Yu-Gi-Oh! TCG Polska

Scena Turniejowa => Raporty i relacje => Wątek zaczęty przez: OkazakiQq w 29 Sierpień, 2017, 10:00:02

Tytuł: [2017-08-29][Warszawa][ADV] Mega-Tins Tournament
Wiadomość wysłana przez: OkazakiQq w 29 Sierpień, 2017, 10:00:02
Temat raportowy turnieju [2017-08-29] [Warszawa][ADV] Mega-Tins Tournament
Tytuł: Odp: [2017-08-29][Warszawa][ADV] Mega-Tins Tournament
Wiadomość wysłana przez: Icarus w 30 Sierpień, 2017, 10:48:42
Przyjechałem, w strefie ciasno i głośno, nie to co w gamelordzie (:P), no ale przynajmniej przytuliłem ots'a z Dogoran, the Mad Flame Kaiju w SR, którego z przyjemnością zamieniłem z tym rarkowym, i po takiej małej roszadzie w mainie przystąpiłem do turnieju. A grałem swoim (nie)zawodnym dinożarłem bez udziwnień.

R1 vs Unicorn (Lightsworn ABC)
Przeciwnik zaczął z Raiden, Hand of the Lightsworn, efekem zrzucił Wulf, Lightsworn Beast, a ja odpowiedziałem maxxem i stanęło. Potem powoli, ale konsekwentnie przez te wszystkie Fairy Tail - Snow i inne Lost Wind'y po pierwszego wina. W międzyczasie pojawił się ABC-Dragon Buster i mój Ghost Ogre & Snow Rabbit na Union Hangar.
Druga gra jakoś podobnie, backrow mnie wyraźnie spowalniał. Znów poszła z mojej strony Ghost Ogre & Snow Rabbit na Hangar, dzięki czemu przeciwnik nie dostał potrzebnej części abc.

R2 vs Okazaki (True King Dinosaur Yang-Zing)
Przeciwnik zaczął z Diagramem, na który dostał Ghost Ogre & Snow Rabbit. Zakończył turę z Denglong, First of the Yang Zing podpartym Nine Pillars of Yang Zing. Ja wpadłem w nie za chwile Souleating Oviraptor, nie pamiętam już dlaczego, ale to generalnie kosztowało mnie porażkę w tej grze.
Drugą zacząłem ja, i od razu oddałem turę, wszak nie była to ręka do rozpoczęcia, co zresztą często zdarza mi się w moim decku. Przeciwnik na szczęście również dobrał źle, przez chwilę gra stała. Po mojej stronie pojawiła się Evolzar Laggia, na którą opp niechętnie odpowiedział siostrą Evolzar Dolkka, o której efekcie za chwilę i tak zapomniałem i nadziałem się chyba oviraptorem. Moją laggią znegowałem jednak summon Ultimate Conductor Tyranno i później wyrównałem wynik.
Niestety, obie gry strasznie się ciągnęły, bynajmniej nie z mojej winy (:P), więc do G3 przystąpiliśmy bez wcześniejszej interakcji z side'm, i tu zemściło się na mnie moje 7 trapów które stamtąd zapożyczyłem na poprzednią turę :P Zresztą przeciwnik też nie dał żyć, składając najpierw Trishulę, a potem True King of All Calamities.

R3 vs Viet (World Chalice na Brilliant Fusion i Agentach)
Przeciwnik zaczął z Gofu, a ja niewiele myśląc puściłem Ogra na efekt summonujący tokeny XD. No i widać było, że na taki wariant nie miał wyuczonego kombo :P. Później summon Babycerasaurus i Dark Hole, później chyba Quaking Mirror Force na coś? Na pewno na koniec wbijałem się efektem Ultimate Conductor Tyranno.
W G2 przeciwnik załatwił mnie równo, wystawiając najsilniejsze linki i do tego Archlord Kristya, która tak mnie nastraszyła, że na G3 ponownie zasiliłem deck Quakingami, specjalnie na nią XD
Gdzieś podczas G3 rzuciłem Ash Blossom & Joyous Spring na The Agent of Creation - Venus, co pewnie było najgorszym zagraniem turnieju XD. Tymczasem opp straszył kumulowanymi na Kyoutou Waterfront counterkami. Ja zrobiłem normal mojego nowego Dogorana, dzięki czemu uchroniłem Conductora przed wiadomym losem, ale grę wygrał mi Miscellaneousaurus, który uchronił je wszystkie najpierw przed Interrupted Kaiju Slumber, a potem przed efektem Gadarla, the Mystery Dust Kaiju (bo to była wciąż ta sama faza).

G4 vs Shiro (True Draco Invoked Spellbook)
Ku ogromnej uciesze Shiro, gra zaczęła się od mojego maxxa na jego Windwitch - Ice Bell XD. Pomimo że mainowałem jedynie dwa trapy, aż oba widniały na ręce startowej, co było trochę problematyczne. Po wezwaniu oviraptora najpierw zasetowałem samotnie Back to the Front, które potem mogłem dochainować do efektu niszczącego backrow, a ten sam oviraptor z pewnością dobrze posłużył jako target. Późniejszego samotnego Quakinga Shiro nie chciał już zdejmować zawczasu, co oczywiście skończyło się zasetowaniem mu stworków, ponownie, ku jego uciesze zapewne. Choć wszystko do tej pory wychodziło mi całkiem ładnie, to jednak męczyłem się strasznie, żeby dobić do zwycięstwa, a przeciwnik uparcie i skutecznie bronił Częstochowy, głównie przeszkadzając za pomocą True Draco Apocalypse. Gdzieś w międzyczasie Miscellaneousaurus uratował mi tyłeczek. Grę zakończyło agro 2x Babycerasaurus XD.
W G2 przeciwnik wbił mi otk za pomocą Master Peace, the True Dracoslaying King, Majesty Maiden, the True Dracocaster, i Dinomight Knight, the True Dracofighter, oraz akompaniującemi im boostowi z Dragonic Diagram. Jednak przez moją pomyłkę w obliczeniach (pomyłkę, przysięgam), graliśmy dalej, i puściwszy Dogorana na Master Pieca, zaspamiłem pole Conductorami, by odwdzięczyć damage z nawiązką.


Krótkie myśli na koniec:
-Dobrałem maxxa 2 razy, yey XD
-Dobrałem Ghost Ogre 9999 razy
-Maciejozaurus wygrał mi 2 gry, debeściak
-Dogoran w sumie też
-Fajnie, że nie grałem 2 razy z tym samym deckiem
-Draft z tinów jest przyjemny, bo zamiast jednej karty za 50$ dla zwycięzcy jest 5 za 10$ dla pozostałych. W dodatku są to zwykle karty które fajnie po prostu mieć :)

Było fajnie, dzięki za turniej. Jak coś pomyliłem to mnie poprawcie :P
Tytuł: Odp: [2017-08-29][Warszawa][ADV] Mega-Tins Tournament
Wiadomość wysłana przez: OkazakiQq w 30 Sierpień, 2017, 22:07:09
1st, z draftu Ghost Reaper & Winter Cherries  ;P

R1 - Bye
R2 - Icarus (Dino)
Kostkę przegrałem, g1 wygrałem g2 przegrałem w G3 w terminacji topdeck Fossil Dig ;P by sie odbrikowac i zbic lp

R3 - Shiro (invoked true drako)
Kostkę przegrałem g1 przegrałem g2 wygrałem G3 topdeck Ultimate Conductor Tyranno by zbic LP do 0

R4 - Duszek (Invoked)
Kostkę przegrałem g1 wygrałem g2 przegrałem G3 w terminacji topdeck Twin Twisters w 2 tisy i wjazd na puste pole  ;P

Farta miałem ;p i oto decklista
Spoiler
(http://yugioh.pl/DeckBuilder/share/decklist_din_2a93492b_3137243491.jpg)
Tytuł: Odp: [2017-08-29][Warszawa][ADV] Mega-Tins Tournament
Wiadomość wysłana przez: Kanashimi Tomo w 30 Sierpień, 2017, 22:52:30
Przybyłem, zobaczyłem, obessałem, Zoo pożegnałem... tym razem na dobre! xD Skończyłem 7my (bardzo szczęśliwa liczba :kappa:)

R1 vs Lincoln (2:1) Majespecter
G1 wygrana kostka, blokada, G2 wstawił mi Crystal Winga, przepaliłem LP do 1000ca. Wpadliśmy w terminację, której nie ugrałem. G3 przegrana kostka, ale topdeck Barrage przy tenki na start hand, gdy opp miał lisa i trapa w stole wystarczyły.

R2 vs Shiro (0:2) True Draco Windwitch Spellbook Invoked (yeah... xD)
G1 prawie ugrałem, wymiana ciosów, ale burn LP znów swoje zrobił. W G2 wpadliśmy w terminację, a różnica LP 250. W ostatniej turze dobrałem My Body... oh well

R3 vs Yano (2:0) Lightsworn z supportem
G1 - Pokręciłem się, porobiłem co chciałem. G2 - 2 Master Peace'y etc.

R4 vs Viet (1:2) World Chalice Combo deck
G1 - Dobrałem dobrze, Ash w kluczowym momencie zakończyła grę. G2 - Combo z Kristyą na koniec (start hand u mnie to 3 Strike'i, pozdrawiam...). G3 - Dobrałem 0 trapów, Combo zakończone OTK...


No cóż, czas sprawić sobie nowy deck xd Draft nie był zły i każdy z czymś wyszedł (Wziąłem Desires, bo najbardziej potrzebny).  Dzięki za miłą atmosferę i fajnie spędzony czas przy kartonikach. Pozdrawiam i do zobaczenia ^^
Tytuł: Odp: [2017-08-29][Warszawa][ADV] Mega-Tins Tournament
Wiadomość wysłana przez: Yano w 31 Sierpień, 2017, 20:11:55
To i ja coś napisze. Ogólnie skończyłem w top 3, a grałem Twilightswornem. Tak, ten deck może grać ale durne konami nie chce odsemilimitować Charge of the Light Brigade ;-;
Zaczynajmy więc:
R1: vs Invokedy (Duszek)
Ogólnie troszkę z poślizgiem czasowym zaczęliśmy grę, ale w G1 dobrałem nienajgorzej. Gofu dający Decode Talker i goblindberg po rank 4, którym była rzecz jasna Minerva. Miałem w tej grze jeszcze charge i recharge, więc napełnił mi się trochę grave pod fairy tail snow. Ogólnie ta padaka ciągnęła się dosyć długo więc scoopnąłem jak mi wyczyścił pole i przeszliśmy do G2. Na otwarcie dostał bardzo podobne pole z tego co pamiętam, a ja setnąłem cosmic cyclone. Trochę oppowi napsułem krwi tym bo nie mógł użyć meltdown by searchować aleistera. G3 graliśmy bez side bo czas nas gonił. Dobrze przemillowałem i mogłem używać snow. Na łapie oczywiście jedna, jedyna barriera jaką miałem i cosmic cyclone. Dostałem na fielda Quakinga ale snow po prostu wygrała mi grę bo nie pozwalałem mu skorzystać z moich zasobów na grave z invokacji. Parę razy oppa zatrzymała i stykło bym potem wjechał na pełnej moim combem.
1:0
R2: vs World Chalice (Viet)
Fajna gierka chociaż niewiele z niej pamiętam już ale pierwszą grę wygrałem głównie przez handtrapy i dobrego milla. Drugą obessałem przez bricka, zaś w trzeciej odkułem się millem dwóch wulfów z minervy. To mi dało takie zasoby, że już dalej gra sama poszła.
2:0
R3: vs Zoo Draco (Tomo)
Obie gry obessałem przez lepsze consistency oppa. Zoo to chory engine i będę wielce uradowany gdy to g***o zginie na banliście.
2:1
R4: vs ABC Lightsworn grass (Uni)
Pierwszą grę wygrałem przez dobry start. Goblindberg, mill z raidena i minerva z niezłym millem dającym snow. Grę drugą przegrałem bodajże. W trzeciej grze Uni zresolvował Grassa bo spaliłem ashke na inny draw. Na szczęście ja też całkiem nieźle milluje i gre robiły snow w obu graveach. Do momentu aż na polu pojawił się punishment dragon i efekt jego Grassa przestał mieć znaczenie.
3:1
Ostatecznie skończyłem trzeci. Dobrze się bawiłem grając tym deckiem. Jakby chargé of the light brigade był na 3 to dałoby się coś jeszcze lepiej ugrać.
Grałem czymś takim bo pożyczyłem parę kart:
(http://i.imgur.com/boFoE8T.png)