Wątek: [2016-03-13][Katowice] Nie róbmy sobie jaj  (Przeczytany 732 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

[Katowice] Nie róbmy sobie jaj 2016-03-13 11 uczestników ORGANIZACJA WIĘCEJ INFO RANKING YUGIOH
Przebieg turnieju

Miejsce COSSY User Talia Punkty w turnieju Punkty rankingowe Ties
10301116266Bartłomiej Ś. (Lampart)Monarch128512625634
20302151381Rafał M. (-)Banish Control9569666562
30302153571Łukasz M. (Matys)HERO9569625531
40301116229Raymond Z. (Ray)Magician9569500566
50301116242Marcin Z. (-)Scrap6386666520
60303199441Bernard G. (Benger)Zombie6386583545
70303199439Paweł M. (Mizuk)Mermail6386562553
80302151307Dawid P. (Frank2)Red-Eyes6386500553
90302153178Arkadiusz L. (-)Synchron3193500531
100302153423Wojtek S. (wsmbwsmb)Ghostrick3193437517
110302153411Jan S. (smokaczka)Blue-Eyes3193416500

Lampart

[2016-03-13][Katowice] Nie róbmy sobie jaj
« dnia: 13 Marzec, 2016, 10:00:02 »
0
Temat raportowy turnieju [2016-03-13] [Katowice] Nie róbmy sobie jaj
Play hard or go home
Członek Kryzysu składowego
 

Number Hunting 41/100(46 TCG)

wsmbwsmb

Odp: [2016-03-13][Katowice] Nie róbmy sobie jaj
« Odpowiedź #1 dnia: 14 Marzec, 2016, 18:44:47 »
+1
Wygrałem z Blue-Eyes (2/0)
Wygrałem z Synchron (3/0)
Trik

wsmbwsmb - wsembe (werbalnie)

Flasher

Odp: [2016-03-13][Katowice] Nie róbmy sobie jaj
« Odpowiedź #2 dnia: 14 Marzec, 2016, 21:31:34 »
+1
Wygrałem z Blue-Eyes (2/0)
Wygrałem z Synchron (3/0)
Skontaktuj się z organizatorem.
Inteligent tym się różni od nieinteligenta, że nie obraża się o żarty, rozumie żarty i lubi żarty. /Władysław Bartoszewski/

wsmbwsmb

Odp: [2016-03-13][Katowice] Nie róbmy sobie jaj
« Odpowiedź #3 dnia: 15 Marzec, 2016, 06:43:55 »
0
Organizator pisze, że przeprasza ale nie da się tego zmienić.
Do zobaczenia na następnym turnieju.
Trik

wsmbwsmb - wsembe (werbalnie)

Odp: [2016-03-13][Katowice] Nie róbmy sobie jaj
« Odpowiedź #4 dnia: 15 Marzec, 2016, 14:04:38 »
+4
Na kolejny turniej, po swoim pierwszym już jechało się całkowicie inaczej, w większości wyluzowanym, raczej nie przejmowałem się graczami(no, może poza dwoma) bo nie spodziewałem takiego poziomu jak na wcq.
Po dotarciu na miejsce atmosfera panująca była całkowicie inna, można było wyczuć, że to nie tylko była zwykła zbieranina graczy;
to niejako było fajne choć czasami można było odnieść wrażenie jakby panował lekki chaos, może tak oddziaływało to pomieszczenie w którym jak na tyle osób było dość mało miejsca? Nie wiadomo.

Runda 1
vs Lampart (Monarch) 0-2


To był jeden z tych graczy którego się obawiałem. Trafić na niego już w 1 rundzie to było tak samo jak trafić tydzień temu na Mikiego na "dzień dobry".
Kostka w sumie też podobna(2+1),ale tu bez skrupułów podjąłem rękawice i z chęcią przystąpiłem do pojedynku. Na starcie już wiedziałem ,że to będą monarchy.
G1
Pozwolił mi zacząć. Ręka standardowa. Uni-Zombie, eff, set 2, skończyłem. Przy swojej pierwszej turze zdołał już bardzo dużo przemielić i posłać The Prime Monarch do grave skutecznie blokując mi w następnych turach każdy atak mniejszymi monsterami. Zrobił normal Edea the Heavenly Squire gdzie na to ja odpaliłem Vanity's Emptiness, zakrywając jedną oddał.
W następnej turze skutecznie udało mi się zrobić PSY-Framelord Omega który przez wiele tur utrzymywał się na polu, recyklując mi zombie z banisha oraz zniżając w sumie z innymi przeciwnika hp do 5,3k.
W kolejnym ruchu przeciwnik zrobił Erebusa na co ja odpowiedziałem warningiem. W następnych wymianach już nie było za ciekawie bo zaczęły wchodzić The Monarchs Stormforth, tym bardziej wstawiając Caius the Mega Monarch skutecznie pozbył się wszystkich Goblin Zombie z gry. Szło z tym dalej grać ale była już wtedy spora przewaga na stole przeciwnika co dało później grę dla Lamparta.
Ogólnie walka trwała bardzo długo i skończyła się wraz z sygnałem terminacji, ale przynajmniej ciesze się bo mogłem pomyśleć nad każdym ruchem i podowiadywać się o efekty ze zrozumieniem co pozwoliło mi na tak długą, fajną potyczkę.
G2
Zaczęło sie już od początku terminacją. Zaraz na wejście wstawiłem Zombie World myśląc ,że to ładnie zablokuje przeciwnika jednak jak na złość przeciwnik miał w zanadrzu Erebus the Underworld Monarch i to w ilości 2 szt. które po kolei sukcesywnie wstawiał, przy swojej pierwszej turze wtasowując mi jedyną kartę zombie z grave ,a w kolejnej z ręki totalnie nie pozwalając talii na jakiekolwiek działanie. W efekcie mecz dla Lamparta.

Runda 2
vs Mizuk (Mermail) 1-2


Kolejne spotkanie po tygodniowej przerwie. Jako ,że gramy po przyjacielsku poza turniejowo to dobrze wiedzieliśmy czego się spodziewać po przeciwniku i co dana talia potrafi ;)

G1
Kostka wygrana więc wiedziałem ,że muszę zacząć jako drugi by uchronić się przed ewentualnym otk. Przeciwnik setując monstera i 2 lub 3 S/T oddał.
U mnie ręka dopisała, używając Twin Twisters, przyzywając w sumie 4 monstery, zadając pokaźny dmg, i widząc jak robie sync Beelze of the Diabolic Dragons przeciwnik poddał grę.
G2
Teraz to ja startowałem. U mnie opening standardowy, uni-zombie, eff, set, i oddałem. Opponent zaczął od One for One i co za tym idzie Neptabyss, the Atlantean Prince, odpalając jego eff skutecznie użyłem Effect Veiler ale jak się okazało to za mało bo jeszcze była diva na ręce. Ręka początkowa marzenie, i w efekcie solidne otk z dużym zapasem.
W sumie to się należało za te 2 bricki na wcq ;D
G3
Przeciwnik zaczął, set 2 koniec. U mnie raczej przeciętnie, robiąc normal uni-zombie przeciwnik użył Compulsory Evacuation Device i jak się okazało potem to było kluczem do zwycięstwa.
W dodatku warto wspomnieć ,że to była jedyna karta którą przesidował po g1 tym bardziej mnie szokując :)
Zablokował mi tą rundę na zaczęcie robienia grave, zrobiłem set vanity i oddałem. Oczywiście zaraz potem poszła redukcja hp z 8k do 2,8k(na szczęście nie otk).
Po obliczeniach zdecydowałem się wtedy nie odpalać vanity, bo to by mnie całkowicie zablokowało na kolejną rundę ,a przyjąć dmg i liczyć na fart w kolejnej.
Niestety abyss spelle umiejętnie w kolejnej turze zablokowały mi możliwość eff monstera oraz trapa i pozostawając z samymi potworami na ręce nie pozostało mi nic innego jak poddać grę.
W drodze powrotnej z turnieju kalkulowaliśmy co by się stało jakbym wtedy uruchomił vanity, ale wyszło ,że i tak i tak bym przegrał.
No cóż, tym razem to ręka mi nie dopisała. Graty wygranej ;D

Runda 3
Bye


Co prawda nie w taki sposób wyobrażam sobie wspinanie się w rankingu ale win to win. I'll take it.

Runda 4
vs smokaczka (Blue-eyes) 2-0


W Obu pojedynkach gra niestety była jednostronna. Gdy przeciwnik wystawiał S/T natychmiast szedł Twin Twisters, potków po jego stronie raczej nie było w czasie gry, a gdy się pojawił to z miejsca był niszczony. Jedna sytuacja była dobra z zagraniem Shining Angel ale niestety miałem juz gotowy board do gry, wiec po ataku pojawił się kolejny za nim Maiden with Eyes of Blue, eff z ataku, przyszedł sam Blue-eyes, dostał z efektu Black Rose Moonlight Dragon i to by było na tyle. Szczerze, samemu było by mi ciężko grać z deckiem zrobionym praktycznie z jednego struktura. Jedno muszę przyznać, podziwiam zapał zawodnika, nawet po tych 2 grach , chciał zagrać kolejną ale i tak skończyła się podobnie.


Ogólnie kończąc w środku stawki średnio byłem zadowolony, z draftu z setu Wing riders też nic bo loot był bardzo mizerny, nawet 1 miejsce nie dostało czegoś extra.
Co ciekawe po dłuższym przemyśleniu najlepiej z turka wyszedł gracz z ostatnim miejscem, dostał nagrodę specjalną(mata) oraz zarobił całą kupkę commonów dorównującą kosztem CAŁGO draftu, nie wspominając o wcześniejszym locie z losowo kupionego boosta Break Sworda. (Hmmm, może przegrywać to też jest jakieś wyjście ;D)
Liczyłem na 3-1 ,a znów skończyłem z 2-2, i to naciąganym.
Może następnym razem, tym bardziej po "złotym deszczu" będzie lepiej ;D

Lampart

Odp: [2016-03-13][Katowice] Nie róbmy sobie jaj
« Odpowiedź #5 dnia: 15 Marzec, 2016, 18:32:04 »
+1
Organizator pisze, że przeprasza ale nie da się tego zmienić.
Do zobaczenia na następnym turnieju.

Strasznie za to przepraszam :) W skelpie były jeszcze dwa inne turnieje, a komputer którego używałem do KTS, służył też za kasę do sklepu i pomagałem też sprzedać jakiś produkt jak akurat nikogo na kasie nie było. Obiecuję poprawę :)

Benger świetny raport, ja wrzucę swój w wolnej chwili. Przypominam także że raporty napisane do jutra wieczór będą brały udział w konkursie o najlepszy raport, który zostanie nagrodzony boosterkiem.
Play hard or go home
Członek Kryzysu składowego
 

Number Hunting 41/100(46 TCG)

Odp: [2016-03-13][Katowice] Nie róbmy sobie jaj
« Odpowiedź #6 dnia: 15 Marzec, 2016, 19:58:23 »
0
Benger można poprosic o deckliste?  ;)

wsmbwsmb

Odp: [2016-03-13][Katowice] Nie róbmy sobie jaj
« Odpowiedź #7 dnia: 15 Marzec, 2016, 20:00:26 »
+4
Mam III kategorie szachową  i brałem udział w wielu turniejach, więc nie odczuwałem żadnego stresu. Jeszcze przed startem grałem towarzyska grę na Scrap, przegrałem. Zrozumiałem, że muszę wzmocnić talie i kupiłem 4 boostery. Miałem szczęście i zdobyłem Ghostrick Alucard.

Gra 1 Marcin Z. Scrap 2/1
Dostałem kolejną szanse pokonania Scrap. Niestety Popełniłem błąd. Mimo wygrania rzutu kostką pozwoliłem wrogowi zaczynać.
Gra 2
Ta sama sytuacja, mogę zaczynać ale nie korzystam z tego. Nawet Gravity Bind mi nie pomogło.
Gra 3
"Przegrałem więc co mi szkodzi zaczynam". Tymi słowami rozpocząłem 3 grę. Wydawało mi się, że moja talia nie ma sensu. O dziwo zdobyłem przewagę i wygrałem, kończąc z wynikiem 2/1. Ta gra należała do Number 47: Nightmare Shark, który dokończył mój atak. Zrozumiałem, że moja talia jest silna.


Gra 1 Arkadiusz L. Synchron 3/0
Użył 2 Night Beam, kolejno wystawił 3 potwory. Od trzeciej tury stracił nadzieje- nic nie wystawiał tylko dobierał i czekał.
Gra 2
Szybka gra. Wystawiał synchro potwora, niestety zapomniał o jego efekcie zdolnym zatrzymać Ghostrick Scare. Ghostrick Mansion okazało się bardzo pomocne.
Gra 3
Gra była w miarę równa. Miałem duży problem z Scrap-Iron Scarecrow. Pierwszy i jak na razie ostatni raz użyłem Ghostrick Alucard.

Gra 1 Jan S. Blue-Eyes 2/0
Grałem ze swoim bratem. Po tylu domowych grach znałem jego talie na pamięć, a on znał moją. Wiedziałem, że Gravity Bind powstrzyma wszystko w jego tali.
Gra 2
wygrałem tym samym sposobem. Dopisało mi ogromne szczęście-Gravity Bind w pierwszej turze. Nie było poco grać 3 gry, gram z nim co tydzień

Gra 1 Raymond Z. Magician 0/2
 Plusem było, że zaczynałem, mimo to nie mogłem nic zrobić. Nawet Gravity Bind nie mogło mi pomuc.
Gra 2
Ten sam problem... Zawsze myślałem, że pendulum monster nic nie potrafią, myliłem się! Nie było czasu na 3 grę, nadszedł koniec turnieju.

Nagrody były przednie - 2 świecące się karty i mata do gry w Połączeniu z Ghostrick Alucard uczyniły ten dzień świętem.
« Ostatnia zmiana: 16 Marzec, 2016, 15:13:58 wysłana przez wsmbwsmb »
Trik

wsmbwsmb - wsembe (werbalnie)

Odp: [2016-03-13][Katowice] Nie róbmy sobie jaj
« Odpowiedź #8 dnia: 15 Marzec, 2016, 20:21:46 »
+1
Ale pls, podpisz z kim grałeś, bo to męczące tak latanie co chwilę do góry i patrzeć z kim grałeś
http://http://yugioh.pl/lore-i-fanfiction/battle-monsters-proba-druga/
Duel jest zabawny. Gdy przegrywam, cieszę się, ponieważ grałem z dobrym graczem. Gdy wygrywam, dzielę się radością ze wszystkimi :)
Im więcej raz przegrasz, tym bardziej bej będziesz szczęśliwy gdy wygrasz / Michał Chrupała

wsmbwsmb

Odp: [2016-03-13][Katowice] Nie róbmy sobie jaj
« Odpowiedź #9 dnia: 16 Marzec, 2016, 06:32:22 »
0
 8)r
Ale pls, podpisz z kim grałeś, bo to męczące tak latanie co chwilę do góry i patrzeć z kim grałeś

Już napisałem
Trik

wsmbwsmb - wsembe (werbalnie)

Secior

Odp: [2016-03-13][Katowice] Nie róbmy sobie jaj
« Odpowiedź #10 dnia: 16 Marzec, 2016, 10:16:46 »
0
Myślę, że bardziej chodziło koledze o to, żebyś napisał z jakim deckiem grałeś :P

Odp: [2016-03-13][Katowice] Nie róbmy sobie jaj
« Odpowiedź #11 dnia: 16 Marzec, 2016, 22:19:47 »
+2
Przed turniejem wylosowałem w boosterze kartę 8) The Phantom of Break Sword za tydzień wystawie ją na allegro.
Pierwszy mecz grałem na talie Red-Eyes. Myślałem ,, Red- Eyes jest przecież słaby na pewno wygram'', niestety się myliłem. Zostałem zaskoczony szybkim atakiem ( w obu grach). Przegrałem dość szybko i jedyne co mi zostało to wcinać paluszki po przegranej grze >:(.
Rundę drugą pauzowałem, więc jadłem paluszki i patrzałem na inne gry.
Runda trzecia była z moim bratem, znaliśmy swoje talie. Gravity Bind jest bardzo nie przyjemne gdyż prawie całkowicie mnie blokuje, wtedy jedyną nadzieją jest Darkstorm Dragon którego nie miałem w ręce :( .
Trzecią rundę grałem na Zombie, w pierwszej grze mój smok (i zakryta karta trap) w magiczny sposób zniknęły.
Druga gra, moja twarz wyglądała tak  :o gdyż dobrałem same karty S/T. Gdy los się zlitował i dostałem Shining Angel z którgo efektu przywołałem Maiden with Eyes of Blue, z jej efektu przywołałem Blue-Eyes White Dragon został on zniszczony przez efekt potwora przeciwnika. W taki sposób skończyłem turniej. :)
smokaczka

wsmbwsmb

Odp: [2016-03-13][Katowice] Nie róbmy sobie jaj
« Odpowiedź #12 dnia: 17 Marzec, 2016, 15:38:56 »
0
Mojemu bratu chodziło o The Phantom Knights of Break Sword.
Trik

wsmbwsmb - wsembe (werbalnie)

 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
0 Odpowiedzi
219 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 21 Luty, 2016, 10:00:02
wysłana przez Lampart
26 Odpowiedzi
1373 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 12 Marzec, 2016, 20:08:58
wysłana przez wsmbwsmb
0 Odpowiedzi
132 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 24 Wrzesień, 2016, 10:00:01
wysłana przez Lampart
5 Odpowiedzi
363 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 07 Październik, 2016, 14:41:17
wysłana przez wsmbwsmb
0 Odpowiedzi
116 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 08 Październik, 2016, 10:00:02
wysłana przez Lampart