Wątek: [2016-03-19][Wrocław] Kryptonim "Złoto"  (Przeczytany 726 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

[Wrocław] Kryptonim "Złoto" 2016-03-19 22 uczestników ORGANIZACJA WIĘCEJ INFO RANKING YUGIOH
Przebieg turnieju

Miejsce COSSY User Talia Punkty w turnieju Punkty rankingowe Ties
10301116011Mikołaj D. (Miki)Kozmo1511015600568
20301115807Michał P. (Hunt)Monarch128012680568
30300044090Jakub C. (Korni)Performapal Dracoslayer128012600592
40301115575Filip M. (Fifi)Mermail128012560528
50302152169Kacper S. (Kuzuryu Daimyojin)Kozmo9609640520
60200277979Kamil M. (Limak)Gem-Knight Madolche9609640504
70302152829Dawid D. (Razmus)Monarch9609600536
80302153068Jakub N. (Dunkoro)Monarch9609480512
80301115722Paweł N. (Elbem)Dinomist9609480512
100301114285Remigiusz K. (Izorist)Performapal Dracoslayer9609440512
110302153129Bartosz S. (Zeref)Performapal Dracoslayer9609440488
120301115832Lech K. (Leo)Zombie6406560520
130301113753Tomasz J. (Kanashimi Tomo)Performapal Dracoslayer6406520528
140302154859Adam P. (Adaś)Monarch6406480448
150301116390Piotr B. (UnicroN)Magical Explosion FTK6406440464
160302154823Patryk B. (brzezik)Tellarknight6406400528
170303199501Andrzej S. (Andrzej)Dinomist6406400488
180303199490Dominik K. (Minik)Shiranui6406400456
190302152220Michał C. (rockmaniak)Magician3203480448
200302154847Grzegorz S. (DragonBoss)Geargia3203440448
210301115601Damian P. (-)HERO3203280432
220302151260Jan F. (Hacker)Magician01440400

Flasher

[2016-03-19][Wrocław] Kryptonim "Złoto"
« dnia: 19 Marzec, 2016, 10:00:03 »
0
Temat raportowy turnieju [2016-03-19] [Wrocław] Kryptonim "Złoto"
Inteligent tym się różni od nieinteligenta, że nie obraża się o żarty, rozumie żarty i lubi żarty. /Władysław Bartoszewski/

Odp: [2016-03-19][Wrocław] Kryptonim "Złoto"
« Odpowiedź #1 dnia: 19 Marzec, 2016, 19:24:04 »
+3
Raport:
Na miejsce przybyłem o wiele za wcześnie (8:00) i czekałem na otwarcie. Po mnie przybył Dunkoro, a potem Razmus i Limak. Potem Spisywanie decklist i errat, obsuwa najpierw przez Korniego którego nie było, potem przez Hackera który spisywał Decklistę. 22 osoby i gramy.

R1: Zeref (DracoMapal)
G1: Poszedł Pierwszy, Zrobił setup, set 2 i gram. Ja robie Setup, Wavering Eyes i  Chain Wavering Eyes. Ja kończe turę i dostaje OTK
G2: Poszedłem pierwszy, dead Hand Set Warninga i oddaje turę. Armagedon Knight go zebrał (później się dowiedziałem, ze gdybym nie aktywował dostałbym Shaddoll Dragona na twarz), Robi setup, i oddał turę po ataku, którym obroniłem się dzięki Mirror Force. Ja tam coś robie, Dostaje Wavering Eyes. Oddaje turę, kolejne robienie stołu i znowu jakoś się wymknąłem śmierci z pod kosy. Robie skale bo jest extra pełny dostaje... Wavering Eyes.

0:2

R2: Minik (Shiranui)
G1: wygrałem kostkę i dałem mu zacząć. kontrolował mnie rafflesią i dużo kontrował, ale w ostatecznym momencie zrobiłem missa który kosztował mnie grę
G2: Tutaj szybko pościągałem co ważniejsze karty i go zacząłem bić. Szybka runda
G3: Festiwal Missów z mojej strony. Z wisdom-eye'a wyszukałem nie wiem czemu nobledragona, i jeszcze wiele wiele, ale jakoś wygrałem, choć czułem się fatalnie. Jedyny mecz, po którym byłem zasolony bo wiedziałem, ze nie powinienem wygrać, a wygrałem.

2:1

R3:Dunkoro (QuantuMonarch)
G1 wygrałem kostkę i zacząłem, bo nie chciałem grać na stół. ale sam zrobiłem ładny stół wstawiając Kirina i 2 inne pendulum monstery. Potem dostałem Triple Upstart Goblin na twarz, coś tam zrobił, coś cofnąłem wyczyścił polę i zostawił mnie na 8900 ??? . nie pamiętam. wiem że długo się biliśmy ale chyba wygrał

Z side'u Wrzuciłem Traptrix Trap Hole Nightmare X2  i Chaos Huntery X2

G2. pamiętam tylko tyle że mi wyrzucił 8 kart z extra i wiedziałem że lepiej iść na papu niż to kontynuować, ale że nie znoszę się poddawać pograłem dalej i przegrałem

0:2

R4:Brzezik (Satela)
G1 kostkę przegrałem, poszełem drugi. Szybki wpiernicz, zaczął od ROTY,  zrobił jakiegoś Bujina, i więcej nie pamiętam. Nie zrobiłem praktycznie nic bo Sattelarknight Alpha a potem Anti-Spell Fragrance.
G2: Próbowałem grać tak, by nie miał Deneba na Grave, ew. Altairy i Vegi. Ale jakieś dzikie playe i wygrał.

0:2

R5:JUŻ-NIE-UPADŁY-Tomo ;D (DracoMapal)
G1 I G2 dużo searchu, a ja niewiele :(szybki Lose, lecz potem powiedział co zmienić  decku. Dzięki jeszcze raz :)
0:2

1:4 po pół roku przerwy? jak na mnie to nieźle. Z draftu Norito i Jakiś XYZ do Pendulumów.

Ogólnie Wyjazd był po to, czy ta gra jeszcze bawi. czy sama gra bawi? średnio. Za to ludzie którzy w to grają przeważnie są zajebiści! Dzięki za wspaniałą sobotę! Szkoda, że następny mój tur to Pyrkon! Zapraszam wszystkich do stolicy mojego województwa na te wspaniałe dni
#taktobylareklama
Odmeldowuje się! NARA!
« Ostatnia zmiana: 20 Marzec, 2016, 14:16:19 wysłana przez rockmaniak »
http://http://yugioh.pl/lore-i-fanfiction/battle-monsters-proba-druga/
Duel jest zabawny. Gdy przegrywam, cieszę się, ponieważ grałem z dobrym graczem. Gdy wygrywam, dzielę się radością ze wszystkimi :)
Im więcej raz przegrasz, tym bardziej bej będziesz szczęśliwy gdy wygrasz / Michał Chrupała

Odp: [2016-03-19][Wrocław] Kryptonim "Złoto"
« Odpowiedź #2 dnia: 19 Marzec, 2016, 19:28:38 »
+4
W dniu 19 marca odbył się turniej we Wrocławiu. Od kilku dni przygotowywałem się do grania deckiem, który był w 95% złożony z pożyczonych kart. Zapisy rozpoczęły się o 10, lecz samo rozpoczęcie turnieju przeciągnęło się z 10:30 na 11:15.
Niestety byłem pod takim zapałem na turniej, że nie chciałem zapisywać przebiegu gry, aby się nie rozpraszać.
Zaczynami :D

Runda 1
Brzezik (Satellarknight) vs Hunt (Monarch)

G1: Hunt to jedna z z tych osób, na którą nie chciałem trafić. Hunt wygrał kostkę, więc poszedł pierwszy. Hunt wystawił Edea the Heavenly Squire na co odrazu odrzuciłem Effect Veiler, zagrał jakieś Monarchowe Spelle Pantheism of the MonarchsTenacity of the Monarchs. Po pierwszej rundzie wystawiłem Satellarknight Deneb i jej effect po Satellarknight Altair następnie set dwóch kart, którymi były Solemn Warning i bodajrze Stellarnova Alpha, zabiłem Edea the Heavenly Squire i oddałem turę. W swojej turze Hunt wpuścił w swoje pole materiał pod Tribute Summon, był to bodajże The Prime Monarch. Następnie pokazując mi Ehther the Heavenly Monarch wyciągnął z Tenacity of the Monarchs The Monarchs Stormforth i go zasetował, po czym zakończył turę. W swojej turze przy wrzuceniu, nie robiłem w sumie nic, na co Hunt odpalił effect Ehther the Heavenly Monarch, lecz ja odpowiedziałem Solemn Warning i tu jest najciekawszy moment duelu, a mianowicie słowa Hunta : "Nie możesz". Po nieudanej próbie odpalenia Counter Trapa, Hunt odpalił effect Ehther the Heavenly Monarch co było drugą częścią mojego missplay'u, ponieważ mogłem odpalić w tym momencie tego Trap'a, lecz nie zrobiłem tego, co mi później wytłumaczono. Ten moment był kulminacyjny i była to gra dla Hunta.

G2: Rozpoczęcie było podobne ze strony Hunta. Normal Summon Edea the Heavenly Squire, na co w odpowiedzi mój Effect Veiler i powtórka z poprzedniej gry co do Spell/Trap Monarchowych. W mojej turze zrzuciłem Satellarknight Deneb, lecz nie pamiętam z czego, chyba z Twin Twisters na set i Domain of the True Monarchs, po czym Normal Summon Satellarknight Vega. Effect Satellarknight Vega po Satellarknight Altair. Effect Satellarknight Altair po Satellarknight DenebSatellarknight Altair z efektu na rękę. Następnie Battle Phase, zabicie Edea the Heavenly Squire i  w Main Phase 2 zrobiłem z kosmicznych rycerzy Stellarknight Triverr oczywiście z effectem i odczepiając Satellarknight Deneb. W swojej turze Hunt odpalił The Monarchs Stormforth na mojego Stellarknight Triverr na co ja strzeliłem go bodajrze Solemn Warning lub innym Trapem, co spowodowało wielkie zbiorowisko myśli, czy teraz Stellarknight Triverr odpali swój effect na cmentarzu czy nie. Wszedł effect Stellarknight Triverr po Satellarknight AltairSatellarknight Deneb. Z efektu Satellarknight Deneb wziąłem Satellarknight Altair i próbowałem zrobić OTK w swojej turze. Po summonie wielu potworów i atak Huntowi zostało 600 punktów życia, a ja mając pełny stół zostałem zwycięzcą drugiej gry.

G3: Dostałem perfect rozdanie do zagrania, które nauczył mnie Razmus poprzedniego dnia. Normal Summon Satellarknight Unukalhai z efektu wysyłam Satellarknight Deneb na cmentarz. Następnie Instant Fusion po Elder Entity Norden. Effect Elder Entity Norden na Satellarknight Deneb bez efektu. XYZ Summon z 3 na Stellarknight Delteros i z efektu zabijam siebie, a następnie z jego efektu Satellarknight Altair w pole i effect na Satellarknight Deneb. Special Summon Satellarknight Deneb i effect po Satellarknight Altair na rękę. XYZ Summon z 2 na Daigusto Emeral, detach Deneb i wtasowanie trzech stworów z cmentarza z powrótem do talii w przypadku Satellarknight Unukalhai, a do Extra w przypadku Stellarknight DelterosElder Entity Norden. Jako, że czas dobiegł końca i była terminacja, większość graczy cały czas patrzyła nam na ręce, co mnie trochę peszyło i ciężko było mi się skupić. Zasetowałem trapy i oddałem turę. Hunt w swojej turze pokazał czary Monarcha co zmieniło los tej gry i niestety pod koniec terminacji przegrałem.
0:1

Runda 2
Brzezik (Satellarknight) vs Haker(DracoMagician)

Po usłyszeniu paringów na drugą rundę miałem mieszane uczucia. Z jednej strony było to jak to mówi się często "łatwe zwycięstwo", ale z drugiej strony nie chciałem być tą osobą co będzie grać tak szybko z Hakerem, biorąc pod uwagę moją determinacje.

G1: Klasyczne rozpoczęcie. Satellarknight Deneb i trzy trapy i oddaje ture. Haker odpalał jakieś pendulumowe sztuczki, a następnie wrzucił Performapal Monkeyboard po Performapal Skullcrobat Joker na co ja odpaliłem Stellarnova Alpha, po czym Haker odpalił Pendulum Summon a ja Solemn Strike. Gra nie trwała długo bo następnie ja robiłem spokojnie przewagę nad przeciwnikiem co spowodowało, że Haker scoopnał.

G2: Rozdanie takie samo jak w ostatniej grze z Huntem po Daigusto Emeral i sety. Haker w swojej turze starał się walczyć, ale ja trzymając Solemn Warning w secie czekałem na odpowiedni moment aby go uzyć. Haker używał Odd-Eyes Absolute Dragon a ja odpaliłem mojego Counter Trapa, co spowodowało przywołanie Odd-Eyes Vortex Dragon. W swojej turze ja odpaliłem Raigeki i zabiłem Hakera.

Haker to jedna z osób, na którą nie chce trafiać na turnieju, ponieważ gramy na co dzień i znamy to czym grałem na wyrost, lecz nasze gry w większości kończą się moją wygraną co niestety i tym razem się stało.
1:1

Runda 3
Brzezik (Satellarknight) vs UniCron(FTK)

G1: Udało mi się zatrzymać mojego przeciwnika rzucając Effect Veiler i modląc się, że zaraz dojdzie mi Anti-Spell Fragrance, lecz niepotrzebnie. Udało mi się wygrać pierwszą grę rushując i blokując mojego przeciwnika.

G2: Tym razem także starałem się blokować, znowu Effect Veiler, lecz ciągle w swojej turze mój przeciwnik zrobił jakąś 10 minutową magie i będąc pewny, że przeżyje dostałem jakieś dziwne synchro na twarz co zadało mi 500* ilość counterów u przeciwnika, jak można się domyślić mając 11000 nie udało mi się tego przeżyć.

G3: Zaczynałem, więc modliłem się o Stellarnova Alpha lub Anti-Spell Fragrance, ale RNG mnie nie lubi i nic nie dostałem. Przegrałem po 1 turze.

1:2

Runda 4
Brzezik (Satellarknight) vs rockmaniak (Magician)

Wybacz rocku, ale wgłębi duszy modliłem się o ten mecz. Wiedziałem, że mój przeciwnik ma gorszą wersje talii Haker'a, która znam na wylot.

G1:Zacząłem potężnym rozdaniem po Daigusto Emeral i set Anti-Spell Fragrance, niestety no rocku, nie miał co zrobić na tego trapa, scoop.

G2: Ręka startowa, Satellarknight Deneb, 2x Twin Twisters, Stellarnova Alpha i chyba  Reinforcement of the Army. Mój przeciwnik poszedł pierwszy, wystawił w sumie nic i effect Odd-Eyes Pendulum Dragon w End Phase. Ja w swojej turze odpaliłem Twin TwistersSatellarknight Deneb na jego sety, którymi były Trap DustshootMirror Force (WTF!? Jak ktoś gra te trapy w main decku w Magician, ale co kto lubi). Oczywiście kartą która dobrałem na początku tury był Satellarknight Altair i po effect na Satellarknight Deneb, która odpaliłempo effect dla Satellarknight Vega i setując Reinforcement of the Army zrobiłem Bujintei Tsukuyomi, po effect z Satellarknight Vega. Dobrałem Call of the Haunted i jakąs tam drugą kartę. Rocku tą grę przegrał po dobraniu przez mnie ręki, ale dzielnie walczył.

2:2

Runda 5

Przed końcem poprzedniej rundy oglądając grę Zerefa i Izo, zastanawiałem się kto może być moim kolejnym przeciwnikiem. Czy Leo na Leo Decku czy Andzej na Fuffalach. Potencjalnymi przeciwnikami mogli być też Adaś na Monarchu czy Elbem na Dinosterach, lecz modliłem się o jedno "Proszę, tylko nie z Razmusem".

Brzezik (Satellarknight) vs Razmus (QuantumMonarch)

G1: Gierka była ciekawa, starałem się walczyć do momentu jak dostałem Return of the Monarchs i żaden z moich Solemn StrikeStellarnova Alpha nie zadziałają. Wtedy postanowiłem się bronić do dobrania Twin Twisters. Stało się to szybko przez co zniszczyłem Domain of the True MonarchsReturn of the Monarchs, co umożliwiło mi zrobienie Stellarknight Triverr, następnie odpaliłem effect i "JEB" Effect Veiler na twarz. Scoop.

G2: Tutaj gierka była bezcelowa. Moj przeciwnik odpalił effect Pantheism of the Monarchs po Domain of the True Monarchs, na co ja odpaliłem Mind Crush po niego, lecz okazało się, że Razmus miał na ręce możliwość zniszczenia mnie psychicznie i stracenia wiary w siebie. Na jego ręce były dwa Erebus the Underworld MonarchMithra the Thunder Vassal. Po turze mojego przeciwnika zostałem bez ZADNEJ karty w ręce i w polu. Scoop.

2:3

W loocie było wiele fajnych kart. Number 106: Giant Hand, Twin Twisters, Archfiend Eccentrick i wiele przyjemnych goldów. Ja złapałem Red-Eyes Flare Metal Dragon i odrazu sprzedałem Fifi'emu za piątke. Dla siebie wziąłem Castel, the Skyblaster Musketeer, Abyss Dweller, Grand Horn of Heaven i jakiegoś robota bo miał ładny art.

Turniej uważam za udany, ciesze się, że Izo i Razmus pożyczyli mi karty, bo dzięki temu zagrałem 6 najlepszych godzin w YuGiOH :) Po turnieju miałem lekkie zwątpienie w to czym grać i myślę i sprzedaniu monarcha i graniu Satellarknight'ami, ponieważ jakoś przyjemniej mi się nimi gra :)

@PS Rocku tak się pisze raport a nie "wielki skrót" :)
@Edit Rocku, ja mowie o znaczących kartach a nie takich co nic nie robiły, bo znegowanie efektu Satellarknight Deneb, która odrazu wchodzi do gry przez Satellarknight Altair, to nie jest dobry play.
@Secior Dzięki, nie zauwazyłem, że nie tą karte zmieniłem :D
« Ostatnia zmiana: 19 Marzec, 2016, 20:11:00 wysłana przez brzezik »

Odp: [2016-03-19][Wrocław] Kryptonim "Złoto"
« Odpowiedź #3 dnia: 19 Marzec, 2016, 19:32:30 »
0
Nie trap dustchoot tylko traptrix traphole nightmare
http://http://yugioh.pl/lore-i-fanfiction/battle-monsters-proba-druga/
Duel jest zabawny. Gdy przegrywam, cieszę się, ponieważ grałem z dobrym graczem. Gdy wygrywam, dzielę się radością ze wszystkimi :)
Im więcej raz przegrasz, tym bardziej bej będziesz szczęśliwy gdy wygrasz / Michał Chrupała

Secior

Odp: [2016-03-19][Wrocław] Kryptonim "Złoto"
« Odpowiedź #4 dnia: 19 Marzec, 2016, 20:00:22 »
0
Cytat: brzezik
Po pierwszej rundzie wystawiłem Satellarknight Deneb i jej effect po Stellarnova Alpha

Zabrzmiało to tak jakbyś z jej efektu wyjął trapa, a tylko monstery możesz. :P

Cytat: brzezik
następnie set dwóch Solemn Warning

Chyba o Solemn Strike mówisz, bo Warninga możesz mieć tylko 1 :P

Kurcze 22 osoby, ja już się cieszyłem jak 13 w Kielcach było :D


Odp: [2016-03-19][Wrocław] Kryptonim "Złoto"
« Odpowiedź #5 dnia: 19 Marzec, 2016, 22:07:09 »
+2
Kolejny piękny turniej we wrocławiu, 21 osób, pięknie się zapowiada, przed samym turkiem w panice zdobywane System Down, bo dowiedziałem się, że ma być 3 Kozmo, gdzie ostatecznie zagrało jedno, nieważne.

R1 vs Adaś (Monarch) 2-1
G1 była całkiem jednostronna; wygrana w drugiej mojej turze pomimo dwóch Upstartów z mojej strony.
G2 była dużo bardziej wyrównana; zdobywaliśmy przewagę wte i wewte, jednak ostatecznie fakt, że adaś zaczął normalnie a ja musiałem kombinować, żeby w ogóle grać sprawiło, że adaś przejął grę.
G3 zaczął erebusem, wtasował mi kartę, potem w mojej turze aktywował Eradicator Epidemic Virus po spelle, na szczęście miałem tylko Pantheism, którym wyszukałem Tenacity i nawet miałem jak grać. Po kilku turach zdobyłem wystarczająco przewagi żeby wygrać w terminacji, a adaś nawet popełnił błąd próbując zrobić drugi tribute summon w turze przez co zmarnował stormforth. Pierwsza gra w której zabłysnął extra deck.

R2 vs Razmus (Monarch) 1-2
Oczywiście na turnieju 4 osoby na 22 grają monarchami to trafiłem na 2 w pierwszych dwóch rundach, nie narzekam, bo przynajmniej teoretycznie powinienem mieć przewagę grając przeciwko tradycyjnym monarchom.
G1 zdominowałem grę, miałem monarcha a jego jedyne zagranie zanegowałem Warningiem. Pobawiłem się trochę extra deckiem, ale było to takie trochę win more.
G2 zacząłem Erebus, Erebus, Red Layer, Red Layer, Chalice, po dwóch turach próby stallowania nadal nie dociągnąłem niczego i koniec.
G3 Razm zaczął standardowym E-Tele w Red Layera żeby returnem wyszukać ehther, potem poleciał jeszcze tenacity i pantheismem. Ja miałem podobną sytuację, tylko, że musiałem iść Mithra > Red Layer żeby wyszukać returnem, ale kiedy mój red został w odpowiedzi do jego przywołania poświęcony (a ja zostałem z mithrą, veilerem i primem na ręce) nie było co zbierać.

R3 vs rockmaniak (Magician) 2-1
G1 dostawałem nawet sporo obrażeń, pobawiłem się trochę volcasaurusem ale nie pomogło to kiedy nie bardzo miałem follow-up playe.
G2 poza jednym atakiem cały czas byłem w pełnej kontroli nad grą, nie dałem adasiowi nic specjalnie zrobić. Solemn Warning na pendulum summon przypieczętował los.
G3 udało mi się zrobić combo Zaborg + Magnacarrier, przez co zdewastowałem adasia extra deck a samemu dostałem 3600 kloca wtasowującego mu po jednej karcie co turę. Mimo pozbycia się go Kirinem już nie miał z czego wracać do gry.

R4 vs Unicron (Chicken FTK) 2-1
G1 ja miałem Veilera na jego RML, on nie miał jak grać poprzez to, Erebus + MThestalos w mojej turze przypieczętowały jego los.
G2 dostałem FTK, niebardzo mogłem cokolwiek z tym fantem zrobić.
G3 miałem veilera, BTS i Chalice, wtasowałem kartę erebusem. Nie miał na tyle mocnej ręki, żeby się z tego podnieść. Turę później Shark Fortress + Erebus wbiły OTK.

R5 vs Fifi (Mermail) 0-2
G1 była jedną z najlepszych gier tamtego dnia, niestety nie pamiętam za dużo szczegółów poza faktem, że kilkukrotnie przeszkadzał mu token z mithry blokujący mu monster zone'a. Niestety, mój średni hand po kilku turach przestał dawać radę i zginąłem.
G2 dostałem T1 discard 3 kart z ręki, zostało mi na ręce 2x Return of the Monarchs, nie było mowy żebym miał czym grać.

Ostatecznie 8 miejsce, z dropów nic znaczącego, ale nadal jestem z decka zadowolony i (pod warunkiem, że banlista go nie zniszczy) mam zamiar kontynuować grać tym (lub podobnym) buildem.

Po turnieju pograliśmy sobie z Hackerem i Razmusem w planszówki, dobra zabawa (Hacker jak zwykle błysnął szczęściem kiedy mimo zajęcia ostatniego miejsca na turnieju z OTS packa wyciągnął Dark Law)
« Ostatnia zmiana: 19 Marzec, 2016, 22:13:52 wysłana przez Dunkoro »
No matter how subtle the wizard, a knife between the shoulder blades will seriously cramp his style.  /Steven Brust, Vlad Taltos series/

Odp: [2016-03-19][Wrocław] Kryptonim "Złoto"
« Odpowiedź #6 dnia: 19 Marzec, 2016, 22:45:14 »
+3
Pierwszy raport i do tego z głowy więc wybaczcie jak coś pomieszałem, pomyliłem itp  ;)

Runda 1 vs rockmaniak (Magician)
G1: Średnia ręka, ale Upstart Goblin dodał Wavering Eyes. Coś tam w pole i skale, set Wavering Eyes i rocku może grać. Rocku stawia skale, dostaje Wavering Eyes i oddaje mi runde. Pendulum Summon OTK.
G2: Rocku coś tam pograł (dopchał chyba sobie extra deck penmdulumami)i mogłem zacząć swoją turę. Słaba ręka, myślę trudno oby rocku coś zmisował ;D
Coś tam w skale by mieć Pendulum Summon. Normal Summon Armageddon Knight, a tu rocku Solemn Warning. Myślę, nie ma Wavering Eyes (a tego się obawiałem – że zrobi mi to samo co ja mu w poprzedniej) to można kręcić jakieś wombo kombo. Wavering Eyes na cztery skale po Performapal Monkeyboard następnie Performapal Lizardraw. Pendulum Summon tego co mogłem, złożyłem dodatkowo Traptrix Rafflesia, set Wavering Eyes i rocku mógł zagrać. Rocku stawia skale, dostaje Wavering Eyes na twarz i scoope.
Pewnie Wavering Eyes  będzie mu się śnił po nocach ;D
1:0

Runda 2 vs Elbem (Dinomist)
G1: Nawet trzymaliśmy poziom dopóki nie dostałem Cyber Dragon Infinity i nie mogłem obejść tego smoka.
G2: Elbem skutecznie zbijał moje LP gdy jego pozostawało bez zmian. W końcu udało mi się wykręcić jakiegoś play’a ale wtasowane Raigeki przesądziło sprawę na korzyść Elbema.
1:1

Runda 3 vs Adaś (Monarch)
Metchup którego się obawiałem z wiadomych względów.
G1: Z tego co pamiętam Adaś postawił sobie pole; Erebus the Underworld Monarch, Domain of the True Monarchs i chyba Eidos the Underworld Squire i jakiś set. Myślę, no ładnie pewnie będzie trzeba scoopnąć… no ale zobaczmy jaki jest kolejny draw. Armageddon Knight draw – myslę już, że nawet może coś się uda. Normal Summon Armageddon Knight,a a tu Adaś odkrywa mi Solemn Warning  :(. Stawiam skale 3-6, Pendulum Summon czegoś w defie i oddana Adasiowi. Adaś dobiera, uśmiech na twarzy i summonuje Majesty's Fiend i po chwili tylko „.. kur*a, nie odsidowałem się”.
(swoją drogą dzięki za uczciwość :) )
Izo przyznał game lose i przeszliśmy do sidowania.
G2: Z tego co pamiętam starałem się grać bardzo kontrolnie, Adaś nie nie miał żadnego dużego Monarcha i nie pomagały tak bardzo fair karty jak Pantheism of the Monarchs.W końcu ustawił pole Eidos the Underworld Squire w defie, Edea the Heavenly Squire w ataku oraz Eidos the Underworld Squire w secie, zasetował jakaś kartę i dał mi zagrać. Szybki Pendulum Summon, Traptrix Rafflesia, Castel, the Skyblaster Musketeer oraz chyba jakiś pendulum został na polu. Wtasowałem Edea, Rafflesią zdjąłem Eidosy, atak. Doszliśmy do 9000:4050 LP Adaś dobrał kartę i scoopną bo nie miał nic ;D
2:1

Runda 4 vs Izo (DracoPals)
G1: Izo wstawił mi Number 38: Hope Harbinger Dragon Titanic Galaxy, Traptrix Rafflesia, Majester Paladin, the Ascending Dracoslayer, dodał do tego 2 sety i uprzejmie pozwolił mi zagrać. Dzięki missowi Izo moja własna Traptrix Rafflesia pozwoliła mi obejść 2 z 3 jego kart ale to nie pomogło bym po 30 minutach dostał OTK.
G2: Podczas gry doszliśmy do terminacji. Z ważniejszych rzeczy to Izo uszczuplił mi LP do 2150 punktów, broniłem się i nawet udało mi się zredukować jego LP do 2600 ale ostatecznie to nic nie dało.
(swoją drogą najlepszy duel dnia)
2:2

Runda 5 vs Leo (Leo.Deck)
G1: Gra była dość długa ale dzięki temu udało mi się obejść sety przeciwnika by po udanym Wavering Eyes (bo czemu miało by nie wejść ;D) zredukować LP Leo do 1900, a w kolejnej rundzie do zera.
G2: Tutaj dzięki niszczeniu setów i Ghost Ogre & Snow Rabbit którego „lekko” missnąłem kradłem LP Leo co turę by w końcu nic mu nie zostało.
3:2

Ostatecznie 11.
Zadowolony z wyniku 3:2 – jak wcześniej się grało z samymi monarchami to jest to chyba zrozumiałe :D

Trzeba czekać na banliste i pomyśleć co dalej.
« Ostatnia zmiana: 19 Marzec, 2016, 22:53:16 wysłana przez Zeref »
"It's more important to master the cards you're holding then complain about the ones your opponents were dealt"

Kanashimi Tomo

Odp: [2016-03-19][Wrocław] Kryptonim "Złoto"
« Odpowiedź #7 dnia: 20 Marzec, 2016, 00:14:45 »
0
Krótko i na temat :
Przyjechałem, obessałem, więcej nie zamierzam. Duża przerwa bez braku ogrania wraz z drawami bądź millami oppów musiała się tak skończyć tak, a nie inaczej (Raiden Leo zmillował Thousand Bladesa i Trick Clowna, Un-Fuckin-Believable xD). Niemniej jednak wyjazd do Wrocławia uważam za udany i jak miałem zostawiać karciankę w cholerę tak teraz mam więcej motywacji do dalszego działania. Thx :)
“Play interests me very much," said Hermann: "but I am not in the position to sacrifice the necessary in the hope of winning the superfluous.” - Alexander Pushkin

Leo

Odp: [2016-03-19][Wrocław] Kryptonim "Złoto"
« Odpowiedź #8 dnia: 20 Marzec, 2016, 07:07:02 »
+2
Raport: Mi zależało, ale mojemu deckowi już nie. ???
2 rundy wygrane, bo podchodziło zgodnie z planem ( vs Dragonboss z Geargią i vs Tomo z Pepe, gdzie jeden jedyny raz na turnieju udało się przyfarcić ;D). W pozostałych 3 rundach miałem albo żenująco słabe i tendencyjne rozdania (same s/t przez kilka tury albo same/prawie same potwory bez możliwości wykonania konkretniejszego zagrania), albo średniawe ręce nie pozwalające wykorzystać maksymalnego potencjału talii... bliżej temu było do minimalnego potencjału. :kappa:

Parafrazując słowa J. Piłsudskiego:
Spoiler
Turniej wspaniały, tylko rozdania k***y ;D

Odp: [2016-03-19][Wrocław] Kryptonim "Złoto"
« Odpowiedź #9 dnia: 20 Marzec, 2016, 11:29:23 »
0
Nie mam dostępu do BB-codes (Nie wiem czemu) więc krótko:
[cytat]R3 vs rockmaniak (Magician) 2-1
G1 dostawałem nawet sporo obrażeń, pobawiłem się trochę volcasaurusem ale nie pomogło to kiedy nie bardzo miałem follow-up playe[/cytat]
Chwila, a nie przegrałem pierwszej gry??
http://http://yugioh.pl/lore-i-fanfiction/battle-monsters-proba-druga/
Duel jest zabawny. Gdy przegrywam, cieszę się, ponieważ grałem z dobrym graczem. Gdy wygrywam, dzielę się radością ze wszystkimi :)
Im więcej raz przegrasz, tym bardziej bej będziesz szczęśliwy gdy wygrasz / Michał Chrupała

Odp: [2016-03-19][Wrocław] Kryptonim "Złoto"
« Odpowiedź #10 dnia: 20 Marzec, 2016, 11:34:05 »
0
Nie mam dostępu do BB-codes (Nie wiem czemu) więc krótko:
[cytat]R3 vs rockmaniak (Magician) 2-1
G1 dostawałem nawet sporo obrażeń, pobawiłem się trochę volcasaurusem ale nie pomogło to kiedy nie bardzo miałem follow-up playe[/cytat]
Chwila, a nie przegrałem pierwszej gry??

Jeśli dobrze pamiętam (i tak też wynika z moich notatek), pierwszą grę wygrałeś. Ale mogę coś źle pamiętać oczywiście.
No matter how subtle the wizard, a knife between the shoulder blades will seriously cramp his style.  /Steven Brust, Vlad Taltos series/

Hunt

Odp: [2016-03-19][Wrocław] Kryptonim "Złoto"
« Odpowiedź #11 dnia: 20 Marzec, 2016, 12:36:08 »
+3
R1
vs brzezik (Tellar)

Pierwszą grę zacząłem standardowym rozdaniem, czyli można było się kręcić. Właściwie cały czas trzymał go Domain of the True Monarchs, a Tellary bez Extra Decku nie istnieją.
W drugiej grze otworzyłem strasznie słabo, w całej grze mogłem przeprowadzić tylko dwie próby summonu - najpierw dostałem Solemn Strike, potem Solemn Warning. Brzezik mógł sobie w tym czasie wypełnić stół Tellarami, zostałem na 600 LP, pociągnąłem kartę i już wiedziałem, że nie ma sensu dalej grać.
W trzeciej też otworzyłem średnio, bez żadnego Monarcha, dopiero później udało mi się dobrać Erebusa (albo się do niego dokopałem, nie pamiętam). Brzezik coś tam zaczął kręcić tymi Tellarami, a ja już nawet nie pamiętam, co zrobiłem, ale brzezik napisał, że jakieś czary, więc pewnie świetny pokaz skilla, czy coś ;D

2:1

R2
vs Korni (Dracopals)

W pierwszej Korni został zupełnie skontrolowany Domainem. Kiedy wrzucił w skalę Archfiend Eccentricka, od razu dostał Ehther the Heavenly MonarchKuraz the Light Monarchem i to tyle z istotniejszych rzeczy.
W drugiej grze wrzuciłem w pole Doamina, Ehther i March of the Monarchs, więc byłem przygotowany na dość dużo, poza tymi dwoma Mystical Space Typhoonami , które dostałem w EP :< Potem Korni dorzucił jescze Mask of Restrict, a ja broniłem się The Prime Monarchem i doszliśmy do sytuacji, w której obaj kopaliśmy w deckach, żeby dociągnąć coś, co ruszy grę. Ja liczyłem na Twin Twisters, ale nie udało mi się dobrać żadnej z 3 sztuk, chociaż w decku zostało mi poniżej 15 kart. Korni za to dobrał, co chciał, zrobił Ignister Prominence, the Blasting Dracoslayer i dzięki niemu mógł się pozbywać Prime'ów.
W trzeciej ja zaczynałem, po Tenacity of the Monarchs Korni zobaczył u mnie Ehther, więc w następnej turze dostałem na nią Psi-Blockera. W polu miałem już Erebus the Underworld Monarcha i chyba Domaina, którego Korni czymś ściągnął, po czym zrobił Dark Rebellion Xyz Dragona, żeby zdjąć Erebusa. W mojej turze chyba przemieliłem trochę decku, potem wyciągnąłem Erebusa jego własnym efektem z grave'a i pozbyłem się Rebelliona i to w zasadzie wystarczyło, żeby wygrać.

2:1

R3
vs Razmus (Monarch)

Zaczyna Razmus, kręci pół decku, wpuszcza w pole Ehther, drugą ma w ręce, setuje Stormfortha. Ja dociągam szóstą kartę, mam w ręce Domain of the True Monarchs, Domain of the True Monarchs, Domain of the True Monarchs, Ehther the Heavenly Monarch, Ehther the Heavenly Monarch, Return of the Monarchs. Blefuję zasetowanym Returnem i w zasadzie tyle z tej gry.
W drugiej sytuacja odwrotna, Razmus zaczyna, setuje kartę, kończy. Ja summonuję Edea the Heavenly Squire, Eidos the Underworld Squire, aktywuję Return of the Monarchs, summonuję Ehther the Heavenly Monarch, Razmus się składa.
W trzeciej ja zaczynałem. Summonowałem Erebusa, zasetowałem The Monarchs Stormforth, na grave'ie był The Prime Monarch a w ręce miałem Ehther z tych istotnych rzeczy. Razmus aktywował Return of the Monarchs, summonował chyba Super Quantum Red Layer, Domainem zmniejszył efekt Ehther i ją summonował. W odpowiedzi dostał efekt mojej Ehther, do niej dochainowałem Stormfortha i Prime'a, więc Razmusowi nie wszedł efekt Returna, potem z Ehther summonował Kuraza, który zmissował przez efekt Red Layera i zaraz potem Razmus scoopnął.

2:1

R4
vs Kuzu (Kozmo)

W ogóle nie pamiętam pierwszej gry :<
Prawie w ogóle nie pamiętam drugiej gry :< Poza tym, że Kuzu od razu rzucił Mask of Restrict, a moje Twin Twistersy były gdzieś głęboko w decku.
W trzeciej zaczynałem i summonowałem Eidosa, trybutowałem go pod Majesty's Fiend i wyszukałem na wszelki wypadek March of the Monarchs. Kuzu zasetował cztery karty i skończył. Zaatakowałem za 2400 i oddałem ruch. Kuzu chyba coś dosetował i skończył. Ja summonowałem Prime'a i trybutowałem go pod kolejnego Majesty's, zaatakowałem za 4800. Kuzu dobrał kartę i scoopnął.

2:1

R5
vs Miki (Kozmo)

W pierwszej zacząłem raczej średnio, z jednym Erebusem, którego Miki ukradł Cyber Dragon Infinity. Miałem jeszcze Foolish Burial, więc zrzucam kolejnego Erebusa. Efekt Erebusa na grave, Miki neguje Infą. Aktywuję Eidosa w grave'ie, summonuję Edeę i z jej efektu Eidosa (ostatniego w decku), aktywuję Upstart Goblin, dobieram Caius the Mega Monarch. Aktywuję Tenacity, biorę Stormfortha. Miki pyta o efekt Caiusa, aktywuje Call of the Haunted, summonuje Kozmo Dark Destroyer i niszczy mi Eidosa, żebym nie mógł zbanishować dwóch kart (Dark tirbute fodder). Ja aktywuję Stormfortha, trybutuję Edeę i Destroyera, więc i tak mogę zbanishować dwie. Targetuję Infę i Kozmotown. Potem aktywuję efekt drugiego Erebusa w grave'ie, Miki się składa.
W drugiej grze dobieram Edea the Heavenly Squire, Pantheism of the Monarchs, Twin Twisters, Eidos the Underworld Squire, Vanity's Fiend, Erebus the Underworld Monarch. Miki zaczynał, więc ma już 3 sety (Kozmojo, Chaos Trap HoleMask of Restrict), a w polu Kozmo TincanKozmo Strawman i statki w grave. Walenie Twistersem na oślep zawsze jest głupie (i ostatecznie przy takich setach i tak raczej niewiele by mi dało), więc miałem tylko jedno zagranie - spróbowałem summonować Edeę, która wpadła w Chaos Trap Hole. Gdybym chociaż miał jeszcze coś do zrzucenia pod Pantheism, to może mógłbym się jakoś wydefować, a w skrajnie dobrym przypadku mógłbym nawet summonować tego Vanity's Fienda w turze Mikiego (gdyby zamiast Eidosa był Prime, mógłbym go zrzucić pod Pantheism, wyszukać z Pantheismu Tenacity po Escalation of the Monarchs, zniszczyć Twistersem pozostałe 2 sety i summonować Prime'a, a potem w turze Mikiego z Escalation wpuścić Vanity's Fienda), ale niestety Patheism był martwy, tak samo jak pozostałe karty w ręce i ja, kiedy Miki kręcił OTK w swojej turze.
W trzeciej grze zaczynam, dobiera  Domain of the True Monarchs, Eidos the Underworld Squire, Eidos the Underworld Squire, Eidos the Underworld Squire, Artifact Lancea. Tak, że ten. Miki w swojej turze summonuje Dark Destroyera i dodaje do ręki Kozmo Farmgirl efektem Kozmotown, więc od razu rzucam Lanceę. Summon Farmgirl, atak za 4500, gram. Dobieram... Kuraz the Light Monarch. Summonuję Eidosa, trybutuję go pod Kuraza, targetując efektem tylko jego samego. Miki chwilowa konsternacja, co ja kombinuję, aktywował Bottomless Trap Hole i scoopnąłem.

1:2

Drugie miejsce, moja stuprocentowa skuteczność zwycięstw Monarchem jest zrujnowana :< Generalnie szkoda mi najbardziej tego, że w drugiej i trzeciej grze z Mikim nie miałem nawet szans pójść na jakąś wymianę ciosów, tylko przegrywałem właściwie z chwilą dobrania startowych kart (no come on, chociaż jakaś szansa na wyjście z dead handów pls :<). Z nagród Kozmo Dark Destroyer i jeszcze jakiś nieistotny świecący papier. Brawo dla wszystkich za frekwencję na localu, dodatkowe brawo dla przyjezdnych, dobrze to wróży przed "poważnym" WCQ.

Jeszcze na koniec wrzucę po raz czwarty tę samą decklistę, tylko znów ze zmodyfikowanym lekko side deckiem :P
« Ostatnia zmiana: 20 Marzec, 2016, 12:42:24 wysłana przez Hunt »

Odp: [2016-03-19][Wrocław] Kryptonim "Złoto"
« Odpowiedź #12 dnia: 20 Marzec, 2016, 20:05:23 »
+4
R1 vs Geargia
G1:mój przeciwnik generalnie nie wiedział jak grać przeciwko ziomeczkowi i dodatkowo dobrał bardzo słabo, ja też nie dobrałem najlepiej, ale po dwóch turach dokopałem się do opcji na szybkie combo, które pozwoliło mi wygrać.
G2: Tutaj usłyszałem, że mam iść drugi, co sprawiło, że w momencie jak zobaczyłem 2 Tisy i set potwora gdy na ręce miał twin twistera to już można było składać karty

1:0

R2: vs Tomo

G1: Tomo dobrał słabo, 2 tisy, które dostały twin twisterem i poszło szybkie OTK
g2: tutaj znowu usłyszałem że idę pierwszy, dobrałem piękną rękę, zrzuciłem 3 karty a w stole został jeszcze Mermail Abyssgaios z zbroją i herald of ark light. podaliśmy sobie ręce

2:0

R3: vs Miki

G1: zeszliśmy do top decków, ale niestety miki topną szybciej moba, który dawał mi grę. DOG fighter +4 tokeny ;/
G2: System Down
G3: skill drain

2:1

R4: vs Razmus
G1: przed grą kłuciliśmy się kto ma free wina... za karę obaj przez 20 min rzucaliśmy się cegłami po głupich ryjach xD, zastopowałem cały jego dobry play yuki usagi, później w końcu moje cegły okazały się cięższe
G2: Free win :P Porno jakich mało

Ramzi przyznał się, że zrobił parę missów, które przesądziły o przegranej i sobie dopiero po duelu uświadomił o tym +1 polecam.

3:1

R5: vs Dunkoro
G1: stwierdizłem, że zagram optymalnie żeby mieć opcje na kolejne tury zamiast wrzucić po prostu mulinglacje i mieć nadzieje, że już z tego nie wyjdzie przez co musiałem 10 min dłużej grać ;/
G2: kazał mi zacząć, zrzuciłem mu 3 karty wstawiłem ssacka i coś dużego. wystarczyło.

4:1

z nagród rafflesia.

Wnioski:
- monarch ssie,
- mermail ssie
- hunt ma ograny deck i w przeciwienstwie do innych co grają monarchem we WRO nie robi missów co wystarcza na wygrywanie mu
- #chujgaming
- następnym razem zrobię deckliste zdjęciem z telefonu obrazu z DN :P

Razmus

Odp: [2016-03-19][Wrocław] Kryptonim "Złoto"
« Odpowiedź #13 dnia: 20 Marzec, 2016, 20:42:09 »
+6
Runda 1 była z Leo, a runda 2 z Dunkoro, taki mały błąd się wkradł xD
Mój kanał na YT: http://bit.ly/RazmusYouTube

Numbers TCG: 112/115

Odp: [2016-03-19][Wrocław] Kryptonim "Złoto"
« Odpowiedź #14 dnia: 20 Marzec, 2016, 21:00:13 »
+1
Runda 1

vs FiFi (Mermail) - lose :(     0:2

Runda 2

vs UnicroN (Magical Explosion FTK) - lose :(     0:2

Runda 3

vs Leo (Zombie) - lose :(    0:2

Runda 4

vs Damian (HERO) - win ;)    2:1

Runda 5

vs Minik (Shiranui) - lose :(    1:2


Odp: [2016-03-19][Wrocław] Kryptonim "Złoto"
« Odpowiedź #15 dnia: 21 Marzec, 2016, 12:01:11 »
0
Przybyliśmy do pięknego Wrocka...pograć troszkę w karty :)

Zrobiłem 2:3 - niestety, Veiler to złooo...gdyby nie on, może miałbym 4:1 - ale to tylko gdybanie :))

Ogólnie bardzo fajny Turniej, fajnie zorganizowany, fajni ludzie  - Ogólnie było Fajnie :))))

Z nagród kilka fajnych kart wziąłem - jakiś Flare, jakiś Cowboy, Share Ride...a potem Miki mi jeszcze kopsnął Big Eye :)) Więc było ok :)

Do następnego Panowie :)

 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
2 Odpowiedzi
343 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 09 Styczeń, 2016, 20:09:59
wysłana przez Dunkoro
5 Odpowiedzi
574 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 01 Luty, 2016, 02:14:01
wysłana przez Hunt
6 Odpowiedzi
637 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 16 Luty, 2016, 20:48:46
wysłana przez Razmus
17 Odpowiedzi
876 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 02 Marzec, 2016, 15:05:42
wysłana przez Hacker
39 Odpowiedzi
1942 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 18 Marzec, 2016, 20:44:29
wysłana przez Hacker