jednak zszedł natychmiast od Ghost Ogre'a. W turze przeciwnika odpaliłem Anti-Spell Fragrance, czym przyblokowałem go na chwilę. Wytrzymałem wstępny atak i w swojej turze zmontowałem Decode Talkera, który jednak szybko zszedł. Wciąż utrzymałem przewagę, a co więcej, udało mi się zebrać 4 Ancient Geary w ręce, więc wezwałem CAGGa. Przetrzebiłem nieco LP Bowlina, jednak udało mu się dobrać Judgment Dragona i zniszczyć mojego bossa. Użył zarówno Charge of the Light BrigadeSolar Recharge, robiąc sobie pole z dodatkowych Lightswornów. Na ręce miałem Geartown i Wyvernę; planowałem wezwać wyvernę, dodać sobie do ręki katapultę, zaatakować samobójczo w Wulfa, aby oczyścił własne pole, aktywować katapultę, wezwać dwa reactory i złożyć z nich True King of All Calamities, który skutecznie mógłby na dwie tury powstrzymać zapędy Bowlina, jednak zaraz po wejściu Wyverny została ona flipnięta przez Fairy Tail - Snow, który został zmillowany jakiś czas wcześniej. Oh well. W G2 dobrałem kiepską rękę, składającą się ze Strike'a, Warninga, Ogra, Ashki i Twin Twisters. Broniłem się tymi kartami, jak mogłem, usuwając kolejno Minervę, Michaela i Raidena bodajże. Udało mi się dobrać w końcu Wyvernę, ale było już za późno na kręcenie kombosów; użył małej minervy do wezwania Black Rose Dragona, który zniszczył wszystko w polu, w tym moją Ancient Gear Fortress, która wezwała mi reactora. Niestety, natychmiast wystawił Judgementa, który ostatecznie mnie dobił. 0:2

Runda 2, vs. Okazaki, Paleozoic Frog

Pierwsza gra to prawdopodobnie najlepsze OTK, jakie wykręciłem tym deckiem. Okazaki zasetował jakieś trzy paleo (lub inne trapy, w sumie nie wiem) oraz Dupe Frog, po czym powiedział "graj". Zgodnie z rozkazem, urządziłem mu wjazd na chatę pod postacią CAGGa i dwóch Reactorów, którzy w sumie dziabnęli go za 8500 damage'a, przy okazji demolując backrow. W G2 poszło gorzej, ponieważ z potworów dobrałem jedynie Gold Gadgeta, który wrąbał się w Ronintoadina. W swojej turze Okazaki przy pomocy tej żaby wstawił Toadally Awesome, ale z jakiegoś powodu nie zaatakował. Rzuciłem mu na ropuchę Gameciela, ale niewiele to dało, bo brakowało mi porządnego potwora. Szybko weszła druga ropucha, która tym razem zaatakowała - zrobiłem łańcuszek gadżetów, któy skończył się na AG Gadgecie na moim polu. Dobrałem Hunting Hounda, ale został flipnięty face-down przez Paleozoic Canadia, więc nici z fuzji. Okazaki szybko zrobił Mistar Boya, jeszcze jedną Toadally i skończył moje męki. W G3 zacząłem od Reactora, który zaraz zszedł po System Down. Miałem na ręce m.in. Terraforming i Geartown; to pierwsze zamieniłem na drugie Geartown, a w następnej turze dociągnąłem trzecie. Oh well. Próbowałem się ratować, summonując wyvernę, ale oberwała z Paleozoic Dinomischus i to by było na tyle. 1:2

Runda 3, vs. Dragon Deck Master, Monarch

Zaczął od Foolish Buriala, dzięki czemu wykręcił jakieś kombo dające mu Erebus the Underworld MonarchEhther the Heavenly Monarch na polu. W swojej turze zniszczyłem je Reactorami i zmontowałem VFD, ale poświęcił je dzięki The Monarchs Stormforth i wezwał Caius the Shadow Monarch. Zrobiłem Howitzera i zacząłem palić, więc nie miał innego wyjścia, jak zaatakować ją Caiusem. To dało mi wyvernę, która wysearchowała dodatkowe AG. Wtedy dowiedziałem się, że spelle i trapy do monarchów są straszniejsze, niż same monarchy. Od porażki ocaliło mnie Overload Fusion, które wstawiło CAGGa przy jego 3 potworach, zatem mógł się naatakować do woli. W G2 delikatnie zbrickowałem, przez co musiałem samobójczo atakować Decode Talkerem (któremu atak podbijał Howitzer) w Erebusa. DDM znów zrobił combo tym razem z dwoma Eidos the Underworld SquireEdea the Heavenly Squire, wstawiając Majesty's Fiend, które uniemożliwiło mi skorzystanie z efektu zniszczonego Howitzera i szybko przegrałem wobec braku potwoów, gdy Caius ściągnął mojego Drowning Mirror Force. W G3 zacząłem od dwóch Reactorów składających się na VFD, który ponownie został poświęcony ze Stormfortha, chociaż tym razem nie zapomniałem o dochainowaniu efektu VFD. Z Pot of Duality dobrał sobie potrzebne karty i zaczął mnie tłuc, ale z Hunting Hounda wstawiłem sobie CAGGa. Ten spadł równie szybko, jak się pojawił, cofnięty do Extra Decku efektem Erebusa. Na szczęście miałem w ręce Overload, zatem mogłem go od razu wstawić ponownie i zaatakować po zwycięstwo. 2:1

Runda 4, vs. Quentim, Infernoid

Wstawiłem Decode Talkera i zasetowałem Strike'a, którym następnie rozwaliłem Infernoid Harmadik. Quentim aktywował jakiegoś infernoidowego spella, spojrzał na mnie i powiedział "no wiem, że masz tę Ashkę i chcesz ją rzucić, no przecież wiem"; i rzeczywiście, miałem Ashkę. I rzuciłem. Niestety, z Left Arm Offering dobrał sobie trawę. That Grass Looks Greener w 60-kartowym infernoidzie to równie zły znak, co zawsze. Wszedł Infernoid Onuncu, wszedł Infernoid Attondel, było pograne. W G2 wstawiłem CAGGa, ale Quentim aktywował Void Imagination, żeby wezwać Infernoid Tierra (która zmillowała mi 2 z 3 katapult w decku, co za chamstwo), a następnie cofnął CAGGa do decka Antrą. Potem dodał Infernoid Decatron przy pomocy Reasoninga i znow było pograne. 0:2

***

Otworzyliśmy boxa, z którego dropnęło Vendread Reorigin, Lumina, Twilightsworn Shaman, Castle Link, Trickstar Candina, March of the Dark Brigade i jeszcze jakaś UR. Ostatecznie pierwsze miejsce zajął Tomo, ale najlepszy tekst należy niewątpliwie do hidana; podczas pierwszej rundy, kiedy grał z Zolirexem, ten drugi zaczął z niego szydzić, mówiąc "chciałbyś rzucić drugiego [pierwszy został zużyty wcześniej] Miscellaneousaurusa, chciałbyś, prawda?", na co hidan odparł, unosząc się dumą i godnością osobistą: "może teraz miśka jedna, ale przynajmniej wierna". Generalnie socjologowie uzyskali w ten sposób cenny wgląd w psychikę i seksualność przeciętnego gracza yugioh dinodecków.
"Potem rzekł do mnie: Ten, co tak poryka,
Sam już się zdradził: oglądasz Nimroda,
Co pychą jedność zatracił języka."

Odp: [2017-09-23][Kraków][LLDS] Szkoła to karty
« Odpowiedź #2 dnia: 23 Wrzesień, 2017, 23:43:42 »
0
Z ciekawości - ile oprócz Hidana było osób z Dinodeckiem? Jak Dinozaurom poszło?
"If illnesses could play yugioh, cancer would probably play Dark Worlds."

Odp: [2017-09-23][Kraków][LLDS] Szkoła to karty
« Odpowiedź #3 dnia: 23 Wrzesień, 2017, 23:44:43 »
0
Chyba jeszcze tylko Icarus oprócz niego grał dino, ale nie wiem, które miejsce ostatecznie zajął.
"Potem rzekł do mnie: Ten, co tak poryka,
Sam już się zdradził: oglądasz Nimroda,
Co pychą jedność zatracił języka."

Odp: [2017-09-23][Kraków][LLDS] Szkoła to karty
« Odpowiedź #4 dnia: 24 Wrzesień, 2017, 00:41:17 »
0
icarus był drugi

Kanashimi Tomo

Odp: [2017-09-23][Kraków][LLDS] Szkoła to karty
« Odpowiedź #5 dnia: 24 Wrzesień, 2017, 10:36:59 »
+3
Wyspany mogę pisać raport :
Ostatnio zacząłem odczuwać, więc zdecydowałem się zrobić małe tournee po Polsce, które zakładało :
-Przyjazd do dziewczyny
-Jednodniowe odwiedziny do Wrocławia (Pozdrawiam Raviaela)
-W "drodze do domu" wstąpić jeszcze do Krakowa na turniej
Poza ową nudą banlista i mój niedosyt gry chciały, abym wykonał ostatni krok. Problemem było tylko jedno - pocięto mi deck, a ludzie mówią "True Draco nie żyje". Więc jako typowy Tomo chcę zawsze wyjść naprzeciw większości i udowodnić, że jest inaczej. Los się uśmiechnął, gdyż skompletowałem Spellbook Engine, więc załatałem dziury w True Draco Invokedzie i mogłem ruszyć w bój ku nieznanemu. Miejscówka turnieju dość spoko, poznałem także ludzi znanych do tej pory tylko z forum, więc już tutaj nie żałowałem przyjazdu. Na turniej przybyło 12 osób, więc było dość syto jeżeli chodzi o współzawodnictwo.


R1. vs Benger (Kozmo) 1:1
Eh, kolejny raz nasz wędrowiec w Dark Destroyerze xD
G1 - Wygrałem kostkę, więc zacząłem. Zacząłem swoje combo, dobierałem z wszelkich sposobów, łącznie z kartami Facedown (Desires) przemieliłem 25 kart z decku. Dość solidnie postawiłęm pole i oddałem turę. Benger wstawił mi Dark Eclipsera i chciał się rozbić w 1st turn Invoked Cocytusa, jednak Aleister czuwał i miałem fooda pod Master Peace'a. Odpalony za wczasu Full Force Virus badał mi draw, ale ostatecznie nic nie zniszczył.
G2 - Dobrałem masę spelli, ale dostałem Imperial Order, do tego miał jeszcze Anti-Spell Fragrance w secie, więc użycie True Draco Apocalypse wraz z Disciples of the True Dracophoenix nie dało za wiele. Zwarzywiłem, bo mogłem zasetować Aleistera i nie dostać masy damage'a. Nie spodziewałem się do całości COTHa.
Koniec końców scoopnąłem, a wtedy czas się skończył. Remis był nieunikniony


R2 vs Dragon Deck Master (Monarch) 2:0
To był czas poznać młodego, ale chętnego do gry bohatera mema "Brzezin z Bażin vs Dragon Deck Master"!
G1 - Ręka mi dedziła, wykorzystał to banishując mi Diagram, a potem wracając Raizą Aleistera do decku. Po drodze użył MST na drugiej kopii fielda... Nie ukrywam, jechał mnie jak burą sukę... do czasu dobrania trzeciego Diagramu. Potem to już tylko cud, miód, fuzje i trybuty
G2 - Użył na start Erebusa i wtasował mi Terraforming, ale miałem opcję na wprowadzenie Ignis Heat, the True Dracowarrior, więc to zrobiłem niszcząc mu Monarchę moim trybutowanym TD Trapem. Koniec końców zachciało mi się siku i musiałem przyspieszyć grę Master Peacem...
Potem Dragon Deck Master zaproponował grę swoimi taliami (D/D/D i Blue-Eyes), jak mogłem odmówić. Chwilkę pograłem, a potem w trybie "Killer Kartofelki" poleciałem szukać zbawienia.


R3 vs Quentim (Infernoid feat. Grass & Giggles) 2:1
G1 - Kostka dla mnie, zrobiłem pole, ale zwarzywiłem i nie rzuciłem Ashki na Void Imagination. Gwałt za błąd.
G2 - Obawiałem się Void Feasta, więc rzuciłem Ashkę na Vanishmenta. Ale miał Left Arma, więc Grass incoming. Dobrze, że nie było Onuncu bądź Devyaty z milla, bo byłoby ciężko. Wstawiłem Master Peace'a w trybie Emergency i broniłem się ile mogłem patrząc na grave i Breakthrough Skilla z Harmadikiem. Bałem się jak cholera, jednak wystawił mi z Decathrona (lvl 8) i innego Infernoida Number 62: Galaxy-Eyes Prime Photon Dragon, którego hitnąłem Solemn Strike. Koniec końców scoopnął 1,5 minuty przed terminacją. Szybki side i obustronna zgodność, że nie zamierzamy iść na remis. (KtoPyta : Widzę najszybszy side ever... xD)
G3 - Dał mi zacząć, więc zrobiłem combo i -2 po Emergency Master Peace'a. W ręku Ashka czekała na odpowiednią okazję, jaką był Left Arm Offering. Koniec końców udało mi się zbić LP do 0, bo dobrałem Maiden.

*SIDE NOTE* Tutaj była sprawa jasna, że gdy Benger wygra z Hidanem to on będzie mieć finał z Icarusem (mieliśmy Quentima za przeciwnika, jednak to Mateusz miał lepsze staty). Jednak tutaj Dino wygrały z Kozmo, przez co najlepsze staty poza Icarusem miałem ja. #TomoFart #GłupiMaSzczęście

R4 vs Icarus (Pure Dino) 2:0
No i szansa za rewanż post-MP Łódź, na którym wyprowadził mi Jurajski Kurnik.
G1 - Icarus miał Deda, a ja z niego wyszedłęm. Koniec końców musiałem wstawić Master Peace'a zrobionego z trapów i spelli, gdy miał Eater of Millions na polu. Nie trybutowałem Maiden, gdyż nie chciałem dostać Godzilli, ale ją dostałem tak czy siak. Jednak Maiden + Diagram w obliczu Conductora to dobra rzecz. Żeby zblokować mnie mocniej wstawił Dwellera. Z Disciples dobrałem drugiego Master Peace'a. Koniec końców grę wykończył Trap (na Conductora), Oviraptor i Dweller oberwały od Purgatrio, zaś Arcydzielny dokończył dzieła.
G2 - No i tutaj Jajka były... z których dzielnie wykluwały się True Draco Maidenki ^^' Icarus miał deda, 2 razy normal summon Babycerasaurus tura po turze nie jest czymś... miłym...


No i pomimo warzywienia wygrałem matę, a z draftu zgarnąłem Lumina, Twilightsworn Shaman, którą z miejsca wydałem dla KtoPyta za szrot. Później popatrzyłem na grę Benger vs Icarus "Co by było gdyby". Tutaj jednak było inaczej niż z hidanem i siła nowoczesności zepchnęła Park Jurajski w kierunku wyginięcia. Klątwa Icarusa, przegrywać z remisującym. Smutne, ale prawdziwe ^^'

Na koniec chciałbym podziękować wszystkim, którzy byli na turnieju (grających i obserwujących). Naprawdę miło było mi poznać wielu z was i zamienić słowo poza forum/komputerem. Mam nadzieję, że jeżdżąc po Polsce i przekładając kartoniki odwiedzę was jeszcze nie jeden raz. Pozdrawiam i do następnego razu ;)

P.S - Jakbym coś pomieszał to dajcie znać, poprawię ^^'
P.S2 - Decklistę podam niebawem. Meta była dość ciekawa : 1 True Draco Invoked Spellbook, 2 Dino (jeden Metalfoes), 1 Kozmo, 1 Monarch, 1 Lightsworn, 1 Ancient Gear, 1 Subterror, 1 Infernoid, 1 Paleozoic Frog, 1 World Chalice, 1 Dark Magician
« Ostatnia zmiana: 24 Wrzesień, 2017, 13:11:09 wysłana przez Kanashimi Tomo »
“Play interests me very much," said Hermann: "but I am not in the position to sacrifice the necessary in the hope of winning the superfluous.” - Alexander Pushkin

Odp: [2017-09-23][Kraków][LLDS] Szkoła to karty
« Odpowiedź #6 dnia: 24 Wrzesień, 2017, 17:35:01 »
0
Spoiler
Wyspany mogę pisać raport :
Ostatnio zacząłem odczuwać, więc zdecydowałem się zrobić małe tournee po Polsce, które zakładało :
-Przyjazd do dziewczyny
-Jednodniowe odwiedziny do Wrocławia (Pozdrawiam Raviaela)
-W "drodze do domu" wstąpić jeszcze do Krakowa na turniej
Poza ową nudą banlista i mój niedosyt gry chciały, abym wykonał ostatni krok. Problemem było tylko jedno - pocięto mi deck, a ludzie mówią "True Draco nie żyje". Więc jako typowy Tomo chcę zawsze wyjść naprzeciw większości i udowodnić, że jest inaczej. Los się uśmiechnął, gdyż skompletowałem Spellbook Engine, więc załatałem dziury w True Draco Invokedzie i mogłem ruszyć w bój ku nieznanemu. Miejscówka turnieju dość spoko, poznałem także ludzi znanych do tej pory tylko z forum, więc już tutaj nie żałowałem przyjazdu. Na turniej przybyło 12 osób, więc było dość syto jeżeli chodzi o współzawodnictwo.


R1. vs Benger (Kozmo) 1:1
Eh, kolejny raz nasz wędrowiec w Dark Destroyerze xD
G1 - Wygrałem kostkę, więc zacząłem. Zacząłem swoje combo, dobierałem z wszelkich sposobów, łącznie z kartami Facedown (Desires) przemieliłem 25 kart z decku. Dość solidnie postawiłęm pole i oddałem turę. Benger wstawił mi Dark Eclipsera i chciał się rozbić w 1st turn Invoked Cocytusa, jednak Aleister czuwał i miałem fooda pod Master Peace'a. Odpalony za wczasu Full Force Virus badał mi draw, ale ostatecznie nic nie zniszczył.
G2 - Dobrałem masę spelli, ale dostałem Imperial Order, do tego miał jeszcze Anti-Spell Fragrance w secie, więc użycie True Draco Apocalypse wraz z Disciples of the True Dracophoenix nie dało za wiele. Zwarzywiłem, bo mogłem zasetować Aleistera i nie dostać masy damage'a. Nie spodziewałem się do całości COTHa.
Koniec końców scoopnąłem, a wtedy czas się skończył. Remis był nieunikniony


R2 vs Dragon Deck Master (Monarch) 2:0
To był czas poznać młodego, ale chętnego do gry bohatera mema "Brzezin z Bażin vs Dragon Deck Master"!
G1 - Ręka mi dedziła, wykorzystał to banishując mi Diagram, a potem wracając Raizą Aleistera do decku. Po drodze użył MST na drugiej kopii fielda... Nie ukrywam, jechał mnie jak burą sukę... do czasu dobrania trzeciego Diagramu. Potem to już tylko cud, miód, fuzje i trybuty
G2 - Użył na start Erebusa i wtasował mi Terraforming, ale miałem opcję na wprowadzenie Ignis Heat, the True Dracowarrior, więc to zrobiłem niszcząc mu Monarchę moim trybutowanym TD Trapem. Koniec końców zachciało mi się siku i musiałem przyspieszyć grę Master Peacem...
Potem Dragon Deck Master zaproponował grę swoimi taliami (D/D/D i Blue-Eyes), jak mogłem odmówić. Chwilkę pograłem, a potem w trybie "Killer Kartofelki" poleciałem szukać zbawienia.


R3 vs Quentim (Infernoid feat. Grass & Giggles) 2:1
G1 - Kostka dla mnie, zrobiłem pole, ale zwarzywiłem i nie rzuciłem Ashki na Void Imagination. Gwałt za błąd.
G2 - Obawiałem się Void Feasta, więc rzuciłem Ashkę na Vanishmenta. Ale miał Left Arma, więc Grass incoming. Dobrze, że nie było Onuncu bądź Devyaty z milla, bo byłoby ciężko. Wstawiłem Master Peace'a w trybie Emergency i broniłem się ile mogłem patrząc na grave i Breakthrough Skilla z Harmadikiem. Bałem się jak cholera, jednak wystawił mi z Decathrona (lvl 8) i innego Infernoida Number 62: Galaxy-Eyes Prime Photon Dragon, którego hitnąłem Solemn Strike. Koniec końców scoopnął 1,5 minuty przed terminacją. Szybki side i obustronna zgodność, że nie zamierzamy iść na remis. (KtoPyta : Widzę najszybszy side ever... xD)
G3 - Dał mi zacząć, więc zrobiłem combo i -2 po Emergency Master Peace'a. W ręku Ashka czekała na odpowiednią okazję, jaką był Left Arm Offering. Koniec końców udało mi się zbić LP do 0, bo dobrałem Maiden.

*SIDE NOTE* Tutaj była sprawa jasna, że gdy Benger wygra z Hidanem to on będzie mieć finał z Icarusem (mieliśmy Quentima za przeciwnika, jednak to Mateusz miał lepsze staty). Jednak tutaj Dino wygrały z Kozmo, przez co najlepsze staty poza Icarusem miałem ja. #TomoFart #GłupiMaSzczęście

R4 vs Icarus (Pure Dino) 2:0
No i szansa za rewanż post-MP Łódź, na którym wyprowadził mi Jurajski Kurnik.
G1 - Icarus miał Deda, a ja z niego wyszedłęm. Koniec końców musiałem wstawić Master Peace'a zrobionego z trapów i spelli, gdy miał Eater of Millions na polu. Nie trybutowałem Maiden, gdyż nie chciałem dostać Godzilli, ale ją dostałem tak czy siak. Jednak Maiden + Diagram w obliczu Conductora to dobra rzecz. Żeby zblokować mnie mocniej wstawił Dwellera. Z Disciples dobrałem drugiego Master Peace'a. Koniec końców grę wykończył Trap (na Conductora), Oviraptor i Dweller oberwały od Purgatrio, zaś Arcydzielny dokończył dzieła.
G2 - No i tutaj Jajka były... z których dzielnie wykluwały się True Draco Maidenki ^^' Icarus miał deda, 2 razy normal summon Babycerasaurus tura po turze nie jest czymś... miłym...


No i pomimo warzywienia wygrałem matę, a z draftu zgarnąłem Lumina, Twilightsworn Shaman, którą z miejsca wydałem dla KtoPyta za szrot. Później popatrzyłem na grę Benger vs Icarus "Co by było gdyby". Tutaj jednak było inaczej niż z hidanem i siła nowoczesności zepchnęła Park Jurajski w kierunku wyginięcia. Klątwa Icarusa, przegrywać z remisującym. Smutne, ale prawdziwe ^^'

Na koniec chciałbym podziękować wszystkim, którzy byli na turnieju (grających i obserwujących). Naprawdę miło było mi poznać wielu z was i zamienić słowo poza forum/komputerem. Mam nadzieję, że jeżdżąc po Polsce i przekładając kartoniki odwiedzę was jeszcze nie jeden raz. Pozdrawiam i do następnego razu ;)

P.S - Jakbym coś pomieszał to dajcie znać, poprawię ^^'
P.S2 - Decklistę podam niebawem. Meta była dość ciekawa : 1 True Draco Invoked Spellbook, 2 Dino (jeden Metalfoes), 1 Kozmo, 1 Monarch, 1 Lightsworn, 1 Ancient Gear, 1 Subterror, 1 Infernoid, 1 Paleozoic Frog, 1 World Chalice, 1 Dark Magician

Tomo podaj deck liste ;DD
"It's more important to master the cards you're holding then complain about the ones your opponents were dealt"

Kanashimi Tomo

Odp: [2017-09-23][Kraków][LLDS] Szkoła to karty
« Odpowiedź #7 dnia: 24 Wrzesień, 2017, 18:33:38 »
0
Służbista, specjalnie dla cb nie podam jej ;P
“Play interests me very much," said Hermann: "but I am not in the position to sacrifice the necessary in the hope of winning the superfluous.” - Alexander Pushkin

Odp: [2017-09-23][Kraków][LLDS] Szkoła to karty
« Odpowiedź #8 dnia: 07 Październik, 2017, 19:09:47 »
+1
...łał w 3 vs tak mu dałem popalić? Majesty's FRIEND dzięki XD
Ale nadal. Muszę się uczyć...dlatego będę też grać sam ze sobą...o ssie.
~Jakub

 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
7 Odpowiedzi
856 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 09 Październik, 2015, 21:10:38
wysłana przez Vkito
4 Odpowiedzi
453 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 10 Październik, 2015, 22:41:28
wysłana przez Mich
4 Odpowiedzi
620 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 25 Wrzesień, 2016, 02:41:46
wysłana przez Benger
0 Odpowiedzi
225 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 25 Wrzesień, 2016, 10:00:02
wysłana przez MarcinX
30 Odpowiedzi
922 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 23 Wrzesień, 2017, 11:08:38
wysłana przez OkazakiQq