Wątek: [2015-08-08][Wrocław] Kryptonim "Rebelia"  (Przeczytany 578 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

[Wrocław] Kryptonim "Rebelia" 2015-08-08 9 uczestników ORGANIZACJA WIĘCEJ INFO RANKING YUGIOH
Przebieg turnieju

Miejsce COSSY User Talia Punkty w turnieju Punkty rankingowe Ties
10300044090Jakub C. (Korni)Nekroz128512625625
20301115575Filip M. (Fifi)Trap Queen9569625571
30303199415Artur S. (Flasher)Burning Abyss9569583583
40302152220Michał C. (rockmaniak)Gishki6386666583
50303199537Alan R. (Alan)Burning Abyss6386625535
60302152169Kacper S. (Kuzuryu Daimyojin)Qliphort6386500566
70301115832Lech K. (Leo)Zombie6386500522
80301115807Michał P. (Hunt)Yosenju3193500538
90302153129Bartosz S. (Zeref)Simochi Burn3193416545

Flasher

[2015-08-08][Wrocław] Kryptonim "Rebelia"
« dnia: 08 Sierpień, 2015, 10:00:02 »
+1
Garść faktów o turnieju:
Przybyło 9 osób
Wygrał Korni!
Z boxa CORE padł Storming Mirror Force

Na side evencie zagrało 10 osób! a zwycięzcą został Razmus! który zgarnął legendarnego Mimicata. Więcej w raportach
« Ostatnia zmiana: 09 Sierpień, 2015, 10:40:58 wysłana przez Flasher »
Inteligent tym się różni od nieinteligenta, że nie obraża się o żarty, rozumie żarty i lubi żarty. /Władysław Bartoszewski/

Hunt

Odp: [2015-08-08][Wrocław] Kryptonim "Rebelia"
« Odpowiedź #1 dnia: 08 Sierpień, 2015, 16:03:07 »
+5
#FestiwalFuksa

R1
vs Kuzu
Pierwszy duel, zaczynam. 2 Kamy, MST, jakiś trap, Mind Crush. Setuję 3 i koniec. Kuzu chciał być cwany i rzucając MST mówi "To w Mind Crusha". Śmialiśmy się wiele raz i Kuzu pokazuje palcem target - Mind Crush. Pfffff. Potem oczywiście 2 Scouty, bo czemu nie. To, że później w trakcie gry rzuciłem Shinchu w skalę było w umie trochę bezmyślne, bo zapomniałem, że Wavering Eyes można juz grać, ale to akurat wiele nie zmieniło, bo Re-Qliate na summon Kamy i sam sie złożyłem, bo to nie miało dalej sensu.
Druga gra, Kuzu nie dobrał Scouta na start, czyli w końcu było sprawiedliwie ;D Niestety z potworami też było u mnie ogólnie słabo, więc Kuzu zjechał mnie do 300 LP jednym Carrierem po trybucie Helixa(w secie 3 MST i Mirror, oczywiście Kuzu efektem Helixa trafia w Mirrora, pfffff), ale sam stracił praktycznie wszystkie resource'y i został ze Stealthem w skali i Carrierem z equipem w polu (na jakichś 3000 LP i z pustą ręką). Z mojej strony zasetowany Torrential Tribute i MST, w ręce Kama 3. Żeby wygrać potrzebuję dowolnego innego Yosenju, niż Kama 3, więc dobieram Rai-Oha. Rai-Oh w seta i pas. Kuzu dobiera. Cephalopoda. Był to jedyny Cephalopod w jego decku, którego na drugą grę wyside'ował, ale potem powiedział, że uznał, że wside'uje z powrotem na trzeci i to była oczywiście jedyna karta, która mogła go uratować. Pfffff. Z ciekawości sprawdzam kartę na topie - Kama 1. Pfffff.
1:2

R2
vs Sorry, nie znam nicku/imienia
Nowy gracz, tuż przed turniejem dostał Simochi Burna, żebyśmy mogli zagrać 4 rundy, w każdej rundzie ktoś przy nim siedział, żeby mu pomagać ogarnąć karty, które pierwszy raz widzi. Generalnie bez większego problemu, wystarczyło przeczekać wszystkie defy i MST i Secret Move'y zostawić na Simochi, bo potem juz nie miał jak wygrać. W pierwszym duelu, który grałem przeciwko Flasherowi i nowemu graczowi poszło MST w Simochi przy próbie comba, a potem zabiłem go zanim zdążył spróbowac zrobić to drugi raz. Do drugiej gry Flasher zamienił się z Kornim i właściwie grałem już tylko z Kornim ;D Korni z kolei próbował ustawić 3 Simochi zanim zacznie combo, żeby uniknąć MST. Szkoda, że dobrałem na start 2 MST i Twistera (troche fuksa z mojej strony, ale miałem w decku 10 kart zatrzymujcych bezpośrednio Simochi, więc ciężko było nic nie dobrać przez jakieś 10 albo i więcej tur).
2:0

R3
vs Flasher
Z BA mam generalnie bardzo słaby match-up, jak nie otworzę z żadnymi floodgate'ami i tutaj właśnie nie otwierałem. W pierwszej grze zrobil sobie Fortune Tune'a, który go wyhealował na 12 tysięcy a ja nie miałem jak go zdjąć, ale CCV na 3 Kamy i Shinchu w kluczowym momencie oczywiście nie był tu bez znaczenia. W drugiej z kolei wszystkie Kamy wpadały w PWWB, Karma Cuty i Mind Crushe i po prostu nie miałem już dalej czym grać, a żadnych floodgate'ów i kart z side'a ciągle nie było.
0:2

R4
vs Rockmaniak
Festiwalu fuksa ciąg dalszy, mam w ręce 2 Kamy, w polu Shinchu, face-up Lose 1 Turn, Tenki i zasetowanego BTH, w ręce 2 Kamy i właśnie setuję wyserchowanego nimi Secret Move'a, end phase, Rockmaniak flipuje Royal Decree, w następnej turze dostaję OTK. Pfffff. Druga gra, dość łatwy win dla mnie, próba Rituala zatrzymana Emptinessem, ale w secie i tak miałem chyba ze 2 Fiendishe i TT, więc w razie czego duży spokój, żadnych Decree na horyzoncie.
W trzecim Rockmaniak zaczyna, rzuca One Day of Peace, 2 searchery do Ritual Spelli i Manju. Moja tura, dobieram Rai-Oha, 2x Kama 3, 2x Maxx "C", MST, Secret Move. Jest słabo, bo już widdzę te latające rytuały, a defa oczywiście nie ma. No ale nic. Wrzucam w pole Rai-Oha, zabijam Manju, kończę. Dostaję 2 Zielgigasy, wchodzi efekt jednego - Rock się zastanawia, co mi cofnąć, trochę się boi backrowu, może jednak któregoś seta... ale yolo, cofa Rai-Oha, znowu OTK. Pfffff.
1:2

Grałem prawie identycznym buildem z MP, zresztą w ogóle od MP prawie tych kart nie ruszałem, tylko przed turniejem wyjąłem Warninga, bo na MP grałem to specjalnie tylko na ewentualne Denko (no i tam jeszcze Rhongo), których we Wrocławiu bardziej nie ma, niż są. W sumie nawet ciężko mi powiedzieć że z buildem było coś nie tak (oczywiście więcej Lose 1 Turn by się przydało, ale nie zdążyłem sobie tego jeszcze ogarnąć) bo generalnie zazwyczaj wszystko szło zgodnie z planem, aż przeciwnik nie zaczął dofarcać tak, że momentalnie ręce opadają - może poza tym BA, bo mam defaultowo do tyłu bez floodate'ów, więc to jeszcze jest do przyjęcia. Ale reszta, wstydźcie się takiego fuksa ;D
« Ostatnia zmiana: 08 Sierpień, 2015, 16:50:35 wysłana przez Hunt »

Leo

Odp: [2015-08-08][Wrocław] Kryptonim "Rebelia"
« Odpowiedź #2 dnia: 08 Sierpień, 2015, 16:51:57 »
+2
j/w ale grałem Zombie. Oprócz BYE'a i nowego gracza (Zeref), któremu Korni pożyczył swojego Simochi Burna miałem ciulowe duele. Największa sól po grze z Qliphortem, po względnym opanowaniu sytuacji i przetrzebieniu mu pola wraz ze skalami,  czara goryczy się przepełniła, bo Kuzu dobrał... Scouta D:

Ygo bardzo śmieszna gra - nie polecam  :D
« Ostatnia zmiana: 08 Sierpień, 2015, 19:21:31 wysłana przez Leo »

Odp: [2015-08-08][Wrocław] Kryptonim "Rebelia"
« Odpowiedź #3 dnia: 08 Sierpień, 2015, 20:16:14 »
+2
Idącdo szynkarni jakimś deptakiem spotkałem dwie jechowistki. jedna do mnie mówi tak
"Przepraszam panią..." K***A! Zajebisty początek! Baba podniosła mi ciśnienie tak bardzo, że do tej chwili się dziwie jakim cudem byłem dla nich miły :D Przed turniejem postawiłem sobie cel: Jeśli ęde miał negatywne staty to zmieniam deck :3 Fifi pogratulował mi tego, że zajeło mi to tylko rok :D
W szynkarni byłem pierwszy. Klasycznie:  Pożyczanie kart, obsówa, gadtki na temat YGO i gramy!
R1: Fifi, Czak i Fifczak (Hand Queen)
Dobry gracz i ciekawy duel
G1: Zacząłem, coś posearchowałem, (już nie pamiętam co) I wiem że chciałem jakiegoś XYZa zrobić w następnej turze bo Gishki Beast był, a na grave Gishki Shadow żeby ściągnąć Fiendish Chaina z  Pot of Duality. Nie wyszło. W międzyczasie chciałem zagrać rytułała ale rozbił się o jakiegoś trapa. Potem regularny beatdown przy moim deadhandzie.
G2: Próba założenia locka z Mound of the Bound Creator, Gishki Zielgigasa i Soul Drain. Niestety pułapka dostała z  Mystical Space Typhoon a potem Ice HandFire Hand. Potem jeszcze doszedł Thunder King Rai-Oh i pograne znowu w stylu beatdown. Ja jakieś tam sety by się bronić ale nie dało rady bo potem miałem znowu martwa ręke.
0:2 (0-1)

W R2 Yaoistyczny program Konami PONOWNIE sparował mnie z Kornim. Odkąd zagrałem z Kornim w Kępnie to tylko na MP nie dostałem z nim paringu. a tak to nawet na spotkaniu czwartkowym zagraliśmy XD ale dobra, lecimy z koksem:
G1:Powolutku zbierałem surowce, Korni nie pomagał mi w tym. Ten sobie wymieniał rękę rzucając Maxx "C" i inne tego typu karty, aż w końcu doszło do porno handu u niego i braku możliwości bronienia się z mojej strony. Wpuściłem Gishki Zielgigas i chyba Gishki Beast to dostałem na twarz Nekroz of Valkyrus. A potem Nekroz of Trishula. A potem dostałem g***o od mojego deckui. a ja na to scoop.
G2: Side 9 kart w koncu i tak nie gra trapów. Takiego wała pokazał! Zaczynam: Ręka rewelka Wszystko co musiałem wyszukać to mogłem lub już to miałem. On coś setuje wbił z 4k Demege'a, No i ja zaczynam kręcić kombo. K***A! Vanity's Emptiness na ryj! i kolejny Scoop.
0:2 (0-2)

Ciekawostka: Jako jedyny przegrany grałem z wygranym. Oznacza to, że miałem z przegranych najlepsze tiery, a korni najgorsze z wygranych. A w R3...
A W R3 BYE dla mnie. K***a. Nudy na pudy. Patrzyłem na gry Flasha z Huntem i Leo z Zeferem. Z nimi mogłem się spotkać w 4 rundzie. Leo i Flash wygrał, więc jedynym Kandydatem do gry był Hunt.

R4
G1 Przegrałem kostkę Hunt zaczyna. Sety i gram. Na mojej ręce nie ciekawie, coś tam szukałem ale dostałęm Mind Crusha po Gishki Zielgigasa. Kij, Potem chciał zagrać Fire Formation - Tenki to dostał Mystical Space Typhoon. Potem Pot of Duality wyszukał mu Yosenjus' Secret Move i wiedziałem że go setnie, ale tutaj właśnie wstał Royal Decree. Dalej atak Gishki Abyssa, dwóch Gishki Zielgigasów i dobitka z Superdreadnought Rail Cannon Gustav Max.
G2 i G3 opisał mój przeciwnik idealnie :D

Wynik mnie już mnie nie obchodził, cieszyłem sie że jnie zmianiam decku ;D ale z ciekawości czytam jak innym poszło. Jak zobaczyłem swoje nazwisko na czwartym miejscu to na twarzy pojawił mi się największy banan EVA. z nagród  nie pamiętam co. Wiem ze wiząłem ostatnią rarkę :P

Side eventu nie opiszę bo aż mi wstyd! Nie czytałem kart, robiłem missa za missem (Czekam na odpowiedź GieHy ;D )i obessałem na maksa.
Odmeldowuje się! Do zobaczenia w Kępnie :)
« Ostatnia zmiana: 09 Sierpień, 2015, 15:57:15 wysłana przez rockmaniak »
http://http://yugioh.pl/lore-i-fanfiction/battle-monsters-proba-druga/
Duel jest zabawny. Gdy przegrywam, cieszę się, ponieważ grałem z dobrym graczem. Gdy wygrywam, dzielę się radością ze wszystkimi :)
Im więcej raz przegrasz, tym bardziej bej będziesz szczęśliwy gdy wygrasz / Michał Chrupała

Razmus

Odp: [2015-08-08][Wrocław] Kryptonim "Rebelia"
« Odpowiedź #4 dnia: 09 Sierpień, 2015, 15:36:46 »
+2
Przyszedłem na side event, zapłacone 14 zł i gramy:

R1:
Losowanko i gram boxerem, a mój opp to Leo z harpiami - wstawił Mecha Phantom Beast Dracossack, przysporzył mi dużo problemów, ale jak już go zdjąłem to się okazało, że Leo nic nie może zrobić, dobierał wszystkie deady w talii :D, po prostu powoli mu w LP stukałem aż doszło do 0 xD

R2:
Dostałem NK, a mój opp to Zeref, nowy gracz, który dostał boxera, którym przed chwilą grałem xD - zaczął, zasetował pota i to wszystko, ja zrobiłem jakiegoś NK Xyz, podczepiłem toną mieczy i w zasadzie było po grze. Używanie efektu Noble Arms - Arfeudutyr sprawiło, że mój potek już miał bardzo mało atk, ale miałem na ręce 2x Honest (z nimi zacząłem :D) i na wypadek powalenia tego klocka miałem również Last Chapter of the Noble Knights. Opp po pewnym czasie scoopnął

R3:
To samo, a opp to Minik z Six Samcem - opp zaczął, za wiele nie zrobił, ja zrobiłem sobie Artorigus, King of the Noble Knights z jednym mieczem, atak i set ceda. Po użyciu ceda na kluczowy play zacząłem bić w LP i opp po chwili scoopnął.

R4:
Znowu boxery, a opp to Kuzu z... Six Samcem, AGAIN xD - oboje zaczynamy powoli, wstawił po chwili 3 Samce, ja powoli je zdjemowałem po wstawieniu Battlin' Boxer Lead Yoke, opp nie dobierał praktycznie nic, same deady, po chwili scoopnął

Także sprawiedliwy lucksack i 4:0 zrobiło się bardzo szybko. Wygrana całego eventu, a z nagród wziąłem Mimicat, smell ya later!
Mój kanał na YT: http://bit.ly/RazmusYouTube

Numbers TCG: 112/115

Odp: [2015-08-08][Wrocław] Kryptonim "Rebelia"
« Odpowiedź #5 dnia: 10 Sierpień, 2015, 17:09:16 »
+4
Turniej jak każdy, od momentu jak soul skończył na dobre z tym g****m. Luźne rundy i spina w czasie gry z Kornim #standard.

Wstałem rano, źle się czułem więc pomyślałem, że może nie grać. Sprawdziłem swój poziom Luck sucka w HSie. HS mówił, że to zły dzień na karty więc utwierdziłem się w swoim przekonaniu, niestety Korni wywarł na mnie presje bo specjalnie karty dla mnie pożyczał. Drugim czynnikiem była jeszcze strasznie niska frekwencja ( co mnie smuci, że coraz mniej graczy przychodzi na turnieje grać, no ale o czymś to może świadczyć. ). Generalnie smutno mi było bo na side event było więcej chętnych niż na main ( chyba pierwszy raz w życiu coś takiego widziałem ).

Był jeden nowy gracz, który chciał przyjść popatrzeć, ale chłopaki dali mu Bad Reaction to Simochi burna i po krótkiej nauce stwierdził, że zagra. Na szczęście było 9 graczy, przez co gracz, który nie grał pomagał opisywać jak działa dana karta ( tak to był coaching, ale uważam, że jak najbardziej uzasadniony. Gracz nie mający pojęcia o istnieniu tak dużej ilości kart, zdecydował się zagrać mimo wielkich braków co do zasad, bazy kart jaką dysponuje Yugioh i mimo tego, że każdy deck , z którym prawdopodobnie zagra będzie miał mechanikę mu mało znaną, a nawet obcą. Pochwalam takie zachowania, gdyż już rzadko spotyka się ludzi chcących grać w tą grę na zasadzie "bo mi się podoba" i nie marudzą jak dziewczynki "bo on ma lepszy deck więc się nie opłaca", "bo on jest lepszym graczem więc nie ma sensu iść bo pewnie i tak wygra". g***o prawda, sami wszyscy widzą, że każdemu zdarzają się słabsze dni, nie grają dobrze, robią głupie zagrania, czy po prostu nie dobiorą w czasie gry, czego przykładem może być chociażby mój ostatni turniej gdzie moi przeciwnicy po prostu dobierali lepiej, a ja w najważniejszych momentach grałem jak mała dziewczynka. ) Ja wiem, że są wakacje i część graczy pojechała na wakacje, a część najzwyczajniej w świecie pracuje w takich godzinach, że nie może przyjść, ale takich osób można policzyć na palcach jednej ręki, więc ja się pytam gdzie pozostali gracze z okolicy. Serio Flasher, izo, czy nawet ja jako "pseudo organizator" tak naprawdę musimy stracić cały dzień żeby zrobić turniej oraz później wrzucić wszystkie "papiery" na forum. Więc jak już mamy marnować dzień, to pokażcie, że warto :) #niemampomyslunahasztakaalejelubiewiecitakuzyje

Teraz już po napisaniu tego co myślę już zostało to co najważniejsze. Grałem Trap Quenem, 3:1 2 miejsce, więc nie jest źle.

Runda 1: vs Rock ( Gishki OTK )
G1: Rock wygrał kostkę i zaczyna. Summon Beautunaful Princess, z której efektu wezwał na pole Gishki Abyss, żeby wyszukać Gishki Vision. Następnie aktywował efekt Gishki Vision aby dobrać na rękę Gishki Zielgigas. Po czym oddał mi turę. Dobrałem kartę, zagrałem Pot of Duality, z której dobrałem Fiendish Chain, zrobiłem summon Traptrix Myrmeleo, wyszukałem Bottomless Trap Hole, którego zastartowałem razem z Fiendish Chain oraz Mystical Space Typhoon, zaatakowałem w jedynego potwora Rocka i oddałem turę. Rock dobrał kartę, którą okazała się kolejna Beautunaful Princess, z której wezwał Gishki Abyss, z którego tym razem wyszukał Gishki Shadow, aby dobrać Gishki Shadow. Następnie zagrał Salvage, aby dobrać na rękę zrzucone w ciągu ostatnich dwóch tur Gishki Vision oraz Gishki Shadow, z których dodał do ręki koleje kopie Gishki Zielgigas oraz Gishki Aquamirror. Na summon Gishki Zielgigas dostał w odpowiedzi Bottomless Trap Hole, po czym zasetował jedną kartę i oddał turę. W end phase na TiSa aktywowałem Mystical Space Typhoon. TiSem okazał się Royal Decree. Dobrałem kartę, zrobiłem normal summon Heroic Challenger - Assault Halberd, atak Traptrix MyrmeleoGishki Abyss, direct atak Heroic Challenger - Assault Halberd , z którego efektu dodałem kolejną jego sztukę na rękę, w main Phase 2 złożyłem Number 80: Rhapsody in Berserk, aby usunąć z grace Rocka Gishki Zielgigas oraz Gishki Aquamirror, które zostały w Grave po czym oddałęm turę. Rock dobrał kartę, zrobił normal summon Gishki Beast, na którego dostał Fiendish Chain, zasetował kartę i oddał turę. Dobrałem kartę, zrobiłem normal summon Heroic Challenger - Assault Halberd, atak w potwora rocka i dodanie kolejnej kopi Halberda. Zasetowałem Call of the Haunted i oddałem turę. Rock dobrał kartę, aktywował Reckless Greed, po czym aktywował  Shadowa i oddał turę. Dobrałem kartę zrobiłem kolejny summon Halberda zaatakowałem wszystkim i Call po trzeciego Halberda zakończył grę.

G2: Po side rock stwierdził, że zaczyna. Uśmiechnął się do siebie, bo dobrał idealnie. Zaczął Gishki Aquamirror aby wezwać Gishki Zielgigas używajać jako materiał kolejnego Zielgigasa, zasetował Kartę i aktywował Mound of the Bound Creator. Założył mi jakiegoś locka, którym się przejmowałem bo nie miałem jak tego obejść i pierwszy raz widziałem coś takiego. Rock oddał turę, ja dobrałem kartę, którą okazało się uwielbiane przez wszystkim Mystical Space Typhoon, które zagrałem na TiSa, którym okazał się Soul Drain, po czym normal summon Ice Hand i wyczyszczenie pola wbijaniem się na chama w Wielkeigo potwora Ice  oraz Fire Hand summonowanym z Ice  i ponowym summonem Ice. Rock został na topie a ja z Ice i 5 kartami w ręcę. Zasetowałem Fiendish Chain, Ring of Destruction oraz Mistake i oddałem turę. Rock dobrał kartę i oddał turę. Ja dobrałem kartę , zrobiłem normal summon Traptrix Myrmeleo, aby dodać do ręki Bottomless Trap Hole, atak w Rocka i set BTH. Rock dobrał kolejną kartę i oddał turę. W mojej turze zrobiłem summon Heroic Challenger - Assault Halberd zaatakowałem wszystkim, po czym w Main Phase 2 złożyłem Gagaga Cowboy aby spalić Rocka i pomóc mu w dobrej decyzji zmiany decku na coś stabilniejszego.
Niestety Hunt w 4 rundzie popsuł moje dobre zamiary. Eh Hunt... :P

Runda 2 vs Leo ( Leombi )

R1: Leo wygrał kostkę, po czym stwierdził, że nie wie jak z tym grać więc dał mi zacząć. Normal summon Traptrix Myrmeleo aby wyszukać Traptrix Trap Hole Nightmare, którego zasetowałem razem z Bottomless Trap Hole oraz Mystical Space Typhoon i oddałem turę. Leo dobrał kartę po czym zrobił normal summon Mathematician, na którego dostał profilaktycznego Bottomless Trap Hole, bo Leo gra głupie karty w decku i nigdy nie wiadomo co cię zaboli. Leo zrzucił do grave Shaddoll Dragon, którym zniszczył mojego Traptrix Trap Hole Nightmare, zasetował kartę i oddał turę. w End Phase zniszczyłem TiSa MST. Dobrałem kartę zrobiłem Normal summon Halberda i atak dwoma potworami i wyszukanie kolejnej kopi Halberda, zasetowałem kolejne MST i oddałem turę. Leo dobrał kartę zasetował Mostera oraz TiSa i oddał turę. Bałem się Torrential Tribute, więc przeszedłem od razu do Batle Phase, w którym zaatakowałem Myrmelo w zasetowanego potwora, którym się okazał Goblin Zombie, z któego dodał na rękę Zombie Master. Zaatakowałem jeszcze Halberdem i dodałem ostatnią kopie Halberda na rękę. Zasetowałem Ring of Destruction i oddałem turę. Leo dobrał kartę, Zrobił summon Zombie Mastera, którego zniszczyłem Ring of Destruction , po czym zasetował kartę i oddał turę. Dobrałem karte, zobaczyłem na stan życia wiec przeszedłem do Battlephase zaatakowałem wszystkim co miałem, po czym leo został na 500 LP, więc "Skilowo" aktywowałem MST, którym ustrzeliłem Black Horn of Heaven i zabiłem Gagaga Cowboy LEO.

G2: Leo ponownie dał mi zacząć, Niestety dobrałem 5 TiSów więc zasetowałem Call of the Haunted, Mirror Force, Mystical Space Typhoon, Shadow-Imprisoning Mirror i oddałem Turę. Leo zaczął ponownie z Matematykiem, z którego zrzucił Shaddoll Dragona, na odpowiedz którego aktywowałem SiMa, który dostał MST w chainie i Leo zniszczył Dragonem Mojego Mirror Forca. Zasetował 2 karty i oddał turę.  Dobrałem kolejną kartę, która była drugim Call of the Haunted, co mnie średnio ustawiało. Więc po prostu oddałem turę. Leo dobrał kartę zaatakował matematkiem i oddał turę. Ja w końcu dobrałem potwora jakim był Star Seraph Scepter, który na summon dostał Bottomless Trap Hole, więc dodałem do ręki Star Seraph Sovereignty i oddałem turę. Leo dobrał kartę kolejny atak Matematykiem i zasetował kartę. Dobrałem kartę którą okazał się Book of Moon, więc zasetowałem BoMa oraz Krzesło i oddałem turę. Leo zrobił normal summon Uni-Zombie na którego dostał BoMa, i oddał turę. Dobrałem MST, więc je zasetowałem i w End Phase dostałem na niego MST, Leo w swojej turze flipnął Uni-Zombie złożył BRD, po czym aktywował Foolish Burial, zrzucając Goblin Zombie, zrobił normall summon Zombie Master, wskrzeszając Uni-Zombie po czym scoopnąłem.

G3: Stwierdziłem, ze zacznę ja. Zacząłem od Pot of Duality, z którego dobrałem Traptrix Myrmeleo, zrobiłem summon Myrmy i dobrałem na rękę BTH, zasetowałem BTH oraz Mystical Space Typhoon, Fiendish Chain, Call of the Haunted i oddałem turę. Leo zaczął od set potwora i jednego TiSa ( Fiendish Chain), w którego dostał MST w End Phase. Dobrałem Star Seraph Scepter, z którego po normal summonie dodałem na rękę Krzesło i zaatakowałem w zasetowanego potwora, którym był Goblin Zombie, z którego dobrał na rękę Zombie Master. Oddałem turę. Leo zrobił normal summon Mastera, który dostał BTH, zasetował 2 Tisy i oddał turę. Ponownie bałem się jakiegoś durnego TT więc po prostu zaatakowałem oboma potworami, niestety Pałka dostała na deklaracje Dimensional Prison i oddałem turę. W następnej turze Leo zasetował potwora i oddał turę. Dobrałem kolejną Pałkę, więc zrobiłem normal summon Pałki, chain Krzesło i siadło całe combo, z którego złożyłem Evilswarm Ouroboros, zniszczyłem Efektem Pałki TiSa, którym się okazał Mirror Force, zaatakowałem w zakrytego potwora, którym był kolejny Goblin, dodał na rękę Mastera. W Main Phase 2 aktywowałem Efekt Oroborosa zrzucając mu z ręki włąsnie tego Mastera. W następnej turze leo dobrał kartę i aktywował Raigeki, po czym zasetował potwora i oddał turę. w End Phase akytowałem CotH, aby wezwać Pałkę, z której wyszukałem ostatnie krzesło i dobrałem kartę, zrobiłem normal summon dobranej Traptrix Dionaea, po czym Leo scoopnął.

runda 3: vs Kuzu (Qliphort)

G1: Wygrałem Kostkę , wiec stwierdziłem, że zacznę, dobrałem bardzo słabo, zasetowałem Mystical Space Typhoon, Call of the Haunted oraz Mirror Force i oddałem turę. Kuzu zaczą od wstawienie w skale Qliphort Disk oraz Qliphort Scout, na którego dostał MST, niestety w chainie odpalił Wavering Eyes, po czym pokazął mi Apoqliphort Towers i scopłem.

G2: zacząłem z normal summon Myrmy oraz zasetowałem Mystical Space Typhoon, Fairy Wind, Bottomless Trap Hole. Kuzu zaczął od Scouta w skali, na którego dostał, MST, zrobił normal summon Qliphort Carrier, na którego dostał BTH, zasetował kartę i oddał turę, dobrałem kartę, którą była Pałka, normal summon, niestety dostała Effect Veiler, zaatakowałem dwoma potworami i oddałem turę. Kuzu dobrał kartę, wstawił w skale 2 Qliphorty, po czym odpalił Wavering Eyes, w chainie dostał Fairy Wind i scoopnął.

G3: Kuzu zaczyna set 2 kart i normal summon Carriera. Dobrałem Kartę, aktywowałem Dark Hole i zrobiłem normal summon Myrmy wyszukałem BTH, zaatakowałem i zasetowałęm 4 karty, dwie z nich dostały w End Phase MST. Kuzu dobrał kartę, zrobił normal summon Qliphort Cephalopod, który wpadł w BTH zasetował kartę, która dostała z MST i zakończył turę. Dobrałem pałkę, zrobiłem normal summon dostała veilera wiec dwa ataki i koniec tury. Kuzu dobrał kartę pokazał, że topną Wavering Eyes i scoopnął.

Runda 4: vs Korni ( Nekroz )

G1: Korni wygrał kostkę, więc ja zacząłem. dobrałem pałkę i krzesło więc wstawiłem Ouroborosa, więc korni zaczął z 4 kartami a ja paroma tisami w tym Callem. Korni dobrał kartę, wstawił Nekroz of Trishula która wpadła w Traptrix Trap Hole Nightmare. W endphase aktywowałem Calla po pałkę, której dobrałem ostatnie krzesło. w mojej turzej odpaliłem efekt Oroborosa żeby zbaniszować Trishule z grava po czym call po krzesło efekt krzesła summon myrmy i atak krzesłem, chain Nekroz of Valkyrus, chain BoM na atakujacego moba i korni scoopnął.

G2: zacząłem Myrma po BTH. Set BTH, Mistake, Call, Fiendish. Korni normal summon Senju of the Thousand Hands, chain Mistake, korni oddaje turę, ja setuje kartę atak w senju. Korni normal summon Denko, ja liczę żę topnę pota, neistety przez 3 tury dobierałem same trapy a korni dokopał się do MST więc scoopłem.

G3: Generalnie nie pamiętam już, ale obaj się strasznie szybko wysypalismy z zasobów zadecydowało że zrobiłęm na końcu Miss playa. zamiast wstawić z Pałki i myrmy Dark Rebellion Xyz Dragon to wstawiłem Number 101: Silent Honor ARK, bo nie doczytałem pałki, przez co przegrałem, Gdybym to zrobił to Korni był by już martwy bo skończyły mu się zasoby. No nic mówi się trudno.

Ostatecznie 3:1 i drugie miejsce. Zero soli, bo przegrałem tylko przez swój błąd. Z nagród Archfiend Black Skull Dragon w UR więc turniej się zwrócił.

Side event z mojej perspektywy:

Side event miał wyglądać nieco inaczej, ale przyszedł mundek i stwierdził, że będzie śmieszniej i bardziej losowo jak co ture będą ludzie zmieniać deck. Postanowiłem, że tak zrobimy, bo pomysł jest naprawdę dobry i zminimalizuje krzyki ludzi " bo jego deck jest lepszy".

Na poczatku side eventu było 11 decków, przez co już przed 1 rundą wywaliliśmy ze stawki zombie, gdyż był za słaby, Kuzu na szybko złożył Ying Zanga, niestety nie skonsultował tego ze mną i deck był za silny, gdyż nie dość, żę był to pełny Yang zing to do tego pare banów sprawiło, że był nie do zabicia. Po rundzie pierwszej szybko wywalilem z niego pare sztuk kluczowych kart, żeby wyrównać go do pozimu stawki, i już było ok. Oraz wyleciał ze stawki Spelcaster, gdyż okazało się, że pomysł zrobienia Perfect Circla na obny power crep jest słaby ;/. Zostało wiec w stawce 10 tali:

1. Six Samurai ( Gate to nie wszystko )
2. Yang Zing ( tutaj po spiepszeniu konsystencji było naprawdę ciekawie )
3. Harpie ( Feather duster for the win )
4. Battlin boxer ( bardziej Battlin gagaga boxer )
5. Performapal ( nie wiem do tej pory jak tym mundek wygrał duel )
6. Noble Knight ( tak spiepszyłem temu konsytencje, żę działał lepiej niż zwykły ( może to te 6 rot ? xD )
7. Hero ( Free Startos )
8. Geargia ( stara dobra geargia na 3 geargia gerach )
9. Sylwan ( wszystkie reborny świata )
10. Ignite ( najbardziej bekowy deck, gdyż zawierał po 7 kopi każdego Comonowego Ignite 5 ROT, 3 Biblioteki, 2 Duże Ignity 1 Obeliska 1 chomika w main decku )

Z mojej strony kupa śmiechu jak ludzie co chwile wołali "Co robi Kur... ta karta", bo decki były składane w głównej mierze z kart Alfy, co sprawiało, że część była niemiecka. Patrzenia na graczy, którzy nie wiedzieli jak robić comba bezcenne. Oraz Spiny o Top Deck Reborn po stratosa bezcenne <3 )

Ale generalnie podsumowując. Side event wypadł bardzo dobrze, ale za równo średnio. Wyciągnąłem błędy oraz posłuchałem co trzeba zmienić i kiedyś ten side event powtórzymy, ale w tedy to już raczej na proksach i decki będą składane przez 1 max 2 osóby, które będą siedizeć razem nad deckami, żeby było bardziej sprawiedliwie, gdyż niestety powiedzenie wszystkim co robili decki "Popatrzcie jak są wyglądają decki złożone przezemnie i zrobcie konsystencją i mocą takie jak te i żęby miały przynajmniej po 1 oucie na każde zagranie innego decku w stawce", nie wystarczy :P

Tak czy siak, dzień bardzo na plus, niestety jednak zarówno ja jak i kuzu stwierdziliśmy, że było zostać w domu i dalej grać w Diablo :P
« Ostatnia zmiana: 10 Sierpień, 2015, 18:15:58 wysłana przez Fifi, Czak i Fifczak »

Odp: [2015-08-08][Wrocław] Kryptonim "Rebelia"
« Odpowiedź #6 dnia: 20 Sierpień, 2015, 12:41:23 »
0
Uwaga. Czy nikt nie widział pudełka tekturowego z nobleknightami??  Gdyż zginęło a zawartość była dość drogdrogocenna
. Proszę o kontakt jeśli ktoś coś wie

 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
8 Odpowiedzi
523 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 28 Luty, 2015, 23:21:34
wysłana przez rockmaniak
18 Odpowiedzi
779 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 12 Maj, 2015, 15:19:07
wysłana przez Razmus
21 Odpowiedzi
1134 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 08 Sierpień, 2015, 17:00:09
wysłana przez Zeref
23 Odpowiedzi
901 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 28 Sierpień, 2015, 10:29:09
wysłana przez Fifi
3 Odpowiedzi
506 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 30 Sierpień, 2015, 22:45:23
wysłana przez Hacker