Wątek: [2017-07-15][Kraków] Wreszcie Wakacje  (Przeczytany 156 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

[Kraków] Wreszcie Wakacje 2017-07-15 11 uczestników ORGANIZACJA WIĘCEJ INFO RANKING YUGIOH
Przebieg turnieju

Miejsce COSSY User Talia Punkty w turnieju Punkty rankingowe Ties
10303199441Bernard G. (Benger)Zoodiac128512625583
20302150897Konrad O. (Bowlin)Dinosaur Kaiju9569625562
30302153618Przemysław A. (Szefo09)True King Dinosaur9569562583
40302150775Maciej P. (Bahamut)SPYRAL9569500607
50302154688Jakub O. (Zolirex)Phantom Knights Burning Abyss6386562571
60302154690Mateusz F. (hidan)Metalfoes Dinosaur6386562535
70302150751Michał W. (Quentim)Lightsworn Infernoid6386500607
80302153582Mateusz P. (Nimrod)Zombie6386416590
90303198090Jakub P. (Dragon Deck Master)D/D3193666545
100303198088Marta G. (Soulstealer)Fluffal3193666520
110302150885Rafał D. (KtoPyta)Dark Magician3193583520

[2017-07-15][Kraków] Wreszcie Wakacje
« dnia: 15 Lipiec, 2017, 10:00:02 »
0
Temat raportowy turnieju [2017-07-15] [Kraków] Wreszcie Wakacje

Odp: [2017-07-15][Kraków] Wreszcie Wakacje
« Odpowiedź #1 dnia: 15 Lipiec, 2017, 18:00:05 »
+5
Jako, że co wyciągnąłem z draftu, to moje, popełnię post:

Primo - Żal mnie chwyta, że będę musiał rozstać się z moimi zombie po wejściu linków, bo w trakcie takich gier jak dzisiejsze (zwłaszcza pierwsza i trzecia runda), kiedy pokazują, na co jeszcze je stać, człowiek tym bardziej nabiera ochoty, żeby przy nich podłubać i używać jeszcze przez długie lata.

Secundo - Obok nas odbywał się turniej w planszówkową "Grę o Tron". Na stwierdzenie jednego z tamtych graczy, że "on nie umie tasować kart", od naszych stolików poleciało kilka cichych, acz pełnych wyższości prychnięć.

Tertio - Czy na forum mamy jakiś plebiscyt na ulubionego gracza? Bo ja chciałbym zagłosować na Bengera.

Runda 1, vs. hidan, DinoMetalfoe

Wygrałem kosteczkę i zacząłem, z braku lepszych opcji, od wstawienia Vermillion Dragon Mecha. Mój przeciwnik nakombinował z Oviraptorem, coś ze skalami i wstawił Number S39: Utopia the Lightning w samą porę, aby oberwała z mojego Lost Winda. Oh well. Nie mając dalszej kontry na 2700 ATK dał sobie zniszczyć backrow połączonymi siłami mojego potka oraz twistera. Później postanowił przyblokować mój cmentarz Abyss Dwellerem, ale strąciłem gada Ghost Ogrem i zasetowałem sobie z powrotem Lost Winda. Pułapka bardzo się przydała, ponieważ w następnej turze zrobił fuzję i wstawił Metalfoes Mithrilium, które jej uległo. Vermilion wciąż się trzymał, ale brakowało mi tunerów do zbanishowania, co hidan wykorzystał i wstawił duet Ultimate Conductor Tyranno + Tyranno Infinity: ten pierwszy zjadł wszystkie moje potwory, a ten drugi dobił atakiem za 4 tysiące. W G2 wstawiłem Beelze'a, ale generalnie to zbrickowałem. Dostałem jajko, co w połączeniu z Evolzar Laggia na polu przeciwnika złożyło się na prawie-lock. Zanim zdołałem go obejść, hidan wstawił UCT i pożarł Beelze'a wraz z tokenem. W następnej turze zamierzałem wstawić Crystal Winga i Dark Rebelliona, co pozwoliłoby mi zjechać przeciwnika do zera... kiedy poinformowano mnie, że efekt UTC działa też w mojej Main Phase. Oh well. 0:2

PS Największy skandal jest taki, że przez obydwie gry nie powąchałem nawet żadnego z moich Mirror Force'ów ani Dyny :<

Runda 2, bye

Co prawda miałem bye, ale zagrałem towarzyski mecz przeciwko Argusowi. Jak można się domyślać, na zasadzie kosmicznej ironii akurat wtedy miałem dwie idealne ręki startowe, umożliwiające wstawienie w drugiej turze Beelze'a, Crystal Winga i Void Ogre'a. :D

Runda 3, vs. Zolirex, Phantom Knights Burning Abyss

Już trzecie nasze spotkanie w ciągu trzech turniejów i jak dotąd najlepsze, bo żaden jakoś specjalnie nie brickował. W G1 zaczałem tradycyjnie, pod Beelze'a, ustawiając sobie wezwanie Crystal Winga (które ostatecznie nie wyszło). Ten charakterystyczny już dla mnie potwór trzy razy bodajże był wysyłany na wakacje na banish za pomocą Farfa, Malebranche of the Burning Abyss, ku mojej irytacji. Dzięki temu Dante uderzył mnie directem i przekształcił się w Beatrice, Lady of the Eternal. Po przeczytaniu jej efektu zamierzałem usunąć ją sprytnie, czytaj: za pomocą Castela, jednak nadziałem się na Warninga. Z tego powodu musiałem sięgnąć po tradycyjne metody pod postacią Dark Hole. Niestety, oznaczało to wejście fioletowego Dantego. Zolirex w swojej turze summonował Virgil, Rock Star of the Burning Abyss, który usunął Beelze'a z drogi. Niestety, akurat wtedy dobrałem kompletnie nieprzydatnego Maxxa, więc w swojej turze przeciwnik dołożył jeszcze The Phantom Knights of Break Sword i to było na tyle. W G2 ponownie zacząłem od Beelze'a, ponownie ustawiając sobie karty na cmentarzu pod Crystal Winga. Zolirex, rozpoznając ten scenariusz, obstawił się mocnym backrowem... ale ja miałem 2 Twin Twistery. Potem summonowałem Crystal Wing Synchro Dragona i Zombie Mastera na dodatek, co pozwoliło mi uderzyć za 7800 LP. Dark Holem usunął dwa z trzech moich potworów, ale tym razem brakowało mu outa na Beelze'a, dlatego chyba dwie rundy później zabrałem mu resztkę życia. W G3 wzajemnie się stallowaliśmy, ponieważ ja odpaliłem Summon Limit i wstawiłem mu Flying "C", a on w odpowiedzi dociągnął (jak się później okazało) trzy Fog Blade'y i Strike'a. Wzajemnie próbowaliśmy się obejść - w końcu Zolirex użył Phantom Knights' Fog Blade'a na "podarowanym" Flying "C", aby umożliwić sobie xyz summon, kiedy zastała nas terminacja (ja - 4500, on - 6200). Miałem świetny plan: zamierzałem wezwać Scarlight Red Dragon Archfienda, strącić mu 1000 LP przez rozwalenie pola i kolejne 3000 za direct attack, kiedy zaskoczył mnie, aktywując na niego kolejnego Fog Blade'a. Oh well. 1:2

Runda 4, vs. Dragon Deck Master, D/D

Przyznam bez bicia, że z G1 niewiele pamiętam, bo zamiast notować, to ciągle myślałem, jak potoczyłby się poprzedni mecz, gdyby Zolirex nie dociągnął trzeciego Fog Blade'a. Na pewno zacząłem od Reasoning, którym wstawiłem Gozukiego i potem kombinowałem na zmianę: zrzucam mezucza, wzywam gozucza, w następnej turze powtórz, i tak do skutku. W G2 DDM zbrickował, potem zaczął kręcić jakieś combo z Dark Grepherem i Emergency Provisions, ale miałem dobrą łapę na start i pokrzyżowałem mu plany Ashką. Potem postanowiłem dać szansę na odkupienie się mojemu Scarlightowi, dlatego wezwałem go i biłem bez litości. DDM summonował D/D/D Supreme King Kaisera, ale cofnąłem mu go do ręki Moonlight Dragonem i wtedy został bez kart na planszy. Potem mieliśmy jeszcze trochę czasu, więc zagrałem przeciwko jego monarchom. 2:0

***

Ludzie, te dropy! Benger z szerokim uśmiechem na twarzy zasłużenie zgarnął Minervę, a padła także Trishula, Break Sword, dwie Fragrancje, mnóstwo Lightswornów i Timelordów, Spellbooki i Sanctum. Wziąłem jedną z Fragrancji i trochę kolekcjonerskiego szrotu, ogółem życzę nam wszystkim więcej takich dodatków, bo przy takim drafcie każde miejsce wygrywa :D Najlepszym tekstem turnieju był moment, w którym Dragon Deck Master przyznaje, że jego talia to po prostu struktur do D/D, na co Szefo stwierdza, że on też gra strukturem [do Dino], tylko z niewielkim dodatkiem Diagramów i True Kingów, na co otrzymuje stanowcze polecenie opuszczenia lokalu w trybie pilnym. ;)

« Ostatnia zmiana: 15 Lipiec, 2017, 18:08:42 wysłana przez Nimrod »
Raphèl mai amècche zabì almi!
6:3 (5:2)

 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
8 Odpowiedzi
667 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 23 Lipiec, 2016, 22:41:58
wysłana przez Bart
5 Odpowiedzi
549 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 05 Sierpień, 2016, 15:53:24
wysłana przez hidan
1 Odpowiedzi
420 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 23 Sierpień, 2016, 00:58:52
wysłana przez hidan
0 Odpowiedzi
191 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 27 Sierpień, 2016, 10:00:02
wysłana przez MarcinX
11 Odpowiedzi
810 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 12 Lipiec, 2017, 18:14:38
wysłana przez Bowlin