Wątek: [2015-07-25][Białystok] Yuri Games "Wojna Kartonów"  (Przeczytany 404 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

[Białystok] Yuri Games "Wojna Kartonów" 2015-07-25 10 uczestników ORGANIZACJA WIĘCEJ INFO RANKING YUGIOH
Przebieg turnieju

Miejsce COSSY User Talia Punkty w turnieju Punkty rankingowe Ties
10301113753Tomasz J. (Kanashimi Tomo)Tellarknight128512562546
20302152550Szymon B. (West)HERO9569625453
30302152499Paweł Z. (Agreel)Yosenju9569437578
40302153021Marek B. (Stefan)Bujin9569437500
50302152573Krzysztof M. (Lincoln)Shaddoll6386562484
60302152536Szymon Z. (GieHa)Gravekeeper6386437515
70302154151Michał M. (-)Fluffal3193562500
80302152501Jerzy B. (Yuri)Burning Abyss3193562421
90302153044Gerard Z. (KoU)Volcanic3193375546
100302153019Paweł S. (-)Karakuri01437453

Yuri

[2015-07-25][Białystok] Yuri Games "Wojna Kartonów"
« dnia: 25 Lipiec, 2015, 22:38:38 »
0
Standingi

Rank   Player   Points   Ties
1   Jaszczuk, Tomasz (0301113753)   12   12562546 Satela
2   Bretner, Szymon (0302152550)   9   9625453 Hero
3   Zajczyk, Paweł (0302152499)   9   9437578 Yosenju
4   Białowieżec, Marek (0302153021)   9   9437500 Bujin
5   Macuta, Krzysiek (0302152573)   6   6562484 Shaddoll
6   Zubrzycki, Szymon (0302152536)   6   6437515 GK
7   Michałowski, Michał (9999000000)   3   3562500 Flufal
8   Białowieżec, Jerzy (0302152501)   3   3562421 BA
9   Zyśk, Gerard (0302153044)   3   3375546 Volcanik
10   Sidorowicz, Paweł (0302153019)   0   437453 Karakuri


Wow 10 osób i 4 rudny. Przybycie uśpionych graczy jestem dumny ;D Nowy lokal bardzo na plus spoko tur grałem sklejką BA i wiedziałem, że przewale ale chciałem grać na turku. Ogólnie masa missów więc nie bedę komentować. Wypadł Galaxy Cyclone a reszta to g***o ;D . Kolejny tur 15 sierpnia na 99% więc zapraszam gorąco :D
« Ostatnia zmiana: 25 Lipiec, 2015, 22:55:44 wysłana przez Yuri »

Kanashimi Tomo

Odp: [Białystok] Yuri Games "Wojny Kartonów"
« Odpowiedź #1 dnia: 25 Lipiec, 2015, 23:26:25 »
0
Skrótowy raport :

Spoiler

Helmet lvl max ;D

Wszystko cieszy. Nowe miejsce, duża frekwencja, spoko nagrody, oraz debiut Michała wraz z pluszakami :)

EDIT : Zapomniałbym, grałem tym samym buildem, co ostatnio. Zmienił się tylko side o parę kart ;)

« Ostatnia zmiana: 26 Lipiec, 2015, 09:36:18 wysłana przez Fallen Angel Tomo »
“Play interests me very much," said Hermann: "but I am not in the position to sacrifice the necessary in the hope of winning the superfluous.” - Alexander Pushkin

Odp: [Białystok] Yuri Games "Wojny Kartonów"
« Odpowiedź #2 dnia: 25 Lipiec, 2015, 23:33:42 »
0
No to tak:

Pierwszy pojedynek VS Marek i jego Bujin
1. Walka była całkiem wyrównana, kilka synchro z mojej strony susasnowo i yamato z jego, przy 3-4k hp u mnie jak i u przeciwnika na polu pojawił się skill drain.... a ja posiadając na ręce 2 Karakuri Komachi mdl 224 "Ninishi" Karakuri Ninja mdl 919 "Kuick"Karakuri Strategist mdl 248 "Nishipachi"Solar Wind Jammer nie mogłem nic zrobić. Po szybkiej analizie sytułacji wezwałem Solar Wind Jammer z nadzieją że Marek nie zabije mnie w tej turze oraz że dobiore mst. Ale los chciał inaczej i zesøaø Markowi Honesta LOSE
2. Na początku także dobrze szło jednak tak jak to było ostatnio przy 3-4k życia z obu stron zabrakło mi kontry na Torrential Tribute Marka i LOSE

Drugi Pojedynek VS (chyba) Gieha GK
1. Startowa ręka : 2x De-Synchro Mystical Space Typhoon Instant Fusion i jeszcze Karakuri Soldier mdl 236 "Nisamu" , los w tym momęcie chciał mi udowodnić że na 18 potworów w tej tali da sie nie dobrać żadnego przez 3 tury, kiedy już dobrałem Karakuri Strategist mdl 248 "Nishipachi" a na ręce miałem Iron Call, na polu pojawiło się Necrovalley które nie było problemem gdyż miałem 2 Mystical Space Typhoon ale GieHa musiał oczywiście wyciągnąć komendanta a na ręce mieć drugie Necrovalley. LOSE
2. Sytułacja bardzo podobna do pierwszej. LOSE

Trzeci Pojedynek VS Zyśk  Volcanic
1. Ręka startowa w pożądku, potwory, Trap Stun, De-Synchro, błąd z mojej strony był taki iż pośpieszyłem sie z wyprowadzaniem potworków i mój Karakuri Strategist mdl 248 "Nishipachi" oraz Hasztag wpadni w Volcanic Scattershot, były to moje jedyne potwory a kolejnych nie dobrałem więc LOSE, z mojej winy.
2. Los znowu chciał mi udowodnić że da się nie dobrać potworów od ręki startowej do 2-3 tury, na szczęście wpadł Wiretap oraz Trap Stun. Kiedy zaczeły pojawiać się potwory w mojej ręce zrobiłem szybki wysyp po bodajże.... no w sumie nic bo raz kolejny wpadłem w trapa na summon nie pamiętam co to dokładnie było. Sytułacja była jeszcze do uratowania, gdy nagle zyśk z uśmiechem na ustach strzelił mi w twarz kartą o efekcie: "zadeklaruj nazwe karty przeciwnik musi zrzucic wszystkie potwory o tej nazwie z reki do grv" (coś o podobnym eff moze xD, tak czy owak musiałem zrzucic 2 ninishi) a moimi potworami były oczywiście 2 Karakuri Komachi mdl 224 "Ninishi". LOSE
P.S. Jak na złość zagraliśmy 4fun i wszystko działało jak należy

Czwarty Pojedynek VS Michał Fluffal
1. Pierwszy żut oka na fluffala, pamiętałem o 2 pierwszych fuzjach, podczas tego pojedynku poznałem koejną- Frightfur Sheep. miałem sporo odpowiedzi na ten deck ale kiedy przyszło co do czego, zabrakło mi potworów. :D LOSE
2. Moja Ręka : Hasztag, Iron Call 2 De-Synchro Mystical Space Typhoon i jakiś trap, u obawie przed Frightfur Sheep na którą miałem tylko 2 odpowiedzi postanowiłem nie zużywać jedynego Dimensional Prison ani Bottomless Trap Hole i mieć nadzieje iż dobiore Karakuri Komachi mdl 224 "Ninishi" i będe Dźgał nim pluszaki, jednak jak od początku tego turnieju udowodnił mi iż nie moge na niego liczyć i do końca pojedynku nie dobrałem ani jednego potwora.

Panowała fajna atmosfera, była tylko jedna kłótnia (bez wymieniania imion) :) Szkoda æe nie wpadøo wiécej osób.

Common King Gru
« Ostatnia zmiana: 26 Lipiec, 2015, 12:04:11 wysłana przez Gruid »

Odp: [Białystok] Yuri Games "Wojny Kartonów"
« Odpowiedź #3 dnia: 26 Lipiec, 2015, 00:38:54 »
0
Dobra, teraz moja kolej. Nie będę Tomo i coś więcej napiszę. xD

Spoiler
Jako, że meta w Białymstoku nieco się zmieniła, jak widać postanowiłem wrócić do Hermita mimo braku Lose 1 Turna i Lightning Chidori. Głównie przez mniejszą ilość trapów i więcej opcji do side'u. Z jednej strony znikły Volcanic Scattershoty (które pożyczone przyszły do innego gracza ale olać to xD) oraz Ritual Beast Steedsy, a do tego mogłem spokojnie wrzucić do side'u 3x Flying "C". ;D Jak widać standingi to nawet jak widać wyszło na dobre. xd Przechodzimy do dueli.

R1: vs Wróżka/Lincoln (Shaddoll) 2:0
No i na start teammate, bo czemu nie. Również jest to jeden z powodów dlaczego wziąłem hermita który lepiej sobie radzi z dollem niż hero. ;D Oczywiście jak to można się domyśleć, miałem dosyć solidną przewagę, szczególnie gdy Yosenju Kama 1 z chęcią wskakiwały na łapę. Raz byłem blisko lose'a gdy zaatakował mnie Shaddoll Dragon przy około 1000 lp, na jedynym secia miałem jednak Fiendish Chaina. WIN.

R2: vs West (Hero) 0:2
Tu niestety miałem mniejsze szczęście. Może i ręce miałem niezgorsze, ale niestety, West miał trochę lepsze. xd Mimo De-Fusion na Masked HERO AcidBujintei Kagutsuchiego jako kontra na Elemental HERO Absolute Zero, ostatecznie skończyło się to na LOSIE.

R3: vs Michał (Furnimal) 2:0
Tym razem pierwszy duel z naszym nowym graczem. Niestety jakby nie spojrzeć, match-up dla niego jest równie niekorzystny jak dla prezydenta. Starałem się robić jak największy beatdown zanim się rozkręci, efektem jest Frightfur Wolf z 3 atakami który i tak wpadł w boma. Po kilku wjazdach, raz z pomocą Gagaga Cowboya, wygrałem obie gry. WIN.

R4: vs Yuri (BA) 2:1
Pod sam koniec kolejny teammate ze swoim niepełnym BA. Tu jednak było trochę ciężej, bo trapy nieco życie uprzykrzały (no kto by pomyślał ;D). Szczególnie upierdliwe były Mind Crushe których w sumie w wszystkich duelach się pojawiły raczej conajmniej 4 sztuki. W G1 było ciężej o tyle, że dobierałem deady i Yuriemu podchodziły odpowiednie karty. Dosyć bolesny był Skill Drain oraz Phoenix Wing Wind BlastYosenju Kama 2 jako zwieńczenie duela. BTH w Cir, Malebranche of the Burning AbyssYosenjus' Secret Move na Barbar, Malebranche of the Burning Abyss przy 300 lp za dużo nie pomogły. Na szczęście odpowiednie przeside'owanie się poprawiło nieco ten matchup mimo że zapomniałem przerzucić 2 kart. xD Już na start w 1. turze wszedł Dimensional Fissure i wyszukany z Pot of Duality Shadow-Imprisoning Mirror. Fissura dosyć szybko została odstrzelona z MST, a Raigeki Break wycelowany w SIMa został zanegowany z Yosenjus' Secret Move. W międzyczasie również wyskoczył Flying "C" który był skończył jako bait na Mind Crusha. Po jakimś czasie w końcu wygrałem. WIN.

Ostatecznie z nagród wyciągnąłem Harpist i jakiś crap. Dzięki wszystkim za turniej i do następnego!
« Ostatnia zmiana: 26 Lipiec, 2015, 01:36:43 wysłana przez Agreel »

KoU

Odp: [Białystok] Yuri Games "Wojny Kartonów"
« Odpowiedź #4 dnia: 26 Lipiec, 2015, 11:05:03 »
0
Dobra, czas na mój raport. Będę pisał z pamięci, bo notatek nie robiłem. A więc zacznijmy od raportu skrótowego:
Spoiler
Raport rozszerzony:

Przed turniejem czekanie na organizatora, od którego miałem pożyczyć deck i wymyślanie, że będę grał exodię w Volcanicu (w końcu jej nie zagrałem, bo nie chciałem dobierać deadów ;P)

R1 vs West (HERO)
G1 Pamiętam że zasetowałem potwora i 5 tisów i graj. Przez kilka tur się setowaliśmy żeby zakończyć z Dark Lawem w jego polu, na którego outów nie miałem. LOSE
G2 To samo jak w G1 tylko bez setowania się na początku. LOSE
Volcanic vs Świat 0:1

R2 vs Yuri (BA bez Dantech i Virgili)
G1 Pamiętam z tej gry tylko tyle, że przegrana dla mnie. LOSE
G2 Gra post side, który pięknie dochodził, więc luzik. Xyz Encore ładnie rozbrajał krzyże przeciwnika. W tej grze też, po użyciu Plantera dobrałem 2 BTS i takie "k***a c*****o" sobie myślę, a okazało się że zostały użyte w dwóch kolejnych turach (raz na Crane Crane'a i raz na Tour Guide From the Underworld). WIN
G3 Terminacja. Graliśmy do pierwszej krwii. Miałem kilka okazji żeby wpuścić damage, ale przeciwnik zawsze miał response, albo na summon albo na atak. W końcu opp dobrał foolisha z którego zrzucił Graffa, a z jego efektu wezwał z decku Barbara. Ja takie "O nie, nie mam reaponsu". Przeciwnik do mnie "To co, gra?", ja mówię, że tak. Opponent mi mówi, że mogłem to wygrać bo miałem reloada w grave i 3 scattery w mainie. Wkurw i sól takiego poziomu, że rzuciłem karty, wyszedłem przed sklep i tak mocno uderzyłem głową w ścianę, że wewnątrz sklepu było słychać ;p A morał z tej bajki jest taki, że jak opp pyta o response to sprawdzać trzeba też grave LOSE
Volcanic vs świat 0:2

R3 vs Gruid (Karakuri)
G1 Tak jak już opp to napisał, miał wybitnie c*****a rękę w przeciwieństwie do mojej. Szybko go wykończyłem. Co ciekawe, chciałem go dobić kukurydzianym statkiem, na bezpośredni atak aktywował D. Prisona, ja zachainowałem BoMa na target przez co nie zszedł, a przeciwnik grzecznie złożył karty, myślałem że scoopnął, a on pomyślał że atak zasetowanego pota przejdzie ;P WIN
G2 Szybki beatdown potworami z maina. W pewnym momencie lekka spina, ale doszliśmy do porozumienia :) i teraz, Gru, ja wcale nie miałem Mind Crusha, więc nie wiem o co chodzi xD WIN
Volcanic vs świat 1:2

R4 vs Lincoln (ShaddolLS)
G1 i G2 Winda której nie szło ominąć :( miałem podejrzenie że opp stackuje, ale okazało się że jego deck w jego rękach poprostu tak dobrze działa (Po grach kilka razy przetasował i zanim wyciągnął rękę mówił co będzie mógł z niej zrobić. Zawsze się zgadzało, a ja patrzyłem mu na ręce, więc wiedziałem że nie stackuje.) G1 i G2 LOSE
Volcanic vs świat 1:3

Z draftu Wavering Eyes  SR, Zefraxa, Flame Beast of the Nekroz SR plus jakieś 2 rarki.

Dziękuję ludziom obecnym na turnieju i dziękuję ludziom z którymi spędzałem afterparty, to był naprawdę genialny dzień (pomimo przedostatniego miejsca).
Do następnego. :)

West

Odp: [Białystok] Yuri Games "Wojny Kartonów"
« Odpowiedź #5 dnia: 26 Lipiec, 2015, 18:31:11 »
0
To i ja swój raport skrobnę.
Zacznę od tego, jak po drodze wpadłem na Yuriego, gdyż spóźniłem się na autobus i musiałem butować. Całe szczęście nie było daleko więc zdążyłem, wraz z organizatorem na czas. Po drodze pogadaliśmy sobie o nowej miejscówce, przyszłej współpracy ze sklepem.
Kiedy doszliśmy na miejsce okazało się że większość ekipy z Białego już przybyła, co nie było dla mnie dużym zaskoczeniem :P Pożyczyłem jeszcze tylko od Yuriego parę kart do extra, zakupiłem od KoU Goblindbergh'a i zacząłem wprowadzać zmiany do decku. Niestety dla mnie, nikt więcej nie miał tego czego potrzebowałem, więc nie szło ani kupić ani pożyczyć. Tylko skończyłem i rozpoczęła się pierwsza runda.

R1 Ja vs KoU (Volcanic)
G1 Na sam początek nic dobrego nie podeszło, na szczęście przeciwnikowi chyba też. Kiedy dobrałem parę opcji wpadłem z tisy oppa, jednak udało się z tego wyjść, wprowadziłem Dark Lawa i ostatecznie wykończyłem przeciwnika.
G2 Zacząłem bardzo dobrze, przeciwnik nie miał chyba szczęścia. WIN 2:0

1-0-0

R2 Ja vs Agreel (Yosenju)
Kiedy się dowiedziałem, że drugą rundę z Yosenem, no cóż, nie powiem że skakałem ze szczęścia, mimo wszystko zwykle gdy grałem z Hermitem Agreela dostawałem po d***e. Dlatego nie spodziewałem się takiego wyniku.
G1 Zacząłem ok, przeciwnik też nie miał najgorzej, ale wyraźnie brakowało mu Kamy 1 aby bouncować mi moje fuzje, czego z resztą najbardziej się obawiałem. WIN
G2 Niestety nie miałem side'u na yosena, więc zagrałem bez żadnych zmian, znów zacząłem dobrze, tym razem jednak przeciwnik miał trochę lepszą sytuację. Dostałem De-Fusion na ryj w Acida którym pozbyłem się D Fissury wystawionej przez oppa first turn, po zebraniu jeszcze paru materiałów na grave wystawiłem Absolute Zero i jeszcze jednego klocka (nie pamiętam co to było) i kiedy przeciwnik miał Kamę 1, Kamę 2 i Tsujika, najwyraźniej zapomniał że ma słup w pierdulum zone i nie bouncował mi Absoluta a zamiast tego użył Tsujika na dwójce a z jedynki i tsujika zrobił Kagu aby przeprowadzić trade z Zerosem, co się na nim zemściło gdyż Kagu zszedł w następnej turze od ataku Ankiego i opp został bez niczego. Jeszcze chwilę się poszarpał topdeckami ale ostatecznie WIN. 2:0

2-0-0

R3 Ja vs kot (Gravekeeper's)
G1 Dead na sam początek z mojej strony, same trapy bez potworów bądź opcji na wprowadzenie czegokolwiek. Chwilę się broniłem i ostatecznie padłem nie zadając żadnych obrażeń oppowi.
G2 Tutaj było już w porządku, fajnie dobrałem, nie było missów, ani żadnych epickich zagrań. WIN
G3 No cóż, przeciwnik zaczął, użył PoDa i dodał sobie Spy'a na rękę, nie przetasował kart na ręcę i dokładnie widziałem, że setuje właśnie przed chwilą dodanego Spy'a, czego i tak można się było domyśleć, na jego nieszczęście na pierwszą rękę dobrałem side, czyli Nobleman of Crossout i w jednej chwili wszystkie Spy'e poleciały na banish, oprócz tego miałem parę dobrych kart na ręce więc poszło gładko. WIN 2:1

3-0-0

R4 Ja vs Tomo (Satella)
Pojedynek o pierwsze miejsce, jak można się było spodziewać z Tomo oczywiście, nie miałem zbyt dużych nadziei a jej resztki zostały doszczętnie zgniecione wraz z pierwszymi draw'ami.
G1 Mogę tylko powiedzieć że było słabo, wystawiłem jednego xyz'a, którym chyba był Gagaga Samurai i który został zaraz po tym zniszczony. LOSE
G2 Wsideowałem 3 LIMy, 2 Double Trap Hole na summony deneba z Altaira oraz TKRO. Niestety dla mnie zacząłem, chociaż przyzwoicie jak na HERO, to bez żadnych trapów. Normal Monka, special Mista, search Mask Change, set Mask Change, graj. Tomo od razu rzucił Dark Hola, po czym poleciało MST na mojego jedynego seta. Miał co prawda tylko Unuka i Unuka, ale to mu wystarczyło aby zbić mnie do zera, poleciał jeszcze jeden DTH na Deneba co i tak wiele nie zmieniło przy moim braku możliwości zagrań. LOSE 0:2

3-0-1

I w taki oto sposób zakończyłem ten turniej 2 miejscem z wynikiem 3-1 z czego jestem jak najbardziej zadowolony. Z draftu poleciała jedna secretka, którą zgarnął Tomo tak więc wziąłem tylko jakiś crap do Zefr o którym mówili że najdroższy zaraz po Cyclonie i resztą szrotu który wypadł dla mnie.

Potem poszliśmy na Pizzę i Bubbletea. Reszta poszła do Expa a ja uznałem że należy już wracać. Tak też zakończył się dla mnie turniej tego dnia.

Nowa miejscówka jest jak najbardziej na +, dużo miejsca do grania w porównaniu do Gryfana. Mam nadzieję na więcej takich turniejów.
"The first step in solving any problem is recognizing there is one" - Jeff Daniels

"If the important thing is to participate, then it must also be important to participate in the work of avoiding participation. If anything can be considered experience, then the experience of not experiencing anything must also have value. Rather, nobody experiencing anything, could be a precious thing." - Hachiman Hikigaya

 

Podobne tematy Yu-Gi-Oh!

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
7 Odpowiedzi
694 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 13 Luty, 2015, 21:27:20
wysłana przez GieHa
5 Odpowiedzi
538 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 15 Luty, 2015, 20:40:53
wysłana przez Izorist
3 Odpowiedzi
451 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 19 Czerwiec, 2015, 17:26:28
wysłana przez noblun
4 Odpowiedzi
358 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 21 Czerwiec, 2015, 19:36:28
wysłana przez West
7 Odpowiedzi
527 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 21 Lipiec, 2015, 15:39:51
wysłana przez Nikita Chruszczow